Dodaj do ulubionych

Kobiecość a męskość

17.06.05, 16:33
DO napisania tego sprowokował mnie po części post o kobiecosci,ale nie tylko.
Co mamy na mysli mówiąć "kobiecość" lub "męskość"? (Od razu zaznaczam, że
odrzucamy cechy zewnętrzne, włosy, mięśnie, obcasy, spodnie itp.). Czy
myślicie wtedy o cechach charakteru, bądz co badz, stereoypowych? Czyli
kobieta - miła, ciepła, spokojna; mężczyzna - intelekt, opanowanie? Czy może
bycie kobietą to dla Was bezradność (nawet udawana), a bycie mężczyzną to
bezbłędne władanie śrubokrętem? Przyznam się ze ja mam ostatnio "kryzys" tych
pojęć. Bo nie uważam ze wiekszość kobiet posiada cechy stereotypowo kobiece,
a udawanie ze jest sie bezradnym to dla mnie raczej dowód głupoty..no ale to
juz troche inny temat.
Uprzejmie prosze o wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • qui_pro_quo Re: Kobiecość a męskość 17.06.05, 16:50
      Jest tyle kobiecości i męskości, ile kobiet i mężczyzn :) Na przykład mój
      archetyp kobiecości, to: szczupła, inteligentna, energiczna, elegancka, zaradna
      (moja mama). Ze swej strony dodałam do tego jeszcze co nieco, ale nie wypada za
      dużo pisać o sobie.
    • mia.wallace Re: Kobiecość a męskość 17.06.05, 16:50
      ja też mam kryzys, bo z 20 razy w ciągu tego tygodnia uslyszalam, ze jestem jak
      facet (bynajmniej o wyglad nie chodzilo) - a nawet podejrzewano mnie, ze jestem
      facetem!!!
    • anais_nin666 Re: Kobiecość a męskość 17.06.05, 17:37
      Ustalmy jedno - nie ma czegoś takiego jak cechy męskie i żeńskie. To, czy daną
      ceche uznamy za damska, a inna za meska zalezy od czynnikow kulturowych.
      Dawniej ten podzial byl jasny, teraz na szczescie spojrzenie na to zagadnienie
      sie zmienia. Nikt od kobiety juz nie oczekuje biernosci, uleglosci a od faceta
      heroizmu niezaleznie od okloicznosci. Kazdy z nas jest zbieranina mnostwa cech
      i tych "kobiecych" i tych "meskich". Czymze jest wiec ta "kobiecosc", o kt.
      pytasZ? Wydaje mi sie, ze to cos bardzo ulotnego - jakas finezyjnosc, duza doza
      empatii, nasza zmiennosc nastrojow, nieobliczalnosc itd. Z def. "meskosci" mam
      wiekszy problem, bo w sumie kojarzą się z tym cechy typu: zdecydowanie,
      pewność siebie, umiejętność podejmowania szybkich decyzji, tyle ze kobiety też
      te cechy posiadaja i wcale im to nie ujmuje kobiecosci.
      Cholera, sama sie w tym juz gubie. Czesto o tym rozmyslam i jeszcze, jak
      wpominalam, z tą kobiecoscia to latwiej mi idzie, ale z okresleniem meskosci
      to naprawde mam problem..., bo od razu grzeznę w obrzydliwych stereotypach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka