in_articulo_mortis
08.08.05, 00:13
CZy to w ogole ma sens??? dlaczego czlowiek, ktorego zawsze trakowalam jak
kolege, nagle wzbudza we mnie niepohamowana rzadze??? czuje sie z tym
dziwnie. tymbardziej,ze zawsze byl dla mnie w jakis sposob... aseksualny, no
bo przeciez to moj przyjaciel,a na tych z kolei nigdy nie patrzy sie jak na
obiekt pozadania...