Gość: zoska
IP: *.cst.tpsa.pl
12.01.05, 11:15
moj maz ostatnio ma nowe hobby, chce z kolegami lazic po starych bunkrach
itd. ja jestem panikara i boje sie o niego, i nie chce go puszczac na takie
wyjazdy. Jego koledzy juz gdzies byli w takim miejscu, nic im sie nie stalo
wrocili zadowoleni. Teraz szukaja nowego miejsca na wyprawe. Problem tkwi w
tym, ze oni szukaja miejsc w ktorych nikt wczesniej nie byl (ewentualnie
podobni do nich zapalency), jakichs starych, niezabezpieczonych tunelow, z
wejsciami gdzies w lesie itd. Niestety sa zupelnie nieodpowiedzialni - mysla,
ze jak maja latarke, jedzenie i nieprzemakalne buty to nic im sie nie stanie.
Co Wy myslicie o takich "niebezpiecznych" zainteresowaniach i jak radzicie
sobie z lekiem? zaznaczam, ze chlopaki nie sa supermanami, sa zwyklymi
kolesiami ktorzy wlasciwie nie uprawiaja zadnych sportow, wiec z kondycja tez
nie jest najlepiej.