zycie na forum

IP: .48.242.* / 80.51.176.* 14.02.05, 21:16
moge porównac z siedzeniem w domu. jest OK ale do czasu. w koncu nudzi i
wkurza. kolejna rzecz która wku..a i chyba nie tylko mnie.
    • Gość: xy2 Re: zycie na forum IP: .48.242.* / 80.51.176.* 14.02.05, 21:18
      od siedzenia w domu i od nudnej pracy staje sie takim frustratem który wylewa
      zółc w necie. to jest straszne
    • Gość: mol Re: zycie na forum IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 14.02.05, 21:18
      a niektorych w dodatku to zycie zaczyna deprawowac...
    • istna Re: zycie na forum 14.02.05, 21:27
      ŻYCIE na forum??????????
      Skoro używasz takiego określenia, to już zaczynam bać się o Ciebie!
      • Gość: Kasica Re: zycie na forum IP: *.pool.mediaWays.net 14.02.05, 21:30
        czesc istna!
        • istna Re: zycie na forum 14.02.05, 21:33
          No witam, jeszcze żyję, ale lada moment porwie mnie wir świata i zostanie tylko
          wspomnienie:)
          • Gość: Kasica Re: zycie na forum IP: *.pool.mediaWays.net 14.02.05, 21:34
            rany boskie, ty mnie tu nie denerwuj, tylko pisz co sie dzieje. Pisz na forum,
            mailem, co chcesz.
            u mnie lekkie wstawienie, kupilam se szampana - druga lampke pije, hik!
            • istna Re: zycie na forum 14.02.05, 21:38
              Napiszę Ci mejla, ale jeszcze nie dziś. Ale pij za moje zdrowie, zwłaszcza
              psychiczne:)
              • Gość: Kasica Re: zycie na forum IP: *.pool.mediaWays.net 14.02.05, 21:41
                no pewnie, ja se tu moge siedziec i sie glowic, pisz mi takie teksty dalej, to
                zjawie sie u ciebie i ci nawtykam. jak wytrzezwieje i przyjedzie autobus.
                • Gość: Kasica Re: zycie na forum IP: *.pool.mediaWays.net 14.02.05, 21:43
                  ok. zadawac bede pytania, a ty odpowiadac. Chodzi o poezje?
                • istna Re: zycie na forum 14.02.05, 21:44
                  Autobusem tu nie dojedziesz, bo ja już na innej planecie jestem:) Ale dość tego
                  gaworzenia na forum...
                  • Gość: Kasica Re: zycie na forum IP: *.pool.mediaWays.net 14.02.05, 21:44
                    nie uciekaj teraz, tylko mi powiedz czy chodzi o poezje, czy nie
                    • istna Re: zycie na forum 14.02.05, 21:47
                      Tak, ale na razie nic więcej nie mogę Ci powiedzieć (a już na pewno nie na
                      forum), to nie takie proste... Buhahaha, to bardzo nie-proste!!!! Buhahahahaha
                      (śmiech wariata)...
                      • Gość: Kasica Re: zycie na forum IP: *.pool.mediaWays.net 14.02.05, 21:51
                        dobra, przynajmniej wiem, o co biega.
                        co ja ci na to stateczna kobieta moge powiedziec? nie masz ochoty pomailowac
                        prywatnie, nawet nie na temat?
                        • istna Re: zycie na forum 14.02.05, 21:52
                          Zaraz napiszę, mendo jedna, ale nie licz na jakieś rewelacje:-*
                          • Gość: Kasica Re: zycie na forum IP: *.pool.mediaWays.net 14.02.05, 21:53
                            na nic nie licze, ja po prostu chce sobie z toba pomailowac. sama jestes menda!
                            • istna Re: zycie na forum 14.02.05, 22:05
                              No nie bądź zła, ta menda była taka pieszczotliwa:)
                              • Gość: Kasica Re: zycie na forum IP: *.pool.mediaWays.net 14.02.05, 22:32
                                moja tez, kochanie!
                                moja tez.
                                dalej sie nie moge dodzwonic do j. cholera, a tak chcialam miec to za soba.
    • six_a To jakieś życie tu masz? nt 15.02.05, 09:48

      • pimpek_sadelko ja mam jedynie rozrywke tu:) 15.02.05, 09:53
        zycie toczy sie w domu.... na zewnatrz komputera.
        • Gość: xy2 Re: ja mam jedynie rozrywke tu:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 09:55
          no właśnie- rozrywkę.
          prowadzimy w zwiazku z tym bardzo rozrywkowe i ciekawe zycie
          • six_a Re: ja mam jedynie rozrywke tu:) 15.02.05, 09:57
            Ty, xy, masz mało rozrywek, bo ciągle Cię coś wkurza. Więcej dystansu i ucz się
            od innych.
        • six_a I to jest jedyne słuszne podejście :))))) nt 15.02.05, 09:55

    • grogreg Re: zycie na forum 15.02.05, 10:03
      O kurcze. To ty strasznie wkurzonym czlowiekiem byc musisz.
      • pimpek_sadelko Re: zycie na forum 15.02.05, 10:05
        grogreg napisał:

        > O kurcze. To ty strasznie wkurzonym czlowiekiem byc musisz.
        bo ona robi kariere i sie w tym spelnia. na pewno tez nie ma tlustej dupy i nie
        lata w dresie:)
        jakbys myslal, ze mi odbilo, to podkreslam, ze tylko przyblizylam prychanie
        autorki watku na kobiety, ktore leja na kariere i lubia zajac sie domem;)
        • Gość: xy2 Re: zycie na forum IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:10
          powiem ci tak- kariere mam w dupie która jeszcze nie jest taka tłusta,
          nienawidze prac domowych czego nie ukrywam- chyba mam do tego prawo. a mówienie
          jakie to cudowne jest bycie kurą domowa uważam za totalną bzdure- jak mozna w
          duza atencja pisac o takich duperelach jak sprzątanie, wieszanie prania,
          ścieranie kurzu, zamiatanie ogródka
          • pimpek_sadelko Re: zycie na forum 15.02.05, 10:13
            normalnie mozna o tym pisac. jestem uziemiona w domu na roczek. 9 miesiecy
            ciazy, potem macierzynski itd.... wiesz co robie? leze, spie, czytam,SPRZATAM (
            sluzacej nie mamy, zatem sami to robimy), GOTUJE ( trzeba jesc prawda? nie
            widze powodow do chwalenia sie, ze nie umiesz gotowac, pewne rzeczy kazdy
            czlowiek przy sobie powinien zrobic, chociazby te, ktore gwarantuja
            egzystencje). no i DUPA mi niebawem tluszczem obrosnie.
            ps. jak to chrzanisz kariere? poczytaj swoje inne watki. nie kituj:)
            acha! jeszcze piore i prasuje, czasami nawet ciasto pieke! ale jestem wstretna
            kura! na stos ze mna:)
            • Gość: xy2 Re: zycie na forum IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:19
              a czy ja mowie ze na stos takie jak ty?- nie dopowiadaj sobie
              nie mówie ze nie umiem gotować- umiem tylko robie to żadko bo nie lubie. jak
              mam zrobic cos do jedzenia to jest to porządne i zajmuje mi pół dnia. nie lubie
              jeśc byle czego. mam juz takie schizy ze żarcie które zrobie musi byc sterylne.
              uważam ze nie ma w tym nic zlego jak kobieta pracuje a obowiązki domowe
              wykonuje pani która zarabia na życie w taki sposób, bo może lubi. i szanuje
              kazda prace (no moze oprcz kurestwa)

              • mamdylemat Re: zycie na forum 15.02.05, 10:25
                hmm... a zatem mam dla ciebie propozycje: zamiast godzinami sleczec w necie,
                moze lepiej poczytaj cos. wiesz, to tez eliminuje bledy ortograficzne... i na
                wyobraznie dziala. same plusy. acha, i czlowiek staje sie bardziej i oblatany,
                i zdystansowany.
                • Gość: xy2 Re: zycie na forum IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:27
                  gdzie znowu wyłapałas mój błąd?
                  zatrudnij sie jako korektorka w wydawnictwie, tak bedziesz dobra i może mniej
                  złośliwa
                  • mamdylemat Re: zycie na forum 15.02.05, 10:34
                    klasyczna reakcja zakompleksionej frustratki. moj post nie byl bynajmniej
                    zlosliwy. za bardzo sie soba przejmujesz. usmiechnij sie wreszcie.
              • six_a Re: zycie na forum 15.02.05, 10:26
                Ale czy Ty to mówisz tak z bajki czy z doświadczeń, bo jak masz obsesję
                czystości, to wątpię, żeby długo u Ciebie popracowała jakakolwiek gosposia,
                pomijając już fakt, czy rzeczywiście zarabiasz tyle kasy, żeby sobie na nią
                pozwolić.
                • Gość: xy2 Re: zycie na forum IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:29
                  nie mam obsesji czystości (jeżeli chodzi o mnie stricte to mam).
                  na gosposie na razie nie pozwole sobie ale kiedys mam nadzieje ze tak
                  • six_a No o ciebie, a o kogo 15.02.05, 10:30
                    Gosposia będzie robiła porządek w twoich rzeczach i robiła dla ciebie papu,
                    czyż nie?
                    • Gość: xy2 a co w tym złego? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:32
                      ja w tym czasie mogłabym robic coś innego
                      • Gość: xy2 Re: a co w tym złego? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:33
                        poza tym w całym cywilizowanym świecie instytucja gosposi jest normalna. tylko
                        w naszym chorym kraju gdzie króluje mentalność z kompleksami mówią że to coś
                        złego
                        • six_a Re: a co w tym złego? 15.02.05, 10:37
                          Czy ktoś tu w ogóle wspominał, że gosposia jest be???
                          Jakaś nadinterpretacja nastąpiła.
                      • pimpek_sadelko Re: a co w tym złego? 15.02.05, 10:34
                        Gość portalu: xy2 napisał(a):

                        > ja w tym czasie mogłabym robic coś innego
                        dokladnie a gosposia sobie zarobi i bedzie kolejnego bezrobotnego mniej.
                        uczciwa praca za uczciwe pieniazki. godne pochwaly.
                        • Gość: xy2 a nie jest tak? IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:34
          • six_a Jakbyś tak 15.02.05, 10:23
            nie mierzyła wszsytkich swoją miarką rozpuszczonej jak dziadowski bicz pannicy,
            to może nie byłoby tak trudno zrozumieć, że każdy robi, co lubi. Jeden będzie
            pieczołowicie wieszał pranie, a inny z równą pieczołowitością sprawdzał każdy
            wątek na forum...

            Pimpek ma rację, pewne rzeczy trzeba umieć koło siebie zrobić i wcale nie
            chodzi o utrzymywanie podłóg na wysoki połysk albo gotowanie pięciodaniowych
            poematów kulinarnych na obiad.
            • Gość: xy2 Re: Jakbyś tak IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:26
              tak masz racje, jestem rozpieszczona jak dziadowski bicz. jestem bałaganiarą i
              jestem chora jak mam po sobie posprzątać bo tak tego nienawidze
              • six_a Re: Jakbyś tak 15.02.05, 10:29
                Wiesz, masz dwa wyjścia, albo pójść do psychologa i tam sobie radzić z agresją
                i nienawiścią do wszystkiego, co jest inne niż ty, albo ułożyć sobie życie wg
                własnego widzimisię - ale z tym masz chyba problem, skoro wiecznie jesteś
                wkurzona i wylewasz się z tym na forum!
                • Gość: xy2 Re: Jakbyś tak IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:31
                  ale ja nie jestem agresywna. to ty mnie atakujesz a ja ci grzecznie odpowiadam.
                  ja nie mówie jak inni mają żyć tylko mówie jak ja bym nie chciala. a to róznica
                  zasadnicza
                  • six_a Nie odwracaj 15.02.05, 10:35
                    kota ogonem. Ja cię w ogóle nie atakuję, tylko staram się zrozumieć, co skłania
                    cię do wpisywania co jakisz czas postów, w których otwarcie najeżdżasz na
                    innych autorów wypowiedzi.
                    Bo Twoje posty nie są z gatunku 'słuchajcie mam problem', tylko z gatunku 'ale
                    debile tu przychodzą, a ja to muszę czytać i tak mnie to nudzi, że dokopię'

                    Naprawdę tego nie widzisz?
                    • Gość: xy2 Re: Nie odwracaj IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:36
                      nie próbuje dokopać, a fakt ze np. wyłapywacze ortografów mnie smieszą
                      • six_a no widzisz, kwestia poczucia humoru 15.02.05, 10:40
                        mnie, co prawda, nie śmieszy wyłapywanie błędów, ale jak ktoś je robi, to
                        generalnie nie poprawia mi to obrazu danej osoby.
                        • Gość: xy2 mnie to nie przeszkadza IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:41
                          i nawet na tekie pierdoły jak ortografia nie zwracam uwagi
                          • six_a Re: mnie to nie przeszkadza 15.02.05, 10:49
                            A co w tym dziwnego? Każdy akcetptuje taki poziom rozlazłości, jaki sam sobą
                            reprezentuje. Jeśli robisz błędy ortograficzne, jasne że nie będziesz umawiała
                            się z Bralczykiem na kawkę, bo długo byście nie pogadali.
                            A ortografia to nie są pierdoły, tylko podstawowa wiedza, którą powinnaś
                            przyswoić w podstawówce. Dodawania i odejmowania też nie uważasz za cenną
                            wiedzę, a może tabliczka mnożenia też Ci się nie podoba?
                            W każdym razie, powinnaś wiedzieć, że bez podstaw typu ortografia nie masz
                            szansy na żadną pracę, która pozwoli zatrudnić gosposię w bliżej nieokreślonej
                            przyszłości.
                            Ale może po prostu czekasz na jelenia, który na Ciebie zarobi? I jeszcze
                            gosposię zatrudni... ech, za dużo seriali ludzie oglądają ;)
                            • Gość: xy2 Re: mnie to nie przeszkadza IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 11:01
                              wiesz są programy komputerowe które poprawiaja błedy. dla mnie liczy sie to co
                              kto ma do powiedzenia a nie to czy czasem DUPA nie napisze przez "Ó"
                        • mamdylemat Re: no widzisz, kwestia poczucia humoru 15.02.05, 10:46
                          kocham cie siiiiiiix_a! otoz to! popelnianie kardynalnych bledow i to nie tylko
                          ortograficznych swiadczy o czlowieku. a zreszta, w sumie nie dziwie sie xy2: ja
                          smiesza lapacze bledow, bo jest deczko niedouczona w tej kwestiii, a mnie na
                          ten przyklad smiesza fizycy jadrowi, bo ich nie rozumiem.
                          • Gość: xy2 Re: no widzisz, kwestia poczucia humoru IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:47
                            a mnie fizycy jądrowi nie śmieszą. skonstruują taka bombe ze wysadzą na
                            księzycu takich upierdliwców
                            • mamdylemat Re: no widzisz, kwestia poczucia humoru 15.02.05, 10:52
                              mam pytanie: ty naprawde jestes taka ograniczona, czy tylko tak udajesz?
                            • six_a Yezu 15.02.05, 11:00
                              ostatnio taką wypowiedź to chyba w przedszkolu słyszałam. Powiedz no, ile Ty
                              masz lat. Taka młoda, a tyle jadu do świata i zero dystansu. Jeśli już i tak
                              załamujesz siebie, to przynajmniej nie załamuj innych.
                              • mamdylemat Re: Yezu 15.02.05, 11:03
                                poczekaj, bom sie deczko pogubila... do to mnie to pytanie o przedszkole?
                                • six_a nie :) 15.02.05, 11:07
                                  komentarz do fizyków, którzy skonstruują bombę (xy)
                                  • mamdylemat Re: nie :) 15.02.05, 11:13
                                    hehehehe... tak tylko chcialam sie upewnuc, uciekam stad, bo za chwile
                                    wyszczekana harpia rzuci sie na mnie jak hiena po dlugotrwalym poscie na
                                    krwawiaca sarenke... hehehe... ona chyba dawno faceta nie miala i hormony jej
                                    buzuja.
                                    • Gość: xy2 nie chce mi sie IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 11:24
                                      nei jestes dla mnie przeciwnikiem:)
                  • mamdylemat Re: Jakbys´ tak 15.02.05, 10:37
                    polemizowalabym na temat twojej agrasji, oj polemizowalabym. zdaje sie, ze nie
                    dociera do ciebie, ze powtarzanie czegos w kolko wcale nie oznacza prawdy.
                    • Gość: xy2 Re: Jakbys´ tak IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:40
                      jaka agresja, taka jestem i tyle i wcale pod wpływem ciebie i tobie podobnych
                      nie zamierzam sie zmieniać. jestem typem wygodnym i troche narcystycznym i
                      wcale tego nie ukrywam
                      • mamdylemat Re: Jakbys´ tak 15.02.05, 10:44
                        "pod wp?ywem ciebie i tobie podobnych "
                        - fiu, fiu... a jakie to sa te na moje podobienstwo?

                        " jestem typem wygodnym i troche narcystycznym"
                        - eeee... no nie pochlebiaj tak sobie hehehe... choc z drugiej strony skoro
                        nikt cie nie dopieszcze cieplym slowem nie dziwie sie, ze wygodnie ci wlozyc
                        maske wyszczekanej harpii. ale troche ci to nie wychodzi, no, powiedzmy
                        wychodzi, tylko bardzo nieudacznie...
                        • Gość: xy2 Re: Jakbys´ tak IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 10:46
                          nie pochlebiam sobie. nie mówie ze jestem wyszczekana harpia. a ze otwarcie
                          mówie czego nie lubie i czego robic w zyciu nie zamierzam to chyba coś innego,
                          nie uważasz?
                          • mamdylemat Re: Jakbys´ tak 15.02.05, 10:47
                            hmmm... a ciebie nie meczy twoje malkontenctwo?
                            • Gość: xy2 Re: Jakbys´ tak IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 11:03
                              nie jestem malkontentką, jak nie znasz pojec to ich nie uzywaj
                              • mamdylemat Re: Jakbys´ tak 15.02.05, 11:06
                                hehehehehehehe... taaa... to sobie pogadalysmy hehehe
                                • Gość: xy2 no własnie , hehe IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 11:07
                  • truskawka75 A ja tęsknię... 15.02.05, 10:45
                    Tęsknię do forum, bo w domu net ma licznik, a w tyrce taka tyrka, że nie ma
                    czasu sie w tyłek podrapać, a co dopiero na forum się łajdaczyć. I ja uwielbiam
                    sobie zerknąć co tam u was, moje złote. XY2, jesli ci się nudzi to nie siedź tu
                    cały czas, leć na spacerek, odpocznij, a zatęsknisz. Nawet lody truskawkowe z
                    czasem się przejadają. Mnie się na przykład kompletnie przejadła moja praca i
                    dziś zamierzam zmienić menu. A co? Pobrykam dziś na forum, chrzanić
                    kapitalistów.
                    • truskawka75 Re: A ja tęsknię... 15.02.05, 10:49
                      A w temacie gosposiów, to nie wiem, ale mi by było jakoś głupio, gdyby ktoś mój
                      bałagan sprzątał i prał moje brudne gacie. Jakoś mi to nie pasuje. I prawdę
                      mówiąc marzę o takim życiu jakie opisuje Pimpek. Ale to chyba z przepracowania
                      ogólnego.
                      • Gość: xy2 Re: A ja tęsknię... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 11:08
                        nie mówie o gaciach, do pralki moge sama wrzucic, bez przesady. ale nie
                        wyobrazam sobie siedziec w chałupie i dzien w dzien latac z miotła i siedziec w
                        garach
                        • truskawka75 Re: A ja tęsknię... 15.02.05, 11:11
                          No tak, ale tego też jakoś sobie nie potrafię wyobrazić. Że ja sobie siedzę, w
                          pudło patrzę, a jakaś pani jeździ na szmacie dookoła mnie. Jakoś bym się żle
                          czuła.
                          • Gość: xy2 Re: A ja tęsknię... IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 11:19
                            a kto ci kaze siedziec i patrzec w pudło. a pani która w ten sposób pracuje
                            chyba nie ma za złe tego co robi. co nie szanujesz takiej pracy ze glupio ci ze
                            ktos robilby to za ciebie?
                            kazda praca jest potrzebna. i nie rozumiem facetów którzy mowia ze kobieta moze
                            siedziec w domu bo on utrzyma rodzine. jak stac go na to, to znaczy ze stac tez
                            na pania która bedzie wykonywała prace domowe. a w tym czasie mozna pracowac,
                            robic to co sie lubi
                            • truskawka75 Re: A ja tęsknię... 15.02.05, 11:32
                              Ale czekaj czekaj, bo coś się zaperzasz... Czy ja mówię, że nie szanuję pracy
                              gosposi? Ani mi to w głowie. Mówię tylko, że JA głupio bym się czuła gdyby ktoś
                              to robił w MOIM domu. Poza tym nigdzie nie mówiłam, że to kobiety powinny
                              wykonywać wszystkie prace domowe. U mnie w domu jest akurat odwrotnie bo
                              aktualnie to ja więcej pracuję, a mąż ma pracę, którą wykonuje w domu, więc
                              przy okazji zajmuje się domem (w większości). Ale nie miałabym nic przeciwko
                              zamianie miejsc. I tyle. Nie ma się co stroszyć, na forum sie dyskutuje, a w
                              dyskusjach zdarza się różnica zdań. Bez ciśnienia...
                              • Gość: xy2 no właśnie, róznimy sie IP: .48.242.* / 80.51.176.* 15.02.05, 11:37
                                i co w tym złego

                                a nie byloby ci głupio gapic sie w pudło a ktos koło ciebie np. robiłby jakis
                                projekt czy cos w tym stylu? jak mozna gapic sie czy w tym czasie robic cos
                                innego?

                                specjalizacja, a nie polak zlota rączka do wszystkiego i do niczego
Inne wątki na temat:
Pełna wersja