poszedł baca do zoo..

27.06.05, 11:40
po powrocie pytają bace: - " baco i jak było, podobało wam się?"
- a podoboło..
- a jakie zwierzęta widzieliście?
- a no różne..
- baco, no ale jakie..?
- a no było zebra. wicie jak wyglądo kuń?
- no wiem
- to zebra jest tak jak kuń, tylko w paski
- no i jakie jeszcze zwierzeta..?
- no było żyrafa. wiecie jak wyglądo kuń?
- no wiem
- no to żyrafa jest tak jak kuń, tylko mo długą syje
- no baco, jakie jeszcze były zwierzęta..?
- no był wąż, wiecie jak wyglądo kuń?
- no wiem
- no to wunż ni ch.u.j.a do kunia ni podobny!

hehehehhe:) normalnie mnie to osłabiło!!:))
    • kobieta_na_pasach moj jest lepszy 27.06.05, 12:14
      Ksiądz po przeprowadzonej, pierwszej w swoim życiu, lekcji religii w gimnazjum
      slyszy, jak mlodziez sie z soba komunikuje : "sie ma", "nara", "spoko" itp.
      Postanowil, ze postara sie nawiazac z nimi dobry kontakt i na nastepnej lekcji
      religii wchodzi do sali, wyciaga w gescie powitalnym ręke i wola do
      wszystkich: "POCHWA!".
    • kobieta_na_pasach i jeszcze o Jasiu 27.06.05, 12:18
      Przychodzi Jasiu do nowego przedszkola. Pyta sie nowego kolegi: "mozna tu
      palic?", kolega: "eee , nie mozna"; Jasio: "mozna tu pić?", kolega "nie
      pozwalaja": Jasiu dalej: "a są tu jakies dziewice?". Kolega oburzony: "no co
      ty! tu nie żłobek!".
      • grubaska20 Re: i jeszcze o Jasiu 27.06.05, 13:00
        hehe:)
        pani w szkole zadała dzieciom w ramach pracy domowej wymyślić jakis ciekawy,
        orginalny kolor. jasiu siedzi w domu , myśli, myśli, kombinuje..
        - wiem!! kanarkowo żółty!
        ale wymyślił, że małgosia, to taka dobra uczennica, że mogła tez wymyślić
        kanarkowo żółty, więc dzwoni żeby się upewnić
        - halo, małgosia jaki masz kolor..?
        - a wiesz, kanarkowo żółty
        - yy.. aha.. no to cześć..
        więc siedzi jasio dalej, myśli, myśli..
        -wiem! błękit paryski!
        ale, że franek to taki cwany chłopaczek, to też mógł na to wpaść, więc dzwoni
        aby się upewnić
        - halo franek, jakiego masz kolora?
        - no stary, błękit paryski
        - aaa.. no to narazie..
        jasio siedzi, myśli, myśli, rzeźbi kombinuje..
        - wiem!! krwisto czerwony!!
        cały wieczór przy kolacji jasio powtarza - "krwisto czerwony, krwisto czerwony,
        żeby nuie zapomieć, krwisto czerwony", w łóżku przed snem "krwisto czerwony,
        krwisto czerwony", rano wstaje, śniadania jesć nie może, wciaż powtarza -
        "krwisto czerwony, krwisto czerwony"
        zaczyna sie lekcja, pani odpytuje dzieci z pracy domowej.
        -małgosiu, jaki kolor dla nas przygoowałaś?
        - kanarkowo żółty
        - pięknie, bardzo łądny kolor.. a ty franek..?
        - błękit paryski
        - piękni, pięknie, mój ulubiony kolor..
        i w tym momencie otwierają się drzwi, w klasie pojaawia sie pan dyrektor
        trzymajacy za raczkę małeko murzyńskiego chłopca i mówi:
        - dzieci, to jest john, wasz nowy kolega z ameryki. john będzie od dziś chodzil
        z wami do klasy. no dobrze, nie przeszkadzzm pani, prosze kontynuowac lekcję.
        i wyszedł. pani nauczycielka, aby ośmielić nowego chłopca :
        - john, a może ty wymyślisz dla nas jakis ciekawy kolor?
        john spojrzał na nauczycielkę swoimi dużymi oczami i bez wahania odpowiada:
        - krwisto czerwony
        - o tak.. piękny kolor.. no dobrze, a teraz ty jasiu
        - ..je..y czarny!
    • ewaes Re: poszedł baca do zoo.. 27.06.05, 14:08
      Przedszkole. Mały chłopczyk zaczyna nerwowo zwalać na podłogę wszystkie zabawki
      poukładane pięknie na półkach.
      - Co robisz Jasiu? - pyta wychowawczyni
      - Bawię się.
      - W co? - dopytuje pani
      - W "ku..a mać, gdzie są kluczyki do samochodu?!"
      • grubaska20 Re: poszedł baca do zoo.. 28.06.05, 10:47
        hehe:)
        przychodzi facet do apteki, rozpina spodnie ikładzie ptaszysko na ladę.
        aptekarz zaskoczony pyta:
        - boli?
        - niee..
        - piecze?
        - niee..
        - to swędzi???
        - niee.. ale z.a.j.e.b.i.s.t.y. co?!
Pełna wersja