Dodaj do ulubionych

Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka

23.03.05, 10:57
Proboszcz parafii do której należe odmówił mojemu dziecku udzielenia chrztu
ponieważ nie zalegalizowalam mojego związku ślubem Koscielnym ( cywilnym tez
nie). Nazwał mnie POGANKA i stwierdził, że jeśli wybrałam życie w grzechu i
żyję w pogaństwie to on absolutnie chrztu nie udzieli. Na szczeście w
sąsiedniej parafi Proboszcz nie robil żadnego problemu i bez żadnych
dodatkowych kosztów ochrzcił naszego synka. Co sadzicie o takim postępowaniu?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kohol Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:00
      No chyba żartujesz. To, jakie Ty życie wybrałaś, nie powinno mieć znaczenia, bo
      przecież chodzi o dziecko i to JEGO życie powinno byc brane pod uwagę!
      • kwitnaca.piwonia Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:04
        Wiem i od tamtej pory zmieniłam moje nastawienie do koscioła. Nigdy nie byłam
        nadgorliwą katoliczka i nie ganialam co niedziele do kosciola ale wierzyłam w
        pewnie wartości, które przez tego człowieka zostały zdeptane. Teraz czekam na
        jego odwiedziny w moim domu podczas kolędy, mam mu pare rzeczy do powiedzenia.
        • skp110 Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 26.03.05, 14:25
          Kobieto pomieszało ci się wszystko.
          Proboszcz udzielając chrztu bieże również na siebie odpowiedzialność za
          katolickie wychowanie dziecka (katolickie znaczy według dekalogu a nie według
          dobrobytu). Sama piszesz że z przestrzeganiem 6 przykazania jest u Ciebie pod
          zdechłym psem.
          Logicznie rozumując dziecko nie będzie uczone przez Ciebie życia według
          Dekalogu tylko według tego co tobie sie podoba więc słuszna obawa że dar chrztu
          zostanie zmarnowany.
          Proboszcz słusznie odmówił bo kto rozsonny cenny dar daje pilnować złodziejowi?
          A tak zwyczajnie ważniejsz jest jakość katolików niż ilość
          • z.gniew Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 30.03.05, 18:25
            Proboszcz najpierw niech sam przestrzega 10-przykazań a dopiero póżniej niech
            naucza dekalogu.Dar chrztu? - o czym ty mówisz czy to rozumiesz.-Zamiast ubliżać
            tej matce zapewne jako wybitnie tolerancyjny wyznawca tej religi-lepiej poszukaj
            sobie dobrego psychiatry.
            • skp110 Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 01.04.05, 18:59
              Współczesny psychiatra robi bandytów niewiniątka, a że nie mam nic na sumiemiu
              to poco mam do niego iść.
              Z drugiej strony ciekawe jak u ciebie z dekalogiem chyba coś kiepsko bo nie
              lubisz przypominania że coś takiego istnieje?
              Dlaczego nie odniesiesz się do powodu krytyki a tylko do osoby krytkującej
          • hubdus Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 01.04.05, 17:19
            To tobie sie człowieku pomieszało! Ksiądz jest własnie od tego aby czynił
            posługi innym! To jest jego obowiązek bo tak nakazywał swoim uczniom Chrystus,
            tak uczy Pismo Święte! Skoro Bóg powołał do zycia to dziecko, ksiądz powinien
            je ochrzcić!
            A tak na marginesie proboszcz w mojej parafii nie chciał ochrzcic mojego
            dziecka ponieważ prosiłam o chrzest w sobotę. Musiałam je ochrzcic w innej
            parafii. Doskonale więc rozumiem tę poirytowaną matkę.
            • skp110 Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 01.04.05, 18:53
              Jakoś nie mogę znaleść w Piśmie Św. wskazówek aby apostołowie spełniali
              zachcianki wszystkich ludzi, tylko ciągłe przypominanie aby nie ulegli pokusom
              tego świata.
              Pamiętaj nawet lekarz może odmówić pacjentowi porady jeżeli jego żecie nie jest
              zagrożone. I nie cały świat ma tańczyc pod twoje zachcianki
        • em_es Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 28.03.05, 23:38
          Polecam zmienić parafię a nie nastawienie do Kościoła - niestety takie typy w
          sutannach się zdarzają i wyrządzają wiele krzywd swoją źle pojętą gorliwością.
          Proboszcz nie miał prawa odmówić ochrzczenia Twojego dziecka, widać to
          przypadek faceta, który minął się z powołaniem, ale niestety jeszcze tego nie
          widzi.. Pozdrawiam, bzdury piszą ci, którzy mówią, że nie mógł ochrzcić bo nie
          masz ślubu - co to zmienia jeśli idzie o dziecko? Nie Ciebie miał chrzcić a
          dziecko.
        • literka_m Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 16.06.05, 09:40
          > Wiem i od tamtej pory zmieniłam moje nastawienie do koscioła. Nigdy nie byłam
          (...)
          > jego odwiedziny w moim domu podczas kolędy, mam mu pare rzeczy do powiedzenia.

          rozumiem, ze do szkoly dziecka tez nie poslesz, bo (na tej samej zasadzie)
          Twoje zaufanie do tej instytucji zostalo nadszarpniete przez kilka przypadkow
          nauczycieli-pedofilow ?
    • spazmusek Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:03
      Daj mu w Bap z 50 zl zobaczysz jak szybko zmieni zdanie.Nie wiesz ze to sa
      je..e zlodzieje ale na widok kasy serca im miekna.
      • kwitnaca.piwonia Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:06
        Jemu nawet nie chodziło o kase tylko o to żeby mnie zmieszać z błotem. Po
        wyjsciu z plebani mialam łzy w oczach i teraz na widok tego jegomoscia mam
        odruch wymiotny.
        • spazmusek Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:09
          Nie dziwie ci sie ja wierze w boga ale do kosciola nie chodze przez tych debili
          poprostu nie moge na nich patrzec sa to panowie swiata wiesz przynajmniej za
          takich sie maja.Trza bylo napluc gnojowi w ryj
          • literka_m Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 16.06.05, 09:42
            > Nie dziwie ci sie ja wierze w boga ale do kosciola nie chodze

            a ja jestem abstynentem, ale wodke to pije
            • apetyt_na_zycie Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 16.06.05, 09:58
              A od kiedy to Bóg = kosciół katolicki?
              • owca Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 16.06.05, 10:32

                nie mówiąc o tym, że wiara w Boga nie musi być związana z żadnym zarejestrowanym
                wyznaniem
        • trzydziecha1 Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:09
          Tacy ludzie nie są godni miana wierzący/.
          • trzydziecha1 Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:09
            Oczywiście tacy jak ten probosz, nie Piwonia :DD
            • kwitnaca.piwonia Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:10
              :-))
    • krysica Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:16
      Straszne to jest ale prawdziwe...
    • marta.uparta Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:17
      zdarza sie trafic na drania w kazdym zawodzie, a taki ksiadz potrafi skutecznie
      zniechecic do jaichkolwiek praktyk religijnych a nawet do wiary.
      Moja kuzynka miala taki przypadek: jej ojciec popelnil samobójstwo jak miala 18
      lat. Byla totalnie zrozpaczona i oczywiscie brala wine na siebie za ten fakt.
      Poszla do spowiedzi, szukala wsparcia u ksiedza. Ten zamiast jej pomóc zaczal
      sie wypytywac o zupelnie inne sprawy i wyciagnal z niej, ze wspolzyje z
      chlopakiem bez slubu oraz nie chadza na msze w niedziele.
      Powiedzial jej ze zyje w grzechu i skonczy tak jak jej ojciec, jezeli nie
      zmieni swojego postepowania!
      Od tamtego wydarzenia minelo 20 lat, ale ona ciagle pamieta tamtego ksiedza i
      mozna sie domyslec ze gorliwa katoliczka nie jest.
      • krysica Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:22
        Będąc jeszcze dzierlatką, naiwną jeszcze wyznając grzechy spowiednikowi
        usłyszałam ( zupełnie nie wiem dlaczego ) że jestem antykomunistką...do dziś
        nie potrafię sobie tego wyjaśnić...ale ten obłęd już mam za sobą!
        • marta.uparta Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:25
          o chyba dobrze, no nie?:)))))
          mnie kiedys taki ksiezulo ( nawet mlody i fajny ) jak mialam 16 lat intensywnie
          wypytywal o praktyki masturbacyjne:))) To wspomnienie tez zostalo, dlatego
          teraz do spowiedzi ide jak mi jest potrzebny kwitek ze bylam:)
          • istna Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:26
            He he <obleśny uśmieszek>
      • istna Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:23
        Dla odmiany coś zabawnego: miałam w podstawówce religię z szurniętym księdzem,
        ciężki przypadek. Pewnego dnia rozmawialiśmy na lekcji (jak to dzieciaki),
        księciunio okropnie się wpienił i zaczął taką przemowę (w skrócie): "Wy żyjecie
        w świecie grzechu, ja nie pasuję do tego świata! Ale grzech to jest choroba,
        choroba na którą się umiera! Umrzyjcie sobie wszyscy na raka!!!" Wyszedł i
        trzasnął drzwiami.
        A wszystko to dlatego, że przeszkadzaliśmy mu w prowadzeniu lekcji:)
      • literka_m Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 31.03.05, 16:53
        > sie wypytywac o zupelnie inne sprawy i wyciagnal z niej, ze wspolzyje z
        > chlopakiem bez slubu oraz nie chadza na msze w niedziele.


        a ja myslalem, ze to jak najbardziej nalezy do grzechow i to ona sama powinna
        na spowiedzi o tym mowic. co to znaczy " i wyciagnal z niej "

        > Powiedzial jej ze zyje w grzechu i

        no tu wlasciwie mial racje. Gdyby nie zyla w grzechu, to nie chodzilaby do
        spowiedzi, nie ?


        > i skonczy tak jak jej ojciec,

        a tu chamstwo ze strony duchownego. bardzo nieladnie


        > mozna sie domyslec ze gorliwa katoliczka nie jest.


        juz wczesniej nie byla
    • pimpek_sadelko Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:23
      z jednej strony nie wiem jak mozna krzywdzic dziecko, z drugiej strony
      ochrzeszczenie dziecka to nie swiecka tradycja, to przysiega przed bogiem, ze
      dziecko bedzie sie wychowywac w wierze chrzescijanskiej, tu dokladnie
      katolickiej. zatem wiudze logiczna sprzecznosc: rodzice zyja na kocia lape, co
      jest sprzeczne z nauka kosciola a dziecko przyrzekaja wychowywac na katolika?
      mi tam rybka czy ludzie biora slub czy nie, ale chcialabym widziec konsekwencje
      w ich postepowaniu. moja kolezanka z pracy chce ochrzcic dziecko a potem poslac
      do komunii tylko dlatego, zeby mialo to samo co inne dzieci. przeciez
      sakramenty swiete to nie samochodziki lub kursy angielskiego!
      • istna Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:24
        Na katolickim wychowaniu dziecka może np zależeć pozostałej rodzinie. Jeśli
        rodzice się zgodzą, to czemu nie?
        • pimpek_sadelko Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:36
          istna napisała:

          > Na katolickim wychowaniu dziecka może np zależeć pozostałej rodzinie. Jeśli
          > rodzice się zgodzą, to czemu nie?

          ja bym problemow nie robila. wszystko zlaezy od ksiedza. jesli jeden nie chce
          to inny to zrobi.
      • krysica Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:25
        Pewnie chce to zrobić dlatego, zeby dziecko nie miało kłopotów ze strony
        nauczycieli religii w szkole
        • pimpek_sadelko Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:37
          krysica napisała:

          > Pewnie chce to zrobić dlatego, zeby dziecko nie miało kłopotów ze strony
          > nauczycieli religii w szkole

          nie ze wzgledu na nauczycieli, nie demoznizujmy ich. ze wzgledu na dzieci, zeby
          sie pytaly, dlaczego nie masz bialekj sukienki i wianka.
          • istna Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 12:34
            Znajoma tuż przed pierwszą komunią dziecka błyskiem je ochrzciła, żeby się nie
            czuło odrzucone. Sumienie sumieniem, ale dla dzieciaka to może być prawdziwy
            dramat, nie mieć tej sukienki etc.
            • pimpek_sadelko Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 12:52
              istna napisała:

              > Znajoma tuż przed pierwszą komunią dziecka błyskiem je ochrzciła, żeby się
              nie
              > czuło odrzucone. Sumienie sumieniem, ale dla dzieciaka to może być prawdziwy
              > dramat, nie mieć tej sukienki etc.

              rodzice sa od tego, zeby z innej wiary lub jej braku dziecko nie robilo
              tragedii.
              najgorsze co mozna u dziecka zaszczepic to hipokryzja. jesli sie nie wierzy,
              nie praktykuje to po co sakramenty swiete? ja tego nie kumam. to tak jakby
              zdrowego faszerowac antybiotykami.
              dlaczego wychowywac dziecko w poczuciu, ze jesli nie mam tego samego co inni to
              jestem gorszy?
      • kwitnaca.piwonia Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:27
        Może masz i rację ale moim zdaniem poza ślubem jest sporo innych wartosci wiary
        katolickiej.
      • kohol Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:38
        O ile się nie mylę, to chrzestni są od pilnowania wychowania w wierze?
        • rezurekcja Chrzestni 23.03.05, 13:10
          kohol napisała:

          > O ile się nie mylę, to chrzestni są od pilnowania wychowania w wierze?


          Mylisz sie.
          Od wychowania w ogole sa rodzice. W wierze tez. Rodzice powinni nauczyc
          zasad wiary i praktykowania religii. Dziecko powinno widziec, ze rodzice zyja
          tym, do czego je wprowadzili.
          Chrzestni sa tylko do pomocy w kwestiach duchowych. A wiekszosc chrzestnych
          ogranicza swoja pomoc do kupna prezentu na imieniny-urodziny-komunie-rocznice.
          Pomoc duchowa z nich zadna, bo sami czesto sa niepraktujacy i niewierzacy.

          Wyobraz sobie taka sytuacje: rodzice - bez slubu koscielnego czyli w jawnej
          sprzecznosci z zasadami religii, do ktorej chca wprowadzic dziecko. Do
          kosciola nie chodza albo sporadycznie, co jest kolejna sprzecznoscia. Bog jest
          kims odleglym, o ile w ogole jest. Do Kosciola jako instytucji maja stosunek
          krytyczyny lub w ogole negatywny. Religia to dla nich czesc tradycji
          etnograficzno-kulinarnej.
          I znajduja chrzestnych wierzacych,wiedzacych o co chodzi w w chrzescijanstwie
          i praktykujacych. I owi chrzestni powaznie podejda do swoich
          obowiazkow "wychowania w wierze" w zastepstwie rodzicow.
          Konflikt z rodzicami gotowy. I domniemywam, ze rodzice doloza wszelkich staran,
          zeby owi chrzestni swojego obowiazku - w takim przypadku zastapienia rodzicow
          przy wychowaniu w wierze - nie dopelnili.

          A proboszcza, ktory ochrzcil dziecko niepraktykujacych rodzicow, nalezy
          suspendowac. Chyba czegos nie rozumie we wlasnej regligii.

          Wiem, o czym pisze, bo przeszlam przez kilka roznych etapow religijnych w swoim
          zyciu. Niepraktykowanie z czegos wynika.
          Ja jestem wegetarianką. NIepraktykującą.

          Kohol, nie czepiam sie Ciebie personalnie, na Twoim poscie usiluje tylko
          wyjasnic problem.
          • kohol Re: Chrzestni 23.03.05, 14:13
            Założyłam od razu, że się mogę mylić :D
            Z ciekawostek, które mnie kiedyś zastanawiały: od rodziców nie wymaga się
            bierzmowania, od chrzestnych - tak.
            To, że dziecko "powinno" - to wiadomo. Gdy byłam mała, bywało, że rodzice na
            zmianę chodzili ze mną do kościoła. Potem chodziłam sama - na religię, na
            scholę, do chóru, wszelkie "pierwsze piątki" i nabożeństwa majowe.
            Myślę, że nie należy zamykac dziecku drogi do wiary, nawet jeśli samemu się jej
            nie praktykuje. Są religie, w których decyzje tego typu podejmuje sie będąc
            dorosłym, ale katolicyzm do nich nie należy.
            A co do wierzących chrzestnych i niewierzących rodziców - to już jest kwestia
            świadomości rodziców - powinni wiedzieć, co to jest chrzest, i znać przyszłych
            chrzestnych, przecież nie biorą ich z ulicy.
            Uważam to za kwestię świadomosci rodziców - czy rodzice niewierzący mają też
            dziecko wychowywać bez świąt, bez Bożego Narodzenia, bez Wielkanocy? Gdyby to
            chcieli świętować - z poświęconym jajkiem, z kolędami - czy lepiej, żeby tego
            nie robili, bo to jawna sprzeczność? Wiem, że opłatek to już taka świecka
            tradycja, ale święconka, szopka i kartki z dzieciątkiem - wciąż tchną religią :)
            To jest oczywiście moje zdanie, tak się zastanawiam, czy muszę Ci mówić, że
            jestem otwarta na rozmowę?
            Jak to szło - pozwólcie dzieciom przyjść do mnie...
            :)
            • pimpek_sadelko Re: Chrzestni 23.03.05, 15:05
              kohol napisała:

              > Założyłam od razu, że się mogę mylić :D
              > Z ciekawostek, które mnie kiedyś zastanawiały: od rodziców nie wymaga się
              > bierzmowania, od chrzestnych - tak.

              moze zakladaja, ze rodzice sa po slubie a do slubu bierzmowanie potrzebne?
              z drugiej strony, mojej przyjaciolki brat byl chrzestnym jak nie mial
              bierzmowania ( byl wtedy w szkole sredniej i bierzmowanie bylo przewidziane
              pozniej). zatem chyba regul nie ma.
              > To, że dziecko "powinno" - to wiadomo. Gdy byłam mała, bywało, że rodzice na
              > zmianę chodzili ze mną do kościoła. Potem chodziłam sama - na religię, na
              > scholę, do chóru, wszelkie "pierwsze piątki" i nabożeństwa majowe.
              > Myślę, że nie należy zamykac dziecku drogi do wiary, nawet jeśli samemu się
              jej
              >
              > nie praktykuje. Są religie, w których decyzje tego typu podejmuje sie będąc
              > dorosłym, ale katolicyzm do nich nie należy.
              > A co do wierzących chrzestnych i niewierzących rodziców - to już jest kwestia
              > świadomości rodziców - powinni wiedzieć, co to jest chrzest, i znać
              przyszłych
              > chrzestnych, przecież nie biorą ich z ulicy.
              > Uważam to za kwestię świadomosci rodziców - czy rodzice niewierzący mają też
              > dziecko wychowywać bez świąt, bez Bożego Narodzenia, bez Wielkanocy? Gdyby to
              > chcieli świętować - z poświęconym jajkiem, z kolędami - czy lepiej, żeby tego
              > nie robili, bo to jawna sprzeczność? Wiem, że opłatek to już taka świecka
              > tradycja, ale święconka, szopka i kartki z dzieciątkiem - wciąż tchną
              religią :
              > )
              > To jest oczywiście moje zdanie, tak się zastanawiam, czy muszę Ci mówić, że
              > jestem otwarta na rozmowę?
              > Jak to szło - pozwólcie dzieciom przyjść do mnie...
              > :)
              >
            • ana85x Re: Chrzestni 29.03.05, 22:08
              Myślę, że nie należy zamykac dziecku drogi do wiary, nawet jeśli samemu się jej
              nie praktykuje
              dobrze to ujelas
              wierze w Boga ale Kosciol nie jest mi do tego potrzebny Planuje w przyszlosci
              slub koscielny bo tak chce moja rodzina a po za tym zawse marzylam o bialej
              sukni Dziecko tez ochrzcze nie chce aby mialo przeze mnie nieprzyjemnosci na
              lekcji religii a po za tym chce aby samo zdecydowalo czy chce byc katolikiem
              czy nie
              po za tym moge sie mylic co do kosciloa Nie chce aby moje dziecko zostalo
              potepione lub poszlo przeze mnie do piekla
              • pimpek_sadelko Re: Chrzestni 31.03.05, 13:14
                ana85x napisała:

                > Myślę, że nie należy zamykac dziecku drogi do wiary, nawet jeśli samemu się
                jej
                >
                > nie praktykuje
                > dobrze to ujelas
                > wierze w Boga ale Kosciol nie jest mi do tego potrzebny Planuje w przyszlosci
                > slub koscielny bo tak chce moja rodzina a po za tym zawse marzylam o bialej
                > sukni Dziecko tez ochrzcze nie chce aby mialo przeze mnie nieprzyjemnosci na
                > lekcji religii a po za tym chce aby samo zdecydowalo czy chce byc katolikiem
                > czy nie
                > po za tym moge sie mylic co do kosciloa Nie chce aby moje dziecko zostalo
                > potepione lub poszlo przeze mnie do piekla

                to w duzej mierze obrazuje "katolicyzm" polakow. to tradycja a nie wiara.
                smutne to.
                • ana85x Re: Chrzestni 31.03.05, 14:46
                  w moim przypadku wiara nie ma nic wspólnego z tradycją To jak postrzegam Boga i
                  kościól to wynik doświadczeń, przemyśleń. Moja wiara nie jest usta. Odrzuciłąm
                  pewne prawdy, założenia Kościoła katolickiego, bo nie przemawiają do mnie. Za
                  to mam inne "tezy", które nie co do końca zgodne z religia katolicką. Np.
                  odrzuciłam założenie kościoła, że tylko mężczyźni mogą sprawować Mszę Świętą.
                  Za to uważam, że Boga najbardziej obchodzą nasze dobre czyny, a nie godziny
                  spędzone na modlitwach.
                  • miroslawa_potrzeba Re: Chrzestni 31.03.05, 16:37
                    no tak.... bardzo "fajna" i wygodna jest ta twoja wiara, wymyslona i opatra na
                    wlasnych regolach, eh madrze napisane: tradycja nie wiara - pimpku...
                    • ana85x Re: Chrzestni 31.03.05, 20:48
                      to lepiej wyznawac jakas religie bez przekonania do niej? nie rozumiejac jej
                      zasad? slepo wierzac we wszystko bez wlasnych przemyslen czy to jest sluszny
                      czy nie? tylko klepac wyluczony paciez? to jest wygodne
                      • miroslawa_potrzeba Re: Chrzestni 01.04.05, 17:20
                        wiara nie podlega dyskusji i negacji, tylko to chcialam ci przekazac...
            • aron2004 Re: Chrzestni 02.04.05, 18:01
              może spróbuj w cerkwi albo u ewangelików? chrzest jest wszędzie taki sam
      • baba67 Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 24.03.05, 09:50

        Zgadzam sie z przedmowczynia.
        No chyba, ze dziecko ma innych bliskich krewnych w stalym kontakcie, ktorzy sa
        wierzacy chca wychowac dziecko na katolika, a rodzice sie zgadzaja.
        Czasem to dziala.
        Nie lubie okreslenia "na kocia lape"- wydaje mi sie pogardliwe.
        jest wiele wartosciowych i uczciwych ludzi wybierajacych taki typ zwiazku i nie
        zasluguja takie okreslenie.Mam dla nich wiecej szacunku niz dla legalnie
        poslubionych co to zyja jak pies z kotem, a dzieci ucza hipokryzji.
      • biruta12 Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 30.03.05, 20:28
        Bog pisze sie z wielkiej litery
        • miroslawa_potrzeba Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 31.03.05, 11:10
          nie "pisze sie", tylko piszemy ;-))
          zastanow sie zanim kogos poprawisz, bo stajesz sie komiczna...
    • kasitza Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:26
      typowy ciemnogrod. mnie juz nic nie dziwi jesli chodzi o ksiezy glupote.
      • istna Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:27
        Spójrz co napisałam wyżej, pamiętasz?
        • kasitza Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 11:39
          wiem, ze byla taka historia, tylko z ktorym klecha to nie pamietam
    • juliet22 Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 12:03
      A pozniej sie dziwia, ze ludzie sie od kosciola odwracaja...

      Niestety musze powiedziec, ze absolutnie mnie nie zaskoczylas. Mialam w
      rodzinie podobny przypadek, mianowicie ksiadz nie chcial udzielic Komunii mojej
      chrzesniaczce w zwiazku z tym, ze jej rodzice sa po rozwodzie...
      • kwitnaca.piwonia Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 12:22
        W dzisiejszych czasach księżą sie w głowach poprzewracało. Myslą, że maja
        władze Boga, taki Rydzyk dajmy na to. Szkoda słów....
      • kwitnaca.piwonia Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 12:24
        Dodam jeszcze, że proboszcz przy każdej nadarzającej sie okazji płacze ze nie
        ma pieniedzy na budowe kościoła ( buduje juz 18 rok) ale golfem IV to smiga po
        ulicach. Ciekawe za czyje pieniadze.....
        • krysica Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 12:36
          ...pewnie z domu bogaty...
          • kwitnaca.piwonia Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 12:38
            krysica napisała:

            > ...pewnie z domu bogaty...

            ...parafialnego napewno ...
        • lena_zet Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 12:38
          golfem IV?Co tak słabym autem?u mnie proboszcz zapieprza nowym merolem
          (naprawdę), a złotem to poobwieszany jakby się z choinki dziad urwał.
          • agusiaki Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 27.03.05, 19:04
            a swoja droga..widział kto kiedys zakonnice jezdzaca super fura? Dodajmy swoja
            a nie pozyczona od ksiedza..
        • miroslawa_potrzeba Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 12:38
          jestes bluzniaca poganka, zesmazysz sie w piekle, w dodatku hipokrytka, sama nie chodzisz do kosciola, masz slaba wiare lub wcale, to po co ci chrzcic dzieciaka?? ks. zachowal sie sliusznie!!
          • kwitnaca.piwonia Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 12:41
            miroslawa_potrzeba napisała:

            > jestes bluzniaca poganka, zesmazysz sie w piekle, w dodatku hipokrytka, sama
            ni
            > e chodzisz do kosciola, masz slaba wiare lub wcale, to po co ci chrzcic
            dziecia
            > ka?? ks. zachowal sie sliusznie!!

            panie Mirosławie, idz Pan za potrzebą a nie tu swoje liche fraszki tworzysz !!!
            >
            • xander1 do miroslawa-potrzebna 23.03.05, 13:07
              tacy jak ty to w sredniowieczu zyli wiec powinnas dawno nie zyc a tak poza tym
              to bez slubu tez ifzie zyc i czasami taki zwiazek jest lepszy niz taki co slub
              ma za soba :P ja mam w rodzinie i to bardzo bliskiej dwoch ksiezy i nie mam
              zamiaru brac slubu koscielnego tylko dlatego ze trzeba bo cos tam robie nie tak
              jak katolicyzm tego wymaga i jesli bedzie ze mna tak ze jakis ksiadz nie bedzie
              chcial mi ochrzcic dziecka to uwierz mi ze znajde jakiegos NORMALNEGO ksiedza i
              on nie bedzie patrzyl na to ze ja zyje w grzechu bo to nie dziecko za mnie
              bedzie sie smazyc w piekle ze zylam z kims bez slubu tylko ja bede pokutowac za
              grzechy a dziecko nie powinno cierpiec przez wybory rodzicow i to kazdy ksiadz
              powinien wiedziec chyba ze jes z takiego sredniowiecza jak ty :P

            • miroslawa_potrzeba Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 14:23
              kwitnaca.piwonia - miroslawa a nie miroslaw to po pierwsze, zatem wnioskuj z mojego imienia, jestem kobieta, po drugie to nie fraszka a pietnowanie hipokryzji psedokatolikow, co nie chodza, nie praktykuja a chca chrzcic i grzebac sie w ziemi poswieconej? po co? nie widzicie tu sprzecznosci?
              • kwitnaca.piwonia Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 14:56
                To że nie chodze co niedziele do Koscioła nie oznacza ze nie robie tego wcale.
                Ale ty moja pani jestes tak przesiaknieta wlasnym jadem ze postanowiłas
                wyladowac swoja wrodzona złossliwosc na mmnie. Nie znasz mnie i nie wiesz nic o
                moich poganskich nawykach poza nieregularnym chodzeniem do kosciola.
                sadze po twoich marnych wypowiedziach ze miejsce w pierwszej ławce w kosciele
                masz zarezerwowane dla siebie?
          • krysica Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 13:15
            Piekło jest na ziemi...
    • aga74a Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 23.03.05, 14:51
      "Przełam kawałek drewna a znajdziesz mnie, podnieś kamień a ja tam będę...." -
      to słowa Boga.
      Mnie do wiary i rozmowy z Bogiem wcale nie są potrzebne takie instytucje jak
      kościół i kler!!!
      • kalj Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 24.03.05, 10:54
        kwitnaca.piwonia - miroslawa a nie miroslaw to po pierwsze, zatem wnioskuj z
        mojego imienia, jestem kobieta, po drugie
        to nie fraszka a pietnowanie hipokryzji psedokatolikow, co nie chodza, nie
        praktykuja a chca chrzcic i grzebac sie w
        ziemi poswieconej? po co? nie widzicie tu sprzecznosci?

        --------------------------------------------------------

        Tak w ziemi poświęconej, bo innej możliwości nie ma niestety, wszystkie
        cmentarze zostały zawładnięte przez kościół. Prawo nasze natomiast zabrania
        budowanie grobowców i chowania umarłych np. na własnej działce pod domem.

        Zmuszani jesteśmy do pewnych kontaktów z kościołem. Czy Ci się to podoba czy
        nie. Co zaś do chrztu... moje dziecko zostało ochrzczone bo moi rodzice,
        rodzice mojej żony oraz moja żona sa wierzącymi. Mając to na uwadze zgodziłem
        się na chrzest. Mało tego, ma ślub z żoną wzięty w kościele i US. Dla mnie
        ważny jest ślub w US dla żony jeden i drugi. Próba określania mnie hipokrytom
        umacnia tylko moje przekonanie o słuszności.

        ps. zbieram tez osobne na osobne konto, aby przekupić urzędnika kościelnego,
        który za grubą kasę zgodzi się abym mogł zostać pochowany zgodnie z prawem
        polskim, a wiec w miejscu do tego przeznaczonym Pani Mirosławo!!!

        Liczę, że zanim umrę, nadejdą czasy, gdy w każdym mieście będą także
        cmentarze świeckie.


        • miroslawa_potrzeba Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 30.03.05, 20:21
          kalj o ile mi wiadomo sa cmentarze komunalne a i na katolickim bez ksiedza tez chowaja wiec no problem, lezec gdzie jest...
          • kalj Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 16.06.05, 08:29
            Cmentarze komunalne?? A to dopiero?? Gdzie??
            Wszystkie cmentarze sa komunalne, tylko że pieczę nad nimi sprawują księża.
            U mnie w mieście jest cmentarz komunalny, zarządza nim firma wyłoniona w ramach
            przetargu. Ale miejsce i tak muszę załatwiać z księdzem. Pominę już brak
            urzędnika ateisty, który poprowadziłby ceremonię pogrzebową.

    • czarny.baca ksiadz proboszcz 24.03.05, 11:01
      Ksiądz proboszcz już się zbliża,
      już puka do mych drzwi.
      Pobiegnę go przywitać,
      w mym ręku wino drży.

      O szczęście niepojętne,
      ksiądz sam odwiedza mnie!
      Sąsiedzie wspomóż rentą,
      bym mógł pokazać się

      W spiżarni trzymam koniak,
      w lodówce wódki dwie.
      Pobiegnę po kieliszki,
      ksiądz lubi napić się.

      O szczęście niepojętne,
      ksiądz wypił flaszki dwie!
      Sprowadzę go po schodach,
      bo sam wywróci się.

      Ksiądz wziął do ręki kredę,
      napisał: K + M + B.
      Na dole ministranci
      już niecierpliwią się.

      Otwieram drzwi toyoty,
      ksiądz proboszcz chwali mnie.
      W swej nysce policjanci
      życzliwie śmieją się.

      Ksiądz ruszył z piskiem opon,
      nie zdążył uciec kot.
      Zahaczył światłem o słupek i wyrżnął bokiem w płot.

      Ach, płaczą parafianie,
      co widzieli wypadek ten.
      Toyota dużo kosztuje,
      znów trzeba dać na mszę.



      • deoand Re: ksiadz proboszcz 26.03.05, 15:44
        Tak prawde mówiąc to dlaczego ksiądz ma ochrzcić dziecko / chyba ,żeby
        umierało / którego rodzice nie gwarantuja wychowania w wierze ...

        Dojrzeje to sie ochrzci ....samo ...

        Mało , który proboszcz jest tak radykalny a właściwie uczciwy ...

        To cos jak skomlenie wszelkiej maści partyjnych solidaruchów , którzy ochoczo
        zapisujac sie do dawnej partii PZPR - podpisywali glejt , że bedą ateistami - a
        po latach skomlą ,że jak ochrzcili dziecko to im jakiś sekretarz głowę zmył .
        • aka6 Re: ksiadz proboszcz 27.03.05, 13:41
          Uważam, że ksiądz ma obowiązek ochrzcić dziecko bez względu na sposób w jaki
          żyją jego rodzice.Nie można odmawiać dziecku chrztu - to barbarzyństwo.Można
          spokojnie złożyć skargę na proboszcza do biskupa.To nie jest prywatny folwark
          księdza i podlega on wyższej instancji.
          • wzr1 Re: ksiadz proboszcz 28.03.05, 22:54
            Można
            > spokojnie złożyć skargę na proboszcza do biskupa
            Polecam Proboszcz zyska parę punktów.
            Może odmówić jeżeli ma wątpliwości że dziecko nie zostanie wychowane po
            katolicku. A konkubenat na raczej to gwarantuje.
            A ty cymbale doucz się z parwa kanonicznego a potem dopiero zabieaj głos.
    • sadelko_pimpka Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 28.03.05, 10:38
      Moja siostra miala podobna sytuacje.Zaszla w ciaze w wieku 19 lat,maz byl
      starszy o 8 lat.Wzieli tylko slub cywilny,ze wzgledow finansowych(wowczas mieli
      ciezka sytuacje materialna,a wiadomo slub koscielny kosztuje).Moja
      siostra,wierzaca i praktykujaca katoliczka,po urodzeniu dziecka poszla do
      proboszcza,ktory w chamski sposob ja wyrzucil(nie znam szczegolow,gdyz byla tym
      bardzo zdenerwowana).Ksieza interesuja sie tylko dziecmi nienarodzonymi-bo tak
      najlatwiej,ale te juz narodzone,ktore sa juz na swiecie maja gdzies.
      • magdzik-m Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 31.03.05, 18:45
        Ja stąję właśnie przed takim samym problemem tylko 7 lat "później" Mój bratanek
        chodzi do pierwszej klasy i chce przystąpić do komunii. Brat i bratowa wzięli
        ślub cywily ze względu na koszta 13 lat temu. Sytuacja patowa - ślubu
        kościelnego nie mają i nie chcą wziąć ( gdy się żenili ksiądz "zaśpiewał" im za
        ślub kościelny ok 1500zł a oni właśnie kupowali mieszkanie i bardzo się zrazili
        tym faktem) ja jestem jedyną osobą która "nadaje" się na chrzesną wszyscy
        pozostali członkowie rodziny nie mają formalnie wg kościoła zawartych związków.
        Chrzesnego chyba weźmiemy z łapanki :)) Teraz wytłumaczcie 7-letniemu chłopcu
        te wszystkie wymogi formalne :(( Nie powinno być religi w szkołach. Dzieciom
        przedstawia się idealne życie katolickie i nagle ukochani rodzice stają się
        jakimiś przestępcami - bo nie mają ślubu kościelnego.
    • grogreg Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 29.03.05, 12:19
      A co tu sadzic. Proboszcz ma swoj poglad ne te sprawy i kieruje sie nim w
      praktyce. Ma prawo.
      Mnie tez Ksiadz kie chcial ochcic. Zrobil to Pop.
      • holy_father Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 29.03.05, 23:27
        To ja mogę przechrzić porządnię, tego proboszcza...
        • grogreg Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 30.03.05, 08:15
          Ja tam nie narzekam. Msze mam bardziej wypasione, szczegolnie w czesci
          artystyczno wokalnej.
    • aga58 Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 30.03.05, 07:00
      Mi też nie chciał ochrzcic bo nie mam kościelnego,za to chciał 2w1 i podwójną
      kase,za ślub i chrzest na jednej mszy.Zgody na chrzest w innym kościele też nie
      chciał dać.Synek miał ponad rok i dalej nie był ochrzczony.Poszłam do kuri
      biskupiej no i tam okazało się,że nie mają prawa odmówić chrztu dziecku i sam
      biskup zadzwonił w mojej sprawie do proboszcza.Co prawda teraz jestem na
      czarnej liście u proboszcza,ale syn ochrzczony.
    • sylwiastep Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 30.03.05, 14:58
      Nam tez nie chcial. Wiec sie na niego wypielismy, i ochrzcilismy Zuzie w innym
      kosciele. A temu zagrozilam, ze napisze do biskupa. Przestraszyl sie, slowo
      honoru!
      • foxal Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 30.03.05, 16:22
        Komu ksiadz odmawia chrztu dziecka, powinien sie powolac na Jana Chrzciciela,
        ktory rozpoczal ten proces bez papierkow slubnych. Taki ksiadz co odmawia
        niejest Katolikiem tylko rasista we wlasnym kraju. Chrzest jest symbowlem
        przyjecia dziecka w grona wierzacych parafian a ksiadz jest tylko wykonawca
        tradycji i powinien byc za odmowe napietnowany przez parafian z doniesieniem do
        Biskupa.
        • pimpek_sadelko Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 31.03.05, 13:12
          foxal napisał:

          > Komu ksiadz odmawia chrztu dziecka, powinien sie powolac na Jana Chrzciciela,
          > ktory rozpoczal ten proces bez papierkow slubnych. Taki ksiadz co odmawia
          > niejest Katolikiem tylko rasista we wlasnym kraju. Chrzest jest symbowlem
          > przyjecia dziecka w grona wierzacych parafian a ksiadz jest tylko wykonawca
          > tradycji i powinien byc za odmowe napietnowany przez parafian z doniesieniem
          do
          >
          > Biskupa.

          ale pierd.....o....l...i....sz! az uszy puchna!
    • drak62 Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 30.03.05, 16:33
      Trafiłaś na ortodoksyjnego buca.(Podejrzewam że jest fanem Radia Maryja)
      Polecam zwrócić się do innej parafii.
      Bywają rozsądni i światli księża, którzy udzielą chrztu twojemu dziecku.
    • jagoda_k Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 31.03.05, 18:23
      Z tym ochrzczeniem w innej parafii to nie zawsze taka prosta sprawa. Gdy my
      probowalismy ochrzcic corke 7 lat temu, bylismy w kilku parafiach i wszedzie
      nam mowiono, ze potrzebujemy "pozwolenia" z naszej parafii. A nasz proboszcz,
      jak latwo sie domyslic, pozwolenia wydac nie zamierzal. Wtedy bylam oburzona
      (bo jeszcze smarkata), teraz go rozumiem. Nie mamy slubu, nie uczestniczylismy
      w zyciu koscielnym, wiec na jakiej podstawie zadalismy chrztu? Tak naprawde, to
      jedynym powodem, dla ktorego chcielismy ochrzcic corke byla rodzina meza. Im
      zalezalo na tym okrutnie. Tesciowa sama rozmawiala z ksiedzem i mowila mu, ze
      oni z tesciem zajma sie przekazaniem wiary naszej corce, my nie mielismy nic
      przeciwko, ale ksiadz nie chcial o tym slyszec. W innych parafiach bylo roznie,
      jeden ksiadz powiedzial, ze gdybysmy mieszkali w jego parafii, nie bylo by
      problemu, ale bez "pozwolenia" nie moze, inny opieprzyl nas tak, ze ja wyszlam
      z placzem. Na moj argument, ze Kosciol broni zycia poczetego, a potem nie chce
      przyjac urodzonego dziecka w swoje progi, uslyszalam odpowiedz: "To trzeba bylo
      usunac."
      Powtarzam, ze mimo wszystko rozumiem, dlaczego nie chciano nam ocrzcic corki i
      teraz zaluje tej calej walki. Co ciekawe, ochrzcilismy ja w kosciele
      protestanckim w Stanach (zgodnie z zasada, ze Bog jest tylko jeden) i nie bylo
      z tym najmniejszego problemu, mimo ze pastor wiedzial dokladnie, jaka jest
      sytuacja, lacznie z tym, ze bylismy wychowani w wierze katolickiej i ze teraz
      nie jestesmy szczegolnie wierzacy, a na chrzcie i przekazywaniu wiary
      (katolickiej!) dziecku zalezy dziadkom. Byl za to mocno zdziwiony, ze mielismy
      problemy w kosciele katolickim i ogromnie szczeslilwy, ze chcemy ochrzcic
      dziecko w jego kosciele, mimo ze wiedzial, ze nie bedziemy jego czlonkami. Nie
      wzial za to zadnych pieniedzy, a dal corce w prezencie misia aniolka, tort i
      klisze z fotkami wypstrykanymi podczas uroczystosci przez jego tesciowa.

      Z perspektywy czasu mysle, ze ta cala walka o chrzest byla bez sensu i syna,
      choc ma juz 3 i pol roku nie ochrzcilismy nadal, choc tesciowie naciskaja. Maz
      sadzi, ze nalezy to zrobic, ja mam nadzieje, ze zmieni zdanie, bo uwazam to za
      hipokryzje z naszej strony i nie chcialabym znowu uczestniczyc w podobnej
      szopce.
    • jagoda_k Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 31.03.05, 18:31
      A przypomniala mi sie jeszcze inna sytuacja. Moja znajoma probowala ochrzcic
      dziecko majac tylko slub cywilny i nie udalo jej sie to. Jej zwiazek nie byl
      udany i dosc szybko sie skonczyl. Juz jako rozwodka poszla znowu do ksiedza i
      tym razem nie bylo zadnego problemu. Ciekawy natomiast byl komentarz ksiedza.
      Stwierdzil on, ze to bardzo dobrze, ze ten zwiazek sie rozpadl, bo moja znajoma
      moze teraz znalezc sobie jakiegos katolika i zyc "po bozemu" i z nim wychowywac
      dziecko! I nie wazne, ze dziecko stracilo ojca, skoro to nie byl katolik.
    • maro22 Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 02.04.05, 21:25
      Czegoś tutaj nie rozumiem , jestem wierząca i praktykująca staram się żyć
      zgodnie z naukami kościoła, mój mąż jest niewierzący braliśmy ślub w kościele
      ja przysięgę małżeńską składałam przed Bogiem on przyśięgał na swój honor w
      obecności światków, którym również był dla niego ksiądz, wtedy również
      zobowiązał się że przyszłe potomstwo wychowam ja w wierze katolickiej. I tak
      się stało, ale chrzest moje dzieci otrzymały łącznie z komunią świętą w wieku
      13 lat, same tak zdecydowały . Ludzie po co tyle hipokryzji, bądźcie uczciwi
      wobec siebie, określcie się, nie wychowujcie dzieci w zakłamaniu po co?
    • kobieta_na_pasach wątek bardzo na czasie 04.04.05, 11:09
      ciekawe, czy ten proboszcz placze po ojcu swietym?
      • wzr1 Re: wątek bardzo na czasie 04.04.05, 17:33
        czy Ojciec Święty nauczał "róbta co chceta"?
        Ci co powołują sie na "łagodność" Jania Pawła chyba nie znają całej jego
        nauki. A za co jest tak nielubiany przez feministki
    • psychopata.z.borderline i trzeba było to olać 16.06.05, 09:48

    • tumoi Re: Proboszcz nie chcial ochrzcic mojego dziecka 18.06.05, 21:44
      W diecezji opolskiej zgodnie z "zarządzeniem" biskupa nie wolno odmawiać
      chrztu. Opolski biskup jest wielkim intelektualistą i teologiem więc jego
      stanowisko na pewno jest zgodne z nauką Kościoła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka