Dodaj do ulubionych

Wprost mieć i być

IP: *.in-addr.btopenworld.com 15.01.05, 02:04
Sorry Babo, ale dopiero po trzch tygodniach wrocilam na forum i zauwazylam
pytanie do mnie skierowane w sprawie octu malinowego. Przepis stospwany od
lat pochodzi od mojej znajomej szkockiej hrabiny acz polskiego pochodzenia.
Kilogram swiezych lub mrozonych malin zalewam litrem octu winnego w szklanym
lub emaliowanym naczyniu (bron Boze, nie w aluminiowym, bo ocet wchodzi w
reakcje z aluminium i ponoc odklada sie w mozgu powodujac Alzheimera...)
Trzymam tak przez tydzien, potrzasajac od czasu do czasu, aby maliny opadly
na dno.
Nastepnie do calej tej brei wrzucam 2-3 szklanki cukru i zagotowuje na wolnym
ogniu - 10 minut. Potem starannie odcedzam, przelewam do butelek i korkuje.
Wychodza trzy butelki intensywnie czerwonego i bardzo aromatycznego octu.
Dobry jest do salatek, carpaccio z ryb i miesa, a takze glazurowania (po
uprzednim odlaniu tluszcu) wszelkich sosow wycieklych z pieczonego miesa.
Ocet malinowy jest najlepszy jak dojrzeje w butelce pare miesiecy, ale mozna
uzywac natychmiast. Jedna butelke sobie, dwie pozostale - na prezenty,
zwlaszcza w ladnych rustykalnych butelkakch z recznie napisana etykieta na
szarym papierze, zawsze wzbudza entuzjazm wsrod obdarowywanych.
Przepraszam Pania Kinge Dunin, ze nie na temat. Domagalik jest faktycznie
bardzo smieszna, zwlaszcza z ta zona Rokity, jak jej tam....
Obserwuj wątek
    • Gość: dzaga Re: Wprost mieć i być IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 08:30
      hehe ... Buba zondzi ... ale ad rem panowie ... Mozna Dunin lubic lub nie ale
      co do tego, ze 'Wprost' ma porazajaco niski pozim nie ma chyba watpliwosci?
      Ostatnio mialem w reku numer gdzie udowadniano, ze jedzenie duzej ilosci
      kalorii nie tuczy- ten mit to spisek antyamerykanskich lewakow .
    • Gość: Queen Kinga II TA żona Rokity, JAK JEJ TAM... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 09:23
      Pani King-size Felietonistka jest dzisiaj ambitna (cytuję):
      "Godność osoby ludzkiej na tym się bowiem zasadza, że nie służy ona niczemu i nikomu.
      Osoba ludzka sobie jest i już. ZOSTAWMY JEDNAK NA BOKU FILOZOFIĘ (podkr. moje) i dopuśćmy
      mniej wyrafinowane odpowiedzi."
      Te trzy głupie zdania potwierdzają, że FILOZOFIA zawsze, nieodmiennie pozostaje DALEKO
      OBOK rwącego, POZBAWIONEGO SENSU słowotoku Pani Dunin.
      Więc przejdźmy od razu do "mniej wyrafinowanych odpowiedzi".
      Do mniej wyrafinowanej odpowiedzi na temat octu oraz godności osoby ludzkiej wyrywa się
      niezawodna Buba Prymuska felietonowych korepetycji Pani Dunin. Oddajmy głos Pani Bubie
      (cytuje):
      "Domagalik jest faktycznie bardzo smieszna, zwłaszcza TA żona Rokity, JAK JEJ TAM...."
      • Gość: Mikki Re: TA żona Rokity, JAK JEJ TAM... IP: *.augustow.mm.pl 15.01.05, 21:46
        Odpowiedz jeszcze mniej merytoryczna, wybaczy pan/pani... W dodatku nieuwaznie
        czytamy...
    • zuzannaniedziela Nelly Rokita ponoc miala jakies szkolenia wZSRR 15.01.05, 12:56
      :-))) a tak teraz szczekajá glosno. Miec i byc zgadzam sie :-)) A dla choloty
      ideologia.
      • Gość: PATI Re: Nelly Rokita ponoc miala jakies szkolenia wZS IP: *.uz.zgora.pl 17.01.05, 14:49
        Nelly to chyba nie jest chrześcijańskie imię? Może się mylę, bo się nie
        znam :), babą tylko jestem <hahaha>
        • Gość: Buba Re: Nelly Rokita ponoc miala jakies szkolenia wZS IP: *.in-addr.btopenworld.com 17.01.05, 21:31
          Zato twoje myslenie, PATI, jest jak najbardziej chrzescijanskie, a raczej
          powiedzialabym polsko-katolickie w jego najpospolitszej odmianie. Przestan
          weszyc, policz gwiazdy, poczujesz sie lepiej
    • Gość: devil Re: Wprost mieć i być IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 21:16
      "No jasne, z całą pewnością mądry i szlachetny plan Balcerowicza służył właśnie
      temu, żebyśmy zrezygnowali z "mieć" na korzyść "być". Żebyśmy nie mieli lodówek
      i kupowali dokładnie to, co potrzebne, i tylko tyle, ile nam potrzeba.
      Drobiazg, że gdybyśmy wszyscy tak postępowali, kapitalizm szlag by trafił.
      Kapitalizm bowiem, żeby się kręcić, potrzebuje zakupów, zakupów i jeszcze raz
      zakupów."

      Wydaje mi się że K.Dunin źle interpretuje słowa Domagalik. Podany przykład
      lodowki sugeruje, iż słowo "mieć" zostało użyte przez Domagalik w sensie "mieć
      zgromadzone". Gromadzenie było natomiast tym z czym w PRL-u stykaliśmy się
      codziennie, jeśli jakiś towar został rzucony na rynek - należało go jak
      najszybciej zgromadzić aby starczył na okres podczas którego go na rynku nie
      było. Dotyczyło to głównie produktów żywnościowych, a zwłaszcza mięsa. Reformy
      rynkowe rozwiązały ten problem. Pani Feldman żyjąc w PRL-u bez lodówki mogłaby
      jeść szynke co najwyżej raz na dwa-trzy tygodnie, teraz może to robić
      codziennie. Czyli życie w PRL-u bez lodówki było praktycznie niemożliwe, dla
      Pani Feldman jedynym uzasadnieniem posiadania lodówki wtedy były problemy w
      zaopatrzeniu. Przeciez dla osoby która stołuje się na mieście, a jedynym
      posilkiem zjadanym w domu jest kilka plastrow szynki lub sera położonego na
      suchym chlebie lodówka nie jest potrzebna. Tekst typu "Żebyśmy nie mieli
      lodówek" jest bez sensu bo zaklada jakoby inny ludzie mieli potrzeby podobne do
      K.Feldman. A to przeciez bzdura. Jezeli ktos gotuje w domu to chyba logicznym
      jest ze lodowka jest mu potrzebna. Tak samo zalozenie jakoby pani Feldman byla
      jakims dziwacznym kosumentem i masowe pojawienie sie takich konsumentow
      spowodowaloby zeby kapitalizm szlag trafil. W tym wlasnie tkwi siła kapitalizmu
      że by nie trafił. Bo jakaż jest roznica dla producenta czy pani Feldman kupi
      sobie 30 razy w miesiącu po kilka plastrow szynki czy kupi pół kilo raz na
      jakiś czas. Gorzej mają oczywiście producenci lodówek ale lepiej bary i
      restauracje gdzie się Feldman stołuje. To jest właśnie kapitalizm, preferencje
      konsumentow się zmieniają - ktoś traci ale też ktos zazwyczaj zyskuje.
      I ma racje Domagalik nazywając to ekonomiczną wolnością.
      • bombelinka Re: Wprost mieć i być 27.01.05, 18:29
        devil :)
        nic dodac nic ujac!
    • Gość: lech X Re: Wprost mieć i być IP: 195.117.200.* 16.01.05, 16:36
      "Wprost" to bardzo dobry tytuł. Ja bardzo lubię felietony Macieja Rybińskiego,
      Jana Winieckiego, Leszka Balcerowicza i jeszcze parę innych. No chyba "Wysokie
      obcasy" nie pretendują do wyższego poziomu. Ciekaw też jestem, dlaczego p.
      Kinga uważa M. Domagalik za biedną. Babska zawiść?
    • kataryna.kataryna Re: Wprost mieć i być 16.01.05, 19:52
      "Oraz dla Nelly Rokity - przyszłej prawicowej pani premierowej dobrze zacząć
      się podlizywać już dzisiaj. Żeby w przyszłości i mieć, i być."


      Obrzydliwa sugestia ale być może Dunin sądzi innych podług siebie. Idąc tym
      tokiem rozumowania, czy tym atakim na Wprost pani Dunin chciała się podlizać
      Polityce?
    • Gość: hel Re: Wprost mieć i być IP: *.geo.uw.edu.pl 18.01.05, 11:48
      Brawo Kinga! Błyskotliwe i wnikliwe. Tak trzymaj!
    • Gość: alan Re: Wprost mieć i być IP: *.in-addr.btopenworld.com 18.01.05, 18:55
      Droga ,Szanowna, Wspaniala...

      Uwielbiam Pani felietony, nie wiem czy zawsze sie z nimi zgadzam, ale porywa
      mnie blyskotliwoas, pomyslowosc i ODWAGA. Ciesze sie ze sa w Polsce ludzie
      broniacy wlasnych przekonan, majacy swiadomosc przeszlosci, otwarcie broniacy
      praw gejow i lezbijek, ludzie ktorzy beadac feministami potrafia zauwazyc falsz
      i karierowiczostwo pania domagalik(specjalnie z malej), ktora stanowczo
      feministka nie jest, jest- tylko zezloszczona i wypelniona nienawiscie bez
      jakichkolwiek ambicji budowania czego kolwiek -istota .
      Ten bardzo mi sie podoba, podoba mi sie argumentacja i zgadzam sie z nia. A
      wprost(znowu specjalnie) nie czytam, bo po co. Wyspokie Obcasy, szczegolnie
      Pani felietony, wystarcza. Podobnie widzimy swiat, choc moze mnie brakuje
      dlugoletniego doswiadczenia. Bardzo smieszyl mnie felieton Pieprzenie Archetypu-
      ja tez nie lubie nawiedzonego i switobliwego Wojtka. Pozdrawiam
      Ps.Ciekawe czy Pani czyta te komentarze.
      • Gość: eleo Re: Wprost mieć i być IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.05, 00:39
        pewnego razu pani domagalik w programie tomasza lisa nazwała się feministką :)
    • Gość: xyz Re: Wprost mieć i być IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 20:57
      Felieton świetny, gratulacje. Domagalik funkcjonuje bardziej jako przystojna
      blondynka niż dziennikarka. Do powiedzenia ma niewiele. A Wprost świetnie
      podsumowane.
    • Gość: Gitar Re: Wprost mieć i być IP: *.chello.pl 20.01.05, 01:40
      Pani Kingo! Cósik mi się wydaje, że tego felietonu niektórzy długo Panie nie
      zapomną. Takie czasy! W razie co, służę wszelką pomocą: wiktem, opierunkiem i
      ciepłem mojej rodzinki.Tulę Panią do serca!
    • ton9 Re: Wprost mieć i być 20.01.05, 23:01
      A ja tam, zamiast mieć, czy być, wole dobrze zjeść :)))

      PS. A tak w ogóle to jest znacznei więcej czasowników, niż tylko te dwa "mieć" i "być". Jest "musieć, "móc", "iść", "pić", "jeść" ...
    • Gość: Mikojau Konsekwentna inaczej IP: *.wilkowice.sdi.tpnet.pl 22.01.05, 23:24
      Zgadzam sie z p. Dunin, ze udzial krytykow komuny i nomenklatury na
      lamach "Wprost" jest malo rozsadnym posunieciem.

      Ale p. Dunin ze swoimi prztyczkami pod adresem Balcerowicza czy kapitalizmu
      jest rownie zenujaca na lamach gazety funkcjonujacej jako dodatek do dziennika
      wydawanego przez tych, ktorzy Balcerowicza przez lata promowali i ktorzy z
      tegoz kapitalizmu maja forse, zeby p. Dunin placic honoraria za
      jej "buntownicze" felietoniki. Coz, niekonsekwencje zarzuca sie innym latwo,
      trudniej samej byc bardziej konsekwentna, zwlaszcza gdyby trzeba bylo na tym
      stracic ladnych pare zlotych.
    • Gość: Jaca A czytajac GW trudno nie odniesc wrazenia... IP: *.autocom.pl 28.01.05, 21:04
      ... ze ani wolnorynkowy, ani katolicko-obyczajowy "dogmat" nie jest tu mile
      widziany. A redaktorem naczelnym jest kumpel Kiszczaka i Urbana.
    • Gość: Robert babochłop IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 01.02.05, 05:04
      idz ty sie leczyc lezbo jedna.
    • Gość: Marlos Ta Dunin to specyficzny przypadek psychopatki IP: 212.244.68.* 01.02.05, 09:56
      Ta Dunin to kobieta? Psychopatka ? Jakaś durna feministka ? Wygląda na zdjęciu
      jak nieszczęsna kobieta która wyżywa sie na kim sie da wokoło . Na szczęście nie
      kupuje juz od dłuzszego czasu Wyborczej , odkąd ton zaczęli w niej nadawać
      zwolennicy Belki, Kwaśniewskiego i całego tego "bagienka" III RP
      • Gość: Atlantyk Daj nam Boże więcej takich psychopatek IP: *.urpl.gov.pl / *.unused.zigzag.pl 01.02.05, 12:54
        Chcąc poczytać coś o wspaniałych prognozach pogody na lato, wszedłem na
        internetową stronę "Faktu". Zamiast prognozy natknąłem się na jakieś ujadanie
        pod adresem Kingi Dunin, która jakoby prowadzi nagonkę na Domagalik, podobno
        bez precedensu w polskim życiu publicznym. Nie kupuję "Faktu", bo szkoda mi
        czasu i pieniędzy. W formie elektronicznej znalazłem tylko skrót tych bredni,
        więc nie wiem co tam jest dalej. Wiem natomiast, że w dziedzinie
        bezprecedensowych nagonek nikt nie przebije tygodnika "Wprost", z czasów
        oskarżenia Oleksego o szpiegostwo. To było prawdziwe mistrzostwo świata.
        Nawiasem mówiąc i "Wyborczej" należą się za tamte świństwa wyrazy antyuznania,
        chociaż trzeba przyznać, że po latach Adam Michnik - w przeciwieństwie do
        żurnalistów z "Wprost" - potrafił przyznać się do błędu. Dziś "Wprost" jest
        wzorcowym bastionem najbardziej zajadłej, tępej prawicy, wyznającej skrajny
        liberalizm gospodarczy zmieszany z prymitywnym, fanatycznym katolicyzmem. W
        dodatku bardzo rzadko można spotkać głosy krytykujące to pisemko. Tym większe
        wyrazy uznania dla Kingi Dunin, że ma odwagę uszczypnąć byłych komunistów w ich
        dzisiejszą, cudownie odmienioną chrześcijańską d...ę. Nie rozumiem tylko,
        dlaczego Domagalik ma być nietykalna. Strasznie ją to musiało ubóść, skoro do
        własnej obrony zaangażowała kolegów z "Faktu". Nawet bym nie przypuszczał, że
        p. Dunin ma taką siłę rażenia kołtunerii. Tak trzymać!
        • Gość: PABLO Re: Daj nam Boże więcej takich psychopatek IP: *.kamir.com.pl 26.02.05, 19:49
          Bardzo się cieszę że pani Domagalik z panią Dunin wzięły się za łby. Ani jednej
          ani drugiej czytać się nie da. Nie bardzo tylko rozumiem o co im chodzi ale
          przecież walka wśród siostrzyc może tylko cieszyć samczego oszołoma. A
          pozabijacie się i przestańcież pisać!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka