mysliwy_z_kijem
13.04.05, 11:37
Na jednej z imprez , ktore zorganizowalem u siebie na dzialce zachowalem sie
niby nietaktownie, przynajmniej dla mojej dobrej znajomej. Bylo pare osob, w
tym 6 dziewczyn. Wiem, ze zmiana powietrza potrafi dzialac na kobiety
"przyspieszajaco", dlatego tez,poprosilem przy piwnej i papierosowej odsapce
po przyjezdzie o nie wrzucanie zuzytych podpasek do kibla-drewniaka, tylko do
foliowego worka w beczce za domem. Wytlumaczylem przy tym, ze podpaski nie
ulegaja rozkladowi pomimo duzych ilosci preparatow chemicznych, ktore tam wrzucam.
za piec minut na boku, kumpela powiedziala mi, ze moja uwaga byla niestosowna.
Jako ze to dobra znajoma, to jej powiedzialem, ze dla mnie wazniejszy jest moj
kibel niz jej zazenowanie.Obrazila sie.
Kto wedlug Was mial racje?