Dodaj do ulubionych

pomnik dla tescia/ tesciowej, jakie rozwiazanie?

28.06.05, 16:40
Prosze Was powiedzcie, jak rozwiazaliscie ta kwestie?
Jestem skonfliktowana z mezem w tej sprawie. Pomnik dla tesciowej bedzie
kosztowal prawie 9 tysiecy. Czyli wychodziloby po 3 tysiace od nas, tescia,
i brata meza. Juz machnelam reka, aczkolwiek uwazam, ze brat meza i tesc
powinni dac wiecej, bo powodzi im sie lepiej. Jestem pewna, ze niejeden
wdowiec z taka emerytura, sam by wystawil zonie pomnik, nawet jesli nie
posiada sie gotowki zostaje system ratalny. Ale tu bylo wyczekiwanie, tesc
czekal dwa lata, nie podjal sam zadnej inicjatywny. W ta wigile tesc na
cmentzarzu oznajmil, ze kolejna wigilia bedzie juz z pomnikiem. Tesc z mezem,
bratem i szwagrem uzgodnili jaki ma byc wyglad, kolor , kamien, nie pytajac
nas o zdanie. tzn. mnie i szwagra zony bo sie zgadalysmy, ze nasza rola
ogranicza sie tylko do wolnych obserwatorow z ONZ. Dla swietego spokoju,
zaakceptowalam to wszystko. Problem powstal, bo maz oznajmil, ze w lipcu
sierpniu chca postawic ten pomnik. Mi to strasznie nie pasuje, bo dwa lata nie
bylam na zadnych wczasach i chcialabym urlop spedzic w Chorwacji, Grecji, czy
gdzies w Polsce, i w tym momencie ten wydatek jest mi malo na reke.. Jego sw.
pamieci Mamie nic sie nie stanie, jak poczeka jeszcze pare miesiecy, chociazby
mozna bylo zrobic pomnik na dzien zmarlych. Powiedzialam mu to wszystko. Jak
na mnie sie wydarl! Wyzwal mnie od egoistki o wygodnej dupie. Po prostu debil
. Wyszlam za debila. Jestem tak zniesmaczona ta cala sytuacja. Najlepiej oddam
mu wszystko, niech zaniesie moja bizuterie do lombardu, sprzeda caly dom. Jak
bede gola i spoala pod mostem, tylko wtedy mu udowodnie, ze nie jestem egoistak.
Obserwuj wątek
    • gensek 9 tys. za pomnika?Co to za cudo? 28.06.05, 16:44
      cholernie drogo
      • gabrynika Re: 9 tys. za pomnika?Co to za cudo? 28.06.05, 16:51
        No ja sama sie zastanawialam co to za cudo. Myslalam, ze to bedzie jakas wielka
        kolumbryna. Okazalo sie, ze tyle kamien kosztuje, ot sobie wybrali. i jakies
        ponacinania w ksztalcie sreduszek , tez sobie zazyczyli. Jakbym wyrazila swoja
        opinie o tym to znowu by mi cos pewnie powiedzial.
        • gensek Tak wracając do sedna postu po jaką cholere 28.06.05, 17:02
          musisz być obecna przy budowie tego pomnika?,przecież teść z mężem i szwagrem
          między sobą wszystko ustalili,kasa jest,nic tam po tobie
          • gabrynika Re: Tak wracając do sedna postu po jaką cholere 28.06.05, 17:10
            Nie musze i nie bede. To nie moja Mama i nie zamierzam sie tu wtracac tylko
            milo by bylo gdyby maz konsultowal to rowniez ze mna. Co prawda mysle swoje, ze
            moglby byc tanszy, ale nie jestem do tego stopnia nawiedzona, zeby robic
            rodzinne szopki. Chodzi mi tylko o termin. Chcialabym, zeby pare miesiecy
            poczekali. Nie sadze, zeby tesiowa sie pogniewala. Im tez sie nic nie stanie, a
            poki co, jest grob ziemny ze szkrzynka, wysypany grysikiem , obsadzony
            kwiatkami. Tesciowa ma ladnie i nie pali sie, naprawde nie pali, zeby juz, zaraz
            stawiac pomnik.
            • squirrel9 Re: Tak wracając do sedna postu po jaką cholere 28.06.05, 17:24
              Problem w tym,że "nie pali się" jest najczęściej taki,ze jak się nie pali przez
              dwa lata to i po 10 nie zapali się. Uważąm,że gdybym żyła skromnie i 3 tysiące
              byłaby to dla mnie duża kwota to nie zgodziłąbym się na taki full-wypas bo
              uważam,że czasem to co widzę na cmentarzach to gruba przesada.
              Mamy rodzinny grobowiec teściowej. Starsznie duży bunkier w którym od 100 lat
              pochowanych zostało ze 20 osób. Właśnie mój mąż prawnie został dysponentem tego
              grobu i musimy coś z nim zrobić. Leżą tam pradziadkowie, dziadkowie, rodzice
              męża (oraz rodzeństwo teściowej z małżonkami).Nikt z rodziny nie ma zamiaru
              niczego z tym robić więc na nas spadła odpowiedzialność utrzymania go -
              wyczyszczenie piskowca + obłożenie czarnym marmurem (wzmocnienie fundamentów),
              napisy to 16-18 tys. zł. Zrobimy to bo mamy taką potrzebę, bo wiemy,że musimy i
              chcielibyśmy by ten grobowiec dobrze wyglądał nawet gdzy ans nie będzie.
              • gabrynika Re: Tak wracając do sedna postu po jaką cholere 28.06.05, 17:38
                Ja pisze o paru miesiacach, np. mozna postawic w pazdzierniku, zeby 1 listopada
                byl gotowy, czyscitki, lsniacy. Rodzina meza i znajomi mogli by ocenic.
                Odpowiem Ci tutaj, bo sie zapytalas, czy to grob glebinwy. Tak, jest miejsce na
                dwie trumny. Nie jest w zaden sposob wmacniany , wylewany betonem, tylko gleboki
                dol.
                Co do Twojej kwestii na temat starego grobowca rodzinnego, no coz, jest to
                odpowiedzialnosc, 100 letni grob, to niemalze zabytek. Wypadaloby o niego dbac.
                Ale nic na sile, 18 tysiecy.....no dla mnie to bylby problem, ograniczlyabym sie
                do mycia i ewentualnie lekkiej kosmetyki.
                • squirrel9 Re: Tak wracając do sedna postu po jaką cholere 28.06.05, 17:50
                  Na twoim miejscu dysutowałabym z mężem, w końcu to wasze wspólne sprawy. I
                  powtarzam, gdyby to dla mnie były duże pieniądze nie zgodziłabym się na rżnięte
                  i cięte marmury. Można taniej i też bardzo ładnie.
                  Wiem jak wyglada październik, czasem ładny a czasem ... nam też tak się
                  przesunął termin bo kamieniarz miał tyle zajęć,ze ustalił z nami,ze przed 1
                  listopada wuj będzie miał zrobiony grób. Nie miał bo były deszcze a beton musi
                  schnąć. Potem zima, więc odpada, potem lało wiosną jak z cebra i gdybyśmy nie
                  pilnowali to zastałby nas następny październik.
                  Naszym grobowcem opiekują się właśnie dwie siostry teściowej, mocno starsze
                  panie (dla których tam również musi znaleźć się miejsce), one to czyszczą myją,
                  starają się znależć kogoś kto uzupełni odpadający tynk. Też bym nie dała gdybym
                  nie miała ale damy, nie ubędzie nam. Za 5-10lat nawet nie będę pamietała co za
                  to moglismy kupić czy zrobić a ten grobowiec zostanie.
      • squirrel9 Re: 9 tys. za pomnika?Co to za cudo? 28.06.05, 16:54
        Może to ma być grobowiec rodzinny stąd te koszty i wasza składka?
        Dwa lata temu finansowałam mojemu zmarłemu wujowi pomnik - 1-osobowy ale można
        zrobić grób pogłębiany na 2 osoby i i tak wyjdzie to samo - czarny impal za 3,5
        tys.
    • ticoqp Re: pomnik dla tescia/ tesciowej, jakie rozwiazan 28.06.05, 16:57
      ja to bym chciał byc skremowany po smierci tanio by wyszło i mógłbym stac na tv
      u kazdego członka rodziny przez tydzień albo na swieta.
      • squirrel9 Re: pomnik dla tescia/ tesciowej, jakie rozwiazan 28.06.05, 17:16
        Ja chcę by mnie skremowali i rozsypali, nawet nie chcę urny i brrrrrr na TV
        stać. A w TV puszczą jakieś Polsaty czy inne badziwie i jeszcze się będę
        męczyła :))))
    • cesaria2 Re: pomnik dla tescia/ tesciowej, jakie rozwiazan 28.06.05, 20:44
      Ten pomnik to ma być ze złota? Ja rozumiem ze jak ktos nie wie co ma zrobic z
      pieniedzmi buduje pomniki za 9 tysięcy, ale w waszym przypadku?? Tak jak
      piszesz - teściowa może zaczekać, albo obyć się czyms tanszym..Przepraszam,
      może to nie brzmi dobrze, ale w przypadku, gdy musisz sobie odmowic wypoczynku
      w imie grobu dla tesciowej ciezko mi jest zrozumiec postepowanie Twojego meza..
      Przeciez mozna postawic piekny pomnik za polowe tej ceny.
    • mynia_pynia Re: pomnik dla tescia/ tesciowej, jakie rozwiazan 28.06.05, 21:28
      Apropo ceny to mnie nie zdziwiła, pod warunkiem że jesteś z Beskidzia lub okolic ;)
      Pomnik mojego dziadka właśnie tyle kosztował i nie jest jakiś super, poprostu
      bardzo dużo kamienia poszło gdyż jest wysoki (bo teren nierówny i z jednej
      strony ma 1m wys, a z drugiej 40 cm)
      Dla porównania ja mieszkam na dolnym śląsku i pomnik mojego drugiego dziadka
      kosztował 3600zł i jest pełen wypas, można powiedzieć ze jest wielkościowo o 1/2
      mniejszy.
      A jeśli chodzi o koszty to w obu przypadkach to babcie fundowały pomniki,
      oczywiście dzieci też chciały mieć jakiś wkład i np, funfowały ozdobne literki,
      czy wazon, czy ładny mosiężny krzyż.
      Ale kwota na ten cel to wsumie od wszystkich dzieci nie była większa niż 1/3
      wartości, bo babcie inaczej nie chciały, gdyż uważały że to ich obowiązek.
      Ale wiesz chłopy to z reguły straszne sknery więc ja bym się nie dziwiła
      teściowi, widać że darzył żonę wielką miłością ;)
    • molly20 Re: pomnik dla tescia/ tesciowej, jakie rozwiazan 29.06.05, 09:44
      Nie jestes ciekawa co by było gdyby to był pomnik dla twojej matki i mąż nie
      zezwoliłby .A pomyślałaś może że kiedyś też bedziesz w potrzebie posiadania
      takiego pomnika i twoje dzieci beda sie licytowac miedzy soba.Nie zapominaj nie
      jestes wieczna.

      Mi to strasznie nie pasuje, bo dwa lata nie
      > bylam na zadnych wczasach i chcialabym urlop spedzic w Chorwacji, Grecji, czy
      > gdzies w Polsce, i w tym momencie ten wydatek jest mi malo na reke

      Nie grzesz!!!!
    • asienka32 Na wczasy jedz sama 29.06.05, 09:52
      ... bo pieniadze na wyjazd Twojego meza pojda na pomnik dla Jego Mamy.
      A powaznie...
      Wiem, ze takie sytuacje sa trudne, swietosc zawsze wygrywa ze zdrowym
      rozsadkiem. Niestety nie masz specjalnie mozliwosci postawienia na swoim,
      najlepiej chyba odpuscic. Zastrzez, ze nastepnym razem jesli Twoj maz zamierza
      wydawac wasze wspolne pieniadze w sposob nie uzgodniony z Toba to prosisz o
      intercyze i po prostu na wczasy pojedziesz sama, ze swoich pieniadzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka