Dodaj do ulubionych

Przyjaciel a miłość

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.03.05, 11:23
Chyba zgłupiałam do reszty. Zakochałam się w przyjacielu. Znamy się już kilka
ładnych lat, a tu nagle spadło na mnie to uczucie jak grom z jasnego nieba.
Mieszkamy od siebie setki km, a od pewnego czasu dzień w dzień sms, tel,
mail. Zaznaczam, że jesteśmy sami. Co ja mam robić? Zaznaczam też, że nie
jestem już nastolatką, tylko dorosłą poukładaną kobietą. Poradźcie co robić,
bo już nie wiem sama...
Obserwuj wątek
    • impresssion Re: Przyjaciel a miłość 13.03.05, 11:30
      Ja bym sie cieszyla! O ile oczywiscie odwzajemnia to uczucie :)
    • pimpek_sadelko Re: Przyjaciel a miłość 13.03.05, 14:36
      a jak sadujesz jego uczucia?
      brzmi to ciekawie, jesli on jest zainteresowany to probujcie!:-)
    • mamalgosia w czym problem? 13.03.05, 14:44
      Czy jest coś złego w tej miłości?
    • Gość: tres jolie Re: Przyjaciel a miłość IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.03.05, 15:28
      No właśnie, nie wiem jakie są jego uczucia. WIem, że jestem dla niego wyjątkowa
      i bardzo ważna, ale czy na tyle ważna, by był ze mną to nie wiem. Dziwne
      prawda? Boję się tej miłości. Boję się, że mogę stracić przyjaciela, który jest
      wspaniałym człowiekiem. Po za tym te setki km, są przeszkodą. Nie da się
      zbudować związku widując się raz na jakiś czas. Ale z drugiej strony... Serce
      nie sługa...
    • sceptyczka1 Re: Przyjaciel a miłość 13.03.05, 15:38
      milość nie przychodzi codziennie, jest o tyle dobrze że zakochałaś się w
      człowieku którego dobrze znasz. Pomyśl ile przykrych niespodzianek cię ominie.
      życzę wam tego co najpiękniejsze i najlepsze.....może to właśnie was spotkało.
      Pielęgnuj to uczucie i nie pozwól mu zniknąć.
      • michal1984a Re: Przyjaciel a miłość 13.03.05, 17:09
        Wnioskuje ze jedno z was wyjachalo i jest na "obczyznie" nie zaleznie od tego
        wydaje mi sie ze oboje czujecie podobnie ::):):):):)ale jezeli to Ty wyjechalas
        a on jest w "domu" to tym bardziej bym sie skladal w przekonaniu ze cos z tego
        bedzie przy odwrotnej sytulacji moze byc jeszcze to ze jestes jedyna osoba z
        dawnych lat z ktora ma kontak ale chyba nawet do najleprzej przyjacilki
        codziennie sie nie pisze :) .Powodzenia
    • lenka.1 Re: Przyjaciel a miłość 14.03.05, 09:10
      Co robić?
      Pomyśleć sobie, że związki oparte na wcześniejszej przyjaźni to najlepsze
      związki na świecie. I cieszyć się. Przejść do fazy B czyli okazywania uczuć.
      Nie bój się, jeśli to przyjaciel - nie powinno tak boleć nawet jasne
      postawienie sprawy. Ale proponowałabym po troszeczku, wtedy dasz szansę i jemu
      oswoić się z nową myślą, jeśli jeszcze taka nie chodziła mu po głowie.

      Zdecydowanie najgorsza ta odległość, ale nie przejmowałabym się tym przesadnie.
      Coś wymyślicie.

      Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Asika Re: Przyjaciel a miłość IP: *.telia.com 14.03.05, 09:28
        Sprobuj dowiedziec sie jakos jakie sa jego uczucia bo musisz sie z tym liczyc
        ze on moze traktowac cie tylko jak przyjaciolke a nie kobiete w ktorej moglby
        sie zakochac, Nie angazuj sie za bardzo , jesli ma cos byc miedzy wami to
        bedzie. Staraj sie go jakos nakierowac , delikatnie dac mu do zrozumienia ze
        przestal byc przyjacielem....ale probuj bo warto napewno.
    • Gość: tres jolie Re: Przyjaciel a miłość IP: 212.244.52.* 14.03.05, 14:29
      Bardzo Wam dziękuję. Chyba Michał ma rację: ja do swoich kolegów nie piszę
      codziennie :) Na razie nie wiem, czy mu okażę swoje uczucia.. On i tak wie jak
      ważny jest dla mnie. Niedługo się zobaczymy. Może wtedy się coś wyjaśni.
      Mam nadzieję, że wszystko potoczy się po mojej myśli ;)
      Pozdrawiam!
    • kklamerka Re: Przyjaciel a miłość 14.03.05, 14:32
      Próbowałabym mu powiedzieć.

      Zakochania tak łatwo nie zniwelujesz, więc Przyjaźń będzie dość trudna.
      A jak będziesz milczeć - bo bedziesz sie bała - to on będzie zdezorientowany.

      Powiedz i poczekaj na to, co los przyniesie.
      Moja Miłość też zaczela sie Przyjaxnia.
    • Gość: tres jolie Re: Przyjaciel a miłość IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.03.05, 16:47
      Spróbowałam mu powiedzieć. Delikatnie, żeby go nie przestraszyć. I chyba dobrze
      zrobiłam :) On chyba też czuje to samo. Może go więc nie starcę...
      • pimpek_sadelko Re: Przyjaciel a miłość 17.03.05, 16:50
        Gość portalu: tres jolie napisał(a):

        > Spróbowałam mu powiedzieć. Delikatnie, żeby go nie przestraszyć. I chyba
        dobrze
        >
        > zrobiłam :) On chyba też czuje to samo. Może go więc nie starcę...
        czekalam na te wiadomosc:-))))))))))
        gratuluje i zycze masy szczescia we dwoje:)
        kilometry olej. moj maz i ja nie pochodzimy z jednego miasta;)
        ja bylam w warszawie, on w olsztynie. a jednak razem!:)
        • Gość: tres jolie Re: Przyjaciel a miłość IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.03.05, 17:36
          Jak to znieśliście? My jako "zwykli przyjaciele" tęsknimy za sobą, a jeśli(mam
          nadzieję) nasz związek ewoluuje, to sobie tego nie wyobrażam. Mogę wiedzieć ile
          się "męczyliście" w ten sposób?
          Pozdrawiam!
          • pimpek_sadelko Re: Przyjaciel a miłość 17.03.05, 17:59
            poznalismy sie na poczatku marca. decyzja o slubie zapdla juz w czerwcu. w
            grudniu byl cywilny, na wielkanoc koscielny. my od razu wiedzielismy, ze to
            jest wlasnie to. nie chcelismy czekac, zwlekac, meczyc sie dojazdami itd;)
            ale jak jezdzilismy do siebie to bylo ciezko, ale zawsze wspaniale.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka