Dodaj do ulubionych

Lojalność w związku

16.04.05, 00:45
Ciekawi mnie Wasza opinia:

sytuacja: dwoje ludzi pozostaje w związku od dłuższego czasu, powiedzmy 1,5
roku.

Czy większa nielojalnością wykaże się strona, która umówi się za plecami
partnera z kimś nowym na kawę czy do kina? Przy założeniu, że rozmowa przy
kawie obejmie temat polityki, a kino ograniczy się do obejrzenia filmu i
rozejścia do własnych domów.
Obserwuj wątek
    • kasitza Re: Lojalność w związku 16.04.05, 00:52
      to zalezy z jakiego powodu sie umawiasz. ale skoro cie nieczyste sumienie
      trapi, to chyba cos tam knujesz
      • licealistka Re: Lojalność w związku 16.04.05, 00:56
        :-) akurat nie chodzi o mnie. Umawiasz się w celu zawarcia nowych znajomości,
        wysłuchania cudzych myśli. Proszę o jednoznaczną odpowiedź :-)
        • rocco.siffredi Re: Lojalność w związku 16.04.05, 00:57
          Jak chlop ciagnie panne do kina to zeby cos sie wydarzylo.
          • licealistka Re: Lojalność w związku 16.04.05, 01:00
            A jak na kawę?
            • rocco.siffredi Re: Lojalność w związku 16.04.05, 01:01
              brrr, wole nawet nie myslec. ci co na kawe zapraszaja sa najgorsi
              • licealistka Re: Lojalność w związku 16.04.05, 01:02
                Rozwiń proszę obie myśli ;-)
                • rocco.siffredi Re: Lojalność w związku 16.04.05, 01:04
                  lepiej zakoncz ten temat, bo zapytasz sie, a co jak koles zaprosi panne do
                  teatru, brrrr
                  • licealistka Re: Lojalność w związku 16.04.05, 01:07
                    Zapewniam Cię, że o to już nie będę pytała. Nakreśliłam pokrótce dwie sytuacje
                    i proszę o rzeczowe odpowiedzi. Wiem, że wszystko zależy od indywidualnego
                    podejścia itp. niemniej jednak jestem ciekawa opinii.
                    • rocco.siffredi Re: Lojalność w związku 16.04.05, 01:11
                      Gdyby to mialo byc wieczorne wyjscie z kolega blizej mi nieznanym, to bym nie
                      byl najszczesliwszy
                      • zdzichu-nr1 Re: Lojalność w związku 16.04.05, 01:23
                        Co to za smętne pitolenie o Szopenie? Jak sie człowiek umawia z osoba płci
                        przeciwnej, zwłaszcza będąc w liceum, to nie po to aby "obejrzeć film i iść do
                        domu", ani tym bardziej "rozmawiać przy kawie o polityce". Qrwa, co ty tu za
                        przeproszeniem, pier.dolisz? Każde takie spotkanie służy potencjalnemu
                        budowaniu związku, albo krótkotrwałej więzi erotycznej i tyle.
                        • glonik Re: Lojalność w związku 16.04.05, 05:24
                          zdzichu-nr1 napisał:

                          > Co to za smętne pitolenie o Szopenie? Jak sie człowiek umawia z osoba płci
                          > przeciwnej, zwłaszcza będąc w liceum, to nie po to aby "obejrzeć film i iść
                          do
                          > domu", ani tym bardziej "rozmawiać przy kawie o polityce". Qrwa, co ty tu za
                          > przeproszeniem, pier.dolisz? Każde takie spotkanie służy potencjalnemu
                          > budowaniu związku, albo krótkotrwałej więzi erotycznej i tyle.


                          Przyhamuj. Ja uważam, że niezobowiązujące spotakania są wręcz potrzebne, bo
                          miewam do czynienie z płaczączymi duszyczkami: " a bo ja tylko..." i to było
                          tylko.
                          Dziewczyna zadała pytanie, na które nie uważam za stosowne w odpowiedzi użyć
                          sformułowań " budowanie związku" , "krótkotrwałej więzi erotycznej".
                          Być może mamy inne doświadczenia, ale uważam, ze jeśli jest normalna i chce
                          pogadać, obejrzeć film z osobą płci odmiennej, to plus dla niej.

                          Nie uważasz, że to my, dorośli, bardziej demonizujemy spotkanie damsko-męskie,
                          niż całkiem niegłupie i rozsądne dzieciaki? To my je w ten kanon seksualno-
                          erotyczny wpychamy.
                          • zdzichu-nr1 Re: Glonik 16.04.05, 22:20
                            Może jestem spaczony, ale jak sięgam pamięcią do czasów liceum, to albo w
                            celach towarzyskich umawiałem się w dużej grupie osób płci mieszanej (właśnie
                            na wspólny wypad do kina albo imprezkę), albo umawiałem się z jedną osobą płci
                            przeciwnej, ale wtedy to już w konkretnym celu, zabarwionym seksualnością, bądź
                            przynajmniej wątłą nadzieją na taki obrót sprawy. W czasie liceum kwestie
                            płciowe zaczynają dominować. Koleżanki z podwórka do wspólnej zabawy na
                            trzepaku i pierwszego jarania szlugów miałem w podstawówce. Autorka postu jest
                            głupia bądź infantylna i zdania nie zmienię.

                            Liceum to nie dzieciaki, tak uważam. Pzdr.
    • aaliyah20 Re: Lojalność w związku 16.04.05, 05:29
      W swoim tekście masz już odpowiedź na pytanie ('Umawia się do kina po 1,5 roku
      związku za plecami partnera")...
    • vadee jeżeli chcesz iść bezpodtekstowo to dlaczego ... 16.04.05, 09:44
      nie możesz powiedzieć o tym swojemu mężczyźnie? wolisz, żeby się kiedyś dowiedział od osoby trzeciej? a może uważasz, za zbędny szczegół wspominanie o czymś takim, bo wogóle byś się nie przejęła, gdyby to on tak sobie wyskoczył z jakąś dziewczyną 'tylko do kina'?
    • juliet22 Re: Lojalność w związku 16.04.05, 10:21
      Dla mnie jest nie do przyjęcia, aby mój mąż (lub ja) umawiał się do kina z
      innymi kobietami lub na kawę (pomijając kawy, podczas których załatwia sprawy
      służbowe)
    • tomasdyg Re: Lojalność w związku -dlaczego 16.04.05, 11:58
      Zgadzam się ze zdaniem Vade i zapytam, dlaczego po kryjomu?
    • facecja Re: Lojalność w związku 16.04.05, 12:01
      a za plecami partnera to znaczy: "wiesz, nie mam dzisiaj czasu, bo idę na
      imieniny babci"

      czy: "wczoraj byłam w kinie z X, bo on też lubi Kusturicę, żadna tajemnica,
      tylko nie miałam okazji Ci powiedzieć"

      ??

      bo chyba czy ktos jest lojalny czy nielojalny zależy od tego podejścia
    • drinkit A CO W TYM ZŁEGO 16.04.05, 16:09
      dla mnie to zadna nielojalnosc, umowic sie z osobą, która cie interesuje
      intelektualnie - w ten sposob chyba sie rozwijamy konfrontujac swoje poglady z
      róznymi ludzmi. No a jesli partner jest zazdrosny o coś takiego, to lepiej
      go/ją pogonić. To niedorzeczne.Aha, i po co umawiać sie "za plecami"? Jesli
      ktos umawia sie za plecami, to własnie wtedy tworzy sie atmosfera zbrodni...hehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka