Gość: mizogin
IP: 62.233.177.*
03.08.02, 14:49
No własnie - oto chodzi - by doswiadczenie kobiety zostalo
wreszcie wypowiedziane . Wam kobietom chyba TYLKO o to chodzi ,
żeby o Was ciągle mówiono: postawić się na świeczniku
i żądać "zrozumienia" . Każdy wie , że nie kończycie się na
pasie ale co z tego wynika ? Czy codzienność to jedyne pole , na
którym sie spełniacie ? Czy poziom , na którym nie można być
zapłodnioną , nic dla was nie znaczy ? Płyńcie lepiej na Wenus ,
drogie celebrantki vaginy!