2xl
08.02.05, 23:54
Dziewczyna mojego kolegi specjalnie zaszła z nim w ciążę. Nie wchodziłem w
szczegóły techniczne, czy przedziurawiła prezerwatywę czy zrobiła to inaczej.
Umawiali się, że się zabezpieczają a ona go oszukała. Nie wytrzymała
napięcia, przyznała się mu do tego i tłumaczyła, że to z miłości, że bała się
rozpadu ich związku. Oczywiście były łzy, histeria itp.
W ich związku nie było źle, ale nudno. Praktycznie nic do zarzucenia,
wszystko grzecznie, bez rewolucji, ale nadal nudno. Chodzili jakieś półtorej
roku i kolega coraz częściej mi wspominał, że chce z nią zerwać. Niestety
dziecko + presja rodziców + odpowiedzialność chłopaka = ślub.
Co sądzicie o czynie dziewczyny? Miłość usprawiedliwia czy nie?