Dodaj do ulubionych

męskie ciała widać na ulicach :(

20.04.05, 23:22
dlaczego mężczyźni nie przywiązują wagi do swojego wyglądu? Czemu jak im
skóra złazi z ramion to uważają, że to ok, a za nic nie posmarują się kremem
czy balsamem? Czemu wolą mieć spękane usta zamiast potraktować je choćby
zwykłą wazeliną? Czemu chwalą sie tym, że nie lubią kupować sobie ciuchów bo
im zwisa jak są ubrani? Dlaczego zazwyczaj nie mają własnego grzebienia?
Dlaczego jakikolwiek kosmetyk poza mydłem i szamponem uważają za babskie
fanaberie? Dlaczego od nas wymagają super figury, a na swoje brzuchy
(bynajmniej nie kaloryfery) patrzą z dumą? Dlaczego nam mają za złe mini +
niezgrabne nogi, ale sami noszą koszulki bez rękawów na galaretowatych albo
zylastych ramionach? Dlaczego? :(
Dlaczego my im na to pozwalamy? Jeszcze pół biedy, gdyby oni nam pozwalali na
to samo :> Zadbajcie, panowie, o siebie.
Obserwuj wątek
    • sagis Dlaczego?Bo, uważają, że to jest męskie:-))))) 21.04.05, 09:12

    • pimpek_sadelko Re: męskie ciała widać na ulicach :( 21.04.05, 09:14
      o kremowanie buzi meza dbam ja. on sam na pomysl kremu nie wpadl i dlugo sie
      przed tym bronil ( ale ma sucha cere i nie odpuszcze, bede smarowac rano i
      wieczorem):DDD o reszte dba az milo patrzec:)
      • beatach1 Re: męskie ciała widać na ulicach :( 21.04.05, 09:17
        Moj tez o siebie dba. Jest czyscioszek, lubi sie myc, (ale to tez moj wklad, bo
        ja piore i prasuje, on tylko brudzi). Co do kosmetykow, to tylko kremow nie
        lubi, ale na szczescie ma ladna cere. Jak trzeba, to nawet podbiera mi moje
        maseczki, he heee. Tak ogolnie jest ok, tylko brzuszek ma cos za wielki ;)

        Pozdrawiam
        __________________________________
        Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
        przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
        ze stron przyjacielem.
        Bias z Prieny
        • pimpek_sadelko beatach:) 21.04.05, 09:21
          moj maz tez pracuje nad brzuszkiem:)
          tzn on je to co ja zrobie a robie ak, zeby to brzuszysko kochane sie troche
          zmniejszylo;)
          jak poznalam meza byl plasciutki a na obiadach sie utuczyl. mam wyrzuty
          smienia, ale damy rade, musi byc zdrowy a co za tym idzie szczuply! na
          szczescie reszta ciala jest w dawniejszych proporcjach:)
          • beatach1 Re: beatach:) 21.04.05, 09:23
            No wlasnie. POtem to jeszcze nasza wina ;)
            Moj lubi jedzonko od zonki. Zjada wszystko i czesto prosi o jeszcze.
            Ogolnie jest ok. Tylko to brzuszysko sie rozroslo. Ale tez nad tym juz
            pracujemy ;)

            Milego dnia
            __________________________________
            Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
            przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
            ze stron przyjacielem.
            Bias z Prieny
            • pietrek666 Re: beatach:) 21.04.05, 09:26
              Hehe U nas to ja pracuję nad zmniejszeniem, a moja luba nad powiększeniem
              kałduna :))) Ciągle powtarza, że ja taka chudzinka jestem. Może chce mnie
              utuczyć, żebym już nikomu się nie podobał :DDD
              • beatach1 Re: beatach:) 21.04.05, 09:28
                Eeee, nie wierze, ze po to, bys nikomu sie nie podobal. No bo przeciez kto lubi
                do kosci sie przytulac ;P
                __________________________________
                Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
                przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
                ze stron przyjacielem.
                Bias z Prieny
                • pimpek_sadelko Re: beatach:) 21.04.05, 09:29
                  beatach1 napisała:

                  > Eeee, nie wierze, ze po to, bys nikomu sie nie podobal. No bo przeciez kto
                  lubi
                  >
                  > do kosci sie przytulac ;P
                  i jeszcze zona jest konkurencja dla psow:)
                  psy wszak lubia kosci. pewnie ona nie chce sie toba dzielic i stad to tuczenie:)
                  > __________________________________
                  > Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
                  > przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow
                  jedna
                  > ze stron przyjacielem.
                  > Bias z Prieny
                  • pietrek666 Re: beatach:) 21.04.05, 09:31
                    Ale od tego kości mi nie ubędzie :DDD
                    • pimpek_sadelko Re: beatach:) 21.04.05, 09:32
                      pietrek666 napisał:

                      > Ale od tego kości mi nie ubędzie :DDD

                      ale smalczyk je skutecznie schowa, bedziesz mieciuski jak misio:D
                      • pietrek666 Re: beatach:) 21.04.05, 09:38
                        To nie prościej pluszaka kupić :DDD
                        • pimpek_sadelko Re: beatach:) 21.04.05, 09:40
                          pietrek666 napisał:

                          > To nie prościej pluszaka kupić :DDD

                          nie, maz ma spelniac swoje funkcje. jak moj maz siedzi przy kompie za dlugo to
                          wolam go: chodz przytulic zone :) jak sie ociaga ( przeciez kompy sa tak
                          fascynujace! a zona poczeka:D), to mowie, chodz bo ksiadz kazal byc dobry dla
                          zony:)
                          odwrotnie jest to samo jak ja siedze na forum:)
                          mój synek
                          • pietrek666 Re: beatach:) 21.04.05, 10:00
                            Skąd ja to znam. Tylko u nas to się nazywa: Najmilsza chwila poranka. A jak mam
                            coś do zrobienia, to wystarczy że dokończę: Codzień w łóżku nowa koleżanka. :DDD
                • pietrek666 Re: beatach:) 21.04.05, 09:30
                  To jak to jest? Własny ma być pulchny, a na ulicach bicepsy i czekoladki? :)
                  • beatach1 Re: beatach:) 21.04.05, 09:31
                    No niekoniecznie zaraz pulchny. Ma byc normalny. Taki do przytulania ;)
                    __________________________________
                    Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
                    przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
                    ze stron przyjacielem.
                    Bias z Prieny
                    • pietrek666 Re: beatach:) 21.04.05, 10:00
                      To akurat takich jest większość na ulicy :)
                  • pimpek_sadelko Re: beatach:) 21.04.05, 09:33
                    pietrek666 napisał:

                    > To jak to jest? Własny ma być pulchny, a na ulicach bicepsy i czekoladki? :)

                    a ja pieprze bicepsy, moj maz ich nie ma;)
                    na silowni nie pracuje, jego narzedzie pracy to stetoskop, a ten ciazki nie
                    jest, nawet jak oslucha 100 pacjentow dziennie to i tak miesien mu nie
                    podskoczy:D
                    • beatach1 Re: beatach:) 21.04.05, 09:36
                      No mojemu za biurkiem sam sie tez nie rozrosnie ;). Bo podnoszenie telefonu i
                      stukanie w klawiature, do najciezszych zajec nie naleza. Ale chodzi na
                      silownie, z tym, ze bardziej dla rozrywki (czyt. dla plotek), nizeli dla sportu.

                      __________________________________
                      Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
                      przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
                      ze stron przyjacielem.
                      Bias z Prieny
                      • pimpek_sadelko Re: beatach:) 21.04.05, 09:38
                        moj za to krazy pieszo miedzy domem, szpitalem przychodnia i kilka razy w
                        miesiacu pogotowiem ratunkowym i ambulatorium calodobowym. taki korzeniowski:)
                        • beatach1 Re: beatach:) 21.04.05, 09:39
                          O nie , moj by na to sie nie zdobyl. Moj to wygodna bestia. Bez auta ani rusz.
                          Nawet na spacery dojezdza samochodem, he hee.
                          __________________________________
                          Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
                          przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
                          ze stron przyjacielem.
                          Bias z Prieny
                          • pietrek666 Re: beatach:) 21.04.05, 09:58
                            Ja często wracam na nóżkach (w celach zdrowotno-kilogramowych) do domu. Ponad
                            10km :)
                            • beatach1 Re: beatach:) 21.04.05, 10:00
                              No to pieknie. Ja dziennie rano biegam 6 kilosow, tez dla zdrowia ;)
                              __________________________________
                              Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
                              przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
                              ze stron przyjacielem.
                              Bias z Prieny
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: męskie ciała widać na ulicach :( 21.04.05, 09:31
      hehe, poruszałem już podobny temat tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=22904155
      ale jakoś nikt sie nie kwapił do dyskusji

      odpowiadajac na twoje pytania - faceci nie dbają o siebie, by uniknąć
      koleżeńskich posądzeń o "gejowatość". Wiem coś o tym - bo mi notorycznie pękają
      usta - więc smaruje je wazeliną - z czego koledzy w pracy on stop robią sobie
      niewybredne żarty, podobnie jak z dbania o siebie [ siłownia + sensowne
      odzywianie ], uprawiania sportu, kupowania ciuchów, etc.
      A przecież to są normalne życiowe sprawy...

      Facet, który dba o siebie to, w potocznym męskim postrzeganiu - pedzio - a
      ponieważ nikt nie chce być jako taki postrzegany - kultywujemy bród i nijakość
      • beatach1 Re: męskie ciała widać na ulicach :( 21.04.05, 09:33
        Ah tam zaraz pedzio. Moze raczej prawdziwy mezczyzna, ktory sie podoba kobieta.
        I gdzies bym miala to, co mowia koledzy. Bo moze robia to z zazdrosci.
        __________________________________
        Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
        przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
        ze stron przyjacielem.
        Bias z Prieny
        • krzysiek_dwadziesciapare Re: męskie ciała widać na ulicach :( 21.04.05, 10:07
          ja też mam to gdzieś - ale tak to, niestety, między facetami [ nie wszystkimi,
          ale większością, jakich znam ] jest odbierane. Kobietom taki facet sie podoba,
          ale w swoim, męskim środowisku, musi mocno zaciskać zęby na koleżeńskie docinki
          takie, smutne, realia....
    • margie Re: męskie ciała widać na ulicach :( 21.04.05, 10:12
      MOj tam dba... Chodzi na silownie, brzuszka zero, czysciutki, pachnacy,
      ogolony, ostrzyzony, kremik na ryjku.... Porzadek rzeczach, wszytsko w kostke
      slozone, zadnych lachow na wierzchu, skora swiecaca, zadbana, az sie oderwac
      nie mozna...:))
      Swoja droga, gdzie ty takich flejtuchow widujesz?
      • krzysiek_dwadziesciapare Re: męskie ciała widać na ulicach :( 21.04.05, 10:19
        "Swoja droga, gdzie ty takich flejtuchow widujesz?"
        nie uwierzysz margie, ale ... kadra managerska pewnego koncernu
        brud za paznokciami do garnituru?
        drogie perfumy i 20kg opona na brzuchu?
        znajdziesz tu wszystko....
    • starywyjadacz Pwiem krotko 21.04.05, 11:26
      Ich problem.
      Niech sie tym nie przejmuja - tym lepiej dla mnie:)
    • rapsodiagitana Podsumowanie? :( 21.04.05, 16:28
      Facet sam z siebie raczej o siebie nie zadba. Czyli jak zadbany, przystojny,
      niespasiony - to zajęty.
      O muskulaturę dbać nie musi, bo pracuje umysłowo... Ale już kobieta, żeby
      faceci na nią nie pluli i nie wyzywali od zaniedbanych kaszalotów to między
      zajęciami a pracą powinna popylać na siłownię :( Wkurza mnie to. Mój facet ma
      to samo. Do fryzjera idzie jak mu mama każe, ciuchów sobie sam nie kupuje bo po
      co, kremu by w życiu nie użył, nie ćwiczy... A pisze peany na cześć lasek na
      ulicy. Tych zgrabnych i zadbanych jak mniemam. Ode mnie wymaga żebym się
      ubierała jak on lubi, nabija się ze mnie, że nie lubię sportów... Ble.
      • krzysiek_dwadziesciapare Re: Podsumowanie? :( 21.04.05, 16:36
        "Facet sam z siebie raczej o siebie nie zadba. Czyli jak zadbany, przystojny,
        niespasiony - to zajęty"

        Fiasko mości panno - są zarówno zadbani single, jak i spasieni "zajęci". Powiem
        więcej - bardziej dbają o siebie single - bo to podnosi ich "wartość rynkową",
        ci zaś którzy kogoś już mają, przestają dbać o siebie - bo już upolowali/zostali
        upolowani
        Rzecz jasna, po obu stronach zdarzają się wyjątki
    • ticoqp są ponad to:) nt 21.04.05, 16:39

      • nadal-jestem hehe , baby jak zawsze wiedza najlepiej :) 21.04.05, 19:23
        Faceci , lepiej nic piszcie , bo baby lepiej wiedza , lepiej od was , jacy
        jestescie i czego nie robicie i odwrotnie :)
        A swoja droga , to mam kosmetyki i wiem do czego sa , i nie jestem spasiony ,
        lubie sporty i wszystko jest ok :)
        • greta.greta Ja mam bardzo miłe widoczki 21.04.05, 20:27
          Ja akurat mam bardzo miłe widoczki, jak sie rozglądam po ulicach. Całkiem
          milutko.
          Im cieplej tym więcej przystojniaczków...A co bedzie latem ;))
    • kaya11 Re: TU MACIE ZADBANEGO FACETA I CO?? 22.04.05, 05:00
      Nie chce nikomu zrobic przykrosci ale tez to zauwazylam. Mieszkam za granica i
      nie widuje taaaaaaaaaakich brzuchow jak u panow w Polsce. Mysle ze to od piwa.
      Tutaj ludzie pija raczej w weekendy a nie codziennie - dlatego chyba panowie tyja.
      A to ze nie dbaja o siebie ale a to kaza dbac kobietom - to juz my kobiety ich
      tak nauczylysmy. Po prostu akceptujemy ich takimi jakimi sa.
      Moze jednak cos zmienic?
      Moze nie okazywac zainteresowania mezczyznom niezadbanym ?
      Tutaj kobiety nie wygladaja jak z zurnala. Niewiele sie nawet wogole maluje. O
      mode nkt za bardzo nie dba. Mezczyzni wcale na to nie narzekaja. Za to wszystkim
      zyje sie mniej stresowo i nie trzeba sie glowic skad wziasc na modne ciuchy...
    • mareczek2266 Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 14:00
      Jak to dlaczego? bo trzeba sie wyluzowac!
    • marta.uparta Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 14:11
      w moim miejscu pracy klebi sie juz tlumek rozneglizowanych chlopaczków w wieku
      16 - 20 lat i naprawde nie mam nic przeciwko temu:))))
      • aniaantosik Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 14:49
        moj maz ma dosc duzy brzuszek ale twardy nie miekki, bo jezdzi codziennie do
        pracy nie cale 40. Ale myslicie ze to jezdzenie tyle kilometrow codziennie na
        roweze zle wplywa na jego chec seksualna? Bo za duzo wigoru to on niema. Czy
        to jest od za duzo jezdzenia na roweze?
        • pietrek666 Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 15:21
          > Ale myslicie ze to jezdzenie tyle kilometrow codziennie na
          > roweze zle wplywa na jego chec seksualna? Bo za duzo wigoru to on niema. Czy
          > to jest od za duzo jezdzenia na roweze?

          Czytałem kiedyś artykuł o tym, że wplywa. Wszyscy wielcy kolaże to impotenci.
          Naprawde. Od ciągłego ucisku jąder.
          • aniaantosik Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 15:24
            o ludzie ale mnie pocieszyles! Ja dopiero jestem 8 mies. po slubie. Co mam z
            nim zrobic, rower to jego druga milosc.
            • pietrek666 Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 15:39
              To był artykuł bodajże we "Wprost" wydany w ciągu paru ostatnich miesięcy. O
              ile pamiętam o wpływie sportu na zdrowie zawodników.
              Cuś za cuś. Powiedz mu, czym to grozi. Co gorsze bodaj niepłodnością też grozi,
              ale na 100% nie pamiętam. Wyślj go, żeby sobie zrobił morfologię ejakulatu i
              będziesz wiedzieć czy z nim jest Ok. Jak nie rzuci roweru, to może Ci chociaż
              wibrator sprawi :DDD
    • nikodemik3 A CZY TEN FACET SIE WAM PODOBA ? 22.04.05, 15:41
      WWW.FRANKSEPE.COM jest zadbany, czysty umiesniony
    • omcrew Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:05
      nooo ja tez zaczynam miec kompleksy spowodu brzucha :-(
      • boskii.zawodowiec A TAKI SIE WAM PODOBA? 22.04.05, 16:11
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery1/m37.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:12
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery1/m60.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:13
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery1/m88.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:13
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery1/m67.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:13
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery1/a4b.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:14
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery1/a2b.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:15
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery2/m715.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:15
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery2/xmg119.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:16
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery3/m302.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:17
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery3/ga86.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:17
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery3/ga179.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:18
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery3/ga185.jpg
      • boskii.zawodowiec Re: męskie ciała widać na ulicach :( 22.04.05, 16:19
        www.schwarzenegger.it/gallery/musclegallery4/m435.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka