murzynka
02.06.02, 11:39
Byl tu niedawno dosyc podobny watek, ale widze jednak "drobne" roznice i bardzo
zalezy mi na Waszym obiektywnym zdaniu, bo ja juz ten obiektywizm powoli trace.
Moja 40-letnia obecnie kolezanka szuka idealnego mezczyzny. Srednio co pol roku-
rok przezywa trafienie w dziesiatke, potem sie okazuje ze to jednak nie to.
Teraz informuje mnie, ze marzy o dziecku (nie ma jeszcze i kiedys nie chciala!)
i pyta mnie o moje zdanie.
Mieszkamy w innych miastach, ja faceta nie znam i nie widzialam - i nie wiem co
jej mam powiedziec.
Poradzcie cos, bo ja juz sama nie wiem. Ona sie latwo obraza.
(ja specjalnie nie pisze tu swojego zdania, bo jestem ciekawa co wy naprawde o
tym myslicie)