Dodaj do ulubionych

Chyba jestem w ciąży...

04.07.05, 13:00
Tak się godziłam z mężem jak był ostatnio w Polsce, że chyba jestem w ciąży.
Okres powinnam mieć już tydzień temu! Jakoś nie mogę się przełamać, żeby
zrobić test albo iść do lekarza. Czekam na okres i nadal mam nadzieję. To
naprawdę nie jest odpowiedni moment na drugie dziecko. Ja się chyba załamię :(
Obserwuj wątek
    • kobieta_na_pasach Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:03
      aasiula1 napisała:

      > Tak się godziłam z mężem jak był ostatnio w Polsce, że chyba jestem w ciąży.
      > Okres powinnam mieć już tydzień temu! Jakoś nie mogę się przełamać, żeby
      > zrobić test albo iść do lekarza. Czekam na okres i nadal mam nadzieję. To
      > naprawdę nie jest odpowiedni moment na drugie dziecko. Ja się chyba załamię :(

      nigdy nie ma dobrego czasu na drugie dziecko. cos o tym wiem, i teraz mam tylko
      jedno i widze, jak to zle miec jedno dziecko. z przerazeniem mysle, ze mozemy
      poumierac za pare lat i syn zostanie zupelnie sam! popatrz na to nie od strony
      materialnej, ekonominczje, ale od strony serca:) kup ten test i nie drecz sie.
      • reniatoja Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:06
        Zgadzam sie z Kobieta. Ja bardzo zaluje, ze nie mam drugiego dziecka. Gdy
        kolezanki zaliczaly wpadki, cieszylam sie, ze to nie ja, a teraz im
        zazdroszcze. Przy dobrych ukladach bede miala dwoje jedynakow, przy zlym,
        zostanie tak jak jest, czyli jedna jedynaczka. Nie martw sie, wszystko bedzie
        dobrze, zobaczysz. Nigdy nie bedziesz zalowac, ze tak wyszlo. No i zrob test i
        napisz co tam :))
        • kobieta_na_pasach Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:08
          co rozumiesz pod pojeciem "miec dwoje jedynakow"?
          reniatoja napisała:

          > Zgadzam sie z Kobieta. Ja bardzo zaluje, ze nie mam drugiego dziecka. Gdy
          > kolezanki zaliczaly wpadki, cieszylam sie, ze to nie ja, a teraz im
          > zazdroszcze. Przy dobrych ukladach bede miala dwoje jedynakow, przy zlym,
          > zostanie tak jak jest, czyli jedna jedynaczka. Nie martw sie, wszystko bedzie
          > dobrze, zobaczysz. Nigdy nie bedziesz zalowac, ze tak wyszlo. No i zrob test
          i
          > napisz co tam :))
          • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:10
            dwoje jedynaków to wtedy jak jest duża róznica między dziećmi. Każde wychowuje
            się właściwie jak jedynak
          • reniatoja Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:10
            To, ze kazde z dzieci z taka roznica wieku (co najmniej 12 lat bedzie u mnie,
            jesli w ogole bedzie) beda charakteryzowac cechy typowe dla jedynakow.
        • reniatoja Asiula no i co? 11.07.05, 13:19
          Napisz co z tym okresem, prosze.
      • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:08
        Ale ja już nawet nie myśle o tym w kategoriach finansowych. Chodzi mi właśnie o
        to, że ledwo co się pogodziliśmy i to wszystko jest jeszcze zbyt kruche, za
        mało pewne. Nie chce kolejnego dziecka skazywać na ewentualny rozwód. Zresztą
        nie jest mi łatwo. Ja tu siedzę sama, mąż za granicą. Mając jedno dziecko nie
        mogę skończyć studiów, a co dopiero z dwójką. Studia na politechnice wymagają
        ogromnego wkładu pracy i dużo czasu na robienie projektów itp. Nie dam sobie
        rady. Właściwie z jakiej strony nie popatrzeć to to jest bardzo zły moment.
        • reniatoja Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:13
          Asiu, po pierwsze - nie wiadomo, czy w ogole jestes w ciazy. Zrob koniecznie
          test - nawet teraz mozesz wyskoczyc do apteki i zaraz bedzie wiaodmo. Po
          drugie - moment moze naprawde jest zly, ale jesli tak sie stalo, to dobrze sie
          stalo. Na pewno dacie sobie rade i wierze, ze to dziecko moze polaczyc Was i
          pomoc naprawic malzenstwo. To wszystko zalezy od Was. Trzymaj sie kochana, nie
          stresuj sie. Jest dziewiec miesiecy na poukladanie wszystkiego, a za pare lat
          bedziesz szczesliwa, ze tak sie stalo.
          • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:18
            To nie jest takie proste. Pobraliśmy się, kiedy byłam w ciązy. Niby bardzo się
            kochalismy i tego chcieliśmy, ale to właśnie obowiązki i codzienne problemy
            popsuły wszystko miedzy nami. Teraz kiedy może nam się udać wszystko odbudowac
            nie chcę kolejnego dziecka. Wolałabym najpierw mieć pewność, że chce być z tym
            facetem. A co do testu to wiem, że to głupie, ale nie mam odwagi go zrobić.
            • reniatoja Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:23
              aasiula1 napisała:

              > nie chcę kolejnego dziecka. Wolałabym najpierw mieć pewność, że chce być z
              tym
              > facetem.

              No jasne, ja Cie rozumiem, ale jesli tak sie stalo, ze jestes w, to trzeba
              bedzie przez to przejsc. Mam nadzieje, ze nie usuniesz. Nie zawsze wszystko
              przychodzi wtedy gdy tego chcemy. A dziecko, to nie koniec swiata przeciez,
              chociaz pewnie teraz tak Ci sie wydaje. Ale zobaczysz, ze tak nie jest.

              >A co do testu to wiem, że to głupie, ale nie mam odwagi go zrobić.

              Tez to rozumiem :) Ale w koncu bedziesz musiala go zrobic, no chyba, ze
              faktycznie dostaniesz ten okres. W sumie to zycze Ci tego, zebys dostala, ale
              jesli nie dostaniesz to TEZ BEDZIE DOBRZE!!
              • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:25
                Ja wiem, że on by się bardzo cieszył, bo miałby pewność, ze z nim zostanę. Ale
                ja nie chcę żeby to był powód naszego bycia razem
    • okres1 no już jestem czekałas na mnie podobno? 04.07.05, 13:17
      • reniatoja Re: no już jestem czekałas na mnie podobno? 04.07.05, 13:18
        :)) dobre :)
      • aasiula1 Re: no już jestem czekałas na mnie podobno? 04.07.05, 13:19
        Nie do smiechu mi :(((
        • scania81 Re: no już jestem czekałas na mnie podobno? 04.07.05, 13:21
          Masz już wynik? Czekam z zapartym tchem i trzymam kciuki żeby było tak jak byś
          chciała żeby było.... Pozdroofki i nie łam się, dasz radę!
          • aasiula1 Re: no już jestem czekałas na mnie podobno? 04.07.05, 13:23
            Nie mam wyniku, bo boję się iść do apteki po test, a raczej boję sie go zrobić.
            Boję się dowiedzieć, że to prawda tak na 100%
    • lena_zet Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:20
      tez bym chciała...
      • simonkapl Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:22
        Ja tyz
      • okres1 do ciebie też moge przyjechać 04.07.05, 13:22
        • simonkapl Re: do ciebie też moge przyjechać 04.07.05, 13:23
          Nie, ona wlasnie by chciala zebys nie przyjezdzal, nie kumasz?
        • lena_zet Re: do ciebie też moge przyjechać 04.07.05, 13:24
          ale po co?machnąć mi bachora?
          • okres1 Re: do ciebie też moge przyjechać 04.07.05, 13:25
            przeciwnie
            • lena_zet Re: do ciebie też moge przyjechać 04.07.05, 13:26
              to dziękuję, ale nie skorzystam.
              • okres1 Re: do ciebie też moge przyjechać 04.07.05, 13:28
                jeszcze bedziesz chciala:P
          • reniatoja Re: do ciebie też moge przyjechać 04.07.05, 13:26
            lena_zet napisała:

            > machnąć mi bachora?

            Ty Lena, to jestes prawdziwa dama. Az milo sie czyta.
            • lena_zet Re: do ciebie też moge przyjechać 04.07.05, 13:26
              no nie?ja nie wiem, że też ludzie na forum nie doceniają takiej chodzącej
              kultury jak ja!
              • aguszak Re: do ciebie też moge przyjechać 04.07.05, 14:17
                dodaj: księżniczki, ozdoby mężczyzny... etc. ;)
                hihihihi...
    • lena_zet Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:29
      idźże kobito po ten test i nie trzymaj mnie w napięciu.
      • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:31
        Kurna nie mogę normalnie. Brejdaczka wpadnie po południu to może pójde. Nie
        mogę przecież być sama z dzieckiem w takiej chwili, bo mogę się załamać i
        popłakać. Nie chcę, żeby Julka na to patrzyła
        • lena_zet Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:32
          nie załamuj się, zobaczysz, że za kilka lat spojrzysz na to zupełnie
          inaczej.Ile lat ma Julka?
          • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:33
            Cztery skończyła w kwietniu
            • lena_zet Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:35
              to wspaniały wiek na rodzeństwo.Moja Ida ma 7 lat, lata upływają....a nam się
              nie udaje, eh.Naprawdę masz taką straszną sytuację?może jednak nie będzie źle?
              • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:38
                Ja już pomijam sprawy finansowe i to, że jeszcze uczelni nie skończyłam (może
                do września sie wyrobię), ale chodzi mi o sytuacje między mną a moim mężem. Ja
                chce mieć pewność, że będę z nim do końca życia z miłości a nie z powodu dzieci
                • lena_zet Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:39
                  rozumiem, że nie układa się najlepiej :( ale może to przejściowe?wiesz, nie ma
                  związków bezkonfliktowych.
                  • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:42
                    Wątpie, czy konflikt, który trwa od dwóch lat jest przejściowy. My już oboje
                    właściwie żyliśmy każde swoim życiem. A boję się, że to postanowienie powrotu
                    wynikło z tego że on jest za granicą i po prostu nie działamy sobie codziennie
                    na nerwy
                    • lena_zet Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:44
                      twój mąż jest zagranicą?no to znamy już powód!wiem coś o tym, bo mój też
                      przebywał sporo czasu poza domem (Włochy).A da się jakoś to zmienić?
                      • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:48
                        Ale moj jest za granicą dopiero pół roku i paradoksalnie ten wyjazd spowodował
                        jakąś poprawę między nami. A jeżeli chodzi o szansę bycia razem to w grę
                        wchodzi moja przeprowadzka do Anglii. Ale najpierw muszę skończyć studia. Jadę
                        do niego z córka pod koniec lipca, tak na miesiąc. I bardzo się boję, że znów
                        nie będziemy mogli ze sobą wytrzymać
              • simonkapl Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:01
                Nie chcialabym byc wscibska Lena, ale czym jest top spowodowane ze nie udaje
                wam sie?Macie jedna corke wiec wszystko z wami w porzadku.Dlaczego tak sie
                dzieje?
                • lena_zet Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:20
                  no własnie kochana, niby dziecko mamy, więc problem teoretycznie nie powinien
                  istnieć.A jednak istnieje :( Musimy znaleźć czas i udać się do odpowiedniego
                  specjalisty.
                  • aguszak Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:23
                    Lena znasz tę stronkę? Przepraszam, jeżeli uznasz, że jestem wścibska, ale
                    poniekąd temat jest mi znany, bo moja przyjaciółka jest właśnie po drugim in
                    vitro, więc jestem wyczulona...

                    www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=News&home=1

                    Pozdrowionka serdeczniaste :)
                    • lena_zet Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:24
                      co wy macie z tą wścibskościa dzisiaj?oszalałyście?dziękuję za stronkę, zaraz
                      sobie poczytam :)
                      • aguszak Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:36
                        ... nie wiem, kto był wścibski przede mną, ale ja odpowiadam tylko za swoje
                        wścibstwo ;)
        • reniatoja Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:33
          Kto to jest Brejdaczka??
          • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:35
            No tak zapomniałam, że to nie we wszystkich regionach Polski się tak mówi.
            Brejdaczka=siostra
          • scania81 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:35
    • listek_a Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:42
      a ja mysle ze to dziecko po to zeby wlasnie wzmocnic to co miedzy Wami. Moze to
      lepiej tez dla 1 Twojego dziecka. O nim myslalabym przede wszystkim.
      • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 13:44
        Mam szczerą nadzieję, że jeżeli jestem w ciąży to wszystko się między nami
        naprawi, właśnie dla dobra dzieci
        • listek_a Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:18
          :)) mysle ze na pewno sie naprawi, dobro dzieci czesto dobrze wpływa na pary!
          Tego ci zycze:)
          • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:21
            Obawiam się, że często to tak z boku tylko wyglada. Dla dobra dzieci ludzie
            godzą się być w związku, który im nie odpowiada. Męczą się a wszyscy dookoła
            stawiają ich za przykład idealnego małżeństwa
            • listek_a Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:26
              ale niektorych dzieci łączą tak naprawde, nie z boku.Uwierz:))
              • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:29
                Może i tak, ale mam takiego doła jak myslę, że mogę być w ciąży, że jakoś nie
                mogę pozytywnie myśleć.
                • listek_a Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:33
                  na takie problemy to tylko czas pomaga niestety...
                  • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:34
                    Mam nadzieję, że i mi pomoże. Chociaż raz w życiu chciałabym mieć peność, że
                    postępuję słusznie.
                    • lena_zet Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:37
                      każdy by chciał mieć taką pewność.... życie to jedna wielka niewiadoma...Trzeba
                      być silnym i w razie niepowodzeń (z drugą osobą) mieć siłę na spakowanie pary
                      gaci i odejście...ja bynajmniej kieruję się taką zasadą.
                    • listek_a Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 14:37
                      Jak zdecydujesz sie urodzic to na pewno bedzie słuszne! Z czasem tez wszystko
                      inaczej bedziesz widziala.
                      Nie wiem co mogloby Cie pocieszyc,w kazdym razie masz ode mnie wielkie głasku
                      głasku:)
                      • aasiula1 Re: Chyba jestem w ciąży... 04.07.05, 15:00
                        Dzięki! Jeżeli jestem w ciązy to urodze na 100%. Dla mnie usunięcie nigdy nie
                        było opcją.
    • lena_zet Re: asiula! 05.07.05, 09:53
      robiłaś ten test??
      • aguszak Re: asiula! 05.07.05, 10:06
        Też się niecierpliwię...
        Napisz coś, bo my tutaj z nóżki na nóżkę przestępujemy...
        • aasiula1 Re: asiula! 05.07.05, 13:59
          No cholender nie zrobiłam, ale okresu nadal nie mam. Ale jakoś boję się zrobić,
          wiem, że to głupie i że mnie zaraz zbesztacie, ale nie daję rady i koniec.
          Czekam na okres uparcie.
          • lena_zet Re: asiula! 05.07.05, 14:00
            nie zbesztam cię, ale nie ukrywam, że czekam na ten wynik... zupełnie nie wiem
            dlaczego, przecież nawet cię nie znam.
            • aasiula1 Re: asiula! 05.07.05, 14:03
              Przeanalizujmy fakty na chłodno:
              1. raz na jakiś czas okres mi sie opóźnia (kiedyś nawet dwa tygodnie)
              2. bolą mnie piersi
              3. boli mnie podbrzusze
              4. wyskoczyło mi coś na gębie
              5. chodzę wk****ona (PMS mam nadzieję)
              6. niby kochaliśmy się bez zabezpieczenia, ale jednak nie kończył w środku
              Boże co za wyznania!!!!
              Więc jaka jest szansa?
              • lena_zet Re: asiula! 05.07.05, 14:05
                to jakaś cholernie mała szansa.A masz widoczną żyłę co "biegnie" od cycka do
                szyi?
                • aasiula1 Re: asiula! 05.07.05, 14:06
                  Co????
                  • lena_zet Re: asiula! 05.07.05, 14:08
                    taka widoczna zielona żyła od cycka biegnie do szyi.Nie wiem o co z nią chodzi,
                    ale moja mama mi o niej mówiła.Jak byłam w ciąży to odrazu ta żyła mi
                    wyskoczyła.
                    • aasiula1 Żyły nie mam ale za to... 05.07.05, 14:11
                      ... mam okres :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                      Co za ulga!!!!! Mąż się tak nie ucieszy jak mu smsa wyślę... Dzięki dziewczyny
                      za wsparcie :*
                      • lena_zet Re: Żyły nie mam ale za to... 05.07.05, 14:13
                        własnie chciałam ci na priva napisać niezawodną metodę sprawdzenia czy jest się
                        w ciąży czy nie.No to gratulacje :)))))))
                        • aasiula1 Re: Żyły nie mam ale za to... 05.07.05, 14:17
                          Dzięki!!! Ale moze tak na przyszłość to napisz co to za metoda! Ide na obiadek
              • margie Re: asiula! 05.07.05, 14:16
                Na pewno nie jestes w ciazy. Masz objawy PMS i tyle. Dawnos ie nie kochalas,
                wiec i hormowny zrobily swoje. Nie denerwuj sie, zrob ten test to ci odpusci w
                koncu:)) Ja nie wiem, ale to sie chyba po prostu wie, czy sie jest w ciazy czy
                nie
                • viola2 Re: asiula! 05.07.05, 14:24
                  nie chce nic gadac ale jak sie ma okres to tez mozna byc w ciązy:)Oczywiscie
                  tego nie zycze skoro teraz nie chce. Okres jest slabszy ale jest:) zyly od
                  cyckow do szyi to mam prawie zawsze wieczorem, no i jeszcze cos co mnie dziwi.
                  Tekst, ze nie skonczyl w srodku. Czy kobieta ktora ma dziecko nie wie ze facet
                  wcale nie musi konczyc i tez mozna zajsc w ciaze. Dziwne to wszystko, ale moze
                  nalezaloby sie wyedukowac troche w tej dziedzinie, na przyszlosc, dla swojego
                  spokoju:) Serdecznie pozdrawiam i zycze pomyslnego rozwoju sytuacji z mezem.
                  • lena_zet Re: asiula! 05.07.05, 14:26
                    przesadzasz.Czasem kończy w środku kilka lat i guzik z tego wynika...
                    • viola2 Re: asiula! 05.07.05, 14:32
                      no to sie zgadza ja jednak zaszlam w ciaze po stosunku przerywanym <ale to
                      glupio brzmi>, jednak przez ponad rok tak sie udawalo hihihi. Chodzi mi tylko o
                      to ze jest to ZADNA metoda zapobiegania ciazy:) <---chyba sie zgodzisz
                  • aasiula1 Re: asiula! 05.07.05, 14:29
                    Ja nie napisałam, ze to wyklucza możliwość zajścia w ciąże. Gdybym tak myślała
                    to bym się nie stresowała. Chyba nie przeczytałaś wszystkiego
                    • viola2 Re: asiula! 05.07.05, 14:36
                      czytalam i wywnioskowalam, ze skoro nie do srodka, to wykluczasz w jakims
                      stopniu. Niewazne, moze i nie zrozumialam Cie tak jak bys chciala:)
                      najwazniejsze ze jest oki!!!
                      • lena_zet Re: asiula! 05.07.05, 14:38
                        a ty nie uważasz, że skoro nie do środka to sznase jakby tu powiedzieć-mniejsze?
                        • aasiula1 Re: asiula! 05.07.05, 14:41
                          No właśnie. Toż wiadomo, że szansa jest wieksza, gdy facet kończy w środku i to
                          sporo większa. Co oczywiście nie znaczy, że stosunek przerywany daje
                          jakąkolwiek pewność.
                          • viola2 Re: asiula! 05.07.05, 14:45
                            ech... no tak bo wiecej plemnikow itd... ale tak czy inaczej szanse sa:) jestem
                            pesymistka wiec pewnie stad takie myslenie.. ale jak sama bylabym w takiej
                            sytuyacji to pewnie bym myslala jak autorka watku:) Jednak ja chcialabym byc w
                            ciazy, a raczej moc byc, bo na razie to nie moge, ale moze za rok jak bozia da:)
                            sorki za moje roztrzepanie ale jestem w wysmienitym humorku i nie moge sie
                            skupic:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka