Gość: CIEKAWA
IP: *.69-200-80.adsl.skynet.be
21.01.05, 16:34
Jest mezczyzna, atrakcyjny fizycznie, inteligencja na srednim poziomie.
Jedynak, wychowywany prawie wylacznie przez matke ( tatus uganial sie w tym
czasie za mlodszymi od zony kobietam, za co mezczyzna ojca nie szanuje wrecz
nie toleruje.
Mezczyzna bedac mlodym ma opinie kobieciarza, jednak sie zeni. Zona jest
atrakcyjna, seks bardzo dobry.
Zona wskakuje pewnego wieczoru do lozka w ponczochach i k.... bieliznie ( tak
dla urozmaicenia ), maz twierdzi, ze wyglada jak dz....Zona sie obraza
Mezczyzna wypija butelke wina i pzrychodzi z ponczochami w dloniach do lozka,
owszem jest ok ale zona czuje po fakcie pewien niesmak.
Zycie toczy sie dalej, rodzi sie dziecko, wiele wspanialych chwil, zona od
czasu do czasu znajduje jakis numer telefonu, wizytowke kotelu....
podejrzewa, ze mezczyzna ja zdradza, ale zyje daje i troche udaje, ze
wszystko jest OK.
Mezczyzna jest chorobliwie zazdrosny, o kazde spojrzenie obcego faceta, sceny
zadrosci staja sie horrorem, zona kupujac ponczochy lub seksowna bielizne
nosi ja do pracy....po powrocie do domu ukrywa azeby uniknac podejrzen i
wymowek.
Zdrady mezczyzny sa stwierdzonym faktem ( zona ma potwierdzenie ) ale nigdy o
tym nie mowi.Szacunku dla mezczyzny nie ma kompletnie.Przeciwnie gardzi nim ,
udaje orgazm..
Poznaje w koncu mezczyzne, ktory ja szanuje, kocha, sex jest wyjatkowy.
Ukrywany przed mezem zwiazek trwa cztery lata( zona ze wzgledu na dziecko
zostala z mezem )
Pewnego dnia panienki meza staja sie tak natarczywe.ze mezzyzna w koncu mowi
cala prawde: zdradza zone 15 lat i twierdzi, ze wylacznie dlatego, ze byl
pewien iz zona zdradzala go od poczatku malzenstwa(!) co nie jest prawda.
Zona mowi mu o swoim 4-letnim zwiazku
Mezczyzna jest w szoku ( lub go udaje ). Chce o zone walczyc i sie zmienic.
Ale : czy wogole to ma sens, czy jest jakakolwiek mozliwosc zmiany jego
postepowania? Uwierzyc?Na jak dlugo?
Dlaczego jednego dnia chce walczyc o zone, drugiego jest mu obojetna,
trzeciego rzuca obelgami czwartego twierdzi, ze chce tylko zostac ze wzgledu
na dziecko???W tym czasie panienki dobijaja sie prawie do drzwi...
Wytlumaczcie i pomozcie prosze!
Jak wybrnac z tego kryzysu???
Czego ten mezczyzna tak naprawde chce?