Dodaj do ulubionych

Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw.

11.01.05, 17:39
Małżeństwo z rozsądku. Może to jest jakiś pomysł na brak odpowiednich
kandydatów na partnera w małżeństwie. Taka forma związku przeciwna do
konkubinatu. Każdy mógłby realizować swoje ambicje i potrzeby. Rodzaj umowy
między dorosłymi ludźmi, bez miłości, bez uczuć, z wyłącznością seksualną,
intercyzą przedmałżeńską, ......... Kto wie, może to konieczność w tych
zabieganych czasach.
Co o tym myślicie? Jakieś za lub przeciw.
Obserwuj wątek
    • Gość: iksinski Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 18:11
      hej kolego!
      co cię naszło na tematy społeczne??? najpeirw dzieci po 40 teraz malzenstwo z
      rozsadku. Nie martw się jeszzce sie zakochasz :)))
      • druga_strona Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 11.01.05, 18:16
        To właśnie chcę się teoretycznie przygotować . ;-)))))
        • alpepe Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 11.01.05, 18:18
          dobre! Ale iksińska udająca iksińskiego miała rację :)
          • Gość: iksinski Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 18:19
            Cieszę się, że przyznałaś mi rację, ale pozbawiłaś mnie męskości ;-) niesłusznie
            • alpepe Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 11.01.05, 18:22
              oj, rzadko się zdarzają mężczyźni z takim potencjałem empatii. Sorry, za
              werbalną kastrację, cofam słowa.:)
              • druga_strona Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 11.01.05, 18:26
                No a kastracja, nawet ta werbalna, jest dla faceta traumatycznym
                przeżyciem . ;-)
                • alpepe Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 11.01.05, 18:27
                  ech, prawdziwemu facetowi ani golenie nóg, pach i spółki, ani płacz przez
                  kobietę, ani werbalna kastracja niestraszne!!!
                  • druga_strona Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 11.01.05, 18:30
                    To może tylko ja taki jakiś wrażliwy jestem.

                    Golenie nóg – jejku dobrze, że nie woskowanie.
                    • alpepe Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 11.01.05, 18:42
                      m.e.t.r.o.s.e.k.s.u.a.l.n.y???? ;)
                      • druga_strona Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 11.01.05, 18:46
                        alpepe napisał:

                        > m.e.t.r.o.s.e.k.s.u.a.l.n.y???? ;)

                        O jejku. Nie wiem co to znaczy, ale dla jasności jestem hetero i jestem z tego
                        dumny. :-DD
                        • alpepe Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 11.01.05, 18:49
                          druga_strona napisał:

                          > alpepe napisał:
                          >
                          > > m.e.t.r.o.s.e.k.s.u.a.l.n.y???? ;)
                          >
                          > O jejku. Nie wiem co to znaczy, ale dla jasności jestem hetero i jestem z
                          tego
                          > dumny. :-DD

                          Oj, metroseksualny, to mężczyzna wrażliwy, ale i zadbany, nawet do przesady, bo
                          z outfitu przypominający faceta zorientowanego na facetów....
                          Masz google, to sie poducz, bo nastepnym razem nie będziesz wiedział, czy to
                          komplement czy obraza ;)
                          • druga_strona Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 11.01.05, 18:57
                            To już wiem. Zdecydowanie nie jestem metroseksualny. :-)
    • six_a Re: przeciw - szkoda czasu nt 11.01.05, 19:05

    • Gość: Anna Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. IP: *.elisa-laajakaista.fi 11.01.05, 20:16
      Czy ty udajesz glupiego, czy jestes glupi?
      Wszystkie te panienki co to poluja na "ustawionych" facetow daza do malzenstwa z
      rozsadku. Niejedna potrafi bardzo uwaznie upatrzyc "ofiare" zanim zdecyduje sie
      w jej zakochac...Jedyne co w takim malzenstwie brakuje jest calkowita
      szczerosc.Ale malzonkowie rzadko sa calkowicie szczerzy wobec siebie. Nawet
      przeprowadzono badania,ktore potwierdzily, ze najszczesliwsze pary malzenskie
      byly tzw. niekonfliktowe i ograniczana szczeroscia.
      Co wiecej w tej rzeczy panuje rownouprawnienie- tzn. panowie postepuja podobnie.
      Nieco inne sa tylko ich kryteria. Zauwaz-jedna dobra do lozka/zabawy... inna z
      tzw. dobrej rodziny, pozadna, na zone sie nadaje..
    • Gość: kohol Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. IP: *.crowley.pl 12.01.05, 14:08
      Małżeństwo z rozsądku to niekoniecznie brak miłosci.
      Na przykład kocham mojego męża. Rozsądnie więc jestem z nim, bo bez niego
      byłoby mi źle. Byłabym nierozsądna nie będąc z osobą, którą kocham, przy braku
      przeciwwskazań :D
    • true_oveja Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 12.01.05, 14:51
      eeeeeeeee ale po co?
      • druga_strona Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 12.01.05, 15:44
        Po co?
        Wyniki badań przeprowadzonych za naszą zachodnia granica (gdzie przyrost
        naturalny jest ujemny) przedstawiają szokujące dla mnie dane. Około 44%
        badanych (zarówno kobiet jak i mężczyzn) deklaruje niechęć do posiadania
        dziecka ze względu na brak odpowiedniego partnera. Dopiero na drugim miejscu
        znajdują się względy ekonomiczne. Ma to fatalny wpływ na gospodarkę kraju.
        Zatem, czy małżeństwo z rozsądku nie byłoby jakimś rozwiązaniem?
        • true_oveja Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 13.01.05, 10:57
          stary przeciez napisales że w takim malzenstwie ma byc rozdzielnosc majatkowa,
          seksualna etc. no wiec jak przepraszam te dzieci mialyby powstac bez wspolnoty
          seksualnej? moim zdaniem post poczatkowy jest bez sensu.
          Bo wiesz od gospodarki kraju wazniejsze jest takze zdrowie psychiczne
          ewentualnego potomka. Ludzie to nie kroliki, nie mozna ich tak po prostu
          rozmnozyc.
          • Gość: druga_strona Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:56
            > stary przeciez napisales że w takim malzenstwie ma byc rozdzielnosc
            majatkowa,
            > seksualna etc

            Czytaj dokładnie - rozdzielność majątkowa, to się zgadz, ale seksualna
            wyłączność - taka wierność bez miłości
            • true_oveja Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 13.01.05, 13:06
              no to faktycznie opacznie to zrozumialam. Niemniej jednak moim zdaniem tego sie
              nie da osiagnac i jest to zwykle tchorzostwo - zeby tylko z kims byc.
              zdecydowanie przeciw
    • pimpek_sadelko Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 12.01.05, 15:11
      bardzo to smutne. tytylul watku zmienilabym na "małżeństwo ze strachu przed
      samotnoscia". nie widze innego powodu, zeby barac udzial w takim smutnym
      przedsiewzieciu.
    • sol_bianca Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 12.01.05, 15:25
      A nie można realizować ambicji i potrzeb w pojedynkę?
      • druga_strona Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 12.01.05, 15:45
        We dwoje jest łatwiej. Prawda?
        • true_oveja Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 13.01.05, 11:00
          pod warunkiem że te osoby ktorych laczy zdaje sie tylko papier maja ochote
          respektowac swoje wzajemne ambicje i potrzeby. Ale powiedz no mi w imie czego w
          takim razie? Zeby kurde tylko miec obraczke na palcu? Powtarzam - bez sensu
          • Gość: druga_strona Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 13:00
            Ale powiedz no mi w imie czego w
            >
            > takim razie?

            Np. żeby mieć dzieci - przedtawiam to w innym poście w tym wątku
            • Gość: Wojtek Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. IP: 213.25.168.* 13.01.05, 13:11
              Własnie
              Do tego jezeli małzonka jest cienka z angielskiego.
              Taka dzieci dobrze nie wychowa!
              • druga_strona Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 13.01.05, 17:40
                Wbrew pozorom to co napisałeś nie jest pozbawione sensu. Przecież mamy biura
                matrymonialne, które zajmują się kojarzeniem par. Chyba podaje się tam
                wymagania co do partnera – żeby posiadał odpowiednie wykształcenie, miał
                odpowiedni wzrost, ..........., znał angielski.
                Powiedzmy jest sobie jakiś bogaty pan, wiek ok. 45, który koniecznie chce mieć
                dziecko. Idzie do takiego biura i „zamawia” wiek:28-35 lat, wysoka blondynka z
                wyższym wykształceniem.
                A kobieta, która by odpowiedziała na ten anons, też dla dziecka, miała by
                wymagania - musi być bogaty.
                I mamy parę. Zarówno on i ona zaspokajałaby potrzeby – wszyscy byliby
                szczęśliwi.
                • Gość: Prosta dziewczyna Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. IP: *.icpnet.pl 13.01.05, 17:44
                  Ale ty nie znasz:))))
                  • druga_strona Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. 13.01.05, 17:46

                    > Ale ty nie znasz:))))

                    Nie rozumiem - możesz to rozwinąć? Czego nie znam?
                    • Gość: Socjologia Angielskiego!!! IP: *.icpnet.pl 13.01.05, 17:49
                      • druga_strona Re: Angielskiego!!! 13.01.05, 17:51
                        Nie muszę znać - mam od tego pracowników :-)))))
    • Gość: mm Re: Małżeństwo z rozsądku -- Za i przeciw. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 13:44
      eeee tam:>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka