mia17
26.08.05, 11:19
no nie mogę tego zrozumieć. czemu zamiast brać sprawy w swoje ręce - wielu
ludzi uwielbia się nad sobą użalać i czerpie z tego wprost ekstatyczną
radość..??
a jeszcze lepiej, jak użalają się inne osoby, głaszcząc po główce i
mówiąc "jakiś ty biedny/biedna".
co daje taki "sposób na życie"? oprócz wiecznej frustracji oczywiście.
przecież każdy w końcu będzie miał dość osoby wiecznie miauczącej, piszczącej
i użalającej się nad sobą.