druga_strona
11.01.05, 17:39
Małżeństwo z rozsądku. Może to jest jakiś pomysł na brak odpowiednich
kandydatów na partnera w małżeństwie. Taka forma związku przeciwna do
konkubinatu. Każdy mógłby realizować swoje ambicje i potrzeby. Rodzaj umowy
między dorosłymi ludźmi, bez miłości, bez uczuć, z wyłącznością seksualną,
intercyzą przedmałżeńską, ......... Kto wie, może to konieczność w tych
zabieganych czasach.
Co o tym myślicie? Jakieś za lub przeciw.