Dodaj do ulubionych

nietakt i podpaski

13.04.05, 11:37
Na jednej z imprez , ktore zorganizowalem u siebie na dzialce zachowalem sie
niby nietaktownie, przynajmniej dla mojej dobrej znajomej. Bylo pare osob, w
tym 6 dziewczyn. Wiem, ze zmiana powietrza potrafi dzialac na kobiety
"przyspieszajaco", dlatego tez,poprosilem przy piwnej i papierosowej odsapce
po przyjezdzie o nie wrzucanie zuzytych podpasek do kibla-drewniaka, tylko do
foliowego worka w beczce za domem. Wytlumaczylem przy tym, ze podpaski nie
ulegaja rozkladowi pomimo duzych ilosci preparatow chemicznych, ktore tam wrzucam.
za piec minut na boku, kumpela powiedziala mi, ze moja uwaga byla niestosowna.
Jako ze to dobra znajoma, to jej powiedzialem, ze dla mnie wazniejszy jest moj
kibel niz jej zazenowanie.Obrazila sie.
Kto wedlug Was mial racje?
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 11:38
      przewrazliwiona albo wstydzi sie swojej fizjologii, no chyba ze powiedziales to
      w sposob obrazajacy.
    • miang Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 11:42
      w kiblu powinien być kosz na śmieci i wszystko byłoby jasne
      • pimpek_sadelko Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 11:42
        miang napisała:

        > w kiblu powinien być kosz na śmieci i wszystko byłoby jasne

        dokladnie:)
        • krysica Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 11:49
          DOKŁADNIE...pozdrawiam
        • mysliwy_z_kijem Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 11:59
          No sorry, ale nie bede specjalnie ustawaial w kiblu na dzialce na ktorej goszcze
          co najwyzej 2-3 dni tygodniowo w sezonie kosza na podpaski. A nawet jesli juz to
          mozna mnie bylo o to poprosic. Samemu do glowy by mi nie przyszlo. U sasiadow, a
          mam niektorych szacownych sasiadow i SASIADKI tez w kiblach takich specjalnych
          koszy nie widzialem.
          • miang Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:04
            papieru toaletowego też nie wieszaj bo na 2 dni nie warto.....

            przy takim Twoim podejściu przestaje się dziwićtym dziewczynom
            • mysliwy_z_kijem Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:09
              Akurat papieru toaletowego nigdy nie brakuje. Zawsze jak tam jade to przywoze
              cala osmiorolkowa paczke. O jakim podejsciu piszesz? przeciez nie widzialas?
              A ja czesto dwoje sie i troje, zeby wszyscy dobrze sie bawili.....
              • krysica Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:10
                Kobiety zapraszasz to pomyś czego one potrzebują...
              • trzydziecha1 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:17
                No dobra, ale myślisz głównie o gościach facetach? Co?
              • miang Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:24
                o podejsciu "nie bede specjalnie ustawaial w kiblu na dzialce na ktorej goszcze
                co najwyzej 2-3 dni tygodniowo w sezonie kosza na podpaski", czyli skoro Ty
                kosza nie potrzebujesz to potrzeby gosci masz w odwloku.
                A czy chociaz jest jakis latwo dostepny kosz w defaultowym miejscu np. w kuchni
                kolo zlewu?
                • mysliwy_z_kijem Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:27
                  Tak jest.
              • gargamel.stary Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:54
                No tak, właśnie wyszła cała twoja subtelność - "papier toaletowy jest potrzebny,
                BO MNIE JEST POTRZEBNY, kosz nie bo nie nosze podpasek". Już sobie wyobrażam, w
                jaki subtelny sposób zrobiłeś omawiane ogłoszenie przed imprezą.
                To może należało by zrobić ci tak, żeby twoja "subtelność" to zrozumiała:
                wsadzić ci w... gacie podpaske i umieścić na cały dzień w takim miejscu, żebyś
                nie miał jak dyskretnie się tego pozbyć, i jeszcze jakaś ukryta kamera by się
                przydała, coby potem inni, nota bene tacy sami jak ty subtelniacy, mieli z
                ciebie ubaw po pachy.
                Nie pozdrawiam,
                Gargamel
                • mysliwy_z_kijem Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:56
                  Czytaj uwaznie...dalszy komentarz zbyteczny.
                  • gargamel.stary Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 13:12
                    chodzi o to, ze wg ciebie ta beczka zalatwia sprawe?
                    no to jak krowe na rowie: pojemnik na podpaski powinien byc tam, gdzie tych
                    podpasek kobiety moga sie pozbywac. to nie podlega dyskusji. wszelkie inne
                    rozwiazania, racjonalne z meskiego punktu widzenia, sa nie stosowne. poza tym
                    beczka wymaga takiego "ogloszenia na wstepie", bo zasuwajaca z problemem do
                    kibla paniusia nie ma obowiazku zauwazyc w niedalekiej odleglosci jakiejs
                    beczki, w dodatku bez napisu "na zuzyte podpaski" - sam sie w takim przypadku
                    prosisz o zapchany kibel. a takie ogloszenia sa nie stosowne, znajoma postapila
                    tak, jak powinna z toba postapic. zwlaszcza ze maly kryty kosz na smieci to nie
                    problem. problemem jest twoja swiadomosc, a raczej jej duze ograniczenia; jesli
                    ktos nie jest w stanie zapewnic mozliwosci zaspokajania potrzeb fizjologicznych
                    w kulturalny sposob, to sie do niego nie jezdzi z wizyta. i nie wazne, ze twoje
                    wymagania co do kulturalnego sposobu sa znacznie mniejsze niz twoich gosci, oni
                    maja racje.
                    • mysliwy_z_kijem Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 13:28
                      Jeszcze raz Cie prosze o ponowne czytanie z uwaga. Ojasnilem na wstepie,
                      kulturalnie, co, gdzie i dlaczego.i nie pisz o meskim ounkcie widzenia, bo
                      kosze na smieci to ja widuje w kiblach w pubach, knajapach, jesli juz. W
                      drewnianych ubikacjach, nigdy z tym sie nie spotkalem. U sasiadow, wsrod ,
                      ktorych sa kobiety, tez czegos takiego nie ma. Nikt mi z tego powodu jazd nie
                      robil, oprocz wyzej wymienionej kolezanki,. I chyba dobrze sie czuli bo jestesmy
                      umowieni juz na czerwcowy weekend w podobynm groni, a kosz za wasza rado kupie,
                      i ile nie zapomne.
    • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 11:42
      jak miałes z tymi kobitkami wcześniejsze doświadczenia z wrzucaniem podpasek
      zuzytych do kibla to ci sie nie dziwie.
      a jak to "normalne" towarzystwo to raczej nie trzeba takich rzeczy mówic, to
      sie wie
      • mysliwy_z_kijem Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 11:48
        Wlasnie mialem do czynienia i dlatego zwrocilem uwage. Po pau takich wyjazdach
        na tyle tego sie zebralo , ze trzeba bylo oprzonic caly dol, bo chemia nie dzialala.
        • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:02
          nie dziwie ci sie w ogóle, to jest brak elementarnej wiedzy i kultury

          ale z ludzmi czesto tak jest, że jak to nie ich to nie szanują

          to jest wstretne, a na czyszczenie tego kibla osobiscie zaprosiłabym wszystkie
          uczestniczki imprez. moze by sie czegos nauczyły
    • listek_a Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 11:56
      kibel ma racje:)
    • mmagi Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:00
      wszystko zalezy od tego jak to powiedziałeś :-)
      • elissax Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:07
        rozumiem, ze na impreze wyselekcjonowales akurat te kolezanki, ktore mialy
        okres (?)
        i wszystkie szesc na urraaa co pol godziny zmienialy podpaski...
        nie robilabym problemu z kilku podpasek w drewnianym kiblu, bez jaj
        • mysliwy_z_kijem Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:21
          Ja tu mowie o paru latach. Podpaski zalegaly kilka lat. A imprezy takie odbywaly
          sie srednio 2-3 razy w roku, 2- 3 dniowe. W pewnym momencie tak srodki chemiczne
          nie dawaly rady, a naprawde , ktoregos sezonu poszlo na preparaty z 500 zl.
          pamietam jak widlami wyjmowalem kilkuletnie podpaski.
          Czy naprawde to jest takie trudne wziasc podpaske przez papier toaletowy,
          przejsc piec krokow i wyrzucic do beczki. Przeciez nikt nawet nie zauwazy. To
          jest mniej drastyczne niz wybieranie 4 letniej podpaski.
    • trzydziecha1 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:06
      Plastikowy kubełek z wieczkiem malutki kosztyje coś nie wiecej niż 15-20 zeta.
      Mogłbyś nie byc meską szowonistyczną ... i postawić taki w kibelku. A moze
      pognasz baby na łakę na stodołę?
      Generalnie rozumiem Twoje intencje, ale brak kubełka mówi tez coś o twoim
      podejsciu do gości.
      • elissax Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:08
        a kubelek swoja droga by sie przydal
      • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:08
        wiesz, jak ja bym zauważyła że nie ma kosza to spytałabym gdzie można wyrzucic,
        nie wrzucałabym do kibla
        • istna Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:11
          Już cię widzę, jak podchodzisz do rozbawionego towarzystwa imprezowego ze
          zużytą podpaską w ręku i pytasz "Przepraszam, a podpaseczkę gdzie można
          wyrzucić?":))))
          • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:12
            spytałabym troche wcześniej gdzie wyrzucić:))
            • istna Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:15
              Tak, przed pójściem do kibelka podchodzisz do gospodarza, który wraz z kolegami
              stoi właśnie z piwem w ręku przy grillu i rechoce radośnie z seksistowskich
              dowcipów... He he, wybacz, poniosła mnie może wyobraźnia:)))
              • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:18
                z seksistowskich dowcipów to ja sie sama śmieje, więc nie było by problemu

                a zawsze można przeprosić i spytac własciciela na osobności:)
                • istna Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:19
                  Też się często śmieję (jeśli są dobre), ale chodziło mi o klimat. No cóż,
                  jesteśmy kobietami nowoczesnymi i podpaska (zużyta) nie stanowi dla nas
                  tabu!!!:))))
                  • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:23
                    przy braku możliwosci wyrzucenia do kibla, pruderyjne panie wolalyby zjesc ta
                    podpaske niz zapytać:)

                    chamskie ale pewnie prawdziwe
                    • istna Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:23
                      :DDDD Albo schować do torebki :DDD
                      • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:30
                        a jakby nie miała torebki przy sobie to jeszcze kieszenie zostają:))
                        • istna Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:31
                          I buty:)
                          • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:31
                            jeszcze rękawy;)
                    • elissax Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:25
                      no wiesz, jak sie skoncza przekaski... :))
                      • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:31
                        daleko poszła twoja wyobraźnia:)))))))))
                        • elissax Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:34
                          no mozna jeszcze naklejac jedna na druga, taki bloodburger ;))
                          • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:35
                            :)))))))) uwielbiam sie śmiać z głupoty
            • mysliwy_z_kijem Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:26
              xy2 napisała:

              > spytałabym troche wcześniej gdzie wyrzucić:))
              Ale ja na samym poczatku powiedzialem, gdzie nalzey wyrzucac. Do beczki z
              foliowym workiem, ktora stoi pice krokow od kibla. Z tylu domu, gdzie nikt sie
              nie kreci.
              • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:29
                a ja ci powiedziałam ze dobrze zrobiłes na samym poczatku:)

                a dyskusja sama sie rozwineła, wiec w czym problem
          • elissax Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:13
            tja ;))
        • elissax Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:12
          kultura tego wymagalaby
    • trzydziecha1 O wyższości tamponów nad podpaskami :P nt. 13.04.05, 12:18
      • xy2 zdecydowanie:) nt. 13.04.05, 12:18
      • miang Re: O wyższości tamponów nad podpaskami :P nt. 13.04.05, 12:25
        co do wyzszosci sie zgadzam, ale w tym przypadku tez by chyba nalezalo zuzyte do
        kosza ? ;)
        • trzydziecha1 Re: O wyższości tamponów nad podpaskami :P nt. 13.04.05, 12:27
          ofcourse. ale tak by nie zatykały i szybciej sie rozkładaja bo folii nie mają
          • miang Re: O wyższości tamponów nad podpaskami :P nt. 13.04.05, 12:31
            nie pomyslam bo dawno nie uzywalam podpasek ;) ;)
            a to nowe pokrycie OB to czasem nie foliopodobne?
            • trzydziecha1 Re: O wyższości tamponów nad podpaskami :P nt. 13.04.05, 12:33
              Nie na pewno nie moze byc, to raczej jakoś sprasowana / zgrzana celuloza cz cos
              takiego.
              • elissax Re: O wyższości tamponów nad podpaskami :P nt. 13.04.05, 12:36
                od kiedy urwal mi sie sznurek - nie uzywam
                traumatyczne przezycie ;)
                • trzydziecha1 Re: O wyższości tamponów nad podpaskami :P nt. 13.04.05, 12:37
                  W instrukcji obsługi napisali, co robić w takim przypadku, trzeba było sie
                  zastosować :))))
                  • miang Re: O wyższości tamponów nad podpaskami :P nt. 13.04.05, 12:45
                    jak to mowia, jak juz wszystko zawiedzie, zajrzyj do instrukcji ;) ;)
                    • elissax Re: O wyższości tamponów nad podpaskami :P nt. 13.04.05, 12:47
                      poradzilam se jakos, oszczedze szczegolow :)
    • reniatoja Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:37
      > Jako ze to dobra znajoma, to jej powiedzialem, ze dla mnie wazniejszy jest moj
      > kibel niz jej zazenowanie.Obrazila sie

      No i to nie było ładne. Niezbyt miło się poczuła mając swiadomość, ze kibel
      jest wazniejszy od jej samopoczucia. W zasadzie to ja w tym momencie
      przeprosiłabym i chyba wróciła do domu. Skoro kibel ważniejszy niz samopoczucie
      gosci to może wystarczy samemu przyjechac na działkę i wypic bańkę piwa siedząc
      w kiblu. Myślę, że można było łagodniej to jakoś powiedziec tak, żeby a) nikt
      nie poczuł się żażenowany
      b) jeśli juz ktoś poczułby sie zazenowany to w kolejności nie poczułby się
      dodatkowo dla gospodarza mniej ważny od kibla.
      • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:41
        wiesz co, jak kolega mial okazje cos takiego sprzątac to ja mu sie zupelnie nie
        dziwie.

        poza tym nie rozumiem skad u niej to zazenowanie
      • mysliwy_z_kijem Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:43
        Sorry Renia, ale jak wyskoczyla do mnie z japa to we mnie tez cos puscilo,
        zwlaszcza, ze mialem w pamieci kilkuletnia podpaske na widlach. Przeciez
        kulturalnie wszystkim wytlumaczylem i to powinno byc oczywiste! A zazenowanie i
        samopoczucie to w tym wypadku cos innego.
        • wirydianna Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 16:25
          "mialem w pamieci kilkuletnia podpaske na widlach"


          oto trauma

          hm..mysle sobie ze to wiekszy problem - przy okazji takeij kacji gazetowej z
          koszukami (latem) byla tam koszulka min Mam okres ,,,to jednak nadal tabu, owa
          przekonanie o nieczystości kobiet w tym czasie
          ale jak sądze przelamy wanie takiego tabu, własnie dlatego ze nim jest powninno
          odbywać sie taktownie i delkiatnie ,,ale..coz
          kto widział "kiluletnie podpaski na widałach" - ten nie moze juz zahcować
          taktu :)
    • monia515 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:38
      "Wlasnie mialem do czynienia i dlatego zwrocilem uwage. Po pau takich wyjazdach
      na tyle tego sie zebralo , ze trzeba bylo oprzonic caly dol, bo chemia nie
      dzialala."

      Skoro miałeś... to trzeba było postawić w kibelku kosz i byłoby po sprawie.
      Zresztą kosz zawsze powinien być w ubikacji.
      A zwacanie uwagi na zapas... to duży nietakt.
      • elissax Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:41
        kiblom bez kosza mowimy kategoryczne NIE !
        • trzydziecha1 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:42
          Kolejny wyraz męskiej szowinistycznej dyskryminacji kobiet: kible bez kosza!
      • xy2 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:42
        a jak to jest facet, który żyje sam to ja mu sie niedziwie ze nie pomyślał o
        koszu na podpaski.

        troche wyrozumiałosci dla mezczyzn
        • elissax Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:45
          bo za faceta, ktory zyje sam to nie ma kto pomyslec, ot co ;))
          • trzydziecha1 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 12:46
            I to by było dobre podsumowanie dzisiejszej dyskusji! :)
            • xy2 AMEN ;) 13.04.05, 12:47
    • dalija26 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 15:07
      myślę, że głównie problem tkwi w tym ,że nadal @ jest jakimś tabu w rozmowach
      damsko-męskich i czymś wstydliwym (dla kobiet)... no a jeszcze jak wchodzi się
      na pewne aspekty zachowania higieny i czystości to zwracając uwagę kobiecie
      można ja śmiertelnie obrazić..wiecie "prawda w oczy kole"... jakbyśmy byli w
      Grecji to wszystko łącznie z papierem toaletowym by lądowało w koszu... wybacz
      koleżance, bo może sprawy kobiece są drażliwe i zbyt intymne by można było mówić
      o nich na forum... może na drugi raz nie ogłaszaj takich komunikatów przy
      wszystkich tylko weź jedną,zaufaną kobitkę i przekaż jej co należy...
    • marta.uparta Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 15:42
      Najwiekszym nietaktem jest to, ze reklamy z udzialem podpasek w roli glównej sa
      nadawane w telewizji w porze obiadowej. Albo srodki do szorowania kibli.
      W innych sytuacjach mozna ze mna o podpaskach gadac spoko.
    • kasitza Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 16:15
      ty. na kazdym kiblu publicznym stoi napis: prosimy wyrzucac podpaski do pojemnika na smieci. a w autobusach z kiblami kierowca przemawia do ludu na poczatku jazdy, zeby tylko papier toaletowy wrzucali do kibla. itd itp. a co ty takie niewyluzowane zapraszasz?
    • mamdylemat Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 16:17
      ja tam bym sie nie obrazila, wrecz przeciwnie, ubawilaby mnie nadgorliwosz i
      pedanteria gospodarza.
      • truskawka75 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 17:12
        A ja nie wiem, może wyjdę na dewotę, ale też by mi się głupio zrobiło, jakby
        jakiś myśliwy, na dodatek z kijem :-), mi przy kawie powiedział, co mam robić z
        podpaską. Mogłeś powiedzieć od du.py strony, tak jak rzeczony kierowca, żeby do
        kibla wrzucać tylko papier i nic innego i już by było lepiej. Poza tym jeśli to
        jest jakieś stałe towarzystwo, to laski mogły sobie pomysleć, że właśnie ich
        podpaskę czteroletnią tymi widłami wybierałeś, jakoś tak nie wiem, ale też
        czułabym się zażenowana. Stary, wejdź trochę w nasze położenie (dla mnie każde
        skorzystanie z publicznego kibla w czasie truskawkowego tygodnia to istny
        horror, żonglerka ze spodniami w zębach i w ogóle), więc naprawdę warto tego
        nie utrudniać jeszcze bardziej. A nawiasem mówiąc we wszystkich kiblach w
        Niemchech, Francji i Holandii w jakich byłam, były neutralne papierowe torebki,
        które rozwiązywały ten problem.
    • anahella Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 21:11
      Kulturalny gospodarz stawia w toalecie podczas imprezy wylozony workiem
      foliowym. Mozna dopiac karteczke "podpaski tutaj". Kulturalny gosc nie wrzuca
      do kibelka podpaski, nawet w slawojce.
      • aureliana Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 21:34
        jak mozna nie miec smietniczka w toalecie? zwlaszcza jak sie gosci zaprasza? u
        mojego kolegi np. nie ma zazwyczaj(mieszka sam), ale zawsze przy kazdej
        wiekszej imprezie wstawia sie maly plastikowy pojemnik. to chyba normalne..
        powiem szczerze, ze ja bym sie bardzo zawstydzila;) bo 1. do glowy by mi nie
        przyszlo, ze mozna podpaski wrzucac do toalety:D 2. bym myslala, ze mam
        jakiegos walnietego, niekulturalnego kolege.
        pewnie gdyby jakas kobieta powiedziala swoim kolegom na imprezie: prosze nie
        zostawiac obsranych kibli, to by sie paru rozesmialo, ale sadze, ze wiekszosc
        poczula by sie glupio.
        bezsensownie sie zachowales wg mnie.
        • anahella Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 21:51
          Ja nie mam smietnika w toalecie. Mam bardzo mala lazienke i nie miesci sie. Na
          wypadek watpliwosci: jestem kobieta i mieszkam sama.
          • aureliana Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 22:13
            hahah:)))ja tez jestem kobieta:) tez mieszkam sama i tez NIE MAM
            smietniczka..ale jak mialam impreze( na razie jedyna, pierwsza
            bo mieszkam tu od niedawna) to za przykladem kolegi tez wlozylam do lazienki
            mini mini smietniczek, szkoda by mi bylo kolezanek przemykajacych do kuchni(
            gdzie stoi faktyczny smietnik). i jak tylko bede robila imprezy nastepne tobede
            tn smietniczek wstawiac(malutki)
            anahella napisała:

            > Ja nie mam smietnika w toalecie. Mam bardzo mala lazienke i nie miesci sie.
            Na
            > wypadek watpliwosci: jestem kobieta i mieszkam sama.
            • mysliwy_z_kijem Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 22:21
              A nie mozna po prostu tej podpaski wrzucic do sedesu i spuscic wode?
              • aureliana Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 22:31
                Ok., mysliwy, mowiac serio to masz dziwne kolezanki, skoro im cos takiego
                przyszlo do glowy. I nawet nie chce sobie wyobrazac jakim traumatycznym
                przezyciem musialy być dla ciebie te znaleziska, fuj! Wiadomo, ze zdarzaja się
                takie warunki jak u ciebie( brak tego smietnika). Kazda normalniejsza kobietka
                pomykalaby do tej kuchni, żeby wyrzucic co trzeba. Ja bym po prostu się
                strasznie zawstydzila, gdybys cos takiego powiedzial;) nie wiem dlaczego,
                powtarzam nie pomyslalabym w ogole o takiej ‘mozliwosci’ , w sumie normalne,
                zadasz czystosci i ustalasz ty zasady. Może poczuly się urazone, bo mialy
                wrazenie, ze teraz kazdy facet na imprezie wyobraza sobie, ze te eleganckie/
                zadbane kolezanki takie swinstwa robia? Najlepszym rozwiazniem byloby –jeśli
                nie postawienie tego smietniczka, to np. przyklejenie kartki na scianie w
                toalecie- takie jak się widuje np. w restauracjach ‘ prosimy nie wrzucac
                papierowych recznikow/ podpasek do muszli, leciec na tyl domku;)’.

                mysliwy_z_kijem napisał:

                > A nie mozna po prostu tej podpaski wrzucic do sedesu i spuscic wode?
          • reniatoja Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 22:15
            A czy wiecie, ze w tym dziwnym kraju, w którym przyszło mi życ nie wolno do
            toalety wrzucać nawet papieru toaletowego? Tu nie ma możliwości nie mieć kosza
            w łazience. W każdym, nawet najbardziej zapuszczonym kiblu na dworcu jest
            smietnik na papiery, o podpaskach nie wspominając. Poza tym w łazience zawsze
            sa jakies śmieci: a to patyczki do uszu, a to pudełko od pasty do zebów, a to
            inne waciki ze zmywania makijażuzy czy (wersja dla panów) chociażby
            prezerwatywy. Z wszystkim latać do kuchni?
            • mysliwy_z_kijem Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 22:19

              ,
              Moze to z powodu przestarzalej kanalizacji, na Ukrainie jest samo.
            • mania333 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 23:36
              Renia, chyba żartujesz! To w tym twoim kraju wyrzucają brudny papier do kosza
              wprost?? To nieźle musi "pachnieć" w takiej toalecie! FUUUUJ!!!!
              • hanka_79 Re: nietakt i podpaski 13.04.05, 23:50
                Oj nie dam wiary, że któraś z Was by się pogniewała!!
                Miesiączka jak i podpaska- rzecz normalna. Nie obraziłabym się za taką uwagę i
                cieszę się bardzo, że mam wśród znajomych dziewuchy o takim samym podejściu do
                tych spraw.
    • misscraft Podpaska- ludzka(babska) rzecz 14.04.05, 00:30
      Ludzie mamy XXI wiek, każdy wie, że kobieta ma coś takiego jak okres. Byłoby
      nietaktowne, gdybyś zwrócił się przy wszystkich do konkretnej koleżnaki, jakbyś
      wiedział, że ma akurat okres.Sprawe najlepiej byłoby obrócić w żart, dziewczyny
      mogłyby udawać obrażone dla jaj. Podałeś informacje porządkową na początku
      imprezy i bardzo dobrze, nie masz się czym przejmować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka