Gość: kicia
IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl
20.07.02, 18:44
Zrobiłabym wszystko bylebym tylko czuła ,że ktoś mnie potrzebuje.Mam 28 lat i
jestem już tak zmęczona i zdesperowana samotnością i ciągłym czekaniem na
jakąs zmianę w moim zyciu ,ze wydaje mi się ,że jest mi już obojętne kto,co i
jak...Byleby tylko poczuć się potrzebną,mniej samotną.Jestem raczej osobą
rozsodną,spokojną i dlatego nie wiem skąd wzięły się u mnie nagle takie
myśli.Może nie skąd ,bo wiem doskonale ,ze z samotności i braku siły na jakąś
zmianę w moim zyciu.Ale dlaczego?Kiedyś nigdy nie myślałam w taki sposóbCzy
to normalne?