Maz i przyjaciolka

04.09.01, 15:37
Nastepujaca rzecz sie stala, moj znajomy "przylapal" swoja zone, jak przytulala
sie i calowala ze swoja przyjaciolka. Ona twierdzi ze nie jest lesbijka.
Czy to normalne?
    • Gość: hybryda Re: Maz i przyjaciolka IP: 216.51.32.* 04.09.01, 15:49
      Eeeee, jakis nowy podstepik na forum????
      • myszkin Re: Maz i przyjaciolka 04.09.01, 15:56
        Moze i lekko powiedziane, ale tak bylo, naprawde nie zmyslam, powiem wiecej po
        kilku drinkach calowaly sie publicznie, tanczac na przyjeciu...
        • Gość: Helena Re: Maz i przyjaciolka IP: *.waw.cdp.pl 04.09.01, 17:15
          No i co w tym takiego dziwnego, gorszacego i emocjonujacego... szczerze robisz
          wiele halasu o nic. Wiekszosc kobiet majacych parntera, meza, kochanka,
          narzeczonego z ktorym czuja sie spelnione jako koiety w 100%, miewa czasem
          ciagoty ku innym kobietom, szczegolnie po kilku drinkach, albo kieliszkach
          wina.***
          ***Ja mam je zawsze, a wiekszosci kobiet wspomniana wyzej, odnosi sie do mojego
          otoczenia, kotre jest moze odrobine rozpuszczonym, ale w sumie dosc normalnym i
          reprezentatywnym.
          Pozdrawiam
    • Gość: Michael Re: Maz i przyjaciolka IP: *.pl 04.09.01, 17:40
      Znałem i znam parę dziewczyn, które nie mają problemów z oceną urody innych
      kobiet. Na przykład niedawno moja znajoma powiedziała; Michael zobacz jaki ona
      ma zgrabny tyłek. Trochę się zdziwiłem, ale faktycznie miała.
      • Gość: kusak Re: Maz i przyjaciolka IP: *.njl.dk 04.09.01, 17:59
        Chlopie, ale masz problem! Pomysl o zonie miedolacej sie z przyjacielem. To
        chyba gorsze. Glowa do gory!

        Zapros obie na urocza kolacyjke potem jeszcze troche slodkiego alkoholu i
        zabawicie sie we troje.

        Znam lepszy numer ale nie powiem teraz. W kazdym razie Twoje bagno jest niczym
        w porownaniu z ciezkimi przypadkami najscia zony w sytuacji t''t.

    • Gość: Anja Re: Maz i przyjaciolka IP: *.orbis.pl 04.09.01, 18:16
      Pamietam, ze majac lat 16 przezylam dosc silny szok, kiedy moja kolezanka
      podczas jakiegos spotkania u niej w mieszkaniu rzucila sie na mnie, probujac
      jednoczesnie obslinic, tzn. pocalowac, pfuuuuuj... Nie wiem co jest dla innych
      norma, ale ja nie mam ochoty na blizsze kontakty z kobietami, nie podniecaja
      mnie rowniez ich tylki.
      Odnosnie opisanej przez Ciebie sytuacji sadze, ze to przykre i upokorzajace dla
      mezczyzny, ktoremu sie wydawalo, ze moga tworzyc udany udany heterseksualny
      zwiazek we dwoje, a tymczasem rozwiane zludzenia staly sie faktem publicznym.
      Wystarczylaby szczera rozmowa... Odwracajac sytuacje ciekawe jakby sie poczuly
      Panie, gdyny przyszlo im stawic czola faktom, ze ich maz lubi dawac d***...Juz
      widze te wyrozumialosc i tolerancje:-)
      • Gość: Myszkin Re: Maz i przyjaciolka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 21:37
        A wiesz co ? On mial wcale ambiwalente uczucia, troche zazdrosci, ale i troche
        dziwnego uczucia, ze mu sie to podoba. Czy ten swiat jest normalny ?
        • Gość: Anja Re: Maz i przyjaciolka IP: *.orbis.pl 05.09.01, 09:20
          To ma co chce i basta. Nie mnie oceniac czy jest normalny, ale czasem wydaje mi
          sie, ze w zasada obecnych czasow jest brak jakichkolwiek zasad, i wlasnie tym
          sie ludzie szczyca...Na szczescie wiem, ze zyja tez osoby ktore maja silniej
          uksztaltowana osobowosc i ta biernosc jest im obca;-)

          ps. Ciekawe jak ten biedny facet zamierza dalej funkcjonowac w tym ukladzie, z
          jedna kobieta sobie nie radzil, a dwie to chyba go zniszcza:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja