Dodaj do ulubionych

Nagość a dzieci - artykuł w WO

08.06.02, 20:08
W dzisiejszych Obcasach dość tendencyjny artykuł o nagości w domu. Tak się
składa, że jesteśmy w tej kwestii dość kompetentni, bo mamy dziecko w takim
wieku. Nie, żebyśmy jakoś narzucali się ze swoją nagością dziecku, ale w naszym
domu nie ma problemu, żeby wejść do łazienki, razem chodzimy do sauny, śpimy
także nago i wieczorem czy rano normalnym jest, że ja albo żona wchodzimy do
syna nago. W Chorwacji opalaliśmy się nago na plażach.

Myślę, że wszystko zależy od kontekstu, w jakim pojawia się nagość. Nasza
nagość jest związana z plażą, łazienką, spaniem i sauną, nigdy zaś z erotyzmem.
Oczywiście nigdy nie uprawiamy seksu przy dziecku, ani też nie pozwalamy sobie
na jakieś nacechowane erotyzmem pieszczoty.

Jeżeli ktoś chce zobaczyć, jak wygląda zdrowy stosunek do nagości, niech
pojedzie na basen do sąsiednich Niemiec. Tam połowa basenu to część saunowa,
gdzie obowiązuje nagość. Są tam dorośli w każdym wieku oraz dzieci i wszyscy w
zgodzie wypoczywają - i nie ma w tym żadnego kontekstu seksualnego.
Obserwuj wątek
    • Gość: marta Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.ny325.east.verizon.net 08.06.02, 20:14
      brawo dla ciebie i Twoej rodziny, ja co prawda nie mam jeszcze dzieci, ale
      chciałabym by u mnie było podobnie... sama zostałam tak wychowana i nie
      zauważam żadnych odchyleń od normy u siebie czy mego mlodszego brata, hmm
      chyba fazę edypalną przeszliśmy bardzo łagodnie:-)
      • Gość: ona Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.czempien.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 22:42
        hm no trochę ten artykuł taki jakiś......
        Ja na przykład śpię zazwyczaj nago i rano jak wstaję i nie chce mi się ubierać
        idę goła się umyć itp. Nie zamykam drzwi od łazienki, bo gdyby dziecko coś
        waznego potrzebowało, to zawsze może zapytać. Dlaczego jako matka mam się
        wstydzić przed własnym dzieckiem? Nie biegać po domu nago i nie kochać się z
        mężem na oczach dziecka - rozumiem, ale zamykać łazienkę i chować się przed
        rodziną...bez przesady
    • Gość: anna Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.supermedia.pl / *.mapster-net.com.pl 08.06.02, 20:40
      mi też nie spodobało się to, co mówił pan terapeuta. dosyć ortodoksyjne
      poglądy - żeby zamykać sie przed małymi dziećmi w łazience? u mnie w domu nikt
      się nigdy nie zamykał, jasne, że nie chodziliśmy całymi dniami nago (bo troche
      zimno :-) ) ale ze zdziwieniem przeczytałam, że należę do pięciu (!) procent
      dziewczyn, które widują swoja matke nago. o ojcu nie wspomnę, bo to juz za
      pewne promile. i takie texty w WO? a potem dziwimy się, że społeczeństwo
      pruderyjne...
      • Gość: liloom Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.11.vie.surfer.at 08.06.02, 21:19
        Jeszcze nie czytalam, mowicie ze sie wkurze? Bo ja tak jak i moje
        przedmowczynie pochodze do tego luzno. Tak zostalam wychowana i przekazuje to
        dalej.
        Tzn. moja mala ma teraz 8 lat i staram sie np. zeby moj maz sie specjalnie nie
        afiszowal nago, ale nie robimy z tego jakiegos cyrku...
        • Gość: anna Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.supermedia.pl / *.mapster-net.com.pl 08.06.02, 21:26
          no nie, nie aż tak. tylko spodziewałam sie troche bardziej "otwartych" głów. z
          reszta - przeczytaj sama:
          www2.gazeta.pl/kobieta/1,24366,863399.html
    • Gość: Mia Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 09.06.02, 12:50
      "Tak, bardzo dużo zależy od kontekstu kulturowego. Jeśli jakieś zachowanie jest
      w danym społeczeństwie akceptowane, to ma inną rangę. Jest duże
      prawdopodobieństwo, że ta wewnętrzna granica, o której mówiliśmy wcześniej, nie
      jest przekraczana. Że to zachowanie nie zawiera żadnej ukrytej intencji."

      Czy generalnie nie o to chodzi? Każdemu według potrzeb, obyczajów, otoczenia.
      Ja byłam w szoku, kiedy po zajęciach gimnastycznych w niemieckiej szkole
      wszyscy razem zgodnie i koedukacyjnie poszli pod prysznic. Ja bym tak nie
      chciała, moje ciało nie jest dla każdego i będzie je oglądał ten, komu
      osobiście na to pozwolę.
      • Gość: M Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: 212.33.72.* 13.06.02, 10:45
        Gość portalu: Mia napisał(a):

        > Ja byłam w szoku, kiedy po zajęciach gimnastycznych w niemieckiej szkole
        > wszyscy razem zgodnie i koedukacyjnie poszli pod prysznic. Ja bym tak nie
        > chciała, moje ciało nie jest dla każdego i będzie je oglądał ten, komu
        > osobiście na to pozwolę.

        Wiem, że stosunek innych nacji do nagości różni się od podejścia Polaków.
        Zastanawiałem się kiedyś dlaczego tak jest i wymyśliłem następującą hipotezę: w
        polskich szkołach nie ma zwyczju brania prysznica po zajęciach wychowania
        fizycznego, dlatego większość Polaków nigdy nie styka się w dzieciństwie z
        nagością innych ludzi, chyba że w domu podchdzi się do tego swobodnie. To rzutuje
        na nasz stosunek do tej sprawy w życiu dorosłym.
        Zainteresowała mnie Pani wypowiedź ponieważ nie zmam nikogo, kto wiedziałby coś
        pewnego na temat zwyczajów higienicznych w szkołach za granicą. Czytałem, że w
        NRD młodzież szkolna uczęszczała na plaże naturystów ze swoimi nauczcielami.
        Zaskoczyło mnie jednak gdy przeczytałem, że dziewczęta i chłopcy razem chodzili
        pod prysznic po gimnastyce (nie wiem czy słusznie zakładam, że Pani wypowiedź
        dotyczy czasów NRD).
        Chciałbym zweryfikować swoją hipotezę. Proszę aby podała Pani bliższe szczegóły,
        chodzi mi głównie o wiek uczniów i czy nauczyciele brali prysznic razem z nimi?
        Czy takie praktyki dotyczyły tylko małych dzieci, czy również starszej młodzieży?
        Czy koedukacyjne kąpiele w szkołach były, a może nadal są, tam normą?
        Może ktoś z odwiedzających to forum, nie tylko Pani Mia, wie coś na ten temat
        (chodzi mi nie tylko o Niemcy).
    • Gość: Czy goło Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.wprost.pl / *.zabrze.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 13:52
      Z przykrością muszę Was poinformować, że problem nagości w rodzinie to jest
      bardzo poważny problem i lekceważenie go może zakończyć się bardzo przykro
      dla człowieka tzw. wyzwolonego, który spotka niedojrzałego psychicznie partnera
      w swoim życiu - bo karą do 10-lat pozbawienia wolności za najgorsze w hierarhii
      więziennej przestępstwo. Powoływanie się na standardy światowe Szwecję,
      Chorwację czy tradycję wyniesioną z domu nie wiem czy do końca przekona
      sędzinę, w podeszłym wieku, w sądzie karnym, czy po drodze w trakcie
      przesłuchań przez policję i prokuratora. Zawsze w takim przypadku człowiek jest
      traktowany jako zwykły przestępca, pobierane są odciski palców itd...To jest
      straszne.
      Skąd tak dobrze o tym wiem, bo sam jestem w takiej sytuacji czekam mnie sprawa
      karna. A wszystko za przyczyną mojej ex, która, długo po rozwodzie, z kilku
      tysięcy zdjęć rodzinnych pozostawionych dziecią na pamiątkę w albumach
      rodzinnych, wyciągnęła 2-3 gdzie dzieci w wieku żłobkowo - przedszkolnym kąpały
      się nago i zaniosła do prokuratora oskarżając mnie o szerzenie pornografii
      dziecięcej. Całe szczęście, że były robione w domu, nawet nie wiem przez kogo,
      może ex je robiła, upłynęło już tyle lat - kto to pamięta, zresztą w
      dochodzeniu nikogo to nie interesuje. Jest zdjęcie jest podejrzany, prawnie
      wszystko się zgadza. Pamiętajcie w takich sprawach oskarżycielem nie jest Wasza
      była ex czy partner , który zaniósł zdjęcie, lecz z urzędu prokurator pństwowy.
      On Was oskarża. Jest to bardzo trudne psychicznie do przetrwania i życie z tym.
      Niech Was Bóg broni gdy w ręce biegłych trafią zdjęcoa ze Szwecji, Chorwacji
      czy zbiorowe w plenerze. Nie wyjdziecie z tego, żaden sąd nie przyzna Wam
      racji, 10 lat jako pedofil w więzieniu. Możecie tego nie przeżyć.
      A wszystko to z powodu jednego adwokata i niedojrzałej psychicznie do
      małżeństwa i macierzyństwa kobiety. Na dodatek dodam, że osoba ta pełni poważną
      funkcję społeczną - jest to dyrektor dużej szkoły, wychowawca i pedagog
      młodzieży w dużym mieście.
      Pamiętajcie, ostrzegam Was, przed wyjazdem na takie wczasy zawczasu pozbądźcie
      się aparatu fotogragficznego. Potem, kilka lat później, może być już za późno,
      nie ważne czy Wy robiliście to zdjęcie, czy nie, nikt tego nie sprawdza
      jesteście oskarżeni, musi być wyrok.
      Serdecznie pozdrawiam wyzwolonych z psychicznymi partnerami.
      Do zobaczenia na ławie oskarżonych.
      Jeszcze raz pamiętajcie, ja Was ostrzegałem.
      Napiszcie co o tym sądzicie, jaka jest Wasza opinia.
      Może ma ktoś jakieś doświadczenia w tym względzie i mi coś doradzi.
      • Gość: . Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.abo.wanadoo.fr 10.06.02, 23:12
        Nie ma dymu bez ognia.
        • Gość: "" Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.wprost.pl / *.zabrze.sdi.tpnet.pl 11.06.02, 01:18
          Kazdy sądzi po sobie.
          • Gość: DundeeGi Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 11.06.02, 02:02
            Az sie boje myslec jakbym zareagowala bedac malym dziecieciem i widzac mojego
            tate nago wchodzacego do mojego pokoju :-O :-)))
            • Gość: A27 Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.proxy.aol.com 11.06.02, 05:23
              Dundee, ja tez bym nie chciala widziec mojego ojca nago. Mamy zreszta tez nie.

              Jakkolwiek z mezem spedzamy duzo czasu nago, ja tez lubie sobie po domu
              paradowac bez ubranka - to jednak nie zamierzam sie dzielic w przyszlosci tym z
              moimi dziecmi.
              Nie mowie, ze nogosc wobec dzieci jest zawsze zla, ale ja tam wole zachowac
              pewna prywatnosc. Jesli ktos jest pewny, ze to jest ok i nie ma erotycznych
              podtekstow, to nie bede tego zachowania kryykowac. Jednak dla mnie, to raczej
              nie moja 'cup of tea". W koncu to nie problem dla mnie zarzucic jakis
              podkoszulek i majtory, gdyby byly w domu dzieci.

              Aha, pamietam, ze bedac w Anglii czulam sie zle, gdy w tej samej przebieralni
              co ja przebieraly sie male 6-7- letnie dziewczynki. Zaloze sie, ze w meskiech
              przebieralni nie bylo malych chlopcow. Why?
              • Gość: DundeeGi Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.syd.connect.com.au / 210.9.62.* 11.06.02, 05:33
                Ja tez tak uwazam, i to nie chodzi o wstyd, po prostu to wydaje mi sie dziwne.
                A jesli jeszcze zabiera sie ze soba brzdaca na saune, w ktorej siedzi gromadka
                nagich ludzi, no to sorry ale ja chyba czegos tu nie rozumiem.

                • Gość: jendza Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.abo.wanadoo.fr 11.06.02, 12:01
                  A ja mysle, ze terapeuta ma racje. Malo tego, zapewne z troski
                  o nieurazenie uczuc 'rozebranych' czytelnikow zlagodzil nieco...
                  mam wrazenie, ze bardzo dbal o rzeczowy i niezaangazowany
                  ton wypowiedzi.
                  Mysle tez, ze kryzys rodziny na Zachodzie ma bardzo wiele
                  wspolnego z epatowaniem golizna.
                  Zeby bylo jasne: gdy w domu jest tylko maz i dostatecznie
                  cieplo - uwielbiamy biegac sobie nago. To nasza intymnosc,
                  nasza we dwoje. Tu jest miejsce na erotyzm.
                  Dziecko potrzebuje scisle zakreslonych granic. Dla dziecka
                  mam milosc matczyna, erotyzm dla meza. Jesli dziecko czasem
                  zobaczy nagie cialo, nie robie z tego dramatu, ale nie czynie
                  tego ogladania stalym domowym obyczajem.
                  Pamietacie, jak wazne bylo dla Was odkrywanie wlasnej
                  innosci? Plciowosci? Ile nioslo ze soba tajemnicy? Jak uczylo
                  radzic sobie z zyciem w ogole, nie tylko z problemami plci?
                  Idealnym byloby miec takie relacje
                  z rodzicami, by nie bac sie zadawania pytan...
                  Ogladanie nagosci od niemowlectwa, takze w wersji starczej, obdziera
                  te sfere z intymnosci. Juz na starcie. I niszczy granice. Tak samo, jak
                  mowienie dziecka do rodzica po imieniu. Kazdy POTRZEBUJE rodzica.
                  I MA PRAWO do rodzica. Kolegow, przyjaciol - wybieramy sobie sami.
                  Tak samo jak partnerow seksualnych, czy czasopisma pornograficzne.
                  Jesli ktos chce zobaczyc, jak wyglada nagie cialo, moze to sobie zrobic
                  bez najwiekszych problemow. Rzecz jest najogolniej dostepna.
                  Jesli jednak naszemu dziecku fundujemy to tak po prostu, to ono nie ma
                  wyboru. Ogladac musi.
                  Mozemy miec tych przyjaciol, partnerow dowolna liczbe. Rodzicow
                  trudniej sobie wybrac....
                  Nie przesadzajmy z ta 'nowoczesnoscia', by nie wylac dziecka
                  z kapiela. Czy musimy powielac schematy zachodnie i doprowadzic
                  tym samym do takiego samego kryzysu?
                  Czy przyklad chocby Szwecji wlasnie niczego nas nie nauczyl?
                  • Gość: marta Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.02, 03:47
                    przecież tu nie chodzi o paradowanie na golasa w domu przy maluchach!! ale o
                    nagość związaną z rzeczami takimi jak np. mycie, kąpiel w morzu etc. Nie mw
                    chyba nic złego w tym, że siedzisz w wannie ze swoim paroletnim dzieckiem i
                    razem się kąpiecie i bawicie??? rodzina się od tego jeszcze nie rozpadnie

                    jeśli chodzi o plaże to nie ma dla mnie nic smutniejszego niż malutkie
                    dziewczynki duszące się w kostiumikach jednoczęściowych (bo tak wypada) lub
                    widok takiego maleństwa w staniczku, ja tam latałam w samych majtkach i było
                    mi z tym dobrze, wyrosłam na zdrową osobę i rodzina się nie rozpadła!
                    • Gość: A27 Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.proxy.aol.com 12.06.02, 05:27
                      Pamietam jak mialam jakies szesc lat to pojechalysmy z mama nad morze. Bylysmy
                      na normalnej plazy i moja mtaka mowi: "Ania, tutaj Cie nikt nie zna, mozesz
                      opalac sie bez ubrania." Sama miala na sobie nowy kostium kompielowy. Jakiego
                      ja szalu wtedy dostalam, ze mi mama nie chce dac tego ladnego stroju po kuzynce
                      Jadzi, tylko proponowala chodzenie na golasa. Nie chcialam sie pokazywac nago
                      jakims nieznanym ludzikom. Takie male dziecko - a juz mialam poczucie tego, co
                      sprawia mi radosc a co mnie krepuje. Moze czasem nawet dziecko ma potrzbe
                      przykrycia swoich "private parts".
                      • noam Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO 12.06.02, 08:27
                        Mówimy o dwóch różnych rzeczach. Jedną jest szanowanie opinii i godności
                        dziecka - i to bez wątpienia czynić należy - a drugą chore podejście do ciała i
                        nagości w polskim społeczeństwie. Zmuszanie dziecka do chodzenia nago jeżeli
                        nie ma na to ochoty jest równie nienormalne jak zmuszanie dwulatków do biegania
                        w majteczkach (dziewczynki: w jednoczęsciowych strojach), albo głupie uwagi pod
                        adresem kobiety, która w towarzytstwie trzyletniego syna wchodzi do damskiej
                        przebieralni na basenie (chyba ma iść do męskiej)?
      • Gość: Slawek Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 08:36
        O , kolego
        ja to bym taka babe splawil pod krą nastepnej zimy.
        Nie zazdroszcze ci sytuacji, wiem do czego zdolne bywaja niedojrzale kobiety.
        Trzymaj sie, jak cos pojdzie pozytywnie daj znac.
        pzdr
        • Gość: Slawek to mialo byc dla "czy golo" IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.06.02, 08:38
          jakos zle kliknalem, to mialo isc pod twoim postem
    • Gość: leslawc Re: Nagość a dzieci - artykuł w WO IP: *.uk.neceur.com / 172.29.20.* 12.06.02, 11:26
      jak juz paru moich poprzednikow wspomnialo poczucie wstydu czy jakiegos
      dyskomfortu spowodowanego nagoscia jest uwarunkowana moim skromnym zdaniem
      wylacznie kregiem kulturowym.
      W Angielskim Parku w zentrum Monachium opalaja sie ludzie nago. Podobnie jest
      nad rzeka Isara. Ale popatrzmy na ludy tzw prymitywne gdzie nagosc nie
      wywolywala rzadnych emocji ani seksualnej dzialalnosci pomiedzy rodzicami a ich
      dziecmi czy tez pomiedzy rodzenstwem. Kazirodztwo pod kazda postacia bylo
      zabronione przez takie czy inne tabu i byly one przypuszczam bardziej
      przestrzegane niz to sie dzieje u tak zwanych cywilizowanych spoleczenstwach.
      Fakt faktem ze to co jednych normalne u innych moze wzbudzac glebokie
      kontrowersje i prowadzic do dewiacyjnych zachowan.
      Có kraj to obyczaj i uczmy sie tolerancji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka