Dodaj do ulubionych

Życie wieczne?

23.05.02, 13:50
Przed chwilą zagłosowalam w mini-ankiecie nt. w co wierzę po śmierci.
I wyobraźcie sobie, że połowa głosujących była za piekłem,niebem i czyścem,
parę procent za inkarnacją, kilka tylko za nicością (w tym ja). I komu tu
wierzyć?
Obserwuj wątek
    • kini Re: Życie wieczne? 23.05.02, 13:51
      Chyba sobie! :)))
    • agick Re: Życie wieczne? 23.05.02, 13:52
      a ja wierzę w niebo, piekło i czyściec... i w pokutę i duszy odkupienie....
      i w Boga.
      • b_a_c_h_a Re: Życie wieczne? 23.05.02, 13:53
        jak ktos to kiedys powiedzial

        WIERZE W BOGA ALE NIE W JEGO ADMINISTRACJE NA ZIEMI
      • kini Re: Życie wieczne? 23.05.02, 13:55
        Agick, zazdroszczę ci!
        • agick Re: Życie wieczne? 23.05.02, 14:02
          czego, wiary..?
          spróbuj uwierzyć - w niczym nie przeszkadza...
          • wierna1 Re: Życie wieczne? 23.05.02, 14:20
            A czy wierze w Boga przeszkadza teoria, że po śmierci tylko otchłań?
            Bo ja mam coraz częściej coś takiego, w Boga wierzę, ale jakoś nie mogę sobie
            siebie wyobrazić w żadnym z pozaziemskich przybytkó, bo chyba tam trochę ciasno
            będzie, nie?
            • agick Re: wierka 23.05.02, 14:25
              nie wiem ak to będzie jak zgasną wszystkie światła...
              wiem jedno na pewno - coś tam jest... wiem to bo Babcia moja, która umarła
              przyszła do mnie i powiedziała, żeby po nie nie płakać bo jest jej dobrze...
              miała w ręku słoneczniki i się uśmiechała...

              będzie dobrze wierka - nie pochłonie nas piekło...
              • Gość: frisky2 Re: wierka IP: 62.233.139.* 23.05.02, 14:28
                Wierna, jeszcze sie zdziwisz, jak cie sw. piotr z otwartymi ramionami przyjmie
                i powie: to za zaslugi w podwyzszaniu cisnienia krwi u niektorych
                forumowiczow;))
                • wierna1 Re: Frisky 23.05.02, 14:41
                  Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                  > Wierna, jeszcze sie zdziwisz, jak cie sw. piotr z otwartymi ramionami przyjmie
                  > i powie: to za zaslugi w podwyzszaniu cisnienia krwi u niektorych
                  > forumowiczow;))

                  No dobra, a co z tymi, których zalała krew od mojego podwyższania ciśnienia, bo
                  mieli nadciśnienie?
                  • Gość: frisky2 Re: Frisky IP: 62.233.139.* 23.05.02, 14:53
                    wierna1 napisał(a):

                    > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                    >
                    > > Wierna, jeszcze sie zdziwisz, jak cie sw. piotr z otwartymi ramionami przy
                    > jmie
                    > > i powie: to za zaslugi w podwyzszaniu cisnienia krwi u niektorych
                    > > forumowiczow;))
                    >
                    > No dobra, a co z tymi, których zalała krew od mojego podwyższania ciśnienia, bo
                    >
                    > mieli nadciśnienie?

                    A to juz ich problem:)

                    • wierna1 Re: Frisky 23.05.02, 14:56
                      Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                      > wierna1 napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
                      > >
                      > > > Wierna, jeszcze sie zdziwisz, jak cie sw. piotr z otwartymi ramionami
                      > przy
                      > > jmie
                      > > > i powie: to za zaslugi w podwyzszaniu cisnienia krwi u niektorych
                      > > > forumowiczow;))
                      > >
                      > > No dobra, a co z tymi, których zalała krew od mojego podwyższania ciśnieni
                      > a, bo
                      > >
                      > > mieli nadciśnienie?
                      >
                      > A to juz ich problem:)
                      >

                      Nie bardzo, bo za spowodowanie czyjegoś zgonu idzie się raczej do piekła, a ty mi
                      niebo sugerujesz.
              • wierna1 Re: Aqick 23.05.02, 14:31
                agick napisał(a):

                > nie wiem ak to będzie jak zgasną wszystkie światła...
                > wiem jedno na pewno - coś tam jest... wiem to bo Babcia moja, która umarła
                > przyszła do mnie i powiedziała, żeby po nie nie płakać bo jest jej dobrze...
                > miała w ręku słoneczniki i się uśmiechała...
                >
                > będzie dobrze wierka - nie pochłonie nas piekło...

                A dlaczego nie przyszła do mnie po śmierci moja babcia, którą bardzo kochałam i
                była dla mnie ze złota?
                Dlaczego nie przyszedł mój ojciec?
                • agick Re: Aqick 23.05.02, 15:07
                  nie wiem, może czasem trudno im odnaleźdź drogę..?
                  przyszła kiedy się tego nie spodziewałam i kiedy byłam w bardzo ciężkim stanie..

                  może nigdy nie przyjdą - bo widzą, że nie potrzebujesz tego aż tak... nie wiem...
                  ja się bałam - byłam szczęśliwa widząc ją...
                  wszystko bym oddała żeby nie umarła.
                  • wierna1 Re: Aqick 23.05.02, 15:15
                    agick napisał(a):

                    > nie wiem, może czasem trudno im odnaleźdź drogę..?
                    > przyszła kiedy się tego nie spodziewałam i kiedy byłam w bardzo ciężkim stanie.
                    > .
                    >
                    > może nigdy nie przyjdą - bo widzą, że nie potrzebujesz tego aż tak... nie wiem.
                    > ..
                    > ja się bałam - byłam szczęśliwa widząc ją...
                    > wszystko bym oddała żeby nie umarła.

                    Wszystko można sobie wytłumaczyć, Ty przyjęłaś taką inetrpretację. Czy naprawdę
                    muszę doświadczyć jakiegoś wielkiego nieszczęścia żeby uwierzyć?
                    • agick Re: Aqick 23.05.02, 15:51
                      nie wiem.... może..
          • kini Re: Życie wieczne? 23.05.02, 14:39
            agick napisał(a):

            > czego, wiary..?
            > spróbuj uwierzyć - w niczym nie przeszkadza...

            Niestety, to chyba niemożliwe. Jestem osobą raczej sceptyczną.
    • Gość: Aton Re: Życie wieczne? IP: 195.94.207.* 23.05.02, 14:49
      wierna1 napisał(a):
      > I komu tu
      > wierzyć?

      Serio pytasz?
      Jeśli tak - no to nawracaj się i wierz w Ewangelię.

      Poza tym, nie masz jakiegoś problemu z tym, że jeżeli po
      śmierci jest pustka-nic, to cały ten interes jest bez sensu?
      • wierna1 Re: Życie wieczne? 23.05.02, 14:58
        Gość portalu: Aton napisał(a):

        > wierna1 napisał(a):
        > > I komu tu
        > > wierzyć?
        >
        > Serio pytasz?
        > Jeśli tak - no to nawracaj się i wierz w Ewangelię.
        >
        > Poza tym, nie masz jakiegoś problemu z tym, że jeżeli po
        > śmierci jest pustka-nic, to cały ten interes jest bez sensu?

        Przecież ja wierze w Ewangelię, tylko mam wątpliwości co do wyglądu raju i
        piekła. Mam widocznie mało rozwiniętą wyobraźnię.
        Tak, cały ten interes jest do d....

        • Gość: Aton Re: Życie wieczne? IP: 195.94.207.* 23.05.02, 15:38
          wierna1 napisał(a):
          > Przecież ja wierze w Ewangelię, tylko mam wątpliwości
          co do wyglądu raju i
          > piekła. Mam widocznie mało rozwiniętą wyobraźnię.

          Raj i piekło nie wyglądają, bo to nie są atrakcje
          turystyczne, tylko stan ducha. W raju masz zasadniczo
          wszytko, czego portzeba Ci do szczęścia.
          Jeden mój znajomy, obdarzony wyobraźnią, mówi, że jego
          wizja raju to wielka balanga, na której niekt się nie
          męczy, nikt pod stół nie wpada i nikomu się nie cafa. No
          i lodu nie brakuje, a do nocnego blisko.

          > Tak, cały ten interes jest do d....

          Eee...
    • lastka Re: Życie wieczne? 23.05.02, 15:01
      wierna1 napisał(a):

      > Przed chwilą zagłosowalam w mini-ankiecie nt. w co wierzę po śmierci.
      > I wyobraźcie sobie, że połowa głosujących była za piekłem,niebem i czyścem,
      > parę procent za inkarnacją, kilka tylko za nicością (w tym ja). I komu tu
      > wierzyć?
      A ja wierzę w Boga i wierzę w to ,że życie po śmierci też istnieje. W to akurat
      bardzo wierzę, i wiem, że jak kiedyś umrę to spotkam się z moimi bliskimi.


      • wierna1 Re: Lastka 23.05.02, 15:17
        lastka napisał(a):

        > wierna1 napisał(a):
        >
        > > Przed chwilą zagłosowalam w mini-ankiecie nt. w co wierzę po śmierci.
        > > I wyobraźcie sobie, że połowa głosujących była za piekłem,niebem i czyśce
        > m,
        > > parę procent za inkarnacją, kilka tylko za nicością (w tym ja). I komu tu
        > > wierzyć?
        > A ja wierzę w Boga i wierzę w to ,że życie po śmierci też istnieje. W to akurat
        >
        > bardzo wierzę, i wiem, że jak kiedyś umrę to spotkam się z moimi bliskimi.
        >
        >

        Ale z tymi, których nie lubisz niestety też. Ja pewnie spotkam Mario na tamtym
        świecie. Czy powie mi wtedy to co dzisiaj, jak mnie zobaczy: spier...!
        • lastka Re: Wierna!!!! 23.05.02, 15:19
          Ale tam się wszyscy kochają Chyba, nie jestem pewna tego ale tak myslę. Więc
          może powie do Ciebie "Witaj Wierna słońce ty moje" ( i tu wpadniecie sobie w
          ramiona)
    • pastwa Odpowiedź jest prosta 23.05.02, 15:24
      Po smierci wracamy do stanu z przed naszych narodzin, czyli do braku
      jakichkolwiek odczuc czegokolwiek,bo to chyba najlepsza forma istnienia.
      • wierna1 Re: Odpowiedź jest prosta 23.05.02, 15:30
        pastwa napisał(a):

        > Po smierci wracamy do stanu z przed naszych narodzin, czyli do braku
        > jakichkolwiek odczuc czegokolwiek,bo to chyba najlepsza forma istnienia.

        A czy nie sądzisz, że byłoby to niesprawiedliwe? Jeden cierpi całe życie, drugi
        spija sam nektar, trzeci morduej i wszyscy po śmierci nic mają nie czuć? To gdzie
        ta sprawiedliwość?
        • pastwa Re: Odpowiedź jest prosta 23.05.02, 15:36
          wierna1 napisała:

          A czy nie sądzisz, że byłoby to niesprawiedliwe? Jeden cierpi całe życie, drugi
          spija sam nektar, trzeci morduej i wszyscy po śmierci nic mają nie czuć? To gdzie
          ta sprawiedliwość?

          Samo "powołanie" człowieka do zycia w "obecnych" warunkach nie było sprawiedliwe,
          tak wiec uważam, ze nie ma co sie "jej" po smierci doszukiwac, no moze z
          wyjątkiem jednakowych( sprawiedliwych) dla każdego warunków nieistnienia.

          • wierna1 Re: Odpowiedź jest prosta 23.05.02, 15:40
            pastwa napisał(a):

            > wierna1 napisała:
            >
            > A czy nie sądzisz, że byłoby to niesprawiedliwe? Jeden cierpi całe życie, drugi
            > spija sam nektar, trzeci morduej i wszyscy po śmierci nic mają nie czuć? To gdz
            > ie
            > ta sprawiedliwość?
            >
            > Samo "powołanie" człowieka do zycia w "obecnych" warunkach nie było sprawiedliw
            > e,
            > tak wiec uważam, ze nie ma co sie "jej" po smierci doszukiwac, no moze z
            > wyjątkiem jednakowych( sprawiedliwych) dla każdego warunków nieistnienia.
            >

            Warunki były zawsze jakieś. A do życia powołuje drugi człowiek, o ile się nie
            mylę. Czasem potrzebnie, czasem nie. A co do sprawiedliwości do wymierza ją
            właśnie Pan Bóg. I to właśnie po śmierci, bo jak jest z tym wymierzaniem przez
            ludzi na ziemi to wszyscy wiemy. Dlatego czekamy na Sąd Ostateczny.
            • pastwa Re: Odpowiedź jest prosta 23.05.02, 15:46
              wierna1 napisała:

              > Warunki były zawsze jakieś. A do życia powołuje drugi człowiek, o ile się nie
              > mylę. Czasem potrzebnie, czasem nie. A co do sprawiedliwości do wymierza ją
              > właśnie Pan Bóg. I to właśnie po śmierci, bo jak jest z tym wymierzaniem przez
              > ludzi na ziemi to wszyscy wiemy. Dlatego czekamy na Sąd Ostateczny.

              Jak mozna kogokolwiek osadzac po smierci, skoro każdy człowiek ma z nadania inne
              predyspozycje( niektórzy rodzą się niepełnosprawni itd.)i warunki w chwili
              urodzenia.
              Gdyby Bóg chciał sprawiedliwosci, uczynił by ją juz na samym starcie i obeszłoby
              się bez jakichkolwiek sądów, ja przykładowo nie oczekuje żadnego zadośćuczynienia
              po smierci za spotkana mnie niesprawiedliwosć tu na Ziemi.

      • Gość: Aton Re: Odpowiedź jest prosta IP: 195.94.207.* 23.05.02, 15:39
        pastwa napisał(a):

        > Po smierci wracamy do stanu z przed naszych narodzin,
        czyli do braku
        > jakichkolwiek odczuc czegokolwiek,bo to chyba najlepsza
        forma istnienia.

        Buddysta?
        O nirwano!
        • pastwa Re: Odpowiedź jest prosta 23.05.02, 15:41
          Gość portalu: Aton napisał(a):

          > Buddysta?
          > O nirwano!


          Atam Buddysta zaraz, zwyczajny pragmatyk, co mam sobie wymyslać i wmawiać jakies
          fantazje pośmiertne, bedzie co bedzie, wpływ mój na to marny.
          • Gość: Aton Re: Odpowiedź jest prosta IP: 195.94.207.* 23.05.02, 16:04
            To ja już wolałbym zakład Pascala, który można w
            przybliżeniu streścić tak:
            Jeżeli Boga nie ma, to dzięki Bogu...
            Ale jeżeli Bóg jest - to nie daj Boże!
            • kini Re: Odpowiedź jest prosta 23.05.02, 16:05
              Ale takie myślenie to chyba nie jest podstawa prawdziwej wiary.
              • Gość: Aton Re: Odpowiedź jest prosta IP: 195.94.207.* 23.05.02, 16:09
                Ależ oczywiście że nie!
                Chociaż...
    • suzume Re: Życie wieczne? 23.05.02, 15:40
      a np. prawosławni (nie wszyscy oczywiście, ale oni są mniej scentralizowani)
      wierzą w ostateczne odkupienie powszechne (to się jakoś ładnie nazywa po
      grecku) - wierzą, że na samym końcu zbawieni zostaną nawet najbardziej
      zatwardziali grzesznicy i nawet sam szatan
      miłosierne, co?
      • agick Re: Życie wieczne? 23.05.02, 15:58
        to jest ta marchewka na końcu kija.....

        jak powiedział kiedyś mądry Bóg - nie grzechem jest upadać na ziemię i wstawać...
        grzechem jest upaść i nie powstać....
        dopóki mamy w sobie żal za grzechy i poragnieni pokuty - możemy liczyć na
        odpudszczenie grzechów... po to jest spowiedź, pokuta, żal za grzechy..
        ale tylko wtedy, gdy płynie to z głębi serca, gdy nasz żal jest szczery....
        nawet jeśli popełnimy ponownie grzech - i tak nam wybaczy....

        • suzume Re: Życie wieczne? 23.05.02, 16:04
          i to jest nadzieja
          i wiara w nieskończone miłosierdzie
          • agick Re: Życie wieczne? 23.05.02, 16:09
            po operacji byłam w sanatorium... nie było wiele do roboty - trzy tygodnie w
            geriatryku...
            przy stole jadłam posiłki z ksziędzem - proboszcz z poznania...i tak się
            zaprzyjażniliśmy - ile on mi rzeczy wutłumaczył, ile ciepła, mądrości w tym
            człowieku...
            nie jestem wielką fanką kleru - ale ten człowiek ujął mnie nie tym, że nosi
            sutanne ale tym, ile dobroci miał w sobie..

            mam cudownego przyjaciela w jego osobie - każdy człowiek, który ma takie
            wątpliwości jak te w tym wątku powinien mieć takiego przyjaciela - byłoby
            inaczej...

            ja odkryłam Boga ponownie - inaczej, mocno.
            • suzume Re: Życie wieczne? 23.05.02, 16:13
              kochana, miałaś więcej szczęścia niż inni, bo spotkałaś księdza z powołania, a
              nie - urzędnika :)
              • agick Re: Życie wieczne? 23.05.02, 16:16
                su, dokładnie...
                jeśli kiedyś będę brać ślub kościelny to wiem, który ksiądz mi go udzieli....
                miałam szczęście w nieszczęściu - operacja kręgosłupa mnie przywiodła w to
                miejsce...:)
                • suzume Re: Życie wieczne? 23.05.02, 16:33
                  czyli happy end :)
                  • agick Re: Życie wieczne? 23.05.02, 16:37
                    jak w telenoweli wenezuelskiej....:)
    • matrek A co to Milionerzy ? 23.05.02, 16:34
      • agick Re: A nie.. 23.05.02, 16:38

        klubokawiarnia....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka