Dodaj do ulubionych

O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że...

13.02.05, 01:31
dokonałam aborcji i nie żałuję. Co się stało? Napisałam o tym na forum
ABORCJA, w watku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=20823&w=20326560&v=2&s=0

Najprawdopodobniej do rana najbardziej interesujaca mnie wypowiedź zniknie,
więc pozwalam sobie na skopiowanie kilku ostatnich:


kizdam47 do mnie:

• Re: czy któraś z Was nie żałuje wykonania aborcji
kizdam47 12.02.2005 21:11 + odpowiedz


Nie pamiętasz mnie, teraz jestem pod innym nickiem. To ja "przegoniłam" Cię z
tego forum. Ale skoro to zrobiłaś... Myślałam mimo wszystko, że jesteś
bardziej
dojrzała. Juz nawt miałam Cię przepraszać...Ale nie pomyliłam się po
pierwwsszym wrażeniu. Żegnaj, żałosna Magdaleno.kinko... Przynisił wstyd
imieniu Magdalena..



• Re: czy któraś z Was nie żałuje wykonania aborcji
magdalena.kinko 12.02.2005 22:25 + odpowiedz


Pytanie w tym watku było do tych, które nie żałują, czyli nie do Ciebie.
Teraz
to ja Cię przeganiam (z tego wątku), choć nie zdziwię się jesli cały temat
zostanie wykasowany. Przeczy poprawności politycznej tego forum. Do
niektórych
nie dociera, że są kobiety, które nie cierpią męk psychicznych po aborcji i
to
właśnie chyba dla nich jest ta możliwośc wyboru, a nie dla tych, które same
nie
wiedzą, czego chcą, są za słabe by podjąć samodzielnie decyzję, ulegają
namowom
chłopaków i innych ludzi, jak większość z tego forum. Magdalena to imię
dumne,
osoby pewnej siebie, która potrafi podjąć decyzję sama i ponieść jej
konsekwencje, bez wzgledu na to, co myślą o tej decyzji inni, więc uważaj do
kogo mówisz Ty rozhisteryzowana zmieniająca nicki istoto. Nie pozwolę się
obrażać!



• Re: Magdalena. beznaadziejna.kinko
kizdam47 13.02.2005 00:36 + odpowiedz


Nie mów mi o dumnym imieniu Magdalena, bo mam dwa razy tyle lat co ty. I nie
obrażaj mnie na naszym forum, ty - sadząc po twojej historii - puszczająco
się
z co drugim - "kobieto". Nie obrażaj mojego imienia. To nie jest miejsce dla
ciebie. K..., założysz rodzinnę, albo nie (mam nadzieję, że nie). Żegnaj...
Zozhisteryzowana to ty jesteś, dziwko, i nie wiesz co mówisz i robisz, KU..!



• Magdalena.
magdalena.kinko 13.02.2005 00:48 + odpowiedz


Każdy mierzy swoją miarą...


Pozdrawiam serdecznie,
Dumna Magdalena



• Re: Magdalena. beznaadziejna.kinko
kizdam47 13.02.2005 00:53 + odpowiedz


Tygrysia, przesadziłam, i to zdrowo. Jak chcesz, to wykasuj. Ona nie będzie
mi
kalac mojego imienia - na to nie pozwolę.



• Re: Magdalena. beznaadziejna.kinko
magdalena.kinko 13.02.2005 00:57 + odpowiedz


Bardzo uprzejmie proszę o niekasowanie tej wypowiedzi. Niech przypomina
Szanownej Pani kizdam47 kim jest i co sobą reprezentuje.

Wiecie co? Nie mogę spać, z różnych powodów. Myslicie, ze mnie moja aborcja
nie rusza? Rusza, ale wiem, ze mimo, że jestem niepełnoletnia, podjęłam tę
decyzję zupełnie sama, choć wcale nie była prosta, wcale. Mimo, że ta ciąża
nie była tylko moją winą, sama podjęłam decyzję i jestem swiadoma
konsekwencji. Nie żałuje, jestem przekonana, że zrobiłam słusznie, mam prawo
tak myslec, mam prawo do swojego przekonania o słuszności i nikt, a
tymbardziej osoba, która sama bedąc już w małżeńsktwie, usuneła ciążę, nie ma
prawa tak się do mnie odzywać! Nie ma!

Piszę ten post, byscie wiedzieli, jak podli potrafią być ludzie, a zwłaszcza
jak podłe potrafią być kobiety, które poddały się aborcji, potem żałują, a
następnie chcą by ich ból odziedziczyły kolejne, zwłaszcza te, którym
przypadkiem zdarzyło się nie żałować!!!
Obserwuj wątek
    • magdalena.kinko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 01:32
      Jeszcze raz podaję link do tamtej dyskusji:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20823&w=20326560
      • qwerty_debilek_tarnofski1 [...] 13.02.05, 01:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pimpek_sadelko na forum aborcja 13.02.05, 11:23
        w 99% dostalas cieple posty. oplulas dziewczyny, wykpilas ich przekonania, rady
        itd i Ty mowisz o podlosci? na wyciagnieta dlon plulas a szukasz wspolczucia i
        zrozumienia? skad sie urwalas dziewczyno? za co tak dalas popalic tym kobietom,
        ktore skakaly kolo Ciebie i Twoich emocji jak przy smierdzacym jajku?
        • genepis Re: na forum aborcja 13.02.05, 23:49
          pimpek_sadelko napisała:

          > w 99% dostalas cieple posty. oplulas dziewczyny, wykpilas ich przekonania, rady
          >
          > itd i Ty mowisz o podlosci? na wyciagnieta dlon plulas a szukasz wspolczucia i
          > zrozumienia? skad sie urwalas dziewczyno? za co tak dalas popalic tym kobietom,
          >
          > ktore skakaly kolo Ciebie i Twoich emocji jak przy smierdzacym jajku?

          Zapomniałaś jeszcze dodać, że magdalena.kinko ucięła cytowane posty dokładnie
          przed tym, w którym kizdam przeprasza ją za swój wyskok i tłumaczy dlaczego tak
          "wyskoczyła" (przesadziła z alkoholem) BTW - dlaczego przesadziła z alkoholem -
          bo do dziś się nie moze pozbierać po aborcji.

          Zdarza się (jakby napisał Vonnegut)
          • magdalena.kinko Re: na forum aborcja 13.02.05, 23:57
            Sprawdź czas przeprosin i pierwszego postu na forum kobieta.
        • magdalena.kinko Re: na forum aborcja 14.02.05, 00:04
          Nie chciałam współczucia, tylko informacji.
          • kizdam47 Re: na forum aborcja 14.02.05, 09:08
            Napisałam do Ciebie na priwa, ale chyba nie poszło. To było dośc długie, nie
            mogę teraz pisac od nowa. Ale chyba w końcu przeczytałam uważnie i
            ze "zrozumieniem", o co w Twoim życiu chodzi. Jeśli zrozumiałam dobrze to
            współczuję. Nie miałam prawa oceniać Cię, żałuję moich słów. Napisze później na
            priva, chyba że nie chcesz.
    • Gość: Rach Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.02.05, 02:49
      Nie jestes szczera.Nie wierze ze nie zalujesz tego co zrobilas ,zwlaszcza ze
      zrobilas to na zimno i z premedytacja.Tak przynajmniej odczytac mozna Twoje
      intencje.Te dyskusje do jakich nawolujesz i w ktorych chcesz byc bohaterka to
      nic innego jak proba zagluszania swiadomosci ze najnormalniej w swiecie zabilas
      swoje dziecko i chyba wylacznie myslac o sobie.Mowisz ze sama podjelas
      decyzje.Mozna i tak z tym ze ta decyzja a raczej jej skutki beda Cie scigac do
      smierci ,pod warunkiem ze jestes normalna a co do tego tez mozna miec
      watpliwosci i nie dlatego ze zdecydowalas sie na aborcje ,w koncu tysiace
      maluchow idzie na smietnik kazdego dnia ,ale dlatego ze babrasz sie w tym a
      konca tego masochizmu nie widac.Kidy bedziesz zasypiac pomysl sobie ,wyobraz
      takiego maluszka ktory patrzac Ci w oczy szuka Twojej reki i ciepla.Nie wiem
      czy wiesz ze aborcja to najochydniejszy rodzaj zabiegu kiedy wyrywa sie to
      malenstwo z macicy po kawaleczku ,raczka ,nozka ,glowka az malenkie serduszko
      przestanie bic.Te szczatki laduja zwykle w ubikacji dokarmiajac stada
      szczurzych rodzin zalegajacych kanalizacyjne rury.Milych snow zycze.
      • Gość: w Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.cac.psu.edu 13.02.05, 05:24
        Jestem przeciwko aborcji,na szczescie nigdy nigdy nie musialam podejmowac takiej
        decyzji.Mysle, ze ci co oskarzaja niedoszle matki o premedytacje to aktywisci-
        idioci.Pytanie jest, gdzie sa tatusiowie(motylki),gdzie sa wspomagajacy rodzice
        i gdzie byli przedtem.Nie oskarzajmy tych w sumie bezbronnych mlodych kobiet.
        One sa tez ofiarami.Mysle, ze te mlode kobiety bylyby cudownymi matkami i zawsze
        beda zadawaly sobie pytanie co byloby gdyby.
        • pimpek_sadelko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 08:29
          zrobilas i co? naprawde czujesz potrzebe chwalenia sie tym? nie rozumiem? skad
          ten ekshibicjonizm? czy wszyscy do okola musza wiedzec co zrobilas?
          chyba jestes chora psychicznie.albo.... drecza cie wyrzuty sumienia.
          teraz sie modl o to, zebys w przyszlosci mogla miez dzieci. los bywa zlosliwy.
          • Gość: chicarica Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 10:02
            Najbardziej złośliwy to jesteś ty, pimpek. Och, jaka by była satysfakcja, jakby
            ta grzesznica nie mogła mieć dzieci, nie? Zacierałoby się łapki... Niech ma za
            swoje!
            Miodzio :)
            • pimpek_sadelko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 10:37
              Gość portalu: chicarica napisał(a):

              > Najbardziej złośliwy to jesteś ty, pimpek. Och, jaka by była satysfakcja,
              jakby
              >
              > ta grzesznica nie mogła mieć dzieci, nie? Zacierałoby się łapki... Niech ma
              za
              > swoje!
              > Miodzio :)

              grzesznica? nigdzie tak nie napisalam. wali mnie to czy wierzy czy nie. ale
              zabijanie dzieci juz nie. nie wiem dlaczego niektore tempaki ciagle aborcje do
              religii przyszywaja. rozumek za ciasny zeby pojac, ze nie trzeba byc
              zaangazowanym w zadna religie zeby aborcje uwazac za zlo?
              • magdalena.kinko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 10:39
                Szukasz zła? Nie wysilaj się, spójrz w lustro...
              • Gość: kobieta Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 10:49
                maretina - jestes zalosna, po prostu zalosna

                jak sama powiedzialas, los bywa zlosliwy, i ta obrzydliwqa sugestia do
                magdaleny, ze nie bedzie mogla miec dzieci, tez moze zostac przez ten los
                ukarana; skoro wierzysz w takie pierdoly, uwazaj co mowisz i robisz ;)
                • pimpek_sadelko kobieto 13.02.05, 10:54
                  nie jestem zlosliwa, tylko znane sa mi aspekty medyczne takich akcji. rzetelna
                  informacja w oczy kole?
                  a co do mnie to sie nie boj. nie mam zamiaru sie skrobac. o moje dzieci sie nie
                  martw, w kublach nie wyladuja za moja sprawa.
          • magdalena.kinko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 10:02
            Raczej o to, bym nigdy ich nie miała...
      • magdalena.kinko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 09:54
        Moja szczerość, czy nieszczerość, nie mają tu nic do rzeczy, nawet gdybym
        skłamała, że żałuję.... co z tego? W ogóle akurat ani ja, ani moja sprawa nie
        ma tu nic do rzeczy.
      • Gość: rusałka Rach powinieneś pisać scenariusze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 12:33
        do horrorów klasy C :D

        na tym chyba nieźle można zarobić!

        stać by cie było na psychoterapię:)
    • Gość: Tabaka Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.access.telenet.be 13.02.05, 04:41
      Ja robilam aborcje w latach 80 , moje znajome rowniez , nie bylo nawet mowy o
      zadnych wyrzutach sumienia ani o morderstwie jak to teraz oszolomy okreslaja -
      po prostu zwykly zabieg .
      Co sie porobilo w tym kraju ? Ze aborcja nielegalna to jeden wstyd ale cala ta
      otoczka moralna i publiczne linczowanie kobiet to dopiero kryminal.
      Aborcja to aborcja i koniec . Nie ma sie czym przejmowac i zyc z poczuciem winy.
      • pimpek_sadelko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 08:31
        Gość portalu: Tabaka napisał(a):

        . Nie ma sie czym przejmowac i zyc z poczuciem winy
        > .

        pewnie, ze nie ma. co tam dziecko, wazne, ze puszczalska mamusia ma swiety
        spokoj i znowu moze dawac dupy. swietnie.tylko niech pamieta, ze ciaza bierze
        sie wlasnie z seksu.
        • Gość: lula Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 08:39
          Niech Ci Pan Bóg w dzieciach wynagrodzi Twój zapal, Dziecinko !!!
        • Gość: chicarica Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 10:00
          No pewnie, bo seks to dawanie dupy. Szanująca się kobieta nie uprawia seksu,
          no - może raz w roku, pod kołderką, a potem leci się wyspowiadać bo miała
          orgazm.
          • pimpek_sadelko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 10:42
            Gość portalu: chicarica napisał(a):

            > No pewnie, bo seks to dawanie dupy. Szanująca się kobieta nie uprawia seksu,
            > no - może raz w roku, pod kołderką, a potem leci się wyspowiadać bo miała
            > orgazm.

            szanujaca sie kobieta daje tak samo dupy, tylko zapobiega ciazy lub ponosi
            konsekwencje. juz widzisz roznice?
            • Gość: chicarica Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 12:07
              Widzę różnicę między tobą a mną. Ty dajesz dupy, ja po prostu uprawiam seks
              albo się kocham - i chyba stąd biorą się nasze różnice światopoglądowe.
              Niektóre kobiety nawet mężowi dają dupy...
              • pimpek_sadelko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 14:10
                niektore sa po prostu walniete i nic tego nie zmieni, prawda?:):P
                • Gość: chicarica Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 14:13
                  Aha, czyli jak ktoś ma inne poglądy niż ty, to jest walnięty? To w sumie
                  wszystko tłumaczy.
                  • pimpek_sadelko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 14:55
                    Gość portalu: chicarica napisał(a):

                    > Aha, czyli jak ktoś ma inne poglądy niż ty, to jest walnięty? To w sumie
                    > wszystko tłumaczy.

                    bawisz sie w wyjmowanie mysli z mojej glowy? niestety to nie jest wykonalne i
                    mylisz sie.
                    • Gość: kobieta Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 15:39
                      > bawisz sie w wyjmowanie mysli z mojej glowy? niestety to nie jest wykonalne i
                      > mylisz sie.

                      To jest niewykonalne z bardzo prostego powodu: tam nie ma mysli, tam jest
                      proznia.
        • Gość: kobieta Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 10:58
          pewnie, ze nie ma. co tam dziecko, wazne, ze puszczalska mamusia ma swiety
          > spokoj i znowu moze dawac dupy. swietnie.tylko niech pamieta, ze ciaza bierze
          > sie wlasnie z seksu.



          To samo powiedzialabys kobiecie, ktorej ciaza byla wynikiem gwaltu?
          Nie wiesz nic o sytuacji i pobudkach magdaleny, a zatem wnioski, ktore
          wysnuwasz, sa nieuprawnione.
          • Gość: mandi.ole Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.02.05, 11:00
            wiemy dużo o jej pobudkach, wysatrczy poczytać o tym na forum Aborcja-
            wszystkiego się dowiesz.....młoda siksa, którą stac tylko na wypisywanie tu
            dostępnych rzeczy, ale w życiu niestety nie potrafi tego okazać
            • magdalena.kinko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 11:09
              Ach, jak wspaniel i szybko mnie rozgryzłas. Już wiesz o mnie wszystko, znasz
              moje pobudki. Gratuluję jasnowidzenia!
          • pimpek_sadelko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 11:02
            kobieto, setki razy pisalam, ze gwalt lub zagrozenie zycia matki to calkiem
            inna bajka. umiesz czytac? to przejzyj forum i do cholery pisz wreszcie pod
            swoim nickiem hipokrytko.
            • magdalena.kinko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 11:12
              Ooo, proszę, wystarczy drobna zmiana okoliczności i juz kochany pimpek zmienia
              nastawienie. Ciąże ze związków kazirodczych tez pod to podchodza?
              • pimpek_sadelko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 11:15
                magdalena.kinko napisała:

                > Ooo, proszę, wystarczy drobna zmiana okoliczności i juz kochany pimpek
                zmienia
                > nastawienie. Ciąże ze związków kazirodczych tez pod to podchodza?
                a co? przelecial Cie brat? jesli tak, moglas zrobic aborcje legalnie.
                i nie mow do mnie per "kochany", nie chce zazylosci z kims takim.
                • magdalena.kinko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 11:18
                  Zamknij się zanim napiszesz za dużo! Jesteś podła, bardzo podłą osobą!

                  Myslałam, że przez net nie boli. Mysliłam się. Nienawidzę cię!
                  • pimpek_sadelko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 11:20
                    magdalena.kinko napisała:

                    > Zamknij się zanim napiszesz za dużo! Jesteś podła, bardzo podłą osobą!
                    >
                    > Myslałam, że przez net nie boli. Mysliłam się. Nienawidzę cię!

                    wzajemnie "mamo".
                  • Gość: kobieta do magdaleny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 12:14
                    > Zamknij się zanim napiszesz za dużo! Jesteś podła, bardzo podłą osobą!
                    >
                    > Myslałam, że przez net nie boli. Mysliłam się. Nienawidzę cię!



                    Magda, nie przejmuj sie tak pimpkiem sadelko. Osoba ta pisala wczesniej jako
                    maretina i opisywala na forum swoje ciezkie doswiadczenia zwiazane z
                    poronieniami. I pewnie dlatego wbija ci teraz szpile i nie jest obiektywna.
                    • pimpek_sadelko Re: do magdaleny 13.02.05, 14:01
                      wiesz kobieto. pogielo cie totalnie. mimo poronien jestem normalna a zdanie o
                      aborcji mam takie samo od nastu lat, bylam wtedy mlodsza od autorki watki jak
                      zaczelam tak myslec. ciesze sie ze bawia cie moje poronienia:-) to mile, ze
                      ktos z nich cos ma dla siebie.oczywiscie dla prymitywizmu, ktory pokazujesz
                      musze byc kopnieta, bo poronilam:)
                      swietny sposob rozumowania ciasny rozumku. do laba nawet ci nie przyjdzie, ze
                      moje zdanie wynika z przeswiadczenia, ze aborcja to zlo. piprzyc aborcje,
                      wazne, ze pimpek poronil, to mozna na kazdym kroku jego zdanie tym tlumaczyc.
                      pojeb!
                      i powtarzam: pisz pod swoim nickiem tchorzliwa babo.
                      • Gość: chicarica Re: do magdaleny IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 14:14
                        Pimpek, nie podniecaj się tak, bo ci żyłka puści ;)
                        • pimpek_sadelko Re: do magdaleny 13.02.05, 14:21
                          Gość portalu: chicarica napisał(a):

                          > Pimpek, nie podniecaj się tak, bo ci żyłka puści ;)

                          zadna kobieta mnie jeszcze nie podniecila. wole facetow, moze wydaje ci sie to
                          dziwne, ale to prawda, zatem nie masz szans:P
                          idz do naszej malolaty, ona kocha seks:)
                      • Gość: kobieta Re: do magdaleny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 15:38
                        ciesze sie ze bawia cie moje poronienia:-) to mile, ze
                        > ktos z nich cos ma dla siebie.oczywiscie dla prymitywizmu, ktory pokazujesz
                        > musze byc kopnieta, bo poronilam:)

                        Nie, nie bawia mnie niczyje poronienia. Tlumacza jedynie w jakims stopniu
                        twoje histeryczne reakcje i podle, nieludzkie uwagi skierowane w strone
                        magdaleny. Jak ty piszesz do niej "co, brat cie przelecial?", to jest wszystko
                        ok, ale najmniejsza wzmianka o twoich sprawach to juz prymitywizm wg ciebie.
                        Troche konsekwencji.

                        Traktuj innych tak, jak sama chcesz byc traktowana.
                • Gość: chicarica Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 12:13
                  Powiem Ci tak, pimpek. Wcale niekoniecznie można sobie zrobić aborcję legalnie,
                  bo mimo że niby jest to prawnie dozwolone, to przez ten prolajfowski ciemnogród
                  prawa kobiet są łamane. Przeczytaj sobie na forum feminizm mój niedawny wątek
                  na ten temat.
                  Mniej jadu, kobieto, bo w ciąży to niezdrowo się tak indyczyć.
            • Gość: kobieta Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 12:08
              > kobieto, setki razy pisalam, ze gwalt lub zagrozenie zycia matki to calkiem
              > inna bajka. umiesz czytac? to przejzyj forum i do cholery pisz wreszcie pod
              > swoim nickiem hipokrytko.

              Nie sledze tego forum az tak dokladnie, wiec twoje poglady na ten temat byly mi
              obce.



    • magdalena.kinko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 08:40
      Nawet nie miałam zabiegu, nie było żadnych rączek, nóżek, nic. Z resztą nie o
      tym miałam pisać. Podjęłam tę decyzję z dwoch bardzo waznych dla mnie powodow,
      sama, zupełnie sama i jestem przekonana o jej sluszności. Jednak nie będę
      więcej pisać o sobie, bo w tym pościec chodzi o mnie, to nie moja sprawa w tym
      jest najważniejsza.

      Najważnijszy jest brak zrozumienia, poszanowania decyzji przez innych.
      Wystarczy napisać nie żałuję, a już się jest dziwką, kurwą itd. Dlaeczego?
      Dlatego ż ktoś pozazdroscił ulgi i w miarę dobrej kondycji pscychicznej
      bezpośrednio po zabiegu.
    • magdalena.kinko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 08:49
      P.S. To nie miał być wątek ani o mnie, ani o aborcji jako takiej...
    • Gość: chicarica Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 09:23
      Ilekroć czytam posty tzw. "obrońców życia", zastanawia mnie jedno. Obrońcy
      życia (czyjego? bo na pewno nie matki...), tacy zatroskani kruchą psychiką
      kobiet po aborcji i cmokający nad ich problemami psychicznymi, wpadają we
      wściekły szał dowiadując się, że jest ktoś kto tych problemów nie ma. Osoba
      taka zostaje natychmiast zwyzywana od k..ew, puszczalskich,
      morderczyń, "obrońcy" natychmiast rozpoczynają opisy rozrywanych ciałek itp. Po
      co? Czyżby po to, żeby i kolejna kobieta miała te problemy, a oni mogli
      powrócić do zatroskania i cmokania i piać, jacy to są współczujący i
      przepełnieni miłością bliźniego?
      Zadziwiająca miłość bliźniego, doprawdy. Jak bliźni nie ma kłopotów sumienia,
      to należy zrobić tak, żeby zaczął mieć, prawda? Żeby mu nie było za dobrze w
      życiu, to trzeba go zdołować? Że już nie wspomnę o tej drzemiącej w was (celowo
      małą literą) nienawiści i agresji... tego was uczą w kazaniach? Ooooo, żeby
      można było w tym kraju palić kobiety na stosach, to chętnie by się spaliło parę
      aborcjonistek, prawda? Tak w ramach bycia dobrym parafianinem...
      Bez pozdrowień.
      • Gość: ona ?? IP: 80.240.166.* 13.02.05, 09:33
        A uwazasz ze powinnam pogratulowac udanego zabiegu?SEx jest super owszem ale
        trzeba wiedziec jakie są konsekwencje.Uważasz że kilka godzin igraszek wartych
        jest ludzkeigo życia?Myślisz ze aborcja jest rozwiązaniem?Że kiedys kobieta
        całkowicie zapomni o tym ze zabiła?Rozumiem ze ciąża moze byc wielkim problemem
        i naprawde szczerze współczuje młodym dziewczynom które zaszły w ciąże.Ale to
        sie stało i żadna aborcja nie przywróci juz ich życia do normalności.Po co więc
        dodatkowo zabijac człowieka
        • magdalena.kinko Re: ?? 13.02.05, 09:37
          Jeszcze raz proszę, to nie ma byc wątek o aborcji jako takiej, to jest watek o
          zakłamaniu i hipokryzji...
          • pimpek_sadelko Re: ?? 13.02.05, 10:38
            magdalena.kinko napisała:

            > Jeszcze raz proszę, to nie ma byc wątek o aborcji jako takiej, to jest watek
            o
            > zakłamaniu i hipokryzji...

            Ty jestes hipokrytka, bo jesli faktycznie nic by Cie nie obchodzilo to co
            zrobilas, to nie czulabys potrzeby klepac o tym na prawo i lewo nie pytajac
            ludzi nawet o to czy maja ochote sluchac/. relanie tez taka harda jestes?
            podchodzisz do nieznajomych na ulicy i mowisz: hej zrobilam sobie skrobanke i
            jestem z tego dumna? goraco polecam!
            zenada.
            • magdalena.kinko Re: ?? 13.02.05, 10:42
              Nie, wiesz dlaczego? Bo w tym kraju o tym mówić nie wolno.
              • pimpek_sadelko Re: ?? 13.02.05, 10:52
                magdalena.kinko napisała:

                > Nie, wiesz dlaczego? Bo w tym kraju o tym mówić nie wolno.
                przeciez mowisz, to chyba wolno, a ze spoleczenstwo nie kocha tego tematu to
                chyba zaden obciach. kazdy ma prawo luc to co mu sie podoba a pewne rzeczy
                odtracac.
                • magdalena.kinko Re: ?? 13.02.05, 10:55
                  Tak, ale w internecie, gdzie nikt nie może mi zrobić krzywdy.

                  Nawet rodzice nie wiedzą, nikt nie wie!
                  • pimpek_sadelko Re: ?? 13.02.05, 10:57
                    magdalena.kinko napisała:

                    > Tak, ale w internecie, gdzie nikt nie może mi zrobić krzywdy.
                    >
                    > Nawet rodzice nie wiedzą, nikt nie wie!

                    to im powiedz. uciesza sie. moze szamapana kupia.przeciez nie zrobilas nic
                    zlego, to skad ta tajemnica?
                    jha sie wstydze mowic tylko o zlych rzeczach. dobrymi nowinami sie chwale
                    rodzinie, przyjaciolom itd.
                    • magdalena.kinko Re: ?? 13.02.05, 11:03
                      Jestes głupią idiotką bez odrobiny wyobraxni. Nic o mnie nie wiesz, nie wiesz
                      nic o ojcu dziecka. Jedyne co potrafisz, to dawac ujscie swym negatywnym
                      emocjom.
                      • mandi.ole Re: ?? 13.02.05, 11:06
                        z tego wynika, że nie szanujesz siebie, ponieważ poszłaś do łóżka z kimś, kogo
                        nie również nie szanujesz....
                      • pimpek_sadelko Re: ?? 13.02.05, 11:09
                        magdalena.kinko napisała:

                        > Jestes głupią idiotką bez odrobiny wyobraxni. Nic o mnie nie wiesz, nie wiesz
                        > nic o ojcu dziecka. Jedyne co potrafisz, to dawac ujscie swym negatywnym
                        > emocjom.

                        pewnie, ja idiotka, Ty madra kobieta!:-) przepraszam, ale nie puszczam sie z
                        przypadkowymi facetami, a po tym nie stosuje aborcji jako antykoncepcji. chcesz
                        korzystac z seksu? to pamietaj, ze z niego bierze sie ciaza i HIV moja droga.
                        moze to ostatnie sobie zbadaj, zeby zarazy nie siac po polsce.
                        • Gość: kobieta Re: ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 12:17
                          > korzystac z seksu? to pamietaj, ze z niego bierze sie ciaza i HIV moja droga.
                          > moze to ostatnie sobie zbadaj, zeby zarazy nie siac po polsce.

                          A ty zbadaj sobie glowe, zacietrzewiona, nieszczesliwa kobieto.
                          • pimpek_sadelko Re: ?? 13.02.05, 14:02
                            oj oj, juz lece pani doktor:P
                            martw sie o swoja:)
            • Gość: kobieta Re: ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 10:53
              > Ty jestes hipokrytka, bo jesli faktycznie nic by Cie nie obchodzilo to co
              > zrobilas, to nie czulabys potrzeby klepac o tym na prawo i lewo nie pytajac
              > ludzi nawet o to czy maja ochote sluchac/. relanie tez taka harda jestes?

              Harda? Bo zalozyla watek na forum? Od tego sa fora dyskusyjne, pimpku. Nie masz
              ochoty sluchac/czytac - nie otwierasz watkow - proste jak konstrukcja cepa.

              • pimpek_sadelko kobieto? pisz pod swoim nickiem. wstydzisz sie 13.02.05, 10:55
                pokazac? prosze jaka odwaga. do trudnego tematu zmienia nicka. brawo!
        • Gość: chicarica Re: ?? IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 09:48
          Prawdę mówiąc, nie uważam nic, bo to nie mnie to oceniać. Pan Jezus także
          wybaczył cudzołożnicy, a potępił faryzeuszy. Każdy z nas oceniony zostanie tam
          na górze.
          Ja sama jestem przeciwna aborcji (u siebie) i dlatego nie zamierzam jej robić.
          Jednak mimo to bardzo cieszę się, że autorka postu nie ma syndromu
          poaborcyjnego.

          Ale wróćmy do tematu: mój post nie był o słuszności lub niesłuszności aborcji.
          Pisałam o stosunku antyaborcjonistów do aborcjonistek. Rzadko można natrafić na
          drzemiące w ludziach tak ogromne pokłady nienawiści, przy jednoczesnym
          przekonaniu tych samych ludzi o własnej dobroci i miłości bliźniego. I tego
          właśnie należy pogratulować. W USA potrafili się posunąć do zastrzelenia
          lekarki pracującej w klinice aborcyjnej. I to właśnie jest CHORE, to tych ludzi
          należałoby leczyć.
          • pimpek_sadelko Re: ?? 13.02.05, 10:53
            a umiesz pisac na temat? czy teraz bedziesz nam opowiadala wszystkie znane
            historie? zaraz z tej konkretnej sprawy zrobi sie problem globalny.
            • Gość: chicarica Re: ?? IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 12:10
              Nie zamierzam opowiadać wszystkich znanych historii, zamierzam natomiast
              podkreślać, do czego prowadzi taka zionąca nienawiścią propaganda. Ciekawe
              kiedy Ty zaczniesz strzelać do aborcjonistek, bo na razie zaczęłaś już rzucać
              obelgami. Tam też zaczęło się od obelg.
              • pimpek_sadelko Re: ?? 13.02.05, 14:03
                Gość portalu: chicarica napisał(a):

                > Nie zamierzam opowiadać wszystkich znanych historii, zamierzam natomiast
                > podkreślać, do czego prowadzi taka zionąca nienawiścią propaganda. Ciekawe
                > kiedy Ty zaczniesz strzelać do aborcjonistek, bo na razie zaczęłaś już rzucać
                > obelgami. Tam też zaczęło się od obelg.

                chyba czytac nie umiesz: ja jestem za zyciem, nie smiercia. poza tym uwazam, ze
                jak gowno lezy, to lepiej go nie ruszac, bo smrod sie rozejdzie dalej, a po co?
                • Gość: chicarica Re: ?? IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 14:09
                  Ci co strzelali, także twierdzili że oni są za życiem. Życiem poczętym.
                  Ta lekarka jakoś dla nich nie była życiem poczętym.

                  Chciałam tylko powiedzieć, że takie podsycanie nienawiści nie prowadzi do
                  niczego, a już na pewno nie polepszy świata.
                  • pimpek_sadelko Re: ?? 13.02.05, 14:12
                    Gość portalu: chicarica napisał(a):

                    > Ci co strzelali, także twierdzili że oni są za życiem. Życiem poczętym.
                    > Ta lekarka jakoś dla nich nie była życiem poczętym.
                    >
                    > Chciałam tylko powiedzieć, że takie podsycanie nienawiści nie prowadzi do
                    > niczego, a już na pewno nie polepszy świata.

                    autorka watku aborcja milosc propaguje? ojej jaka dobra istota!!!!!!! tyle
                    dobra uczynila a ja taka niewdzieczna i jej nie rozumiem, nie pochwalam i
                    jeszcze krytykuje osytro!o rany, ale mam tupet:P
                    a co ta amerykanke tez zaliczysz na moje konto?:)
                    przepraszam, nie znalam jej:P
                    • Gość: chicarica Re: ?? IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 14:18
                      Chyba nie rozumiesz co czytasz, kotuś. Nigdzie nie napisałam, że popieram to co
                      zrobiła autorka wątku. Nie napisałam też że poprzez aborcję propaguje ona
                      miłość.

                      Uważam po prostu, że zionięcie nienawiścią do kobiet robiących aborcję nie
                      rozwiąże w żaden sposób problemu. Ktoś tu gdzieś w tym wątku napisał i ma
                      rację, że na forum trafiają się różnego rodzaju frustraci, którzy potępiając
                      kogoś rozładowują swoją agresję, leczą kompleksy, dowartościowują się "jaka to
                      ja jestem dobra, a ona zła". Zaczynam cię zaliczać do grona tych osób.
          • Gość: Anna Syndrom poaborcyjny? IP: 217.153.179.* 13.02.05, 13:24
            Jaki "syndrom poaborcyjny"? Po prostu wyrzuty sumienia. A czy je bedzie miala,
            czas pokaze. Moze sie odezwa, jak bedzie miala 90 lat? Wtedy mozemy powiedziec,
            ze nie ma tego niby "syndromu poaborcyjnego".

            Ja mam.
      • pimpek_sadelko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 14:09
        a kto powiedzial, ze jestem jakims parafianinem? czy pisalam cos o wierze?
        wiara to prywatna sprawa kazdego czlowieka, zatem mordy sobie nia nie
        wycierajmy. jesli brakuje Ci argumentow to znajdz inne a moze Boga i innych
        swietych zostawmy w spokoju.
    • Gość: ona Pamiątkowe zdjęcie IP: 80.240.166.* 13.02.05, 09:25
      skoro jestes taka dumna z tej aborcji to moze tutaj odnajdziesz dziecko które
      usunęłas i nam je pokażesz
      www.abortionismurder.org/notconvinced.shtml.Czekamy!no które Ci tak
      ciążyło?
      • magdalena.kinko Re: Pamiątkowe zdjęcie 13.02.05, 09:40
        Co miałam napisać, to napisałam. Dla Twojej nieszczęsnej ciekawości - nie
        miałam skrobanki, ani żadnej interwencji chirurgicznej nie było.

        To wątek na inny temat.
        • pimpek_sadelko Re: Pamiątkowe zdjęcie 13.02.05, 10:40
          magdalena.kinko napisała:

          > Co miałam napisać, to napisałam. Dla Twojej nieszczęsnej ciekawości - nie
          > miałam skrobanki, ani żadnej interwencji chirurgicznej nie było.
          >
          > To wątek na inny temat.

          ale roznica. polkniecie procha lub seria zastrzykow. swietnie, jaka humanitarna
          mamuska. prawdziwe szczescie taka miec!
          myslisz, ze to dziecko sie wchlonie? nie i tak je wydalisz.
      • Gość: chicarica Re: Pamiątkowe zdjęcie IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 09:42
        Coś mi się wydaje że to raczej jest manipulacja.
        To zdjęcie, sądząc po wielkości płodu, to ciąża około 6-miesięczna. W Polsce
        trwa debata na temat dopuszczalności aborcji do 12 tygodnia ciąży, w tym
        stadium płód jest dużo mniejszy i przypomina bardziej ziarenko fasoli niż
        człowieka, nie ma także wykształconego mózgu ani centralnego układu nerwowego.
        To co masz na tym zdjęciu, to prawdopodobnie zdjęcia z usunięcia martwej ciąży.
        W takich przypadkach usuwa się obumarły płód nie czekając na naturalny poród.
        • Gość: magda A JA ESTEM ZA IP: *.telia.com 13.02.05, 09:52
          Kazdy ma prawo do wlasnych pogladow. Mam 22 lata i gdybym wpadla to bym
          usunela. Jak najszybciej,komorki to nie jest jeszcze czlowiek, przestancie tak
          piepszyc o zabijaniu dzieci. Zlepek komorek nie jest dla mnie jeszcze slodkim
          bobaskiem,i krytykujcie sobie ile chcecie i tak sa i beda kobiety ktore robia
          aborcje. dodam tylko tyle ze zyje w kraju w ktorym aborcja jest legalna i nikt
          sie nad tym tak nie rozwodzi jak tutaj na tym forum. Dla mnie najwazniejsza
          jest narazie moja osoba a na dziecko jeszcze mam czas.
          • magdalena.kinko Re: A JA ESTEM ZA 13.02.05, 09:57
            Ale spróbuj to zrobić i powiedzieć, że nie żałujesz, że podjęłaś słuszną
            decyzję, a pozałujesz! Znajdą się życzliwi, którzy zrobią wszystko, by jednak
            syndrom postaborcyjny Cię dopadł, bo nie masz prawa go nie mieć!
          • Gość: chicarica Re: A JA ESTEM ZA IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 09:58
            Zaraz Cię tu zwyzywają od k...ew, a potem polecą do kościółka i będą się uważać
            za dobrych parafian.
            • Gość: kizdam47 Re: A JA ESTEM ZA IP: *.dami / 213.76.164.* 14.02.05, 08:40
              To ja zwyzywałam Magdalenę.kinko na forum aborcja (potem przeprosiłam -
              napisała że przyjęła). Żle zrobiłam, nic mnie nie tłumaczy. Ale nie chodzę do
              kościoła. Nie chodzi mi w ogóle o seks, czy Magdalena z chłopakiem chodziła,
              czy nie, nie interesuje mnie to. Zabolała mnie to, ze najpierw nazwała mnie
              histeryczką (bo żałuję aborcji). Potem stwierdziła, że ona podjęła decyzję sama
              i nie żałuje, bo żałują tylko kobiety, które same nie wiedzą czego chcą. I
              nazwała mnie hipokrytką, zakłamaną podłą jędzą, bo do aborcji namówił mnie mąż,
              a ja przed samym gabinetem płakałam i liczyłam na jego litość... Że każe mi
              wsiadać do samochodu i pojedziemy do domu, oczekując z radością narodzin
              naszego trzeciego dziecka. Magdaleno, ja zaszłam w ciążę w wieku 18 lat i
              pomimo wątpliwego wsparcia mojego ówczesnego chłopaka i histerii mojej mamy
              urodziłam syna, który w styczniu skończył 11 lat (młodszy syn ma 17 miesięcy).
              A najmłodszego nie będzie, przez moje tchórzostwo, wygodnictwo i brak wsparcia
              u najbliższych. I przez ten fakt nie nazywam siebie dumna Magdaleną.
              Podkreślam - epitety, których użyłam pod Twoim adresem nie były w ogóle
              związane z Twoim trybem życia, ot po prostu byłam pijana, nerwy mi puściły, tak
              sam pewnie nazwałabym wtedy np. kobietę, która stałaby przede mną w sklepie i
              za długo "marudziła". Cholernie się boję, że za karę nie będę mogła mieć
              dzieci, a bardzo chcę. No, ale nie każdy musi chcieć. Nie powinno się jednak
              kpić z kobiet, które dokonały aborcji i cierpią z tego powodu. Nie można
              wchodzić z butami w ich uczucia i mówić, że same nie wiedzą czego chcą. Ja
              jestem za legalizacją aborcji z prostej przyczyny - jak kobieta chce to i tak
              to zrobi i paragrafy tu nie pomogą. Należy zostawić to własnemu sumieniu, ale
              moje nie może sobie z tym poradzić.
              Pozdrawiam, Magda
          • pimpek_sadelko Re: A JA ESTEM ZA 13.02.05, 10:41
            w 10 tc jest juz maluski czlowieczek zaden zlepek. widzialam na usg. zatem
            skonczcie pieprzyc jak nie macie pojecia o czym mowicie.
            • magdalena.kinko Re: A JA ESTEM ZA 13.02.05, 10:44
              A 5 tydzień? Też widziałaś? I sama przestań, nie jesteś lepsza od tej kizdam!
              • pimpek_sadelko Re: A JA ESTEM ZA 13.02.05, 10:48
                magdalena.kinko napisała:

                > A 5 tydzień? Też widziałaś? I sama przestań, nie jesteś lepsza od tej kizdam!

                widzialam piaty tydzien i szosty i siodmy, nawet osmy. czesto musialam robic
                usg.
      • Gość: majka Re: Pamiątkowe zdjęcie IP: *.matrixnet.pl 26.02.05, 15:11
        No to juz przesada. Przeciez widac ze to poronieneie a nie aborcja i dajcie
        spokoj Magadalenie. To jej sprawa, jej decyzja i nie macie prawa jej potempiac.
        A to zdjecie nie ma nic wspolnego z aborcja i jest przesadzone.
        A ty autorko tego postu na ktory odpowiadam idz do kosciolka modlic sie za
        swoja glupote.
    • Gość: *ANNA* * IP: 80.240.166.* 13.02.05, 10:10
      To jest tak samo jak z mordercą.Kiedy bardzo załuje ludzie wybaczają kiedy nie
      ma w nim skruchy nie wybaczaja nigdy.Nie wiem ile jestes po zabiegu ale mysle
      ze sumienie Cie kiedys dopadnie.
      • magdalena.kinko Re: * 13.02.05, 10:12
        Oczywiście, bardzo bys się z tegocieszyła, bo nie mozna nie załować. Żałuję w
        tym wszystkim tylko jednego. Że dwa lata temu byłam bezbronnym dzieckiem...
        • Gość: mandi.ole Re: * IP: *.kom / *.kom-net.pl 13.02.05, 10:55
          przecież Ty cały czas jesteś dzieckiem...mając 16 lat uważasz się za dorosłą???
          nie potrafisz ponosić konsekwencji za sowje czyny. Skoro tak sie obnosisz z tym
          co zrobiłaś, to dlaczego nie powiedziałąś rodzicom o tym?? Przecież jesteś taka
          harda, dumna z tego, pochwal się, może pogłaskają Cię po głowie i powiedzą,
          jacy sa dumni, że wychowali taka twardą dziewczynkę...
          • magdalena.kinko Re: * 13.02.05, 10:59
            Albo sobie strzelą w łeb z radości jaką mają wspaniała rodzinkę i jak bardzo sa
            ślepi
          • Gość: *ANNA* Re: * IP: 80.240.166.* 13.02.05, 10:59
            ile lat ma autorka wątku???!!!16??!!
          • Gość: anna Re: * IP: 80.240.166.* 13.02.05, 11:23
            Droga MAgdalenko zrobiłaś żle i dobrze o tym wiesz.Szukasz na tym forum
            usprawiedliwienia ale nie znajdziesz go bo aborcja jest czymś strasznym zrozum
            to.Ale to już sie stało i teraz musisz się zając sobą.Po co niszczyć kolejne
            życie-Twoje...Znajdz sobie jakies zajecie zeby nie miec wolnego czasu i nei
            myslec.JEst w Tobie tak duzo agresji do tych którzy Cie osądzają bo chciałabys
            zebysmy popierali to co zrobiłas,wtedy czułabys sie lepiej,mogłabys sie
            usrawiedliwiac ze inni zrobiliby to samo a wtedy jest łatwiej.Każdy w życiu
            popełnia błedy i Ty go popełniłaś:( ale to nie przekreśla Twojego życia.Gdybym
            mogła Ci pomóc...:(
      • pimpek_sadelko Re: * 13.02.05, 10:50
        cos Ty, sa tez puste lale, ktore tylko makijaz obchodzi i to czy nastepny koles
        na nie poleci. innej wlasnej wartosci nie znaja. jesli taka kobieta jest
        autorka to nic nie poczuje nawet za 20 lat. jesli jest inna, to wroci. nie
        wiem jak to nazwac, syndromem postaborcyjnym? moze nie, nie sadze, zeby
        szczegolnie cierpiala, ale sama mysl do niej wroci.
        mam kolezanke, ktora jakies 10 lat temu usunela ciaze, bo dowiedziala sie o
        niej w dniu, w ktorym maz ja zostawil, mowi, ze nie zaluje itd, a jednak czesto
        sama zaczyna ten temat.
    • leksheygyatso DAJ TEMU DZIECKU ŻYĆ 13.02.05, 10:54
      WITAM,

      szkoda zycia tego dziecka.Bez trudu oddasz je w dobre ręce.Ludzi,którzy dadzą
      mu miłośc i szczęście.
      Daj mu szanse na dobre życie.Po co brać na swoje sumienie taka odpowiedzialność?

      Polecam anonimowe telefony:

      Ruch Obrony Życia Dzieci Poczętych "Pro Familia"
      ul. Nowogrodzka 44/5, 00-695 Warszawa
      tel. (0-22) 622-29-50
      Informacje, telefon zaufania "Gdy Twoim problemem jest ciąża": (0-22) 628-95-24
      (pon.-pn. w godz. 10.00-18.00).

      Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
      ul. Nowolipie 13/15, 00-150 Warszawa
      Informacje, telefon wsparcia: (0-22) 635-93-95, 635-93-92 (pn.-pt. w godz.
      16.00-20.00).

      Telefon Adopcyjny
      (pon., wt., pt., godz. 9.00 - 14.00
      śr. i czw. godz. 9.00 - 19.00
      oprócz sobót i niedziel) tel.(0-22) 827 50 01

      OM MANI PEME HUNG
      NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
      lekshey




      • pimpek_sadelko Re: DAJ TEMU DZIECKU ŻYĆ 13.02.05, 10:58
        ona juz to zrobila. nie ma co dawac telefonow.
      • magdalena.kinko Re: DAJ TEMU DZIECKU ŻYĆ 13.02.05, 10:58
        lepiej nauczuć się czytać ze zrozumieniem. A tet telefony to sobie wsadź. nie
        potrzebowałam ani pieniedzy, ani dachu nad głową dla samotnej matki, ani
        osrodka adopcyjnego, bo i tak nikt by tego dziecka nie wziął.
        • pimpek_sadelko Re: DAJ TEMU DZIECKU ŻYĆ 13.02.05, 11:00
          no widszisz? po co pomagac? pomoc mozna sobie w tylek wsadzic, jak ktos chce
          wykonac aborcje to ja wykona i nic go od tego nie odwiedzie.
        • leksheygyatso Answer ad vocem 13.02.05, 11:09
          witam,
          telefony podałem celem przypomnienia i rady dla innych mających ten
          problem.gdyż z tej dramatycznej sytuacji jest zawsze wyjście inne niz zabójstwo.
          Pani polecam poszukanie dobrego psychologa.
          Warto popracowac nad emocjami.
          Niestety myli sie Pani,ze dziecka nikt by nie chciał gdyż w Polsce praktycznie
          z uregulowana sytacja prawną- tzw. dzieci do wzięcia do adopcji praktycznie
          niema i każde dziecko oddawane dobrowolnie przez matki,które zrzekaja sie prawa
          do ich wychowania są na wage złota.Czekają na nie setki par adopcyjnych gdyz
          statystycznie w Polsce co 4-5 para nie może miec dzieci.
          Zyczę wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia
          OM MANI PEME HUNG
          NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
          NAMO BUDDHA UZDRAWIANIA-TATHAGATA PROMIENIUJĄCEGO LAPIS LAZULI
          pozdrawiam
          lekshey


          • magdalena.kinko Re: Answer ad vocem 13.02.05, 11:13
            nie, nie każde. Są dzieci, których nikt nie bierze.
    • Gość: Klara Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.4web.pl 13.02.05, 13:22
      No więc tak...To jest forum...Tu są litery, nie ludzie - ich usmiech, gest,
      włosy , bieda czy samotność...Nie, nie ma tego wszystkiego...Sa tylko litery:
      zaloguj się, wyślij...nikt nikogo nie zna i tak naprawdę nie chce znać...Pisze,
      żeby poczuc się lepiej albo komuś dokopać...bo to jest forum...
      Znam 3 kobiety, które usunęły i nie żałują...Ale czy jest w ogóle sens o tym
      mówić? Wątpię...Ludzie zawsze wlezą w Twoje życie z butami i dokopią dla
      zasady...Zeby sobie ulżyć...Bo ja jestem lepsza, świeta, wspaniała...Można
      zapytać, ilu z nich myło zawszone rumuńskie dzieciaki, które już za kilka lat
      czekał los dziwki albo żebraka...Niewielu...ilu tak naprawdę byłoby w stanie
      powiedzieć Ci to wszystko co mówią tutaj prosto w oczy, po tym jakby znało cię
      od 5 lat...
      Nie chcę w to wnikać - wiem jedno... Każdy z nas ma swoje życie i nikt za niego
      tego życia nie przeżyje... nikt za Ciebie nie podejmuje decyzji, wiec nie ma
      prawa oceniać tych decyzji...I tyle...I dlatego nie ma sensu pisać na forum o
      tych rzeczach, bo tutaj wielu ludzi powoduje , że ktoś gdzieś na drugim końcu
      Polski płacze , ale kompletnie nie zdaje sobie z tego sprawy...Anyway, life
      goes on, jak to mówią i trzeba żyć:))))))
    • Gość: wiruska Niesmaczna prowokacja IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 13.02.05, 13:31
      nie wieżę poprostu aby NORMALNA, zdrowa psychicznie kobieta która ma swoją
      wrażliwość, emocjonalność i wartości - po czymś takim nie miała wyrzutów
      sumienia. To może być tylko mierna prowokacja.

      Może zajrzyj na forum Niepłodność, to co nie co rozjaśni Ci się.
      • pimpek_sadelko Re: Niesmaczna prowokacja 13.02.05, 13:57
        to chyba prawda, bo na podanym linku do forum aborcja sa inne wywody tej panny.
      • pimpek_sadelko Re: Niesmaczna prowokacja 13.02.05, 14:06
        Gość portalu: wiruska napisał(a):

        > nie wieżę poprostu aby NORMALNA, zdrowa psychicznie kobieta która ma swoją
        > wrażliwość, emocjonalność i wartości - po czymś takim nie miała wyrzutów
        > sumienia. To może być tylko mierna prowokacja.
        >
        > Może zajrzyj na forum Niepłodność, to co nie co rozjaśni Ci się.

        wirusko, intencje masz wspaniale, ale nie kieruj ludzi wypranych z uczuc na
        forum, gdzie sa ludzie, ktorzy zmagaja sie ze swoja tragedia. potem jakas
        kreatura pod falszywym nickiem typu "kobieta" bedzie z ich zdania kpic, bo nie
        moga miec dzieci. kilka miesiecy temu napisalam o swoich poronieniach i teraz
        co jakis czas dowiaduje sie, ze jestem kopnieta, bo poronilam, ze jestem
        przeciw aborcji bo poronilam. rozumiesz? cale moje zycie i wszystkie moje
        opinie mozna zamknac zdaniem takich kreatur jednym slowem: poronienie.
        zatem dajmy tamtym ludziom spokoj.
        • Gość: chicarica Re: Niesmaczna prowokacja IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 14:11
          Nie jesteś kopnięta dlatego, że poroniłaś, nie sądzę także by to właśnie miała
          na myśli autorka postu.
          Ja także uważam, że to że Ty chcesz dziecka, nie oznacza że każda kobieta go
          chce. Są kobiety, które z pewnych powodów nie chcą lub nie mogą urodzić - i tak
          naprawdę nikt nie ma prawa oceniać tej decyzji, bo to nie on będzie to dziecko
          wychowywać.
          • pimpek_sadelko Re: Niesmaczna prowokacja 13.02.05, 14:14
            Gość portalu: chicarica napisał(a):

            > Nie jesteś kopnięta dlatego, że poroniłaś, nie sądzę także by to właśnie
            miała
            > na myśli autorka postu.
            tak? to dlaczego zawsze z faktu mojego poronienia robicie glowny zarzut wobec
            mnie?!!!!!!!
            odwalcie sie wreszcie od poronienia! czepiajcie sie mojego zdania. nie
            potraficie? brakuje argumentow a najlatwiej komus dowalic wlasnie tak. przykro
            mi, ale to mnie nie boli, nie cieszcie sie. w przeciwienstwie do was nie
            demonizuje swojej nieszczesnej przyszlosci, ja sie z nia pogodzilam i umiem
            zyc. Wy nie! dziwne, jakby to was dotycznylo, nie macie czego zalowac jesli
            tego nie macie za soba.
            > Ja także uważam, że to że Ty chcesz dziecka, nie oznacza że każda kobieta go
            > chce. Są kobiety, które z pewnych powodów nie chcą lub nie mogą urodzić - i
            tak
            >
            > naprawdę nikt nie ma prawa oceniać tej decyzji, bo to nie on będzie to
            dziecko
            > wychowywać.
            • pimpek_sadelko odnosnie checi posiadania dziecka 13.02.05, 14:19
              a skad wiesz, ze chcialam? mylisz sie, wpadlismy z mezem i tyle.
              poza tym co ma chcec lub niechec do aborcji? nie kumam tej zaleznosci. rozumiem
              natomiast zaleznosc: seks-odpowiedzialnosc
              seks-bezpieczenstwo ( nie tylko ciaza, ale hiv i pare innych wener)
              niechec do posiadania dzieci-antykoncepcja.
              te zaleznosci doskonale rozumiem
              i az krew mi pulsuje, jak laska pisze, ze ciaza by zniszczyla jej nauke, bo ona
              ma 16 lat, to cow takim razie skacze po wyrkach facetow w tym wieku?!!!!!!!!
              czemu sie nie uczy? kto jej zabrania?
              a na seks trzeba byc dojrzalym, wiem, ze to nie kwestia wieku, ale psychiki i
              ten egzamin ta malolata oblala. dla mnie jest zwykla puszczalska, bo pisze, ze
              ewentualny ojciec dziecka TO ZLY MATERIAL NA RODZCA. TO PO CO SIE Z TAKIMI
              ZADAJE? SAMA SIEbie nie szanuje.
              sorry za caps lock, niechcacy nacisnelam.
              • Gość: chicarica Re: odnosnie checi posiadania dziecka IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 14:29
                No wpadliście, ale w końcu jednak chcesz, skoro decydujesz się urodzić?

                Idę, pimpek, bo nie da się z Tobą normalnie gadać, krzyczysz, emocjonujesz się,
                sama piszesz że Ci krew pulsuje. Włącz se jakąś dobrą muzę, napij się herbaty,
                odpręż się. Nie będę pisać dalej, bo nie chcę być odpowiedzialna za Twoją
                pękniętą żyłkę. ;) I więcej życzliwości, kobieto, autorka wątku głupio zrobiła
                śpiąc z kimśtam, miała pecha że wpadła, ale to nie jest powód żeby się nad nią
                tak wywnętrzać... Ty w życiu robiłaś same mądre rzeczy? Miałaś o tyle
                szczęścia, że obyło się bez konsekwencji. Ona nie.
              • magdalena.kinko Re: odnosnie checi posiadania dziecka 13.02.05, 14:49
                dla mnie jest zwykla puszczalska, bo pisze, ze
                > ewentualny ojciec dziecka TO ZLY MATERIAL NA RODZCA. TO PO CO SIE Z TAKIMI
                > ZADAJE? SAMA SIEbie nie szanuje.

                Bo to członek mojej bliskiej rodziny ty głupia babo!!! Dlatego się z nim
                zadaję! jestem jego kochanką od 2 lat, ale teraz juz na szczęście koniec,
                wyjechał i może nigdy więcej go nie zobaczę! Ułożę sobie zycie na nowo bez
                wyrzutów sumienia, normalnie. Nie zniszcze sobie nic, ani nauki, ani zycia. Już
                nikt mi nie zaszkodzi, nikomu nie dam zrobić krzywdy! I wcale się nie puszczam!
                Za to Ty jesteś paskudnym, wrednym człowiekiem, wyzutym z uczuć, który tylko
                całymi dniami szuka gorszego od siebie, komu mógłby dokopać. Jestes nikim!
                • Gość: chicarica Re: odnosnie checi posiadania dziecka IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 14:54
                  Domyślam się, że w takim przypadku mogłabyś tej aborcji dokonać legalnie,
                  bowiem ciąża była wynikiem przestępstwa.
                  • pimpek_sadelko Re: odnosnie checi posiadania dziecka 13.02.05, 14:56
                    Gość portalu: chicarica napisał(a):

                    > Domyślam się, że w takim przypadku mogłabyś tej aborcji dokonać legalnie,
                    > bowiem ciąża była wynikiem przestępstwa.
                    bycie kochanka to nie jest przestepstwo.gwalt jest.
                    • Gość: chicarica Re: odnosnie checi posiadania dziecka IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 15:15
                      Uprawianie seksu z osobą poniżej 16 roku życia jest przestępstwem.
                      Pimpek, nie podejmuj już dyskusji, nie chce mi się tobie odpisywać...
                      • pimpek_sadelko Re: odnosnie checi posiadania dziecka 13.02.05, 15:39
                        Gość portalu: chicarica napisał(a):

                        > Uprawianie seksu z osobą poniżej 16 roku życia jest przestępstwem.
                        > Pimpek, nie podejmuj już dyskusji, nie chce mi się tobie odpisywać...

                        obiecuje, ale Ty tez zrob to samo:)
                        ale bedzie fajnie.
                        ps. nie zmuszaj sie do niczego, tym bardziej dla mnie. nie warto, bo nie
                        budzisz we mnie pozytywnych uczuc chakiro:P
                        • magdalena.kinko Re: odnosnie checi posiadania dziecka 13.02.05, 16:17
                          Pozytywne uczucia budzisz w sobie jedynie Ty sama. Tak trzymać.
                • pimpek_sadelko Re: odnosnie checi posiadania dziecka 13.02.05, 14:54
                  swietnie, czyli zaczelas zabawe jak mialas 14 lat i mnie nazywasz nikim?
                  dziewcze, walnij baranka w sciane na otrzeziwnie.
                  moze ten watek to faktycznie prowokacja bgo nie wierze, ze takie k"kobiety"
                  istnieja. a to co mialas i masz zawdzieczasz SOBIE, swoim dzialaniom, zatem nie
                  win dookola wszystkich. nie pisz "nie dam sobie zycia zniszczyc" bo tylko ty je
                  niszczysz tym co robisz. moze nad tym pomysl.
                  • mol_ksiazkowy Re: odnosnie checi posiadania dziecka 13.02.05, 19:02
                    14 lat!! dziecko jeszcze! kobieto czy ty w ogole myslisz?? ta dziewczyna
                    prawdopodobnie byla uwiedzionym dzieckiem, i to w dodatku jesli rozumiem przez
                    krewniaka! wysil umysl pimpek jesli potrafisz, jad z ciebie wyplywa przerazliwy
                    i chyba przeszkadza ci w widzeniu faktow.
                • lena_zet [...] 13.02.05, 19:20
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • mol_ksiazkowy Re: magdaleno, ty głupia gó.wniaro 13.02.05, 19:46
                    gratuluje poziomu, nosem szorujesz chyba o podloge...
                    • lena_zet Re: molu 13.02.05, 21:48
                      odwal się.

                      ----------------------------------------------------
                      jakby kto pytał, to ja nic nie kupuję na walentynki!
              • dazzle pimpek 15.02.05, 15:21
                a jeśli ta ciąża była wynikiem niechcianego stosunku kazirodczego?
                rzeczywiście, czy ktoś zaadoptowałby dziecko z taką historią?
            • Gość: chicarica Re: Niesmaczna prowokacja IP: *.softlab.gda.pl / *.softlab.gda.pl 13.02.05, 14:25
              O Jezu, nie drzyj się, pisz normalnie, skoro Cię to nie boli to czemu takie
              emocje?
              Jakie "wy"? Ja piszę wyłącznie w swoim imieniu. Co do Twojego poronienia, to
              nie znam Cię, nigdy wcześniej nie widziałam Twoich postów i prawdę mówiąc
              dowiedziałam się o tym poronieniu z tego wątku - i nie ukrywam, że średnio mnie
              ono obchodzi, bo i tak Cię nie znam.
              I nie jesteś żadną forumową gwiazdą, żebym śledziła z wypiekami historię Twoich
              postów, ciąż i nie wiadomo czego jeszcze. Zrozum tylko, że to że Ty chcesz
              dziecka, nie oznacza że wszyscy go chcą. Tylko tyle chciałam powiedzieć.
              • pimpek_sadelko Re: Niesmaczna prowokacja 13.02.05, 14:27
                czyli obiecujesz, ze wiecej nie bedziesz juz do mnie pisac?:)))))
                dziekuje:)
                to bardzo wielkoduszne. tylko dotrzymaj slowa prosze, co tam moge nawet blagac.
                nie darlam sie. napisalam, ze niechcacy caps lock sie wlaczyl, nie doczytalas
                czy znowu po raz enty nie zrozumialas?
                acha skreslam ostatnie pytanie, zebys nie musiala odpowiadac GWIAZDO chakiro:P
            • magdalena.kinko Pimpkowi przykro?? 13.02.05, 14:42
              To jakaś nowość!
              • pimpek_sadelko Re: Pimpkowi przykro?? 13.02.05, 14:51
                magdalena.kinko napisała:

                > To jakaś nowość!
                przykro widziec 16 letnia dziewczyne wyzuta z uczuc i sumienia, naprawde:(
                szkoda, ze masz rozum w organach plciowych. zostaw te nauke, jak myslisz
                organami plciowymi to i tak w las pojdzie.
                albo idz na medycyne kase na skrobankach zarobisz, to wtedy sie ucz:)16 latki
                czekaja.
                • Gość: kev Re: Pimpkowi przykro?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 16:38
                  pmpek, bredzisz trochę jak zwykle. Potrafisz sobie wyobrazić 16 letnie dziecko
                  pozostawione samo sobie ,ryczace gdzieś w pokoju, bez nikogo kto by coś
                  podpowiedział? A że nie ma wrzutów sumienia to nic dziwnego. Dzieci nie mają
                  najczęsciej, dlatego wojskowe oddziały dziecięce są prawie tak samo a może i
                  bardziej bezwzględne niż kobiece.

                  Co do przyczepiania każdemu kto jest przeciwko etykiety katolickiego oszołoma,
                  masz rację, to normalne. Tak samo przypisywanie Kościołowi winy w
                  rozprzestrzenianiu się AIDS w krajach gdzie Kościoła nie ma. etc...
                  • pimpek_sadelko kev 14.02.05, 17:00
                    naprawde wierzysz ze madzia ma 16 lat? chyba nie znasz zadnej 16latki. ten
                    watek to podpucha i jak na podpuche odpisuje. ta laska sobie niezle jaja robi i
                    na pewno ma z 10 wiecej niz twierdzi.
                    poszukaj sobie wypowiedzi nastolatek i madzi kino. porownaj i dobiero zrzedz.
                    • Gość: kev Re: kev IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 17:46
                      może i podpucha, ale takie laski bywają. Niekoniecznie w ciąży. Zostawione same
                      popełniają samobójstwa. Czasem udanie.
            • Gość: kobieta Re: Niesmaczna prowokacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.05, 15:59
              > tak? to dlaczego zawsze z faktu mojego poronienia robicie glowny zarzut wobec
              > mnie?!!!!!!!
              > odwalcie sie wreszcie od poronienia! czepiajcie sie mojego zdania. nie
              > potraficie? brakuje argumentow a najlatwiej komus dowalic wlasnie tak

              Pimpku, po pierwsze nikt nie robi zarzutu z faktu twojego poronienia, po drugie
              trudno z toba dyskutowac, bo masz niemily zwyczaj rzucania miesem, obrzucania
              obelgami i przejawiania agresji w stosunku do osob, ktore maja odmienne od
              twojwgo zdanie. Moze to jednak tobie brakuje argumentow? I nie zacietrzewiaj
              sie tak - szkoda zdrowia.
    • daimona Dla obu stron polecam 13.02.05, 14:43
      książkę "Kości księzyca" Jonathana Carrola. Całkiem dobrze porusza ten temat.

      Zauważcie, że autorce wątku chodziło o agresywność "antyaborcjonistki" (która
      kiedyś sama też poddała się aborcji) wobec jej osoby. Mimo wszystko jest to
      zastanawiające.

      Skoro dziewczyna ma 16 lat, a nie wiecie, w jakich okolicznosciach zaszła w
      ciążę - to już jej nie dobijajcie. Możliwe, że faktycznie wybrała najlepsze
      wyjście (nie znacie jej dokładnej sytuacji) - a to, że zakłada wątki, to jej
      prywatna próba psychoterapii. Wyrzucenia tego z siebie, chociaż uważa, że
      wybrała dobrze - to jednak nie może dusić tego w sobie. Pozwólcie jej mówić. Ta
      dziewczyna ma jeszcze całe życie przed sobą. I nie potępiajcie za łatwo.

      Co tez nie znaczy, Magdaleno, że głaszcze Cię po główce ;)
    • Gość: Tabaka Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.access.telenet.be 13.02.05, 14:52
      Magdalena - popelnilas blad otwierajac watek na drazliwy temat , teraz czytasz
      rozne wypowiedzi osob z wypranymi mozgami , ktore chca abys czula sie bardzo
      zle .
      Postapilas slusznie jesli taka byla twoja wola , nie szukaj usprawiedliwienia
      bo w tym Katolandzie tylko zostaniesz zaszczuta i rzeczywiscie mozesz miec
      traume do konca zycia .
      Pomysl , ze w innych krajach aborcja to normalna rzecz i nie mialabys nawet
      tematu do rozstrzasania na forum
      Co ci radze to nie zagladaj wiecej do tego watku bo sama sobie robisz krzywde .
      Wiesz to jak dyskusja miedzy miesozerca a wegetarianinem
      Jeden je kotleta schabowego a drugi widzi wesola swinke Babe pokrojona na
      talerzu .
      Te rzeczy trzeba rozdzielic jak chcemy byc zdrowi na umysle i normalnie
      funkcjonowac wiec co bylo to bylo nie rozstrzasaj juz tego .
      Kiedys w poczekalniach u ginekologa byly kolejki na zabieg , nikt nikomu do
      oczu nie skakal a i dzisiaj pewnie by tak bylo - niestety kobiety sa pod
      presja lub nie maja pieniedzy na nielegalne i drogie zabiegi lub zagraniczne
      wyjazdy w tym celu
      Postapilas jak wiele kobiet by postapilo gdyby dac im szanse wiec sie nie
      przejmuj
    • Gość: wiruska Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 13.02.05, 16:03
      Dziewczyny dajcie spokój.
    • azjawusa Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 19:06
      Magdziu,wez ty sie lepiej do nauki.
      O facetach bedziesz miec czas myslec potem.
      • Gość: kiss asiu, a mówili że ty w Angli a nie w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 21:57
        to w końcu gdzie?
    • Gość: marta Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 22:31
      o matko jaki beznadziejny watke.
      jakaś gó..ara zamiast siedziec nad ksiązkami bzyka sie z kim popadnie (i to z
      krewnym żeby było zabawniej) a kobietki nie mając co robic całe niedzielne
      popołudnie nad tym debatują.
      nie bardzo wiem czemu ma służyć ten post. moim zdaniem jest to próba wmówienia
      sobie czegoś, chociaż jest zupełnie inaczej. dla mnie dziewczyna która w tym
      wieku goni do wyra powiedziałabym niewiadomo z kim, chociaż akurat jest
      zupełnie inaczej, pozwala sie "wyskrobac" (o sorry to nie była skrobanka) nie
      ma dla siebie i swojego ciała żadnego szacunku. a kobieta która sie nie szanuje
      to zwykła k....
      dziewczyno troche godnosci. ja sypiać z facetem zaczełam gdy byłam świdoma
      konsekwencji jakie niesie ze soba seks. i nie jestem jakąś sfrustrowaną starą
      panna. mam faceta który mnie szanuje, dobrą reputacje i pewność, że moje
      dziecko nigdy nie bedzie sie mnie wstydziło. a ty co?? możesz powiedziec to
      samo o sobie?
      i jeszcze jedna sprawa. w szkole o antykoncepcji nie uczyli???? tak trudno
      założyć gumke facetowi???
      • magdalena.kinko Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 13.02.05, 22:53
        > i jeszcze jedna sprawa. w szkole o antykoncepcji nie uczyli???? tak trudno
        > założyć gumke facetowi???

        Nie, nie zakładałam, bo nie chciał. Sadziłam wtedy, ze wie co robi, bo ma
        prawie 30 lat.

        ja sypiać z facetem zaczełam gdy byłam świdoma
        > konsekwencji jakie niesie ze soba seks

        Widocznie nie poznałaś mojego wujka.

        A tak poza tym, to mam dla Was okropną i tragiczną zarazem wiadomość: mam dziś
        wieczór bardzo dobry humor i dwa tygodnie ferii!
        • alpepe i zapomniałaś dodać, że to podpucha 13.02.05, 23:06
          Świetna, przyznaję, ale nie masz szesnatu lat ani nie połknąłaś żadnych prochów
          w celu wywołania poronienia. Szkoda mi tuylko paru fanych osób, które się dały
          nabrać.
          • magdalena.kinko Re: i zapomniałaś dodać, że to podpucha 13.02.05, 23:12
            Lepiej dla Ciebie, że nie wierzysz, ja też bym chciała nie wierzyć, że jest
            tylu ohydnych ludzi na świecie. Ale nie zniszczycie mi życia! Akurat przez
            Internet się nie da!! A w realu nikomu nie powiem!
    • mijaczek Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... 14.02.05, 04:16
      gdzies wyczytalam, ze autorka watku jest niepelnoletnia. no i wlasnie to jest
      powod, dla ktorego nie ma prawa twierdzic, ze podjela sluszna decyzje, poniewaz
      z punktu widzenia slowa, kttore sama uzyla - nie jest w stanie podejmowac
      logicznych decyzji...jest nieletnia...po prostu gofniara.
      A co do watku na aborcji, to ofszem, przeczytalam go i stwierdzam, ze szukasz
      sensacji...kolejna prowokacja...
      • Gość: lisek Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.icpnet.pl 14.02.05, 05:17
        Też twierdzę, że prowokacja - dziewczynka nie jedzie nigdzie na ferie i nie wie,
        co robić z wolnym czasem. Mogła napisać od razu, w czym rzecz. Jest jednak
        różnica w powodach dokonania aborcji. Tak samo, jak pomiędzy "byłam jego
        kochanką przez dwa lata", a "byłam molestowana przez wujka". Może się czepiam,
        ale słowa ZNACZĄ (co jest ważne zwłaszcza w takiej formie wypowiedzi)i dobrze,
        by to znaczenie odróżniać, kiedy coś chce się ludziom powiedzieć.
    • Gość: o rany Re: O tym, jak odważyłam się powiedzieć, że... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 07:40
      Magdaleno, wynajmij sobie bilboard (tu Ośka na pewno pomoże) skąd oznajmisz
      całemu światu o swojej dumie i poczuciu spełnienia po skrobance, jak również o
      swoim przekonaniu o słuszności .
      jak nie chcesz bilboardu to może choć forum prywatne. Otwarte, rzecz jasna.
      • azjawusa Do magdy kinko 14.02.05, 11:20
        Co ty robisz na forum Kobieta ?
        przeciez jestes niepelnoletnia?Czy tak?
        Udaj sie z laski swojej na forumowo dla
        nastlatek i tam sie powyglupiaj!
        • Gość: Anka Re: Do magdy kinko IP: *.telnet / 195.136.143.* 14.02.05, 13:50
          Magda-trzymaj sie,nie jestes sama i wyjatkowa z tym brakiem syndromu
          poaborcyjnego.Ja rowniez usunelam ciaze-mialam zabieg(to byl 3
          miesiac,wczesniej nie mialam na to pieniedzy) i do tej pory (prawie 3 lata) nie
          mam zadnych problemow ze zdrowiem-ani psychicznym,ani fizycznym.Moja najlepsza
          przyjaciolka wie o wszystkim i mnie nie potepia.Nie ma sie co nad tym rozwodzic-
          to tylko Twoja sprawa,a takich kobiet jak Ty-tzn.bez syndromu-jest o wiele
          wiecej.Dodam9dla niektorych plujacych sie),ze w momencie zajscia w ciaze bylam
          pelnoletnia(21 lat)i stosowalam zabezpieczenie(prezerwatywa,ktora pekla).Teraz
          studiuje i ciesze sie zyciem.Pozdrawiam:)
        • Gość: kiss azja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 17:48
          to skandal, że tyle asiek nazywanych jest azja. a myślałem że ja byłem
          oryginalny gdy tak nazwałem swoją
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka