Gość: tres jolie
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
13.03.05, 11:23
Chyba zgłupiałam do reszty. Zakochałam się w przyjacielu. Znamy się już kilka
ładnych lat, a tu nagle spadło na mnie to uczucie jak grom z jasnego nieba.
Mieszkamy od siebie setki km, a od pewnego czasu dzień w dzień sms, tel,
mail. Zaznaczam, że jesteśmy sami. Co ja mam robić? Zaznaczam też, że nie
jestem już nastolatką, tylko dorosłą poukładaną kobietą. Poradźcie co robić,
bo już nie wiem sama...