żona uległa

18.05.05, 10:25
Nie wiecie czy w Polsce istnieją jakieś "koła" żon uległych (to od tytułu
książki L. Doyle "Żona uległa")? Strasznie krnąbrna ze mnie kobieta i w
ramach naprawy siebie chciałabym powymieniać informacje z innymi kobietkami,
które postanowiły w ten "uległy" sposób zmieniać układy ze swoimi męskimi
połówkami.
    • trzydziecha1 Re: żona uległa 18.05.05, 10:30
      Ty tak powaznie?
      Nigdy w życiu nie stanę się żona uległą....
      • krysica Re: żona uległa 18.05.05, 10:32
        Ja też...
      • wasz_serdel Re: żona uległa 18.05.05, 10:36
        Bys 70 lat zylo to by ci sie tej krnabrnasci odechcialo. Trzeba by bylo swinie
        nakarmic, krowy wydoic, jajka wyszukac. A do tego oporzadzci przy rodzinie to
        by ci nie w glowie byly jakies wasnie z mezem cholero jedna!
        • trzydziecha1 Re: żona uległa 18.05.05, 10:37
          Idź gnój rozrzucać na pole, fioku.
          • wasz_serdel Re: żona uległa 18.05.05, 10:41
            A zebys wiedziala wstretna dziewucho, ze z roznoszenia gnojowki jest wiecej
            pozytku niz z tej waszej feministycznej walki. Wy chcecie z niszczyc ten swait.
            Babki, Prababki to madre byly, a wy glupie jak but jestescie, niszczycie sie
            na wlasne zyczenie w oczach facetow.
            • trzydziecha1 Re: żona uległa 18.05.05, 10:46
              A co rozumiesz pod pojęciem feministycznej walki, buraczku?
              Masz zerowe pojęcie o mnie i tym co robię. Nie łazę na pochody i nie pisuję w
              lewicujących pisemkach. Zapierdzielam na etacie, w domu przy garach i przy
              dziecku, wstaje o 5 i dorabiam przy kompie. I życze sobie szacunku za moja
              robotę, a nie pohukiwania takiego buraka, jak ty. Wiec odpie..l się ode mnie,
              jedź sobie na własnej szkapie, poki jeszcze nie zajeżdżona.


              --------------------------
              Bóg dał ludziom wolną wolę, ale zapomniał obdzielić ich równo rozumem, żeby
              mogli z niej prawidłowo korzystać. Więc stworzył forum, żeby ludzie dobrej woli
              pożyczali sobie trochę rozumu ....
              • wasz_serdel Re: żona uległa 18.05.05, 10:54
                Jak masz czas na to zeby uprzykrzac zycie mezowi, swoja krnabrnascia, to chyba
                nie zapierdzielasz dostatecznie duzo! Pracujaca kobieta nie ma czasu na
                czepanie siw faceta o bzdury! Kobieta maa byc dla mezczyzny porecza, a nie kaktusem!
                • trzydziecha1 Re: żona uległa 18.05.05, 11:01
                  Taki facet jak ty nawet porządnym KAKTUSEM nie jest :PPP za to k..sem.
        • krysica Re: żona uległa 18.05.05, 10:39
          serdelku keczupem sie polej to ochłoniesz....
    • six_a Re: żona uległa 18.05.05, 10:34
      czego się Jaś nie nauczył...
      jak masz więcej niż 16 lat, to już próżny trud.
    • sagis Już to, że chcesz zmienić się i poprawić Wasz zwią 18.05.05, 10:34
      zek świadczy, że ulegasz swojemu mężowi.
      A, może to on powinien Tobie ulec?:-)
      • moniak20 Re: Już to, że chcesz zmienić się i poprawić Wasz 18.05.05, 10:38
        Hm, tytuł książki jest dośc zwodniczy, to pytanie było raczej do osób (kobiet),
        które ją czytały i nie mają takich uprzedzeń ;-) tak czy inaczej dzięki za
        odpowiedzi.
        • sagis Re: Już to, że chcesz zmienić się i poprawić Wasz 18.05.05, 10:41
          Jakich uprzedzeń? Ja tylko widzę coś z drugiej strony:-)
          Prawda jest taka, że jeśli on pokochał Ciebie i jesteście małżeństwem, to
          wybrał sobie Ciebie, taką jaką jesteś.
          Wiemy, że uległych żon los nie jest wesoły.
          Związek to jest partnerstwo, a nie poddaństwo jednej ze stron.
          • moniak20 Re: Już to, że chcesz zmienić się i poprawić Wasz 18.05.05, 10:44
            szczerze mówiąc - nieuległych również ;-) a przy okazji zapraszam do
            przeczytania tej książki - do tej pory byłam (jestem) jedną z ostatnich osób,
            które można nazwać "uległymi", ale wnioski płynące rad pani Doyle dały mi do
            myślenia, że może by tak zmienić strategię?
            • sagis Re: Już to, że chcesz zmienić się i poprawić Wasz 18.05.05, 10:48
              Przeczytaj sobie książkę "Grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam
              gdzie chcą":-)
              A, nie zawsze i nie często grzeczne idą do nieba.
              • moniak20 Re: Już to, że chcesz zmienić się i poprawić Wasz 18.05.05, 10:54
                Czytałam, bo też uważałam się za niegrzeczną, ale... jakoś ciężko mi było to
                wszystko zastosować w codziennym życiu.
          • gatta5 do moniak 18.05.05, 10:45
            a jaka jest ta uległa żona w książce? napisz, bo nie czytałam:-)
            • sagis Mężczyzna jest głową,a kobieta szyją,która głową 18.05.05, 10:49
              kręci:-)
            • moniak20 Re: do moniak 18.05.05, 10:52
              Krótki opis z okładki poniżej, ale w dużym skrócie o to chodzi - zwal na
              swojego faceta WSZYSTKO i udawaj słabą i bezbronną, a w czasie, który zyskasz
              zajmuj się SOBĄ. Mi się taka opcja podoba :-)

              "Chcesz, żeby mąż był bardziej romantyczny, pomocny, ambitny. Więc usiłujesz go
              do tego zmusić. On zamyka się w sobie, ty denerwujesz się coraz bardziej,
              czujesz się zmęczona ciągłymi próbami kierowania nim. Coraz bardziej oddalacie
              się od siebie. Co możesz na to poradzić?
              Ufaj bezgranicznie!
              Nie pomagaj!
              Nie rządź!
              Nie radź!
              Zgadzaj się we wszystkim!
              Kiedy przestaniesz wychowywać męża, odmienisz was oboje. On stanie się bardziej
              odpowiedzialny i pewny siebie, ty spokojniejsza i szczęśliwsza. Pojawi się
              poczucie bliskości, o jakim zawsze marzyłaś."
              • krysica Re: do moniak 18.05.05, 11:03
                Nie ma recepty na idealne małżeństwo...nawet jeśli będziesz uległa w taki
                sposób....bo bezgraniczne zaufanie wykożysta perfidnie szukając rady u
                innej....będziesz zgadzać się we wszystkim to na koniec ci powie, ześ głupia...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja