neferet
08.05.05, 12:40
Nie mam już depresji, ale po pewnym wydarzeniu z przeszłości zostały mi
koszmary. Dwa lata temu zostałam zdradzona, co bardzo ciężko przeżyłam.
Wydaje mi się, że już wybaczyłam. Jeszcze jakiś czas temu ciągle myślałam o
tej dziewczynie (byłej mojego męża), porównywalam sie z nią i wciąż wydawało
mi sie ze jestem od niej gorsza, pod każdym względem. Zresztą chyba nadal tak
myślę. Bo przecież muszę być od niej gorsza skoro mój mąż w pewnym momencie
zakochał się w niej a mnie zdradził. Usłyszałam od niego slowa, które do tej
pory mnie prześladują: zabijając we mnie milość do ż, zabiłaś ją do siebie.
Wciaż to słyszę w swojej głowie, pamiętam i chociaż staram sie o tym już nie
myśleć i właściwie nie myślę, koszmar powraca we śnie. Od jakiegoś miesiąca
prawie codziennie śni mi się, że mój mąz odchodzi ode mnie z nią, że się
spotykają, kochają... Wiem, ze tak nie jest. Skąd te sny, przez które budzę
się w nocy zapłakana? Jak sie tego do końca pozbyć?