martynika80 01.05.05, 00:20 taki normalny, ciepły, mądry człowiek, do pogaduszewk o wszystkim i o niczym?????????????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ml_500 Re: czy jest tu ktoś z kim można normalnie pogada 01.05.05, 00:26 no owszem jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
martynika80 Re: czy jest tu ktoś z kim można normalnie pogada 01.05.05, 00:34 a masz może numer gg? Odpowiedz Link Zgłoś
ml_500 Re: czy jest tu ktoś z kim można normalnie pogada 01.05.05, 00:36 wysylam ci na twoj mail Odpowiedz Link Zgłoś
martynika80 Re: czy jest tu ktoś z kim można normalnie pogada 01.05.05, 00:41 ale włącz to swoje słoneczko, to coś napiszę do Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
martynika80 Re: czy jest tu ktoś z kim można normalnie pogada 01.05.05, 00:46 jakby co piszcie na mojego e- maila Odpowiedz Link Zgłoś
emae Zakładam, że szukasz mężczyzny... 01.05.05, 21:17 Jeśli nie, to polecam siebie. Czy taka normalna jestem, to zastanawiam się czasem, ale nie pochlebiając sobie - mądra z pewnością. I dość ciepła, choć trochę mi zimno w tej chwili... Odpowiedz Link Zgłoś
wielo-kropek Re: Zakładam, że szukasz mężczyzny... 01.05.05, 21:19 "O wszystkim i o niczym". To tak jakby do mnie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
martynika80 nie szukam meżczyzny,ale kogoś z kim można pogadać 01.05.05, 22:12 czasem nawet przyjaciele i znajomi nie wystarczają, zresztą chyba warto poszerzać krąg znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
kobieta_na_pasach wiem, ze cieply to jest.... 04.05.05, 19:40 boski, a co do reszty to nigdy nic nie wiadomo... Odpowiedz Link Zgłoś
kochaniutka7 Re: czy jest tu ktoś z kim można normalnie pogada 04.05.05, 19:48 ja z Tobą bardzo chetnie pogadam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
too.ya Re: tylko ja jestem normalna nt 04.05.05, 19:50 zgłaszam się również:) choć z normalnością to u mnie różnie;) Odpowiedz Link Zgłoś
emae Oups, w sumie u mnie też... 04.05.05, 20:08 Zwłaszcza że właśnie skończyłam cokolwiek dziwną szkołę... :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
emae Nietypowe Liceum 06.05.05, 18:48 Ogólniak w sumie, ale dziwny. No i z tradycjami. Ale nie będę nazwy podawać. Ochrona danych osobowych itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mgue Zakończenie jak w Trans-Atlantyk lub śmiech zza 05.05.05, 18:48 grobu Piszę już ostatni raz (chyba - moda na odchodzenie dzisiaj), a spróbować się pożegnać wypada. Sytuacja wygląda, że NAPRAWDĘ powinno przestać się już śmiać, ale co ja poradzę, że robienie jaj mi z połowy siada. Rozmawiać zawsze można, ale szczególnie mocno polecam nie odstawać od poczucia humoru (czy tylko?) adwersarza. Historia prawdziwa: Na lekcji hiszpańskiego (adios amigos, hasta la vista baby) był do przeczytania dialog pomiędzy kobietą, a mężczyzną. Rola kobieca była 3 linijkowa (wiadomo - wszystkie baby to gaduły), a męska 2 linijkowa (wiadomo - wszystkie chłopy to małomówni twardziele). Nauczyciel (facet, ale o odmiennej orientacji - perdona che, w końcu tacy też istnieją) wyznaczył mnie i koleżankę do przeczytania, ale chytrze (czy napewno?) nie powiedział kto jaką rolę powinien przeczytać. Miałem chwilę czasu do namysłu i postanowiłem poczekać na rozwój wypadków. Cwaniara koleżanka wybrała rolę męską (żeby mieć mniej do czytania), a po wykonaniu dialogu, nauczyciel (a może hermafrodyta nie wiedząca po której stronie płota się umieścić bo siedzenie okrakiem źle wpływa na anal) stwierdził, że oprócz dialogu był to też test na inteligencję - kto szybciej się zorientuje i wybierze łatwiejszą opcję. A ja w trakcie tej krótkiej chwili do namysłu, pomyślałem, że rola kobieca ma swoje dobre strony bo dzięki temu będę mógł lepiej poćwiczyć hiszpańską wymowę - przecież cel nadrzędny (dalekowzroczny) to nauka hiszpańskiego, a nie krótkodystansowe cwaniactwo (samotność długodystansowca?). Warto rozmawiać (a nie lepiej osobiście i nie tak jak w tokszoł Pospieszalskiego), ale czasem lepiej powiedzieć mniej bo można wyjść na głupca o zboczonych skłonnościach lub zaburzeniach osobowościowych. Mgue to skrót od 'merengue' - kibic Realu Madryt, a słyszałem, że żartownisie mysleli, że to chodzi o mgłę: 1) 3 maja 3 razy się uśmiałem z siebie, 4 maja 1 raz (wieczorem), a dzisiaj 05/05/05 (magiczna data - szkoda, że nie udało wstrzelić się w piątą pięć) może się pośmieję z kogoś innego - w sumie to śmieszna przewrotność losu gdy nazwisko nie współgra ze wzrostem lub osobowością 2) Real Madryt ma ponad 100 lat tradycji (don't mess with the bes') - klub przewrotnie został założony w Barcelonie (miasto odwiecznego i największego wroga) - może niech i ja coś mam z tych wszystkich wydarzeń: oryginalna koszulka królewskich (sponsorem Realu jest wróg - nie da się tu upiec 2 pieczeni), nowoczesna brzytwa elektroniczna (full opcja i nie chodzi tu o żadne ostrze sensu stricte) i 3 długopisy do rozdawania autografów bo rozsądek, poczucie humoru i rozdawanie długopisów chodzą trójkami - i może być dostarczone paczką bez adresu zwrotnego, jeśli prosto z mostu odpada 3) Pośmiali się, ale może warto wrócić na do chodzenia po ziemi - zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że komputerowy żołnierzyk Sebastian świśnie szablą koło ucha więcej niż kilku osobom Odpowiedz Link Zgłoś
baba_krk dlaczego ostatni raz??? 05.05.05, 18:54 ja miałam jeszcze inne skojarzenie jeśli chodzi o merengue... takie bardziej oczywiste :) Odpowiedz Link Zgłoś
mgue nt 07.05.05, 09:33 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=23445713&a=23598294 Odpowiedz Link Zgłoś