Dodaj do ulubionych

Problem czy nie?

IP: *.ewave.at 23.06.02, 18:20
Przyjechala do mnie moja siostra.Jest od kilku lat wdowa.Maz jej umarl bardzo
mlodo.Od kilku lat nie chciala wiazac sie z zadnym mezczyzna.Poznala tu,w
Wiedniu mojego dobrego znajomego.Facet jest profesorem literatury francuskiej i
ma rowniez doktorat w zakresie germanistyki.Jest murzynem z Senegalu.Katolik.
Wyglada na to ,ze miedzy nimi zaiskrzylo...
Wiemy obie,ze bez awantury w rodzinie sie nie obejdzie...i co dalej?
Obserwuj wątek
    • ignatz Re: Problem czy nie? 23.06.02, 18:27
      Trzymasz jej stronę? Rozumiem, że tak. W każdym razie ja też trzymam za Was kciuki. Powodzenia w bojach :)
    • lalka74 Re: Problem czy nie? 23.06.02, 18:32
      a dalej to zyczę im dużo szczęścia - i niech iskrzy jak najmocniej :))))
      • Gość: Vika Re: Problem czy nie? IP: *.ewave.at 23.06.02, 18:43
        A pewnie,niech iskrzy.tylko,ze...no,chyba nie musze Wam tlumaczyc naszej
        polskiej mentalnosci.Najbardziej obawiamy sie reakcji naszej matki.ojciec
        zaakceptuje wszystko-kocha swoje coreczki jak wariat.Ale z matka bedzie
        przeprawa,bo jest pruderyjna do niemozliwosci.Jakich argumentow uzyc,zeby sie
        nie wyglupiala?Jej przekonania nie sa do konca rasistowskie ale zawsze
        uwazala,ze mieszanie ras to okropny skandal i ...co ludzie na to
        powiedza...sama jest magistrem pedagogiki a zachowuje sie czasem jak jakis
        ciemny babsztyl.
        • ignatz Re: Problem czy nie? 23.06.02, 18:54
          Na to to sie nic nie poradzi. Pamiętam, jak moja siostra stryjeczna przyjechała do rodziców z mocno ciemnoskórym przyjacielem, to babcia kazała się wozić do innej wsi do spowiedzi, bo bała się księdzu w oczy spojrzeć :)
        • szarak1 Re: Problem czy nie? 23.06.02, 18:55
          Problem łatwo rozwiązać.Niech facet Twojej siostry odwiedzi jej dom rodzinny i
          pogada z mamą i z tatą.Nawet o głupotach.Wtedy na pewno uprzedzenia znikną.Bo
          wiesz jak to bywa : ludzie najłatwiej sie uprzedzają do tych których nie
          znają.Taki banalny mechanizm ,niestety dotyczy prawie wszystkich.
        • Gość: frisky2 Re: Problem czy nie? IP: 62.233.139.* 24.06.02, 11:17
          A to mamusi zycie, czy jej corki? Co ma matka do tej calej sprawy? Nie
          rozumiem.
        • Gość: Liwia Re: Problem czy nie? IP: *.uci.agh.edu.pl / *.odlew.agh.edu.pl 24.06.02, 13:10
          A co ma do tego pruderia, przecież jest katolikiem. Tu
          chodzi raczej o hipokryzję...
    • Gość: Sonia Re: Problem czy nie? IP: *.w.club-internet.fr 23.06.02, 18:50
      Gość portalu: Vika napisał(a):

      > Przyjechala do mnie moja siostra.Jest od kilku lat wdowa.Maz jej umarl bardzo
      > mlodo.Od kilku lat nie chciala wiazac sie z zadnym mezczyzna.Poznala tu,w
      > Wiedniu mojego dobrego znajomego.Facet jest profesorem literatury francuskiej i
      >
      > ma rowniez doktorat w zakresie germanistyki.Jest murzynem z Senegalu.Katolik.
      > Wyglada na to ,ze miedzy nimi zaiskrzylo...
      > Wiemy obie,ze bez awantury w rodzinie sie nie obejdzie...i co dalej?

      ??? w czym problem, Vika?
      • Gość: Vika Re: Problem czy nie? IP: *.ewave.at 23.06.02, 19:03
        Gość portalu: Sonia napisał(a):

        > Gość portalu: Vika napisał(a):
        >
        > > Przyjechala do mnie moja siostra.Jest od kilku lat wdowa.Maz jej umarl bar
        > dzo
        > > mlodo.Od kilku lat nie chciala wiazac sie z zadnym mezczyzna.Poznala tu,w
        > > Wiedniu mojego dobrego znajomego.Facet jest profesorem literatury francusk
        > iej i
        > >
        > > ma rowniez doktorat w zakresie germanistyki.Jest murzynem z Senegalu.Kato
        > lik.
        > > Wyglada na to ,ze miedzy nimi zaiskrzylo...
        > > Wiemy obie,ze bez awantury w rodzinie sie nie obejdzie...i co dalej?
        >
        > ??? w czym problem, Vika?
        W uprzedzeniach rasowych wciaz pokutujacych w spoleczenstwie...i to niezaleznie
        od poziomu intelektualnego.


        • lalka74 Re: Problem czy nie? 23.06.02, 19:06
          A może rodzice będą szczęśliwi, że siostra się z wzajemnością zakochała. Skąd
          wiesz, że bez awantury się nie obejdzie?
          • Gość: Vika Re: Problem czy nie? IP: *.ewave.at 23.06.02, 19:16
            Tatus tak.Z mamusia zartow nie ma!Zawsze byla apodyktyczna i nietolerancyjna.
            • lalka74 Re: Problem czy nie? 23.06.02, 19:18
              jeśli jest tak apodyktyczna i nietolerancyjna to może podziałać coś co kiedyś
              podziałało na mojego Ojca: "Albo zaakceptujesz mój wybór - albo stracisz córkę."
        • Gość: Sonia Re: Problem czy nie? IP: *.w.club-internet.fr 23.06.02, 19:16
          najlepiej, jesli go poznaja. rozmawialas juz z rodzicami na ten temat?
          • Gość: Vika Re: Problem czy nie? IP: *.ewave.at 23.06.02, 19:23
            Gość portalu: Sonia napisał(a):

            > najlepiej, jesli go poznaja. rozmawialas juz z rodzicami na ten temat?
            Na razie nie rozmawialysmy z mama.Do ojca zadzwonilysmy przed chwila.Jest jak
            zwykle zadowolony ze wszystkiego co wykombinowaly coreczki i sie cieszy jak
            dziecko,ze beda egzotyczni goscie na weselu.Ja mysle,ze to bedzie znakomicie jak
            sie mamusia dowie po fakcie dokonanym...


            • lalka74 Re: Problem czy nie? 23.06.02, 19:25
              zaraz, zaraz - już o weselu mówicie?
              • Gość: Vika Re: Problem czy nie? IP: *.ewave.at 23.06.02, 19:43
                lalka74 napisał(a):

                > zaraz, zaraz - już o weselu mówicie?
                A mowimy.Oni juz "ze soba chodza" miesiac.A on robi tak:
                Rano kwiatuszki i sniadanko do lozka dla siostrzyczki.Przyjezdza do mnie w tym
                celu z drugiego konca miasta.Pozniej pedzi na uniwerek i dzwoni co godzine.Poznym
                popoludniem znikaja .Odprowadza ja do domu poznym wieczorem.Oboje promienieja.!14-
                letnie dziecko mojej siostry mowi do niego "Tata"-od tygodnia.Wariaci
                zastanawiaja sie co lepiej:slub w Austrii,w Polsce,Francji czy w Senegalu(Facet
                ma obywatelstwo podwojne),a ja przed dwoma godzinami dowiedzialam sie,ze zyc bez
                siebie nie moga...Wypedzilam ich do knajpy godzine temu i tak sobie do Was
                pisze.Calkiem kolowacizny dostalam.Jedyny moj sojusznik to ta´tus...:(.Wariaci sa
                szczesliwi i nic ich nie obchodzi!

            • Gość: Sonia Re: Problem czy nie? IP: *.w.club-internet.fr 23.06.02, 19:26
              to bardzo duzo, ze macie ojca po waszej stronie. zreszta, wiesz co, czasem
              postawienie kogos w sprawie dokonanej jest dobrym wyjsciem, tym bardziej, jesli
              chodzi o uprzedzenia.
              Powodzenia, Vika
              • staua Re: Problem czy nie? 23.06.02, 19:46
                Wiesz, mialam podobny problem, nie do konca rasowy, ale narodowosciowy, bo moj
                maz jest Rumunem i jak moi rodzice dowiedzieli sie, ze sie zakochalam w Rumunie
                i do tego zostawilam dla niego bardzo obiecujacego chlopca z dobrej
                warszawskiej rodziny, to nie odzywali sie do mnie pol roku. Przez 4 miesiace
                bylam sama, bo czekalismy az on dostanie prace tam gdzie ja i bedziemy mogli
                zamieszkac razem. W tym czasie mialam 2 wypadki i zwiazane z nimi 2 operacje,
                moja rodzina nie odwiedzila mnie ani razu. Pojechalam do domu na Boze
                Narodzenie, po to, zeby uslyszec, zebym sie wynosila i jechala do namiotu
                swojego Cygana w Bukareszcie. Wyjechalam wiec jak najszybciej. Po jego
                przyjezdzie i wspolnym zamieszkaniu musielismy pojechac do Polski na slub
                mojego przyjaciela. Odwiedzilismy moich rodzicow i siostre, chociaz bylam
                bardzo zdenerwowana przed ta wizyta. I wiesz co? Moi rodzice strasznie go
                polubili. Az sie zdziwilam. Teraz sie ciesze, bo moj ojciec umarl i dzieki
                temu, ze przelamalam sie i go odwiedzilam, zdazyl przekonac sie do mojego meza.
                Moja mama teraz tak go lubi, ze jak dzwoni, to woli rozmawiac z nim, niz ze
                mna. Moja siostra nadal nie bardzo go lubi, ale to nie ma znaczenia.
                Udalo mi sie stworzyc swietny zwiazek m. in. dlatego, ze na poczatku
                stwierdzilam ze wiem, czego chce i nie poddalam sie naciskom rodziny, chociaz
                bylo mi ciezko. Tak naprawde, trudne jest zycie pozniej, bo oboje musielismy
                przyzwyczaic sie do bardzo roznych zwyczajow. Ale tak moze byc tez w zwiazku z
                Polakiem.
                Mysle, ze jesli Twoja siostra jest zdecydowana, to nie ma sensu teraz
                przejmowac sie rodzina, a jesli ten facet jest OK, to rodzina sama sie do niego
                przekona (mama tez!)
                Pozdrawiam, zycze wszystkiego najlepszego
                • Gość: Vika Re: Problem czy nie? IP: *.ewave.at 23.06.02, 23:00
                  Cholerka!Jestem przebojowa dziewczyna.Ale moja siostrzyczka to coreczka
                  mamusi...ona (idiotka)gotowa sobie zycie zlamac...to kalkomania jej
                  uczuc...mam w nosie co ona(siostrzyczka)teraz zrobi.przepraszam,zezloscilam
                  sie!(na nia)
                  • Gość: renata Re: Problem czy nie? IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 23.06.02, 23:38
                    Jak to sie zezloscilas? Co sie stalo?
                    • Gość: Vika Re: Problem czy nie? IP: *.ewave.at 24.06.02, 10:49
                      Gość portalu: renata napisał(a):

                      > Jak to sie zezloscilas? Co sie stalo?

                      No bo przylazla wczoraj z randki i ryczala do drugiej w nocy.Spotkali w knajpie
                      takie jedno polskie nowobogackie buractwo i to buractwo nawtykalo jej madrosci w
                      sensie"co ludzie powiedza,smoluch,czane dzieci i skandal".
                      Probowalam z nia pogadac na rozum ale sie nie dalo ,to zadzwonilam do przyszlego
                      szwagierka i kazalam mu przyjechac.Wepchnelam go do jej pokoju.Chyba
                      poskutkowalo,bo od trzeciej w nocy jest tam cisza jak makiem zasial.Mam
                      nadzieje,ze sie szwagierek wzial do konstruktywnej roboty na chwale
                      ludzkosci.Moge zostac ciotka po raz kolejny.Nie przeszkadza mi to:-).
                      I dzisiaj musze zadbac o moje zycie osobiste,bo swierzy narzeczony narzeka,ze mam
                      dla niego za malo czasu.
                      • Gość: frisky2 Re: Problem czy nie? IP: 62.233.139.* 24.06.02, 11:18
                        Vika, chyba twoja siostra ma problem z sama soba. A konkretnie ze zbytnim
                        zwracaniem uwagi na opinie otoczenia. W tej sytuacji, to cokolwiek by sie
                        poradzilo nie pomoze, dopoki kobieta nie zmieni swojego nastawienia do swiata.
                        • Gość: Vika Re: Problem czy nie? IP: *.ewave.at 24.06.02, 11:40
                          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                          > Vika, chyba twoja siostra ma problem z sama soba. A konkretnie ze zbytnim
                          > zwracaniem uwagi na opinie otoczenia. W tej sytuacji, to cokolwiek by sie
                          > poradzilo nie pomoze, dopoki kobieta nie zmieni swojego nastawienia do swiata.
                          Bo ona to nieodrodna coreczka mamusi.Pruderyjna jak zgraja wscieklych dewotek.Ale
                          egzotyczny szwagierek wlasnie polazl do lazienki sie taplac w wannie.W samych
                          majtasach wylazl.Noooo,ma argument nie do odrzucenia.Bylo widac...przez
                          material.Moze pruderie tej idiotki szlak trafil?Na razie spi...

                          • Gość: frisky2 Re: Problem czy nie? IP: 62.233.139.* 24.06.02, 11:47
                            Gdzie ty wzrok kierujesz vica???
                            • Gość: Vika Re: Problem czy nie? IP: *.ewave.at 24.06.02, 11:51
                              Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                              > Gdzie ty wzrok kierujesz vica???
                              To wszystko dla dobra rodziny;-)

                              • Gość: frisky2 Re: Problem czy nie? IP: 62.233.139.* 24.06.02, 12:02
                                Myslisz, zeby ew. dziecku siostry zapewnic przy okazji cioteczne rodzenstwo?
                                • Gość: Vika Re: Problem czy nie? IP: *.ewave.at 24.06.02, 12:41
                                  Moi siostrzency i siostrzenice maja ode mnie juz dwoch ciotecznych to im
                                  wystarczy.Teraz niech sie nowy szwagierek z moja siostrzyczka staraja o
                                  przyrost naturalny w rodzinie.A szwagierek robi teraz sniadanko,zalatwil sobie
                                  wolne na dzisiaj i chce mnie z siostrzenica wyrzucic z domu "na snieg i mroz"az
                                  do wieczora.Chyba pojedziemy z moim nowym narzeczonym do zoo.Nie bede
                                  szwagierkowi utrudniac.niech ma:-))).Mnie baaardzo sie podoba perspektywa
                                  posiadania czekoladowych siostrzencow:-).
                                  • thea Re: Problem czy nie? 24.06.02, 13:18
                                    Rzeczywiscie dzieciaczki z takich mieszanych malzenstw sa chyba najladniejsze :)
                                    Rozumiem, ze twoja siostra planuje zostac w Wiedniu? Chyba, ze przyszly
                                    szwagierek bylby zainteresowany przeprowadzka do Polski, co mogloby sie w
                                    efekcie okazac malo hmmm... budujace dla przyszlosci zwiazku. Zycze powodzenia.
                                    • Gość: Vika Re: Problem czy nie? IP: *.ewave.at 24.06.02, 13:46
                                      thea napisał(a):

                                      > Rzeczywiscie dzieciaczki z takich mieszanych malzenstw sa chyba najladniejsze :
                                      > )
                                      > Rozumiem, ze twoja siostra planuje zostac w Wiedniu? Chyba, ze przyszly
                                      > szwagierek bylby zainteresowany przeprowadzka do Polski, co mogloby sie w
                                      > efekcie okazac malo hmmm... budujace dla przyszlosci zwiazku. Zycze powodzenia.

                                      Nie wiem co oni tam sobie kombinuja.Ale zeby mieszkali w Polsce to troche malo
                                      prawdopodobne.Raczej we Francji,bo to jego druga ojczyzna i tam ma etat na
                                      Sorbonie.Tu jest tylko na kontrakcie.
                                      Zreszta niech robia co chca.Uwazam,ze moja rola sie skonczyla a dalej niech sie
                                      tatus uzera.Przyjedzie w srode.Mamusia sie obrazila...No to niech siedzi w domu i
                                      nie bruzdzi.Nici dzisiaj z mojego zycia osobistego.Trzeba sie wziac za
                                      przygotowania w chalupie...Kroi sie kupa gosci.A wariaci siedza przy telefonie i
                                      oznajmiaja swiatu radosne wiesci o slubie.Idiotka siedzi i znowu beczy.Tym razem
                                      ze szczescia.Moj narzeczony wyje ze smiechu i popija wodke z cola i czestuje
                                      swagierka.Moj dom to nie pijacka melina,cholera...Zrobie z tym porzadek...albo
                                      nie...:-)
                                      • Gość: renia droga Viko IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 24.06.02, 13:52
                                        Ja juz po prostu nie moge, musze Ci znowu zlozyc gratulacje :) Twoja fantazja
                                        literacka bije moja na leb na szyje :) Az ci zazdroszce tego talentu i daru.
                                        Pisz, nadal pisz, pozdrawiam, r
                                        • Gość: Renia! Re: droga Viko IP: *.ewave.at 24.06.02, 13:57
                                          ty sie przestan balwanic!Ja mam w zyciu takie przekrety,ze naprawde czasem sie
                                          zastanawiam czy to jest normalne.Moze i nie ale jest ciekawie...
                                          • Gość: Vika Re: Droga Reniu. IP: *.ewave.at 24.06.02, 14:00
                                            Gość portalu: Renia! napisał(a):

                                            > ty sie przestan balwanic!Ja mam w zyciu takie przekrety,ze naprawde czasem sie
                                            > zastanawiam czy to jest normalne.Moze i nie ale jest ciekawie...
                                            O ! Uzylam Twojego nicka...nowa niespodzianka...moja babcia mowi,ze to przez
                                            to,ze ja jestem postrzelony sowizdrzal:-)

                                            • Gość: renia Re: Droga Viko IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 24.06.02, 14:22
                                              Gość portalu: Vika napisał(a):

                                              > Gość portalu: Renia! napisał(a):
                                              >
                                              > > ty sie przestan balwanic!Ja mam w zyciu takie przekrety,ze naprawde czasem
                                              > sie
                                              > > zastanawiam czy to jest normalne.Moze i nie ale jest ciekawie...
                                              > O ! Uzylam Twojego nicka...nowa niespodzianka...moja babcia mowi,ze to przez
                                              > to,ze ja jestem postrzelony sowizdrzal:-)
                                              >

                                              Alez nie twierdze, ze Twoja Babcia nie ma racji, jestes postrzelony dowizdrzal i
                                              to widac jak na dloni. Co do siostry, to pierwszy raz slysze, zeby ktos po
                                              miesiacu znajomosci planowal slub i dzieci i to nie swoje, ale moze w Autrii tak
                                              bywa... W kazdym razie zycze udanego tygodnia, Tobie, Siostrze i profesorovi
                                              Sorbony. Caluje z goracej grecji,r
                                              • Gość: Vika Re: Droga Viko IP: *.ewave.at 24.06.02, 14:45
                                                Grosse danke!I vice versa z Austrii;-)
                                                • Gość: Vika Re: Renia! IP: *.ewave.at 24.06.02, 16:05
                                                  Gość portalu: Vika napisał(a):

                                                  > Grosse danke!I vice versa z Austrii;-)
                                                  Widzisz,znowu idiotyzm!:-)To vice versa mialo byc do Ciebie nie do mnie:-)
                                                  Hihihihi....

    • wacek32 Re: Problem czy nie? 24.06.02, 12:58
      Znam małżeństwo - on Polak, ona Turczynka - ale nie muzułmanka (kościół
      greckokatolicki). Mieszkają w Austrii, poznali się tam w pracy. Dziewczyna jest
      dobrze wykształcona - skończyła tam studia. Zdaje się, że to było coś w rodzaju
      miłości od pierwszego wejrzenia. Widzie im się - dobrze i nie mają żadnych
      problemów. Wyglądają na szczęśliwe małżeństwo, mają już 2 dzieci. Jeżeli Twoja
      siostra rzeczywiście chce się z nim ożenić to niech chrzani opinię mamy i
      ciotek i sam układa sobie życie.
      • Gość: Pom Re: Problem czy nie? IP: 2.4.STABLE* 24.06.02, 14:55
        Kolezanka z pracy ma córkę - 20-letnią studenkę psychologii w Bostonie, która
        poznała tam czarnoskórego koszykarza: wykształconego, pracowitego, który o nią
        dba, jednym słowie można wyrazać się o nim w samych superlatywach. Wszystko by
        było dla mojej znajomej w porządku, gdyby nie ten kolor skóry... w tym roku na
        wakacje maja oboje przyjechać do polski w odwiedziny! Cała jest w stresie ale
        decyzje córki uszanowała i nikt jej w rodzinie nie potępia. A trzeba przyznać,
        że to dość konserwatywna rodzinka...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka