03.03.05, 12:18
co z Wami?
w sen zimowy zapadłyście?
Obserwuj wątek
    • malysmutek Re: hallloooo 03.03.05, 15:36
      Mi tez brakuje internetowych pogaduszek z marynarzowymi :)
      • ppolkaa Re: hallloooo 03.03.05, 17:14
        rzeczywiście smętnie i pusto tu ostatnio:-(
        przyznaję się,że też ostatnio nie bywam,cieszymy się z synkiem z tego,że
        rodzinka w komplecie:-)))
        pozdrawiam cieplutko ,szczególnie cierpliwie czekające na swoje połówki
        • as2008 Re: hallloooo 03.03.05, 21:35
          duuuzo pracy
          pozdr

          as
          • ominix Re: hallloooo 03.03.05, 21:44
            Ja tez ciesze sie z tego,ze moja druga połowa jest wreszcie przy mnie:)
            Trzymajcie sie, pozdrawiam seredecznie:)
            • irazone Re: hallloooo 03.03.05, 23:02
              nam pozostaje czekać...
              a ja dostaję już obłędu.
              zaczynam dostawać kręćka-znacie go... czekanie,kalendarz,godziny...
              męczę się. jest źle
              • malysmutek Re: hallloooo 05.03.05, 13:24
                Przytulam wirtualnie Irazone...
                Ja tez dostaje obledu...
                Po kilku tlustych dniach...kiedy byl zasieg i kilka rozmow przez telefon ...
                czekaja mnie kolejne 2-3 chude tygodnie.
                Czuje sie stara, zmeczona i nic mnie nie cieszy:(((

                Mam prosbe dziewczyny...piszcie cokolwiek, marudzcie ile chcecie...bo jak nie
                piszemy to to forum nie ma sensu
                A chyba wszystkim nam jest potrzebe
                • irazone Re: hallloooo 05.03.05, 20:10
                  jestem,jestem.
                  u mnie cisza właśnie-znaczy brak zasięgu.
                  robię wciąż casting opiekunek i mam po dziurki w nosie,nie mogę się zdecydować-
                  a muszę mieć czasem odciążenie od dziecka,bo tracę nerwy.
                  mąż się wkurza jak wyzywam,ale co zrobić? on nie zajmuje się sam
                  dzieckiem,tylko grzebie w maszynie-też hałasuje,ale nie wymaga noszenia na
                  rękach,bujania-no i wiadomo czego chce...
                  • malysmutek Re: hallloooo 05.03.05, 21:16
                    :))
                    no...taka maszyna to fajna sprawa...moze sobie z moim szczesciem taka sprawimy
                    zamiast bobasa:P
                    On tez mechanik, wiec pewnie by sie cieszyl
                    I o tyle mniej klopotliwa...i rodzic jej nie trzeba:P
                    a na noc mozna wylaczyc i czlowiec spokojnie spi:)

                    Wspolczuje z tym castingiem...mialam przyjemnosc uczestniczyc troszke w jednym,
                    jak moja siostrzyczka szukala opiekunki dla swojego maluszka...
                    Przyszlo chyba z 20 pan...i z tych wszystkich zadna oprocz tej ktora wybrali
                    sie nie nadawala. A ile czasu zajely!

                    Ja dzisiaj caly dzien probuje zmusic sie do pisania swojej magisterki...
                    Musze sie chyba przykuc do biurka (i odlaczyc kabelek od internetu:P)
                    • irazone Re: hallloooo 05.03.05, 22:40

                      > Ja dzisiaj caly dzien probuje zmusic sie do pisania swojej magisterki...
                      > Musze sie chyba przykuc do biurka (i odlaczyc kabelek od internetu:P)


                      a ja właśnie książkę czytam ;) ciekawe tylko czemu w sieci...
                      • irazone Re: hallloooo 05.03.05, 22:41
                        a co do maszyny :) jak sie zepsuje i zbyt hałasuje-to się wymienia...
                        • malysmutek Re: hallloooo 06.03.05, 10:31
                          irazone napisała:
                          > a co do maszyny :) jak sie zepsuje i zbyt hałasuje-to się wymienia...

                          :) No, nie...jak juz kupimy (przygarniemy:P) to tak latwo wymieniac nie
                          bedzeiemy:) (toż bysmy byli wyrodni rodzice!!!)
                          Moje szczescie zna sie na tym, to naprawi i jeszcze ile radosci bedzie z tego mial:)
    • keti3 Re: hallloooo 04.03.05, 13:00
      a ja odliczam godziny do odjazdu na statek...5 miesiecy z opcja.dostaje obledu
      i nie chce wam truc i plakac przez caly czas bo wiem przez jakis czas bede sie
      musiaal "pozbierac"i przyzwyczaic do tego, ze go niema i dluugo nie bedzie.
      • ppolkaa Re: hallloooo 04.03.05, 13:50
        keti3 napisała:

        > a ja odliczam godziny do odjazdu na statek...5 miesiecy z opcja.dostaje obledu
        > i nie chce wam truc i plakac przez caly czas bo wiem przez jakis czas bede sie
        > musiaal "pozbierac"i przyzwyczaic do tego, ze go niema i dluugo nie bedzie.
        *******
        :-(((((((((((((((
        trzymaj się keti jesteśmy z Tobą i nie damy Ci zginąć!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • ominix Re: hallloooo 04.03.05, 14:14
          Własnie..Co by sie nie działo czas biegnie...Mój w domku od miesieca wiec
          jeszcze troche i tez mnie czeka pożegnanie:(Trzymaj sie.Pozdrawiam
    • barborka81 Re: hallloooo 07.03.05, 08:39
      Hm do wczoraj wszystko było ok, ale niestety oglądnełam "Miasto aniołów" i
      złapałam potężnego doła. Dzisiaj wyglądam jak potwór(oczy podpuchnięte). Tak
      strasznie brakuje mi kontaktu z moim M, a tu będzie cisza przez następny
      miesiąc. Mam chwile zwątpienia...
      • as2008 Re: hallloooo 07.03.05, 09:06
        ja tez zalapalam dola po Miescie Aniolow
        i jeszcze ta wstretna zima
        kiedy sie skonczy ?
        • malysmutek Re: hallloooo 07.03.05, 21:22
          > i jeszcze ta wstretna zima
          > kiedy sie skonczy ?

          kalendarzowa juz niedlugo...miejmy nadzieje, ze razem z nia odejdzie ta za
          oknem... u mnie sniegu po kolana
          Ja tez nie moge doczekac sie wiosny...nie ma nic cudowniejszego niz sloneczko
          zagladajace rano do okna...od razu chce sie zyc:)

          ps. ufff.... mi miasto aniolow mi nie grozi... nie mam tv
    • keti3 Re: hallloooo 07.03.05, 11:39
      no i polecial sobie...gdzies do japonii,prosto do pracy, nie mam zadnych
      wiesci,nie wiem czy wszystko ok.mam tylko nadzieje, ze tak jest.potem przelot
      oceaniczny do kanady wiec moze dopiero stamtad jakis tel.?no i tak do
      wrzesnia.boze ja nie wiem jak wytrzymam.w domu pusto i cicho.kot tylko
      bezszeletnie placze sie pod nogami i okupuje jego ubrania porozrzucane tu i
      ówdzie w ferworze pakowania.nawet nie chce mi sie ich posprzatac.tak jest
      milej.jakby zaraz mial wrocic do domu.na razie spie u kolezanki, bo tak
      razniej, ael przeciez trzeba sie bedzie przełamac...no nie jest łatwo.a plakac
      juz nie mam sily.powiedzcie jak wam ten czas leci, kiedy jestescie same?bo to
      jest jakis absurd!jak łukasz jest w domu to jest to sekunda, chwila zaledwie,
      tydzien pom tygodniu miesiac po miesiacu itd.A jak go nie ma?!koszmarnie powoli.
      • barborka81 Re: hallloooo 07.03.05, 14:39
        znam ten ból. 4 miesiące z nim zleciały jak z bicza trzasnął. A te bez niego
        ciągnął się niemiłosiernie...niestety nie mam pomysłu co zrobić, żeby szybciej
        leciał...staram się nie siedzieć sama. spędzam więcej czasu z moją rodzinką i
        tęsknię.
        • luna22 Re: hallloooo 07.03.05, 20:52
          Witam Was dziewczyny.Calkiem przypadkowo weszlam na to forum.
          Moj maz rowniez plywa,lecz po waszych wypowiedziach wnioskuje,ze jestescie duzo
          mlodsze ode mnie.Jestem "marynarzowa" z dlugo letnim starzem,mimo to nadal lza
          sie kreci w oku ,gdy maz ma wyplynac a dusza sie cieszy gdy ma przyplynac.
          Dzieci "wyszly"z domu,wiec jestem sama.Naszczescie mam dwie pasje-hobby,ktore
          nie pozwalaja mi myslec o przemijajacym czasie i liczeniu dni do przyjazdu meza.
          Po 5 miesiacach nieobecnosci wraca na swieta do domu.Zaczynam intensywniej
          krzatac sie i juz licze dni.
          Pozdrawiam Was goraco,zyczac szczesliwych powrotow mezow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka