jokofo
22.08.02, 11:18
Mam nadzieje, ze Panstwo Barbara i Slawomir W. otrzymaja nalezne
Im odszkodowanie.
To niedopuszczalne, aby kobieta nie miala dostepu do badan
prenatalnych, aby traktowano ja jako tylko maszyne do rodzenia
dzieci. Tyle sie mowi w Polsce o ochronie dziecka poczetego, a
nie mowi sie nigdy o prawie matki do godnego zycia, nie mowi sie
o Jej gehennie, gdy posiada dziecko uposledzone, co wiecej, gdy
sama cierpi...
Bardzo latwo jest grac role Boga, bo w koncu to nie lekarze, ale
rodzice beda sie takim dzieckiem opiekowac i szarpac sie
codziennie z najprostszymi czynnosciami.
Poza tym nalezaloby pomyslec o cierpieniu, jakie Monika bedzie
musiala przejsc, aby moc chodzic, jesli oczywiscie znajda sie
pieniadze na operacje, bo z pensji nauczycielskiej nie widze
takiej mozliwosci.
Sama jestem matka i na szczescie mieszkam za granica, gdzie
kazda kobieta jest traktowana z godnoscia i kazda ma bezplatny
dostep do wszelkich badan prenatalnych. Nikt nie namawia nikogo
do aborcji w przypadku stwiedzenia ciezkiego uszkodzenia plodu,
ale jednoczesnie kazda kobieta ma prawo SAMA zdecydowac, czy
bedzie w stanie utrzymac/wychowac dziecko uposledzone, czy
podola psychicznie i fizycznie takiemu wyzwaniu.
Urodzic to malo, dziecko trzeba jeszcze wychowac, ale kto by
sobie zawracal glowe takim nieistotnym szczegolem...