Gość: Jak w piekle
IP: 217.96.97.*
03.08.04, 10:17
Dlugo na to pracowalem i stalo sie. Wczoraj wodka zabrala mi rodzine.
Matka , Ojcei i Brat nie wytrzymali. Od wczoraaj nie chca utrzymywac ze mna
juz zadnych kontakow. Mam 34 lata z czego ok 15 "przepitych". W pijackim
zyciu mialem dwie przerwy i dwa leczenia. Pierwsza przerwa trwala dwa lata -
przy zyciu bez wodki trzymala mnie milosc. Ale i Ona byla za slaba -
przepilem milosc przepilem kogos na kim mi zalezalo. Po czterech latach
odeszla. W tym roku przerwala trwala 7 msc - terapia , leki i powrot do
swiata trzezwych. Nagle bum , ktoregos dnia wchodze do sklepu i sam slysze
swoj glos : dwie cwiartki zoladkowej prosze. Pierwsza wypita z radosci zalem
jednoczesnie. Druga schowana do szafki na zapas. Oczywiscie nie przetrwala -
wypilem ja tego same dnia i dokupilem trzecia. Potem juz polecialo. Sam nie
wiem jaka zylem przez ostatnie msc - nie pamietam conajmniej 60 dni. Spirala
klamst nakrecila sie tak , ze teraz juz nie wiem kiedy mowileme prawde kiedy
klamalem. "Udawalem" trzezwego ale ja dlugo mozna ? Rodzina mieszka w innym
miescie - a ja mimo , ze mama 34 lata jestem z nimi mocno zwiazany. Wczoraja
uslyszalem tyle przykryc slow , ze nie wiedzialem gdzie schowac dusze i
sumienie. ONI sie mnie wstydza - twierdza ze musza ostrzec mych znajomych ,
ze jestem groznym czlowiekiem. Boje sie , ze to juz KONIEC - trace nadzieje.
Nie pije od trzech dni. Ale wiem , ze lada dzien na karku poczuje ten oddech
i znow sie napije. Wieme , ze wszystko brzmi chaotycznie - mama klopoty ze
zbieraniem mysli. Zaczne dzis i bede pisal Tutaj codziennie. Muszez odnalesc
w sobie sile - czy jest jeszcze szansa na nie zmarnowanie i zrujnowanie do
konca swego zycia. Zaczely sie tez pierwsze klopoty fizyczne. Przezz ostatnie
rok schudlem 12 kilogramow. Wygladam jaka smierc - zaczynaja sie klopoty z
watraba. Cierpnace nogi i rece to klasyka. Jak ja sie boje !!!!!!!!!