ciekawostka1
10.04.05, 12:33
Problem wygląda następująco:
Mam naprawdę wspaniała przyjaciółkę, ma jednk jedna ogromną wadę której już
nie mogę znieść. Jest bardzo bardzo zazdrosna o wszystko. Kupię sobie ciuch -
i jeśli jej się podoba to kupi taki sam - co wiąże się z tym że już go więcej
nie założe, poznam jakiegoś interesującego faceta - to zazwyczaj przy nim
narobi mi takiego wstydu, że wstydzę się na niego spojrzeć na ulicy. Nawet
raz doszło do tego, że nagadała mojemu (już teraz ex) chłopakowi, że
spotykam się z kimś jeszcze - fakt że to było dawno i już jej
wybaczyłam.Jestem tzw duszą towarzystwa i ona też i w momencie kiedy ktoś
woli słuchać/pogadać ze mna to ona sie obraża (oczywiście nigdy tego nie mói
ale widzę po niej - znam ją od jakiś 15 lat). obraża się kiedy nasi wspólni
znajomi zajdą do mnie a do niej nie. ostatnio wyjeżdżałam na bardzo ciekawą
wycieczkę do Francji - obrażona i nie mogła mi tego wybaczyć (nie rozumiem
dlaczego).
Nie rozumiem tego - ja się cieszę jeśli ją coś miłego spotyka, a ona.......
szkoda gadać.
jeśli nie może z jakiś względów mieć tego co ja to stara sie, żebym się z
tego nie cieszyła tylko żałowała. . przykładów jednak można by mnożyć.