Islandia

02.08.02, 09:41
Mam pytanie do wszystkich, którzy byli na Islandii:
- ile pieniędzy trzeba tam wziąc ze sobą na każdy dzień pobytu (nie licząc
noclegu) - na jedzenie, muzea, podróże...?
Może macie także jakies praktyczne rady dla osoby udającej się w połwie
sierpnia na tą wyspę?
Pozdrawiam
MG
    • Gość: Emu Re: Islandia IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 02.08.02, 11:23
      Ja mogę tylko powiedzieć, że Ci straszliwie zazdroszczę...
      • malutka.gruszeczka Re: Islandia 02.08.02, 11:45
        Jest to jedna z moich podróży marzeń.
        Zbierałam na nią dość długo... ale teraz mam wątpliwości czy wystarczy...?
        • Gość: Twiggy Re: Islandia IP: *.kielce.com.pl 02.08.02, 13:43
          malutka.gruszeczka napisała:

          > Zbierałam na nią dość długo... ale teraz mam wątpliwości czy wystarczy...?
          Zalezy co chcesz robic w Islandii no i gdzie w Islandii sie zatrzymasz.
          W zeszlym roku na 2 tygodniowy pobyt mialam po przeliczeniu ok 1500 zł.
          Ale zatrzymalam sie u kolezanki wiec za pokoj nie placilam, tylko
          jedzonko,wycieczki i rozrywki.Islandia do dosc drogi kraj tak jak np Finlandia.
          Zycze milego pobytu.Islandia jest piekna.
          ps. Pamietaj,ze tam jest chlodno,niestety:(
          • Gość: Emu Re: Islandia IP: *.acn.pl / 10.133.129.* 02.08.02, 20:34
            Co do chłodu, to latem w sam raz, kiedyś mówiłam, że chciałabym spędzać zimy
            we Włoszech, a lata w Skandynawii.
            A co do cen, to Skandynawia ogólnie jest droga. Uczę się norweskiego i
            nasłuchałam się, ile to różne rzeczy potrafią w Norwegii kosztować. Tubylców
            na to stać, problem w tym, że wielu turystów nie... ;)
          • Gość: Michal WWW.ISLANDIA.ORG.PL IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 03.10.02, 14:46
            tam znajdziesz wszystkie informacje
          • Gość: Michal WWW.ISLANDIA.ORG.PL IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 03.10.02, 14:46
            tam znajdziesz wszystkie informacje
            www.islandia.org.pl
      • spargeti Re: Islandia 02.08.02, 13:58
        Gość portalu: Emu napisał(a):

        > Ja mogę tylko powiedzieć, że Ci straszliwie zazdroszczę...

        ja tez zazdroszcze i to JAK. i zycze milego pobytu, pelnego w pozytwne
        wrazenia :)
        • Gość: sombre Re: Islandia IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 02.08.02, 21:25
          Też się tam kiedyś wybiorę! :)
          A czytałem, że w terenie trzeba uważać na ptaki, bo bywają niebezpieczne.
          • Gość: Tomek Re: Islandia IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.08.02, 16:08
            Ja na Islandii spędziłem 8 lat temu prawie 2 miesiące, w ramach wielkiej
            wyprawy "trekkingowej", wspólnie z moim kolegą - zakochałem się w tym kraju i
            na pewno kiedys tam wrócę (tym bardziej, że wszystkiego nie zobaczyłem (np. 586-
            m. klifu w Latrabjarg czy maskonurów).
            Jak chcesz więcej wspomnień, to napisz gruszeczko na priva (tomekdp@icpnet.pl).
            Na razie kilka uwag praktycznych na podstawie własnych doświadczeń:
            Islandia jest rzeczywiście drogim krajem (ponoć najdroższym na świecie po
            Japonii). Aby go zwiedzać trzeba mieć albo dużo czasu, albo dużo pieniędzy.
            Dużo czasu jest potrzebne na to, by podróżować autostopem, a jak nic nie jedzie
            (a są tam drogi, po których przejeżdża jeden samochód dziennie), żeby
            maszerować z ciężkim plecakiem. Oczywiście po górach można chodzić tylko na
            własnych nogach. Polecam wyprawę na własną rękę, bo wtedy nie jesteś niczym
            ograniczona, zwiedzasz to, co sobie zaplanujesz, a 1- czy 2-dniowa przerwa w
            podróży (np. gdy leje jak z cebra) nie stanowi dużego problemu.
            Dojazd - najtańszy wariant to dojechać do Londynu, stantąd autobusem do
            Glasgow, a stamtąd samolotem do Keflaviku. Nie wiem, jak teraz wyglądają
            połaczenia... Wiem, że jest jeszcze prom z Danii (Esbjerg) płynący przez Wyspy
            Owcze, na których musisz sobie zrobić 2-dniowy postój. Trochę bez sensu, bo na
            Wyspy musisz poświęcić tak naprawdę dobry tydzień. Więc lepiej jednak samolotem.
            Noclegi - własny namiot jest konieczny. Dowcip polega na tym, że na Islandii
            nie wolno biwakować na terenach prywatnych bez zgody właściciela, na terenie
            parków narodowych - ale reszta należy do Ciebie! Nie szukaj noclegó na
            campingach! Niepotrzebnie przepłacasz - w Landmannalaugar (punkt wycieczki
            absolutnie obowiązkowy) rozbiliśmy się na mało wygodnym, żwirowym polu, nie
            wiedząc że jest płatne. Przyszła strażniczka, zażądała 300 Koron - no to my
            podziękowaliśmy i przenieśliśmy się na mięciutkie, zielone poletko pod wiszącą
            skałą ok. 500 m dalej. Za darmo. I tak można wszędzie. W Reykjaviku rozbiliśmy
            się np. w miejskim parku... Dużo by mówić...
            Jedzenie - jeśli jedziesz na wyprawę trekingową, zabierz jak najwięcej żarcia
            ze sobą. Zupki w proszku, musli, mleko w proszku, dżemy - to wszystko to są
            bomby kaloryczne, a kalorie będą Ci tam potrzebne. Ważna uwaga - w II połowie
            sierpnia zaczyna się na Islandii wysyp (autentycznie!!!) borowików. Gdy
            będziesz wędrowała przez jakieś zielone obszary (nie jest ich wiele, ale są -
            Porsmork-Skogar-Skaftafell na południu, okolice Akureyri, kanion
            Jokulsargljufur na północy), rozglądaj się za grzybami i zbieraj tylko młode
            dorodne sztuki. Przy dobrym wietrze, po 2 godzinach marszu powinnaś mieć pełne
            2 reklamówki. Jako źródło ciepła polecam maszynkę turystyczną na gaz - takie
            małe 1/2 litrowe puszki. Możesz je kupić na miejscu, bo pewnie w tych
            burzliwych czasach Twój bagaż zostanie dokładnie prześwietlony na lotnisku - a
            po co mieć problemy?
            To tyle, co na razie przychodzi mi do głowy - aha, pogoda na Islandii zmienną
            jest. Były dni (pocz. sierpnia), kiedy chodziliśmy w krótkich rękawkach, ale
            np. 11 września przysypało nas śniegiem. Ile masz brać kasy, to Ci nie powiem,
            bo nie wiem, jakie są Twoje plany. Na stopa możesz czekać długo. Nasz rekord -
            3 godz. 40 minut, ale jak już złapaliśmy to facet zawiózł nas od Akureyri pod
            wodospad Glymur. A! I to jest gwóźdź programu - najwyższy wodospad Islandii
            (200 m), o którym nie ma mowy w przewodnikach (pewnie dlatego, że nie było tam
            wytycznonych szlaków dla niemieckich turystów w wieku emerytalnym ;-). Musisz
            go absolutnie zobaczyć - leży w zach, części wyspy niedaleko Hvalfjordur. Na
            mapach jest zaznaczony. A jak go zobaczysz (przy dobrym świetle, poczekaj do
            wczesnych godzin popołudniowych), to mi jeszcze podziękujesz :-).

            To tyle na razie - jakby co, to pisz na priva, napiszę Ci parę rzeczy, których
            nie wypada mi głosić publicznie ;-)

            Pozdr.

            Tomek
            • malutka.gruszeczka Re: Islandia 05.08.02, 11:36
Inne wątki na temat:
Pełna wersja