(r) moczenie nocne....

IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 05.06.02, 23:31
..... u dzieci, podobnie jak obgryzanie paznokci, czy mozna jakos temu
zaradzic, czy rzeczywiscie, jak twierdza znajomi pediatrzy po prostu czekac az
samo minie?
    • Gość: cortez Re: (r) moczenie nocne.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.06.02, 02:58
      Minie ale nie ma potrzeby czekac az minie; sa doskonale srodki (np aerozol do
      nosa przed spaniem ) ktore ten problem rozwiazuja.Moczenie to w/g lekarzy
      pozostajacy w tyle rozwoj miesni w okolicy pecherza moczowego.Leki przepisuja
      lekarze
      • matrek Re: (r) moczenie nocne.... 06.06.02, 10:10
        Gość portalu: cortez napisał(a):

        > Minie ale nie ma potrzeby czekac az minie; sa doskonale srodki (np aerozol do
        > nosa przed spaniem ) ktore ten problem rozwiazuja.Moczenie to w/g lekarzy
        > pozostajacy w tyle rozwoj miesni w okolicy pecherza moczowego.Leki przepisuja
        > lekarze

        Trowializujesz. Z tego co ja wiem, niektore przypadki moczenia nocnego u dzieci
        leczy się urologicznie w szpitalach, inne skolei są skutkiem petrmanentnego
        stresu w życiu dziecka.
        • Gość: droppie Re: (r) moczenie nocne.... IP: *.speed.planet.nl 06.06.02, 10:25
          z tego co ja wiem..minie..cierplowosc to tez dobry sposob,to przeciez nie zdarz
          sie kazdej nocy,i jesli nie to nie jest az tak tragicznie,zeby to byl jakis
          problem medyczny,ale jesli to zdarza sie za czesto i dziecko jest juz w miare
          duze to trzeba sie poradzic lekarza..moze on odesle do specjalist jesli bedzie
          mu sie wydawac,ze to cos wiecej niz tylko raz na jakis czas moczenie nocne...
        • Gość: cortez Re: (r) moczenie nocne.... martek IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.06.02, 13:48
          Wlasnie skonczylem z powodzeniem taka kuracje z moim 6 letnim chloptasiem wiec
          cos niecos wiem na ten temat.Natomiast Ty siegasz po przypadki kliniczne i
          tzw polskie normy gdzie glowna wina obarcza sie stress co nie zawsze jest
          prawda.Jesli bedziesz krzyczal czy bil dziecko po kazdym moczeniu to poza
          problemami rozwojowymi dolaczy sie jeszcze stress ale generalnie nietrzymanie
          moczu to slabe miesnie zamykajace ujscie.Taka jest opinia amerykanskich
          lekarzy nie moja.
    • kacha.k Re: (r) moczenie nocne.... 06.06.02, 10:51
      Podzielę się z Tobą moimi doświadczeniami. Pomijając przyczyny medyczne, zdarza
      to się dzieciom mocno śpiącym, nadpobudliwym, przeżywającym coś bardzo mocno.

      Najważniejsze to nie karać i nie mieć pretensji. Budzenie w nocy na sikanie też
      jest bez sensu. Nam lekarz polecił zakładanie na noc pieluchy, nawet b. dużemu
      dziecku (kupowałam takie dla dorosłych w małym rozmiarze) i w żadnym wypadku
      nie robienie z tego problemu. Dziecko się nie budzi, nie przejmuje, że znowu mu
      się to przydarzyło i że w nocy trzeba zmieniać pościel. Mama i tata mówią mu,
      że w ogóle nie ma sprawy, że to się zdarza.

      Dziecko się uspokaja, nie czuje się jakieś gorsze i śpi do rana - a to jest
      najważniejsze.
      • Gość: cortez Re: (r) moczenie nocne.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.06.02, 13:52
        Tyle ze staje sie to problemem dla samego dziecka,takie dziecko nie pojdzie na
        noc do kolegi,ma problemy z wyjazdem na dwudniowe wycieczki czy obozy
        itd.Jesli farmakologia ma sposoby by pomoc to za przyzwoleniem lekarza nalezy
        tak zrobic.
        • kacha.k Re: (r) moczenie nocne.... 06.06.02, 14:14
          Zgoda. Może farmakologia wówczas (8 lat temu) nie znała takich środków, albo
          mnie nie poinformowano. Chciałam tylko podkreślić, że najważniejsza jest
          postawa rodziców.

          Zresztą mój syn był tak przekonany, że "nie ma sprawy" nawet jeśli mu się
          zdarzy, bo to zdarza się wielu osobom, że bez problemu wyjeżdżał.
          • Gość: cortez Re: (r) moczenie nocne.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.06.02, 14:58
            Zdaniem lekarzy jest to problem ogromnej rzeszy mlodziutkich ludzi i niemal
            wszyscy z tego wyrastaja.Moj lekarz na taka okazje ma taka duza kartke z
            kalendarza i kolorowe usmiechniete lub smutne buzie do naklejania.Otoz mlody
            czlowiek jak przespi na sucho przykleja usmiechnieta buzie w przeciwnym razie
            smutna.Troche zabawy,dopingu zeby tych wesolych znaczkow przybywalo.Po
            miesiacu takiej zabawy lekarz ma rozeznanie jak intensywne jest moczenie.A
            dzieciak bez stresu czeka by nakleic kolejna buzie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja