Dodaj do ulubionych

Facet contra bałagan

31.08.05, 13:02
Jak radzić sobie z facetem który ciągle robi bałagan a ja nie jestem jego
osobista Swietłana która ciągle za nim sprząta.! Dopiero jak sie nagadam to
posprząta po sobie. Nie wiem czy dobrym rozwiazaniem byłoby żeby się
wyprowadził...????
Obserwuj wątek
    • c.eastwood Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:04
      twoim psim obowiazkiem jest sprzątać więc do roboty a potem do garów
      wieczne narzekania :(
      • oralbee Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:05
        c.eastwood napisał:

        > twoim psim obowiazkiem jest sprzątać więc do roboty a potem do garów
        > wieczne narzekania :(


        a to sie zaraz zacznie nagonka...:)))
        • mandana c.eastwood 31.08.05, 13:09
          ty zawsze tak szczekasz? uwazaj, zeby Ci tam nic nie wpadlo:P
        • rybbbka4 Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:09
          Widziś Oral, ciesz się że wczoraj kosza dostałeś:)
          • oralbee Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:59
            rybbbka4 napisała:

            > Widziś Oral, ciesz się że wczoraj kosza dostałeś:)

            Ja dbam o swoja jaskinie!!! - a wczorajszego "kosza" sobie zrekompensuje;)
      • chickita Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:13
        I jeszcze pewnie chcesz powiedzieć ze NADAL JESTES SAM.....
        Ciekawe czemu...
        Idź doradzać komuś kouś innemu albo najlepiej nie radź w ogóle jak masz takie
        glupoty pisać. Idź sobie, precz, a kysz!
    • lena_zet Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:14
      albo się przyzwyczaisz albo nie.Ale zmienić tego nie zmienisz.
    • kohol Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:18
      Jest kilka mozliwości:
      1. Niech się wyprowadzi
      2. Przyzwyczaj się i sprzątaj
      3. Przyzwyczaj się i nie sprzataj
      4. Przyzwyczaj się, krzycz na niego za to, niech sprząta i się przyzwyczaja

      Sposób 4 ma najlepsze tradycje :D
      • c.eastwood co za babsko? 31.08.05, 13:20
        masz robić co facet wymaga, on Cię za to utrzymuje
        więc nie dyskutuj tylko kup mopa i zap...
        bo inaczej zostaniesz starą panną - jakich sporo tutaj
        • chickita Re: co za babsko? 31.08.05, 13:22
          Nie musi mnie utrzymywać bo zarabiam wystarczająco dużo, on zresztą też, wiec
          tą kwestią mnie nie szantażuj i zmykaj stąd jak juz mówiłam!
          • c.eastwood Re: co za babsko? 31.08.05, 13:23
            wiec nie dyskutuj tylko rób co każe !
        • mmagi skad wiesz ze on ja utrzymuje????? 31.08.05, 13:23

          • c.eastwood Re: skad wiesz ze on ja utrzymuje????? 31.08.05, 13:24
            ńie widzisz , jak ona pisze? co ona ma do roboty z takim intelektem?
            nawet jak gdzieś pracuje to guzik zarabia
        • mandana Re: co za babsko? 31.08.05, 13:23
          jestes prymitywny - jakich sporo tutaj
        • domina19 Re: co za babsko? 31.08.05, 13:23
          Istłód Ciebie to juz kompletnie pogieło, młodzieniaszek żonaty się znalazł
          • c.eastwood Re: co za babsko? 31.08.05, 13:25
            możecie mnie obrazać jeśli tylko to potraficie
            • mandana Re: co za babsko? 31.08.05, 13:26
              mylisz sie, to nie byla obraza tylko opis Twoich cech charakteru
            • domina19 Re: co za babsko? 31.08.05, 13:27
              nikt cie nie obraza, ale ty fakt potrafisz to robic i skutecznie przegoniłes
              stad juz wiele ciekawych osób
        • kohol Re: co za babsko? 31.08.05, 13:32
          Znowu mylisz osoby, CE.
          Na pewno to nie mnie chciałes odpowiedzieć, tylko Ci się omskło.
      • chickita Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:24
        Dzięki. Opcja 4 jest obecnie stosowana ale mam nerwy straszne brrrrrrrr ileż
        mozna jeszcze tak ględzić w kółko to samo...? Ciekawe..
        ;)
        • raduch Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:38
          chickita napisała:

          > Dzięki. Opcja 4 jest obecnie stosowana ale mam nerwy straszne brrrrrrrr ileż
          > mozna jeszcze tak ględzić w kółko to samo...? Ciekawe..
          > ;)
          >
          Do skutku? :-)
          W końcu wyrobiłem sobie nawyk odkładania rzeczy tam gdzie ich miejsce. Żona w
          tym mocno pomogła. Kiedy pytałem np gdzie są nozyczki, odpowiadała spokojnie,
          że tam gdzie je pieprznąłem... No nie dało się inaczej, zacząlem je kłaść tam
          skąd wziąłem. :-)
          Ale nadal ten jej szacunek dla przedmiotów jest dla mnie kompletnie
          niezrozumiały. To jakieś pogaństwo.
          • mmagi Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:41
            jak tego nadal nie rozmuiesz to zawsze mozesz cos gdzies pieprznąć a potem
            szukać;-)))))))
            • raduch Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:48
              Ehe, jak zobaczyłem Twoją sygnaturkę to mi lekko w głowie pojaśniało.
              Ale nie, ja tak nie potrafię. Szukałbym bo potrzebne. Odkładam na miejsce, żeby
              nie szukać. I tylko tyle. :-)
              • chickita Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:53
                A co z moja sygnaturką?
                • raduch Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:58
                  chickita napisała:

                  > A co z moja sygnaturką?

                  Nic, Twoja jest jak zwykły banan. Chodziło mi o sygnaturkę mmagi. :-)
                  • mmagi Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:08
                    raduch napisał:

                    > chickita napisała:
                    >
                    > > A co z moja sygnaturką?
                    >
                    > Nic, Twoja jest jak zwykły banan. Chodziło mi o sygnaturkę mmagi. :-)

                    znaczy ze fajna?dzieki,ale niestety nie ja ja wymyśliłam:-))))
          • chickita Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:48
            Stosuje tę motodę, czasem spokojnie czasem mniej spokojnie jak już nie
            wytrzymuje, wybucham, bo ostatnio np. musiał wziąść czysty ręcznik bo nie
            pamietał gdzie "pieprznął" ten którego używał!!! A on sobie kulturalnie schnął
            na balkonie.... Teraz będzie ich używał chyba przez miesiąc! Albo sam sobie
            wypierze...
            • raduch Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:52
              Widać jesteśmy podobni. Ręcznik to tylko ręcznik. Nic na to nie poradzę, ale
              nie rozumiem po co się zaraz denerwujesz. ;-)
    • ticoqp Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:42
      to jak pragnienie kontra sprite - bałagan nie ma zadnych szans
      • mmagi Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:54
        jak Ty to robisz???:-)
        • ticoqp Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 13:59
          biorę miotełke z piórek i zakładm sam fartuszek na gołe ciało:)))))))))))))
          • mmagi Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:00
            chyba sie lekko podnieciłam:-))))
            • ticoqp Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:04
              wiedziałem ze miotełka Cie bierze:)
              • mmagi Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:05
                ale ten fartuszek teeeez,mniam:-)
                • ticoqp Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:11
                  taki z dziurą z przodu?;)
                  • mmagi Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:23
                    no oczywiście.....oj przestannnn,bo dzis nie mogę:-)))
                    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
                    • ticoqp Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:28
                      fartuch zamiast firanki:))))))))
                      • mmagi Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:30
                        co z ta firanką,znó cos nie łąpię???
                        • ticoqp Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:37
                          dobra juz bo sie zameczysz:)))))))))koniec;)
                          • mmagi Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:38
                            zdjołeś fartuszek???:(
          • chickita Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:01
            A jakby tak olac system całkowicie i walczyc jego bronia? Czyli robić tak jak
            on? Ciekawe kogo w końcu zacznie denerwować ten cały syf...
            Tak robiliście?

            Przypuszczam ze mnie;)
            • mmagi Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:02
              jak jego chałupa to ja zasyf ale jak twoja to chyba nie:-)
              • chickita Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:13
                mmagi napisała:

                > jak jego chałupa to ja zasyf ale jak twoja to chyba nie:-)

                Właśnie moja ta izba i dlatego tak się wściekam jak widze kiedy on kładzie coś
                gdzieś, gdzie nie tego czegoś miejsce....
            • raduch Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:03
              Bałaganić to trzeba umieć. :-)))
    • magdzie UmnieWzwiazku to jest: baba i jej balagan VS facet 31.08.05, 14:03

    • margie Re: Facet contra bałagan 31.08.05, 14:28
      w moim zwiazku to razcej ja jestem balaganiara:) Ale strams ie pilnowac, zeby
      nie skzreczal:0 Z tego co wiem, niema na takiego rady- moze rzeczywiscie grozba
      bylaby wskazana?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka