Dodaj do ulubionych

pytanie dotyczące problemu nękania

07.08.05, 20:50
Od kilku lat jestem ofiarą nękacza.W chwili obecnej jedynym rozwiązaniem
mojego problemu wydaje mi się wyjazd z Polski.Chciałam się dowiedzieć jak w
innych krajach jest traktowany problem nękaczy ? W których krajach jest to
traktowane jako przestępstwo?
Obserwuj wątek
    • kolorowe_domki Re: pytanie dotyczące problemu nękania 14.08.05, 20:32
      chyba w Angli jest najkorzystniej dla "nas" :-)
      mój nękacz udaje mojego przyjaciela teraz...
      jeździ za mną samochodem, mówi że mi coś stuka itd :-)
      ja mam już dość
      A Tobie współczuję i powiem, że również się zastanawiałam nad opuszczeniem,
      kraju, miasta itd.
      A nie da go się naprawdę odnękaczowić? Mojego się nie da.... póki mnie nie
      zabije. TO jest dla mnie jeden z ważniejszych życiowych problemów... ale już mi
      wszystko jedno...
      To ludzie chorzy psychicznie i w Polsce jakby coś to g. mu zrobią.
      Także Londyn zaprasza.
      Ale aby korzystać w pełni praw tam, należy mieć stałą legalną pracę i pobyt-
      prawda?
      Powodzenia
      • esster Re: pytanie dotyczące problemu nękania 15.08.05, 20:46
        kolorowe-domki dziękuję za odpowiedź.Dla mnie to też jest główny problem mojego
        życia.Wydaje mi się , że zastosowałam wszystkie możliwe sposoby pozbycia się
        go.Jedynym sposobem wydaje mi się więc ucieczka z Polski, ponieważ u mnie ten
        problem trwa już ponad 5 lat.Czasami zastanawiam się też co należało by
        zrobić , i do kogo się zwrócić aby stalking(nękanie )został w Polsce traktowany
        jako przestępstwo?Przecież nawet gdy nękacz nie atakuje fizycznie swojej ofiary
        to życie w poczuciu ciągłego zagrożenia wywołuje określone skutki dla zdrowia
        psychicznego i fizycznego.
        • kolorowe_domki Re: pytanie dotyczące problemu nękania 16.08.05, 15:46
          NA PEWNO NIKT NAM W TEJ SPRAWIE NIE POMOŻE :-) może napisac list do Marszałka
          Sejmu ? nie wiem i nie żartuję w tym momencie, bo skoro w innych krajach jest
          to karalne to czemu nie w Polsce- prawda?
          Piszesz, że u Ciebie trwa to 5 lat... bardzo, bardzo Ci serdecznei
          współczuję... u mnie już ponad rok... i mnie to wykańcza, chociaż nawet
          ostatnio jest cisza....
          A dla poprawienia humoru powiem Ci co dostałam od swojego nękacza na moje
          urodziny : no więc dostałam mailem do pracy 2 zdjęcia Komendy Stołecznej
          Policji o zmroku a nad nią sztuczne ognie (to pewnie zdjęcia z dnia policji),
          ale było to wysłane z życzeniami na urodziny, że to niby dla mnie te
          fajerwerki...
          Nie to że liczyłam na jakiś prezent czy coś od neigo, bo jedyne na co liczę z
          jego strony, to święty spokój i żeby z niknął z kuli ziemskiej, ale jego
          pomysły uważam, nie świadczą o najlepszym zdrowiu psychicznym.
          • esster Re: pytanie dotyczące problemu nękania 25.08.05, 20:55
            Myślałam o tym aby napisać do Rzecznika Praw Obywatelskich ,organizacji
            kobiecych zajmujących się obroną praw kobiet i pełnomocnika ds.kobiet itp.Nie
            jestem prawnikiem i trudno jest mi poruszać zagadnienia z dziedziny prawa ,ale
            skoro ktoś mnie prześladuje i łamie moje prawa gwarantowane w Konstytucji to
            dlaczego te działania prześladowcy nie są karane? Dlaczego znęcanie psychiczne
            jest karane gdy występuje w miejscu pracy(mobbing) lub w rodzinie , a działania
            nękacza nie są traktowane jako znęcanie psychiczne? Może na forum jest jakiś
            prawnik , który mógłby mi na to odpowiedzieć?
            • pawel.drozdziak Re: pytanie dotyczące problemu nękania 26.08.05, 17:52
              esster napisała:

              > Myślałam o tym aby napisać do Rzecznika Praw Obywatelskich ,organizacji
              > kobiecych zajmujących się obroną praw kobiet i pełnomocnika ds.kobiet itp.Nie
              > jestem prawnikiem i trudno jest mi poruszać zagadnienia z dziedziny prawa ,ale
              > skoro ktoś mnie prześladuje i łamie moje prawa gwarantowane w Konstytucji to
              > dlaczego te działania prześladowcy nie są karane? Dlaczego znęcanie psychiczne
              > jest karane gdy występuje w miejscu pracy(mobbing) lub w rodzinie , a działania
              >
              > nękacza nie są traktowane jako znęcanie psychiczne? Może na forum jest jakiś
              > prawnik , który mógłby mi na to odpowiedzieć?

              z tego co wiem nie ma na swiecie kraju, w ktorym problem nekaczy bylby
              rozwiazany w prawie w sposob satysfakcjonujacy dla ich ofiar. Niedawno na forum
              podawalem linki do tekstow anglojezycznych na ten temat.

              Trudnosc zwalczania nekania prawem wiaze sie z oczywista trudnoscia
              jednoznacznego zdefiniowania nekania. Ludzie maja prawo dzwonic jedni do
              drugich, maja prawo starac sie o kontakt, maja prawo pisac do siebie listy.
              Trudno zbudowac przepis, ktory by jasno okreslal granice tego prawa. Podobnie z
              rozmowami ze znajomymi. Ludzie maja prawo mowic zle o jednych osobach do drugich
              osob. Mozna zaskarzyc kogos o publiczne naruszenie dobrego imienia, ale
              dzialania nekacza zwykle nie kwalifikuja sie do tego. Sa trudno odroznialne od
              zwyklych dzialan zwyklych ludzi i ktos, kto sam nekania nie przezyl ma czesto
              spora trudnosc z wyobrazeniem sobie z jakim wlasciwie problemem ofiara ma do
              czynienia.

              Na pewno mozna by pomyslec o stworzeniu obywatelskiego projektu jakiegos
              rozwiazania prawnego, ktore by okreslalo czym jest nekanie i ustalalo metody
              dzialan prawnych. Obawiam sie jednak, ze zblizamy sie do czasu w ktorym
              przeforsowanie takich rozwiazan bedzie duzo trudniejsze w Polsce niz jest
              obecnie. Wystarczy przypomniec sobie jak wygladala dyskusja publiczna o
              przepisach dotyczacych molestowania seksualnego i kto jakie stanowisko w tej
              dyskusji przyjmowal i zestawic to sobie z nieuchronnym juz skladem przyszlego
              sejmu.

              Poki co pozostaja standardowe metody opisane w tekscie Nekacz, ktory takze
              znajdzie Pani na forum. Jesli mieszka Pani w Warszawie i czuje, ze wskazowki
              zawarte w tekscie nie wystarcza, mozna skorzystac z uslug Poradni Psychoterapii
              Przeciwdzialania Przemocy w Rodzinie przy Belgijskiej 4, gdzie z tym problemem
              tez sie czesto stykamy.
              • wasza_bogini Re: pytanie dotyczące problemu nękania 27.08.05, 16:00
                no wiec wlasnie. te definicje z drugiej strony sa niebezpieczne, bo ofiary moga
                same byc oskarzane o nekanie sprawcow. to jest niebezpieczne. mysle, ze
                definicje trzeba jakos wyraznie sformulowac, zeby odebrac sprawca obrone w ten
                sposob robiac z ofiary nekacza.
    • biala_dama1 Re: pytanie dotyczące problemu nękania 16.09.05, 08:00
      Witajcie Dziewuszki
      ja problem nekacza przerabialam kilka miesiecy temu. I wrocil dzis w nocy.
      Zaczely sie telefony, gluche, grubo po polnocy. Az sie boje pomyslec, czy to
      jednorazowy epizod, czy znow sie zacznie...
      Ale mam pewien pomysl, jak nekacza odstraszyc. Tylko kompletnie nie wiem, czy
      trafiony. Otoz zastanawiam sie czy nie dac ogloszenia w lokalnej gazecie o
      tresci: "Prosze Pana Iksinskiego, o zaprzestanie prob nekania mnie. Kazde takie
      zachowanie zglaszac bede policji.Pani Kowalska". Nie wiem tylko, czy taka
      kompromitacja nekacza odstraszy - przestanie juz byc anonimowy wsrod swoich
      znajomych,moze pracodawcy ktorzy pewnie nie znaja tej strony jego natury, czy
      moze go rozsierdzic.
      Jesli macie jakies pomysly, dajcie znac. Najgorzej w takiej chwili byc samemu.
      Ciezko tez podzielic sie tym problemem z osobami, ktore go nie maja, bo z boku,
      nie wyglada to tak 'groznie': ze ktos dzwoni, mailuje, smsuje, odwiedza nas gdy
      my sobie tego nie zyczymy. A ja sama wiem, jak to niszczy zycie i w jak
      potwornym stresie sie zyje.
      Trzymajcie sie cieplo Dziewuszki. Czekam na wasz odzew.
      • ollie1 Re: pytanie dotyczące problemu nękania 16.09.05, 11:10
        myślę, że takie ogłoszenie w prasie to będzie tylko woda na jego młyn. Dla
        niego to będzie oznaka, że znów o nim myślisz (nie ważne, że negatywnie!), że
        znów poświęcasz uwagę i energię jego osobie (nie ważne, że po to aby się go
        pozbyć), że Wasze nazwiska są wydrukowane obok siebie w gazecie (nie ważne w
        jakim kontekscie- ważne, że COŚ Was łączy). Dla niego to będzie pożywka na jego
        chore emocje, doskonały pretekst do "zemsty" i nasilenia kontaktów z Tobą.
        Pomyśl, że niektórzy nękaczę są zdolni do samookaleczenia siebie, do wejścia w
        konflikt z prawem po to tylko aby wzbudzić zainteresowanie, litość, wyrzuty
        sumienia swojej ofiary. Dlatego nie sądzę, żeby groźba kompromitacji wśród
        znajomych za bardzo go przestraszyła.

        Gorąco polecam artykuł o Nękaczu, napisany przez Panów Ekspertów, zamieszczony
        na tym forum. Tam jest wszystko dokładnie i szczegółowo wyjaśnione.
        • kolorowe_domki Re: pytanie dotyczące problemu nękania 23.09.05, 17:21
          ollie1 ma rację, nic nei rób!!! nic co daje jakikolwiek kontakt znak że Ty
          cokolwiek o nim sądzisz, myślisz!
          On się ucieszy pewnie , że osiągął swój cel- może liczy a to że Cię tym
          zdenerwuje albo przestraszy.
          Najlepsza reakcja to brak reakcji, zamień się w sopel lodu i ochłódź emocje.
          Wiem doskonale jakie o rudne.
      • esster Re: pytanie dotyczące problemu nękania 24.09.05, 20:35
        Myśle , że dawanie tego typu ogłoszenia w prasie nie jest dobrym pomysłem.
        Chociaż ja sama posłuzyłam się prasą chąc pozbyć się nękacza.Napisałam artkuł o
        moim problemie podając swoje nazwisko i zamieszczajac zdjecie swoje i nękacza.
        Pracuję w duzej firmie gdzie ,,mój'' nekacz odwiedzał mnie codziennie i
        opowiadał na mój temat róznym ludziom rózne historie .W zwiazku z tym ,iż
        sprawia on wrazenie przemiłego człowieka przypuszczam , że wiele osób mu
        wierzyło.Ponadto wiele osób nieswiadomie udzielało mu różnych informacji na mój
        temat. Od czasu ukazania sie tego artykułu jest mi łatwiej ponieważ wszyscy w
        moim otoczeniu traktują go jak świra , chociaż problem nadal istnieje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka