Dodaj do ulubionych

użalanie sie nad sobą -

26.08.05, 11:19
no nie mogę tego zrozumieć. czemu zamiast brać sprawy w swoje ręce - wielu
ludzi uwielbia się nad sobą użalać i czerpie z tego wprost ekstatyczną
radość..??
a jeszcze lepiej, jak użalają się inne osoby, głaszcząc po główce i
mówiąc "jakiś ty biedny/biedna".
co daje taki "sposób na życie"? oprócz wiecznej frustracji oczywiście.
przecież każdy w końcu będzie miał dość osoby wiecznie miauczącej, piszczącej
i użalającej się nad sobą.
Obserwuj wątek
    • sumire Re: użalanie sie nad sobą - 26.08.05, 11:24
      A spróbuj powiedzieć takiej, że miauczy i marudzi - rozmiauczy się jeszcze
      bardziej i obrazi się finalnie, że nikt jej nie rozumie :)
      W mojej naturze na szczęście to nie leży. U innych natomiast po prostu mnie
      wkurza.
      • mia17 ano właśnie - 26.08.05, 11:26
        człowiek czasami chce kimś takim potrząsnąc, a wychodzi na to, że jest tym
        najgorszym... ;-/ bo próbuje pomóc.
    • pimpek_sadelko Re: użalanie sie nad sobą - 26.08.05, 11:36
      ja tak nie umiem. musze dzialac,:)
      • mia17 jas też - 26.08.05, 11:53
        i dlatego pojąć nie mogę, czemu ludzie się tak zachowują.
        wkurza mnie, bo to jest taki rodzaj "sztuka dla sztuki"...
    • landrynka8 Re: użalanie sie nad sobą - 26.08.05, 12:10
      Nie cierpię stękania, uzalania sie nad sobą. Nigdy by mi do głowy nie przyszło
      aby postękiwać innym.
      • mia17 Re: użalanie sie nad sobą - 26.08.05, 12:38
        wydaje mi się, że taka bierność w życiu odbija się echem na całości. zgodnie z
        zasadą "umiesz liczyć - licz na siebie", jak ktoś sam sobie nie pomoże to nikt
        inny tego nie zrobi.
        • landrynka8 Re: użalanie sie nad sobą - 26.08.05, 12:50
          Właśnie. Przeważnie jest tak ze ludzie i tak mają swoje problemy wiec oczekują
          od innych pozytywnych energii. Takie osoby które ciągle narzekają poprostu się
          unika.
          • mia17 od takich osób 26.08.05, 12:52
            to się wieje i to jak najdalej.
            inaczej do końca życia robi się za spowiednika, pocieszyciela, sluchacza i
            pocieszacza. a i tak wszystkie słowa idą na marne...
            • landrynka8 Re: od takich osób 26.08.05, 12:54
              musi być równowaga miedzy dawaniem a braniem.
              • mia17 no właśnie... 26.08.05, 12:57
                a takie osoby tylko biorą na ogół...
                • landrynka8 Re: no właśnie... 26.08.05, 13:03
                  To trzeba takie znajomosci zakańczać, bo to bezsensu. Człowiek po rozmowie ze
                  stękającą osobą, sam jest przybity, zniechecony. Przecież to nie o to chodzi.
                  • mia17 niektórzy są wampirami 26.08.05, 13:09
                    energetycznymi na dodatek ;-/
        • landrynka8 Re: użalanie sie nad sobą - 26.08.05, 12:53
          to oczywiscie nie o to chodzi aby sie nie zwierzać. Mozna sobie ponarzekac ale
          tylko przyjaciołom, osobom nam życzliwym - umiarkowanie.
          • mia17 oczywiście, 26.08.05, 12:56
            że każdy ma gorsze i lepsze dni. i można - a nawet chyba trzeba - od czasu do
            czasu pozwolić sobie na ponarzekanie. ale nie można zrobić z siebie "wiecznego
            narzekacza".
            zawsze wychodzę z założenia, że jeśli ktoś mnie o coś pyta - to dlatego, że
            chce znać moje zdanie. nie po to, aby usłyszeć to, co dla niego wygodne.
            a tak się niestety dzieje z osobami użalającymi się nad sobą - pytają (niby
            zainteresowane naszym zdaniem "w temacie"), a później i tak robią swoję i
            jeszcze się obrażają, bo prawda w oczy kole ;-/
      • abush Re: użalanie sie nad sobą - 26.08.05, 12:41
        a ja się użalam ile wlezie - mówie np. swoim znajomym że jestem wałem, który
        nie potrafi zarobić na siebie, dopadają go deprechy, wszystko go obrzydza...fuj
        z takim osobnikiem jak ja!!!
        • mia17 hehehe ;-) 26.08.05, 12:43

          • abush Re: hehehe ;-) 26.08.05, 13:15
            ależ mia - ja nie żartowałam!!
            to że jestem wałem który nie potrafi na siebie zarobić to prawda!
            użalam się jednak w duchu - nigdy publicznie sie nie obnażam - ale tak to se
            chyba moge, nie?
            • mia17 nie ;-P 26.08.05, 13:17
              właśnie, że nie możesz ;-P
              co to zmienia, jak się tak użalasz...? lżej Ci wtedy?
              • abush Re: nie ;-P 26.08.05, 13:29
                czy mi lżej? hm...normalnie - ani lżej ani gorzej - widać taką mam psychike,
                która tego potrzebuje
                a może to nie użalanie sie tylko stwierdzenie faktu...
                to ja wiem, żem popapraniec emocjonalny - nie przystający do zasad agresywnego
                kapitalizmu ;)
                eh - musze sie otrząsnąć i pruć do przodu - machać łapami i być
                zmnotywowana;)
                • mia17 każdy ma 26.08.05, 13:38
                  własną "politykę życiową", zgodnie z którą postępuje.
                  inni mogą jedynie wyrazić swoje zdanie, czy im się taki "schemat" podoba, czy
                  nie, czy się z nim zgadzają, czy też nie.
                  dlatego zdanie moje wyraziłam, a moralizować i "nawracać" nie będę ;-))
                  • abush Re: każdy ma 26.08.05, 13:54
                    i słusznie! bo nawracać albo moralizowac próbują agresywne małolaty albo
                    tłumoki - nigdy nie rozumiałam, jak mozna oceniać czyjąś postawe życiową nie
                    znając sedna - toż to prostactwo w najczystszej postaci...
                    • mia17 Re: każdy ma 26.08.05, 14:10
                      jeśli chodzi o małolaty - to jeszcze mogę zrozumieć. bo cóż oni mogą powiedzieć
                      o życiu, jak mają po 18-19 lat..? starają się udowodnić sobie i innym, że sa
                      dorośli. śmieszą mnie posty w stylu: "mój facet na 19 lat, ale jest już
                      dojrzały i doświadczony przez życie...". hehehehe - faktycznie ;-)
                      a co do tłumoków - no cóz....
    • tojaa33 Re: użalanie sie nad sobą - 26.08.05, 23:17
      a co ja mam zrobić skoro mam taką wiecznie pokrzywdzoną i utyskującą siostrę
      ,która na własne życzenie pakuje się w kłopoty(aktualny stan:lat 21 studentka na
      utrzymaniu rodziców-niebogatych, w ciąży z facetem,który nie chce z nią być )
    • kot_z_cheshire Re: użalanie sie nad sobą - 27.08.05, 01:47
      Bo narzekanie i marudzenie to masz sport narodowy. Nasza drużyna piłkarska leży
      i kwiczy...Dlaczego? BO nie narzekają! Więc myślę, że zamiast się rzucać na
      nowe dyscypliny (pozytywne podejście do życia , wiara we własne siły, miłe
      podejście do innych itp.) trzeba pielęgnować nasze prawdziwe, staropolskie
      zwyczaje. Przeciez zabory, wojny i męczeństwo naszego narodu nie mogą pójść na
      marne:)
      PS Mam nadzieję, że ironia jest wyczuwalna???:):):)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka