Gość: Akinimod
IP: *.lns3-c8.dsl.pol.co.uk
13.01.05, 22:26
Mam problem, o ktorym nie umiem z nikim porozmawiac. Kiedy sama sie nad tym
zastanawiam taki dylemat w wieku 21 lat wydaje mi sie zalosny, ale mimo to nie
potrafie przestac o tym myslec.
Problem jest trywialny – nie jestem zadowolona z moich piersi. Jestem szczupla
i wysoka, nosze rozmiar 75 B, w porywach C, ktory podejrzewam ze wyglada nawet
dosc proporcjonalnie. Po okresie nastoletnich kompleksow na punkcie piersi co
wiecznie byly za male, nauczylam sie je tolerowac. Co wiecej, byl czas kiedy
przytylam i dobilam do rozmiaru D i wtedy bardzo nie lubilam ani swojego
biustu ani swojego ciala. Wiem, trudno mi dogodzic. Tak czy inaczej, do
niedawna mialam wrazenie, ze w procesie dorastania wyroslam ze szczeniecych
kompleksow.
Niestety, ostatnie wydarzenia zmienily troche moj poglad. Chodzi o mojego
chlopaka, z ktorym znamy sie juz dwa i pol roku, a szesc miesiecy temu
zamieszkalismy razem na dobre. Mam wrazenie, ze on po cichu fascynuje sie
naturalnymi, duzymi biustami innych kobiet. Kiedy czasem razem ogladamy filmy
porno albo rozmawiamy o urodzie kobiet, on wspomina, ze podobaja mu sie duze
piersi (pod warunkiem, ze nie sa wypelnione silikonem). Przy tym oczywiscie
zapewnia mnie, ze kocha moj biust i ze w koncu nie liczy sie rozmiar, ale to
jak piersi reaguja na pieszczoty, jednak mnie te argumenty juz przestaly
przekonywac. Do niedawna jakos tam radzilam sobie z ta sytuacja, zwlaszcza, ze
nasz zwiazek jest poza tym naprawde udany i nie widzialam sensu w szukaniu
dziury w calym, jednak glupia rozmowa kilka dni temu sporo zmienila.
We wtorek siedzielismy sobie razem z ukochanym i jego bliskim
przyjacielem/kolega po fachu w domu, po obiedzie. Oni grali na gitarach, ja
udawalam, ze sie ucze na kanapie i co jakis czas wrzucalam swoje trzy grosze
do rozmowy. W pewnym momencie moj luby zaczal opowiadac pewna historie z pracy
(jest pediatra), kiedy to ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu w jednej ze
szpitalnych sal podczas obchodu zastal polnaga dziewczyne, ktorej wlasnie
robiono EKG, czy tam jakas inna sonde serca (wybaczcie ignorancje, nie param
sie medycyna). Miala na sobie krotka spodniczke i rozpieta koszule, ktora
odslaniala piekny, duzy, kragly i jedrny biust o bardzo milych dla oka
proporcjach, zaskakujacych u trzynastolatki. Ukochany szybko przelknal sline i
taktownie wyszedl z sali (tu akurat mu wierze) i to bylby koniec historii,
jednak entuzjazm i podziw z jakim opowiadal o jej duzych, okraglych piersiach
nie daje mi spac.
Kompletnie stracilam ochote na seks (zwykle mam bardzo duze libido) i nawet
nie umiem mu podac prawdziwej przyczyny – po prostu ucze sie do pozna w nocy.
Moja reakcja wydaje sie mnie samej zupelnie irracjonalna do calej sytuacji, co
nie zmienia faktu, ze historia z jedrnymi piersiami w roli glownej potwornie
mnie gryzie. Wiem, ze to glupie, ale mam wrazenie, ze jego entuzjazm dla
duzych biustow jest atakiem na moja kobiecosc, ktora zalosnie sprowadza sie do
subtelnej pary piersi w niewielkim rozmiarze.
Podzielilam sie z wami moimi najglebiej skrywanymi myslami, o ktorych nie
umiem z nim porozmawiac, chociaz wydawalo mi sie, ze moge mu powiedziec
wszystko. Przyznam, ze nie bardzo wiem, co z tym robic i ze sama juz nie wiem,
czy histeryzuje czy moze mam zalosnie skrywane kompleksy, do ktorych nie
przyznaje sie sama przed soba.
Sorry za dlugosc postu, dziekuje za cierpliwosc.
Pozdrawiam,
Akinimod.