Dodaj do ulubionych

30 latek mieszkajacy z rodzicami czy?

17.08.05, 12:26
co z facetami okolo 30 ktorzy mieszkaja z rodzicami. maja poloty na staro
kawalerstwo. sa wartosciowi?leniwi?co myslicie?
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:27
      Czarno widzę.
    • fux7 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:35
      a dlaczego czarno.moze tylko piniadze oszczedza?:)
      • edzia-fredzia Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:36
        chitrus????
      • trzydziecha1 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:37
        Sama informacja, ze mieszka z rodzicami, to za mało danych. Ale z reguły
        wskazuje to na brak pewnej samodzielności. Chociaż może byc inaczej, moze
        rodzice potrzebują opieki? nie wiem. Pozdr.
    • aneta_1 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:38
      Niekoniecznie czeka ich saro kawalerstwo. w dzisiejszych czasach mając na
      uwadze ceny mieszkań, na które stać niewielu, to raczej przymus bycia jeszcze z
      rodzicami. W stanach wynajęcie mieszkania jest tak proste i w zasadzie tanie,
      że nie dziwię się, że dzieciaki w wieku 17 lat zyja oddzielnie. Ale rzy naszych
      cholernie wysokich kosztach wynajmu, i nikłych zarobkach to paranoja. Moim
      zdaniem nie ma co się przejmować, nie każdy ma wuja prezesa i nie każdemu
      ciotka zmarła zostawiając sowity majątek. Głowa do góry da się żyć.
    • sumire Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:41
      Nie wiem, ani jednego takiego nie znam.
      Ale wychodzę z założenia, że powinno się gniazdo opuszczać jak najwcześniej,
      niezależnie od tego, czy jest się chłopcem, czy dziewczynką. Widzę wielkie
      różnice w zachowaniu dwudziestoparolatków płci obojga mieszkających samotnie
      (bo im się np. zdarzyło wyjechać z domu na studia) i tych, co przy mamusi.
      Ja generalnie cenię samodzielność w ludziach, więc jednak chyba średnio mi się
      to podoba.
      • fux7 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:43
        to w jakim wieku powinno sie wyprowadzac z domu? chodz o tych ludzi ktorzy
        oczywiscie nie wyjechali z domu na studia.
        • sumire Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:44
          Kończy człowiek studia, zaczyna pracę i w drogę.
    • fux7 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:47
      ale zawsze jest wymowka ze mnie nie stac i co wtedy?tez jest ok?czy nie stac bo
      mu sie nie chce nic robic?
      • sumire Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:51
        Nie wiem, może ja jestem zbyt okrutna :) wyjąwszy skrajne sytuacje, zawsze
        można sobie jakoś poradzić samodzielnie.
    • ratatuja74 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:51
      a jakaś potrzeba w nim jest coby miec włąsne, czy tak mu dobrze u mamusi?
      • fux7 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 12:54
        nie wiem ogolnie sie pytam. znam kilku facetwo ktorzy w wieku 30 lub jeszcze
        paru lat mieszkaja z rodzicami i nic w tym zlego nie widza. twierdza raczej ze
        odkladaja na mieszkanie. czy jest sens sie wyprowadzac jezeli praca jest w
        warszawie i rodzice tez?
        • sumire Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 13:04
          Jest, bo tu nie chodzi o sam fakt posiadania własnego mieszkania. Ja go nie mam
          do tej pory :) Samodzielność to znacznie więcej.
        • fux7 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 13:06
          wiec dla was kobietki jest troche dziwne mieszkanie w wieku 30 z rodzicami i
          mowienie ze odkladam na mieszkanie czy cos takiego. sadzicie ze to lenistwo?
          brak odpowiedzialnosci? a co sie zyskuje z mieszkania samemu?
          • sumire Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 13:17
            Mnóstwo.
            Rachunki, pustą lodówkę i te sprawy - ale to niezła szkoła :) człowiek po
            prostu buduje sobie powoli własne gniazdko.
            Ponadto można do woli sprowadzać do domu dziewczyny... albo facetów :)
          • ratatuja74 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 13:49
            fux7 napisał:

            > wiec dla was kobietki jest troche dziwne mieszkanie w wieku 30 z rodzicami i
            > mowienie ze odkladam na mieszkanie czy cos takiego. sadzicie ze to lenistwo?
            > brak odpowiedzialnosci? a co sie zyskuje z mieszkania samemu?

            samodzielność! stop
            odpowiedzialnośc jakaś! stop
            dojrzalość! stop
            niezależność! stop
            zaradność! stop
            itd itd

        • ratatuja74 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 13:08
          to cienizna. Chytrus, skapiec i zawsze będzie odkładał nma swoją kupke, żeby
          brać z czyjejś, najlpiej bogatej zony :)))). To wiadomo już, czemu my same:(((
    • sagis Jeśli to tylko z wygody to gorzej z nimi. 17.08.05, 12:57
      Chociaż ktoś może uznać za zaletę to, że zaradnie ustawia się dzięki
      rodzicom.-)))))))))
      Ale, jeśli później będzie tego samego chciał od innej kobiety?
      Pewnie też tak długo mieszka z rodzicami, bo żadna kobieta nie może zastąpić
      jego matki.
      Inaczej taki już dawno założyłby swoją rodzinę.
    • fux7 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 13:10
      a moze nie chytrus tylko oszczedza zeby wydawac na swoje pierdulki.bo jak nie
      zaplaci za czynsz to sie 1000 skrobnie do kieszeni na pierdulke.
      • sagis Wykorzystuje rodziców. 17.08.05, 13:33
        Na pierdułki chce wydawać, ale wziąć odpowiedzialność za swoje życie, jako
        dorosły człowiek, to jego nie stać.
        Tacy nie nadają się na głowę rodziny. Lepiej niech zostaną pod skrzydłami
        nadopiekuńczej mamusi, która boi się, że na starość sama zostanie.
    • mynia_pynia Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 13:17
      Hmmm, to zależy, np mój facet mieszkał z rodzicami do 30 roku życia, a czemu,
      bo zbierał kase na mieszkanie, a czemu z rodzicami?? Bo wygodniej i
      przedewszystkim po co wynajmować mieszkanie w tym samym mieście co się pracuje
      jeżeli rodzice są oki i nie wtrącają się.
      A teraz ma fajnie urządzone mieszkanie z różnymi bajerami, zanim się
      wyprowadził to minął jeszcze rok bo jak już sobie kupić rzeczy to takie które
      będą się prezentowały i będą trwałe a takie dużo kosztują.
      Raczej bym powiedziała inaczej że leniwy i niezaradny facet ma duże szanse na
      staro kawalerstwo.
      A ile jest wśród was takich co jęczą że mają mami synków za mężów, nie
      widziałyście tego wcześniej???
    • fux7 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 13:32
      Ja pytam bo znam faceta ktoremu mowie ze w wieku 30 lat jest dziwne mieszkanie
      z rodzicami nawet jezeli mieszkaja w tym samym miescie. on natomiast twierdzi
      ze to jest moje zboczone amerykanskie myslenie bo po co sie wyprowadzac w wieku
      18 lat. przeciez rodzice powinni pomagac. tylko ja nie wiem dokladnie do
      jakeigo stopnia pomagac.
    • margie Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 17.08.05, 13:35
      zalezy od egzemplarza. generalnie slabo to widze. Ale sa wyjatki....
    • fux7 jakosc?:) 17.08.05, 13:45
      czyli krotko mowiac jakosc takiego faceta jest slaba?:)
      • sumire Re: jakosc?:) 17.08.05, 13:48
        Nie no, to niekoniecznie :) a nuż jest przystojny...
        Ale szczerze pisząc, dziwnie bym się czuła, gdyby mi przyszło umawiać się na
        schadzki w mieszkaniu jego rodziców.
        • fux7 Re: jakosc?:) 17.08.05, 13:55
          a o tych schadzkach w mieszkaniur rodzicow to mi nawet do glowy nie przyszlo.
          hehehe....dlatego dziewczyna musi miec chawire zeby sie umawiac u niej:)
          zostaje tez jakas knajpa ale jak jest taki biedny i mieszka z rodzicami to na
          piwo tez nie ma:)???
    • fux7 anything else? 17.08.05, 14:05
      macie jeszcze opinie na ten temat? bo nie chcialbym wyjsc na widzme i sadzic ze
      jest zle byc w tym wieku i mieszkac z mama:)
      • fili_granowa Re: anything else? 17.08.05, 15:16
        ja znałam jednego, twierdził ze wygodnie mamusia posprzata ugotuje upierze
        zapłaci rachunki itd itp
        jego zmartwienia to ile kasy wyda na siebie swój samochód komputer i inne
        na własne mieszkanie nie odkładał bo jako jedynak dziedziczy po rodzicach....
        wnioski same sie własciwie nasuwają
        • fux7 Re: anything else? 17.08.05, 15:19
          no tak dziediczy. al ektora kobia chce mieszkac z tesciowa???
        • margerita1 Re: anything else? 17.08.05, 17:06
          widze ze moje obawy sie potwierdzaja...
          moze ktos mi jednak odpowie-moj facet ma 33 lata, dobrze zarabia, ma stala prace.jestesmy razem 1,5 roku, niedlugo urodzi sie nasze dziecko.
          mam wlasne mieszkanie, wiec zaproponowalam zeby sie do mnie przeprowadzil,
          zwlaszcza ze mieszkam w miescie w ktorym on pracuje, a jego rodzice 30 km
          stad. inna opcja to wynajecie nieco wiekszego mieszkania jak urodzi sie dziecko. obecne zostawie siostrze ktora w tym roku skonczyla studia.
          dodam, ze mieszkam w malym miescie i koszt wynajmu mieszkania nie jest bardzo duzy, zwlaszcza ze oboje pracujemy.zalezy mi na tym, bo ciaze mam zagrozona, musze lezec i oszczedzac sie i chcialabym aby byl ze mna caly czas w razie czego.
          jednak moj facet nie chce abysmy zamieszkali razem-tzn. na moje propozycje
          mowi ze na razie jest dobrze tak jak jest itd. z domu od rodzicow sie nie
          chce wyprowadzic. co prawda niby twierdzi ze chce abysmy sie pobrali i
          zamieszkali razem ale zawsze odsuwa to na nieokreslona przyszlosc.
          czy jest jakas szansa ze jednak zmieni zdanie?
          bardzo go kocham i mysle ze on mnie tez ale powoli meczy mnie ta sytuacja
          • fux7 Re: anything else? 17.08.05, 17:48
            o jej Twoja sytuacja jest naprawde skomplikowana. Dziecko w dordze a facet na
            garnku u mamusi i jeszcze kobieta z ciaza zagrozona. To naprawde sie nazywa
            nieodpowiedzialnosc!
            • olinek1981 ja takiego wzięłam za męża!!! :) 18.08.05, 08:29
              Kiedy poznałam mojego obecnego męża miał 29 lat i mieszkał z rodzicami. Trochę
              się przestraszyłam że coś chyba z nim nie tak. Okazało się że nie chciał
              mieszkać sam bo wiadomo w domku dobrze, mamusia ugotuje, cała wypłata (prawie-
              trochę dorzucał w domu) dla niego. Mógł ze znajomymi wyjeżdzać gdzie chciał i
              kiedy chciał. Okazało się że to BARDZO WARTOŚCIOWY CZŁOWIEK, ja u nas w domu
              nie sprzątam bo on to lubi robić, z obsługą pralki było gorzej ale bardzo
              chciał się wszystkiego uczyć ;)
              Ja trafiłam dobrze ale zawsze może być różnie!!!

              Pozdr
          • muszek0 Re: anything else? 18.08.05, 01:16
            1. facet ma 33 lata
            2 niedługo urodzi sie wasze dziecko
            3 on nadal chce mieszkac u mamy



            :))) właściwie nie wiem jakie was łączą relacje i nie mam zamiaru pochopnie
            oceniac, ale twój post mnie robawił.
    • node Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 01:31
      baaardzo zly pomysl wziasc takiego za meza. ostatni raz jak bylem w Polsce i
      odwiedzilem dwoch dawnych kolegow, ktorzy mieszkali z rodzicami, to bylem
      zdruzgotany.

      Pierwszy nie potrafil zrobic cos goracego do picia, bo nie wiedzial gdzie jest
      czajnik w domu.

      Drugi nie potrafil niczym poczestowac, mimo ze to byl drugi dzien swiat Bozego
      Narodzenia i rozne dobre rzeczy byly porozstawiane po calej kuchni. Ja bedac
      gosciem przygotowywalem jedzenie.

      Obaj pozniej sie ozenili... o dwie niewolnice Isaury wiecej na tym swiecie...
    • boski.zawodowiec a moze oszczedza pieniądze? 18.08.05, 08:04
      Wiesz obiektywnie patrząc jezeli zarabia, pracuje i normalnie funkcjonuje a
      akurat tak sie złozyło ze jego rodzina nie ma na własnośc 2-3 nieruchomosci to
      głupota było by płacic za wynajem lub tez kupowac na własnośc mieszkanie w
      ktorym na 90% by po slubie nie mieszkał.
      Pozatym patrząc tak na ludzi widac jak na dłoni ze 3-4 wiecej kobiet w takim
      wieku mieszka z rodzicami lub jednym rodzicem.
      Staro panienstwo jest dzisiaj o wiele wiekszym problemem niz staro kawalerstwo.
    • pablo.ramirez Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 08:31
      mam 27 lat i nadal mieszkam z rodzicami

      studia mam skonczone i pracuje juz 7 lat
      pensja 1200zl nie wystarcza mi nawet na biezace potrzeby

      wynajem to min 1 tys zl

      zyjemy w takim chorym kraju
      wiec nie wartosciuj ludzi po tym jak, gdzie i z kim mieszkaja
      • boski.zawodowiec Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 08:34
        stary gdybys chciał udowodnic starym pannom ze jestes niezalezny i samodzielny
        miałbys wtedy całe 200zł na przyjemnosci związane z zyciem oraz bytem.
        • pablo.ramirez Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 08:39
          nie musze nikomu nic udowadniac
          tym bardziej panienkom ktore najchetniej chcialyby przyjsc na gotowe
          najlepiej zeby przybyl po nie ksiaze na bilaym koniu

          na szczescie nie ma tylu takich ksiazat w naszym kraju
          wiec one musza sie oswoic z mysla ze beda zyc conajwyzej przecietnie

          ale czasy takie ze 99% patrzy ile masz w portfelu, jaka jezdzisz fura itd
          nie wyobrazam sobie zyc z taka kobieta
          to byloby dla mnie ponizajace
          • fux7 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 09:19
            pablo, 1200 zeta to sporo z kolegami wynajmujesz mieszkanko i wychodzi Ci co
            najwyzej 400 zl, ale ty poprostu nie chcesz tego zrobic bo to bie jaest tak
            dobrze.z pensja 1200 zl to warszwie trudno sobie znlezc laske chyba. ostatnio
            przy stolikukolo mnie siedzial chlopak z dziewczyna wypili kilka drinkow i
            rachunek wyszedl ponad 200 zeta. wiec tu masz wnioski.
            • pablo.ramirez Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 09:26
              nie jestem z warszawy
              nie mam kolegow ktorzy chcieliby wynajmowac na spole
              tez potrafie sie zabawic za kilkaset zlotych

              nie robie czegos tylko dlatego ze tak wypada
              olewam konwenanse i to co i wjakim wieku sie powinno

              nie mam nawet z czego odlozyc na mieszkanie
              rate za auto mam 400zl paliwo to 400-500 zl wiec niewiele zostaje
              szukam innej pracy
              ale to potrwa
              nie mam zamiaru wypruwac sobie flakow tylko dlatego zeby pokazac ze moge
              mieszkac sam
              tu masz wlasnie wnioski
              • fux7 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 09:38
                kazdy kto mieszka z mamusia mowi ze nie bedzie wyruwal flakow:) juz tak jest
                niestety:) zawsze jest jakis dobry powodzik.ale 1200 zl w malym miescie to
                jestes Krolem.500 zeta na paliwo??? moze autobusikiem dla oszczednosci?
                • pablo.ramirez Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 09:48
                  nie po to mam auto zeby jezdzic autobusem
                  nie jestem rozrzutny i kupilem auto uzywane bo nie mam zamiaru splacac 5 lat
                  poprzednie mialem za gotowke ale juz bylo stare
                  jak bede mial z czego to bede oszczedzal

                  500 zeta na paliwo
                  3 tankowania po 150 zl
                  czasem troche wiecej
                  tylko jazdy lokalne do pracy
                  w weekend do parku
                  jakbys nie wiedziala w naszym chorym kraju benzynka jest juz po 4.30zl

                  poza tym nie jestem szczesliwy ze mieszkam jeszcze z rodzicami bo wolalbym juz
                  od dawna sam
                  ale trzeba mierzyc sily na zamiary
                  nie znosze ludzi typu: "wyzej sra niz dupe ma"
                  a ty prezentujesz ten typ myslenia

                  • fux7 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 09:54
                    moze i sram wyzej niz mam;) ale ty wydajesz pol pensji na paliwo.jezu to jet
                    dopiero chore.nie wiem czy sie nad tym zastanowiles a w sumie 70 procent z
                    twojej pensji idzie na samochod. jakby na to nie patrzec to jest dziwne. moze
                    trzebabylo sobie kupic malucha?samochd na gaz przerobic juz jakies oszczednosci
                    by byly.
                    • pablo.ramirez Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 10:10
                      auto mam raczej niewielkie, silnik tylko 1.3
                      choc chcialbym V8 5.0 :-)
                      bo lubie dobre i mocne samochody

                      poza tym mysle o przerobieniu go na gaz
                      poprzedni mialem na gaz i bylem zadowolony

                      chce jeszcze zrobic studia podyplomowe bo sam mgr to teraz nic nadzwyczajnego
                      wiec kolejne 4-5 tys nie moje

                      ale poki nie zaczne zarabiac wiecej niz wydaje to niczego nie zmienie
                      takie zycie nie jest rozowe
                      i daze do zmiany tego stanu rzeczy
                      ale nic nie dzieje sie od razu
                      a swiadomosc ze sa ludzie ktorzy marza zeby zarabiac np 1200zl jest raczej
                      przygnebiajaca

                      • olinek1981 Pablo ma rację!!! 18.08.05, 14:36
                        Fux ty chyba w innym świecie żyjesz. Chłopak zarabia to kupił sobie samochód i
                        bardzo dobrze przynajmniej będzie coś miał na start, czegoś się dorobi. a
                        paliwo kosztuje ja też tylko do pracy dojeżdzam i tankuje za 400-450
                        miesięcznie bo samochód na wodę nie jeżdzi WIESZ?????
                        Takie są niestety realia w naszym kraju, 1200 zł pensji to jest nie dużo.
                        • fux7 Re: Pablo ma rację!!! 18.08.05, 15:04
                          olinek a co odezwal sie ten od mamusi. milion excuse zeby sie nie
                          wyprowadzic:)) bilet miesieczny mniej kosztuje na autobus niz 5 stowek.
                      • node Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 15:50
                        Podsumujmy,

                        Pablo lamie konwenanse i mieszka z mamusia. Zapewne bedize fascynujacym i
                        oryginalnym kochankiem lamiac inne konwenanse.

                        Pablo zarabia 1200, moze by i zamieszkal z kolegami i dzielil mieszkanie, ale
                        nie ma kolegow ktorzy tak robia, wiec nici z tego. Jak kiedys przyszla zona
                        wyjedzie, biedactwo sobie nie ugotuje ani nie popierze, bo przeciez nie umie.

                        Pablo zarabiajac 1200 lubi dobre i mocne samochody. Niby nic zlego, ale ceni
                        bardziej samochod od niezaleznosci... niedobry znak dla przyszlej malzonki.

                        Ok, Pablo wybral sobie taka droge i ma do tego prawo, ale kontekscie tej
                        dyskusji tylko udowodnil ze material na meza to niekoniecznie najwyzszych
                        lotow.

                        Jetsem ciekaw co dadza Pablo syudia podyplomowe... nastepne 1200? Czy tylko cos
                        nadzwyczajnego...

                        A tak zupelnie na marginesie, 1200 PLN po studiach i paru latach pracy... nie
                        wiem czy to niezaradnosc Pablo czy faktycznie tak jest w Polsce... tak czy
                        inaczej, powodu do radosci to nie ma.
                        • fux7 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 16:57
                          node rozbawiles mnie strasznie:))))) i facet to pisze az nie wierze. a co z
                          meska solidarnoscia.???:)
                          • node Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 17:59
                            Dla mnie nie istnieje cos takiego jak meska solidarnosc. Mam po prostu wlasne
                            zdanie. Natomiast postawa pablo po prostu pokazuje z jakimi problemami wiaze
                            sie zwiazek z facetem, ktory mieszkal u rodzicow. Tu nawet nie chodzi o sam
                            fakt mieszkania, a o mentalnosc... chyba nie da sie tego lepiej pokazac niz
                            zrobil to sam pablo.

                        • pablo.ramirez Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 17:11
                          node napisał:

                          > Podsumujmy,
                          >
                          > Pablo lamie konwenanse i mieszka z mamusia. Zapewne bedize fascynujacym i
                          > oryginalnym kochankiem lamiac inne konwenanse.

                          co ma milosc i temperament w lozku do mieszkania z rodzicami ?

                          > Pablo zarabia 1200, moze by i zamieszkal z kolegami i dzielil mieszkanie, ale
                          > nie ma kolegow ktorzy tak robia, wiec nici z tego. Jak kiedys przyszla zona
                          > wyjedzie, biedactwo sobie nie ugotuje ani nie popierze, bo przeciez nie umie.

                          skad wiesz ze nie potrafie nic ugotowac i wyprac ?
                          nie mierz innych swoja miara

                          > Pablo zarabiajac 1200 lubi dobre i mocne samochody. Niby nic zlego, ale ceni
                          > bardziej samochod od niezaleznosci... niedobry znak dla przyszlej malzonki.

                          na samochod mnie stac a na mieszkanie solo nie
                          samochod zawsze moge postawic i jesc nie wola
                          a za mieszkanie trzeba placic i miec za co je urzadzic
                          i za co zyc przez caly miesiac

                          utrzymanie mieszkania to min 800 zl /mies
                          i co mam przezyc miesiac za 400zl ???
                          a jakies ubranie, nie mowiac np o dentyscie ?

                          > Ok, Pablo wybral sobie taka droge i ma do tego prawo, ale kontekscie tej
                          > dyskusji tylko udowodnil ze material na meza to niekoniecznie najwyzszych
                          > lotow.

                          ja przynajmniej jestem szczery i nie zyje zludzeniami
                          wiem na co mnie stac i na co moge sobie pozwolic

                          a ty ciagle mierzysz mnie swoja miara

                          > Jetsem ciekaw co dadza Pablo syudia podyplomowe... nastepne 1200? Czy tylko
                          cos nadzwyczajnego...

                          zwieksza moje szanse na lepsza prace i wiekszy zarobek

                          > A tak zupelnie na marginesie, 1200 PLN po studiach i paru latach pracy... nie
                          > wiem czy to niezaradnosc Pablo czy faktycznie tak jest w Polsce... tak czy
                          > inaczej, powodu do radosci to nie ma.

                          jesli osiagnales wiecej to gratuluje

                          ale jakos nie masz sie czym pochwalic chyba ze to przez wrodzona skromnosc ?


                          ja pisze jak jest bez sciemy
                          nie kupuje w sklepie na zeszyt
                          i mam poki co tyle na co mnie stac

                          takie sa niestety polskie realia
                          albo dawno tu nie byles
                          albo po prostu nie poznales zycia
                          i kapie ci z nieba
                          • node Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 18:50
                            > co ma milosc i temperament w lozku do mieszkania z rodzicami ?

                            Jezusicku... bycie dobrym kochankiem nie sprowadza sie do temperamentu w lozku.
                            Cala otoczka jest wazna, stworzenie atmosfery, niespodzianki... do tego trzeba
                            byc kreatywnym, z polotem, pewnym siebie, niezaleznym. Fakt ze mieszkasz z
                            rodzicami tak dlugo wyraznie pokazuje ze jestes wygodny i nie chce ci sie
                            ruszyc tylka by zrobic cokolwiek.

                            > skad wiesz ze nie potrafie nic ugotowac i wyprac ?
                            > nie mierz innych swoja miara

                            Nie wiem, moze jestes bardzo wyjatklowy, ale jeszcze nie znalem synka, ktory
                            pral mieszkajac u mamusi. Ale sadzac po reszcie twoich wypowiedzi, jestem
                            prawie pewien swego.

                            > na samochod mnie stac a na mieszkanie solo nie
                            > samochod zawsze moge postawic i jesc nie wola
                            > a za mieszkanie trzeba placic i miec za co je urzadzic
                            > i za co zyc przez caly miesiac

                            To ze na samochod cie stac, to twoj wybor. Byloby cie stac mieszkac
                            samodzielnie, ale wybrales samochod. To jest twoj wybor.

                            > utrzymanie mieszkania to min 800 zl /mies
                            > i co mam przezyc miesiac za 400zl ???
                            > a jakies ubranie, nie mowiac np o dentyscie ?

                            Nawet ci do glowy nie przyjdzie, zeby wynajac pokoj, albo nawet dzielic pokoj z
                            kims. I wlasnie o to mi chodzi
                            • pablo.ramirez Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 19:41
                              node napisał:

                              > Nawet ci do glowy nie przyjdzie, zeby wynajac pokoj, albo nawet dzielic pokoj
                              z kims. I wlasnie o to mi chodzi
                              • node Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 20:16
                                > co za roznica mieszkac w wynajmowanym pokoju czy u rodzicow
                                > tu i tu jestes od kogos zalezny i masz kogos za sciana

                                Jest roznica, czy mieszkasz z rodzicami, masz regularne obiedki, pranie itp,
                                czy mieszkasz z rowiesnikami, gdzie kazdy sobie niezaleznie daje rade.

                                > co by mi dalo mieszkac samemu i jesc ochlapy za pozostale nedzne grosze i
                                > zylowac sie na maxa czy wystarczy do konca miesiaca [..]

                                Ale moglbys zamieszkac z nia...

                                A studiujac w USA nie zarabia sie tak zeby wygodnie zyc. Moj standard zycia
                                spadl powaznie, porownujac do mojego zycia u rodzicow
                        • savvanna Re: node 18.08.05, 18:46
                          node
                          wyszydzasz kogos kogo tak naprawde nie znasz
                          a wyglada na to ze pablo pisze szczerze
                          oceniasz i wartosciujesz czyjas osobe zupelnie jej nie znajac

                          akurat mentalnosc kogos kto wydaje tylko tyle ile ma i nie rzuca sie z motyka
                          na slonce raczej temu komus dobrze wrozy

                          poza tym samochod to doskonala oznaka niezaleznosci
                          kosztuje zdecydowanie mniej niz nawet najmniejsza kawalerka
                          a pozwala pojechac tam gdzie sie chce i jest sie od nikogo niezaleznym

                          na mieszkanie to trzeba miec min 60-100 tys
                          albo zdolnosc kredytowa
                          czyli zarabiac min 2.5 tys zl

                          moj maz na przyklad mieszkal z rodzicami do 29 lat
                          jestesmy razem juz 4 lata i nie moge powiedziec zeby byl uzalezniony od mamusi
                          albo niezaradny
                          potrafi zrobic obiad i zrobic pranie
                          umie posprzatac i pozmywac
                          i ja nie uwazam ze jest wyjatkiem
                          kiedys mialam chlopaka ktory tez mieszkal z rodzicami niemal do 30tki
                          i tez sobie swietnie radzil gdy byl sam

                          czasy sa takie ze trzeba umiec sobie samemu radzic
                          a niezaradni faceci to teraz naprawde wyjatki

                          Pablo napisal jak to wyglada z jego strony
                          ja jako kobieta nie widze w tym niczego negatywnego

                          ale moze faceci sami wobec siebie sa bardziej krytyczni ?
                          • node Re: node 18.08.05, 19:39
                            Owszem, pablo pisze szczerze i ja to widze i doceniam. Zaloze sie ze on jest o
                            wiele sensowniejszy od takich boskich zawodowcow. Co nie zmienia faktu, ze
                            mysle ze jest wygodnicki.

                            Samochod doskonala oznaka niezadzielnosci??? To co najwyzej moze byc niezbednik
                            komunikacyjny albo zabawka. Skoro pablo mowi ze moze uziemic samochod na jakis
                            czas, to obstawiam zabawke. Tak czy inaczej, to nie mam nic wspolnego z
                            niezaleznoscia.

                            Co wy z kupowaniem mieszkan... za mlodu przeciez sie wynajmuje mieszkanie.
                            Nawet gdyby bylo mnie teraz stac na kupno domu, to bym nie kupil bo nie wiem
                            gdzie bede chcial sie osiedlic.

                            Moze moja krytycznosc wynika z tego ze patrze z nieco innej perspektywy, osoby
                            ktora wyfrunela z domu i nie jest wlasciwie pod zadnym wplywem rodzicow. Ale z
                            drugiej strony to byl moj wybor.

    • ml_500 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 18.08.05, 19:46
      konczy dziewczyna studia i dostaje prace w szkole podstawowej jej pensja to
      650 zl netto. i czy jest wtedy nic niewarta czy raczej nie stac ja na
      mieszkanie w zaden sposob.
      w tym porabanym kraju takich ludzi sa miliony. i nie kazdy moze byc
      przedstawicielem handlowym czy prezesem, bo kto bedzie uczyl dzieci kto bedzie
      pielegniarka??
      • olinek1981 Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 19.08.05, 08:45
        Jakby pablo był wygodnicki to mógłby napisać że nie pracuje nic nie robi a i
        tam ma samochód, obiadki posprzątane i uprane

        Ale ten chłopak pracuje, zarabia na siebie, a kto wie może i umie prać i
        prasowac i jeszcze gotować, chce skończyć studia, zmienić pracę czyli dąży do
        czegoś więcej niż ma w tej chwili.

        ja mam wrażenie ze gdyby miał możliwości finansowe to pewnie nie mieszkałby z
        rodzicami ale jest jak jest.

        Fux chcesz go na siłe uszczęśliwiać sugerując wynajem pokoju- przecież to
        jeszcze gorzej- z obcymi za ścianą!

        mój mąż mieszkał z rodzicami prawie do 30 i co???

        też umie posprzątać
        coś ugotować
        zająć sie dzieckiem,
        jest bardzo zaradnym facetem

        ale przez ten czas mieszkania z rodzicami coś osiągnął, pracował, zarabial
        mieliśmy na starcie prawie wszystko do urzadzenia swojego mieszkania


        owszem mógł już wcześniej zamieszkać sam, ale po co???

        ja nie widzę w tym nic złego

        a ty fux się strasznie czepiasz, nie wiem do końca czemu ale chyba gdzieś cię
        boli!!!!!11

        • fux7 zony... 19.08.05, 10:25
          Cos widze ze zony "mami synkow" zaczely odzew:)))) hmmm.....
          A co do Pabla to nawet nie pomyslal ze jestesmy w
          unii i mozna poejchac gdzies dorobic. Myslales o tym Pablo czy to za daleko od
          domu jak dla ciebie???
          • olinek1981 Re: zony... 19.08.05, 10:27
            ależ ty cham jesteś fux!!!!
            • fux7 Re: zony... 19.08.05, 11:38
              wykazales sie prawdziwym nie "chamstwem" olenko. gratulacje.:)))
    • g0sik Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 19.08.05, 12:53
      Jeśli wynajmowanie jakiejś nory z kumplami na spółkę jest oznaką dorosłości i
      samodzielności to ja dziękuję. Nie każda matka jest kwoką która obchodzi się z
      synkiem jak z jajkiem. I nie każdy facet ma rodziców którzy mieszkają w
      dwupokojowym mieszkaniu i wpieprzają się na każdym kroku w życie synka.

      Owszem facet który nie chce mieszkać ze swoją ciężarną dziewczyną nie rokuje
      najlepiej ale innych mieszkających z rodzicami nie wrzucałabym do jednego worka.
      • sumire Re: 30 latek mieszkajacy z rodzicami czy? 19.08.05, 13:03
        No tak, tylko że nie każdego po studiach stać na własne 50 metrów - a znam
        takich, którzy twierdzą, że w takiej ciasnej norce to oni się gnieździć nie
        będą. Są naprawdę różne możliwości i jak dla mnie - o ile to tylko możliwe,
        powinno się chociaż spróbować życia na własną rękę. Masz rację, że oznaką
        dorosłości nie jest mieszkanie w komunie - ale większość ludzi, którzy
        wyjechali z domu na studia, takie coś przeżyła i najpewniej całkiem nieźle na
        tym wyszła w ogólnym rachunku. Ale tym bardziej nie jest oznaką dorosłości
        kręcenie nosem w stylu: "Póki nie będę miał na sto metrów z antresolą, to się
        nie wyprowadzę".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka