Dodaj do ulubionych

listy milosne

02.09.02, 02:17

Zapytalam juz o to na psychologii i tam wylozylam sprawe szerzej.Tu tylko
esencja.I lekka modyfikacja.
A wiec, czy czule listy od Waszych bylych partnerow niezwlocznie niszczycie
po rozstaniu z ich autorem, czy tez odkladacie w sekretne miejsce, ryzykujac
troche, ze ktos je moze przeczytac(maz, inny kochanek, moze dzieci,albo
rodzice?).

Czy ten sentymentalny,przyznaje, obyczaj narazil Was kiedys moze na klopoty z
niepowolanymi czytelnikami?
Jak sie na to zapatrujecie? Mowimy o wyjatkowych listach od wyjatkowych (dla
nas) osob.
Piszcie,prosze.

Powiem od razu, ze predzej wyrzuce zdjecie niz list, choc obie rzeczy z trudem
Obserwuj wątek
    • Gość: dzikus Re: listy milosne IP: *.rrcnet.com 02.09.02, 03:18

      Ja wraz z moja zona, trzymamy wszystkie
      moje listy, ktore pisalem do niej w narzeczenstwie.
      Po latach kiedy sie je czyta to sie lezka kreci w oko.
      Radze robic to samo.

      :)
      • lalka74 Re: listy milosne 02.09.02, 10:41
        nie wyrzucam. kilka razy już miałam z tego powodu kłopoty ale i tak trzymam te
        listy. To przecież kawałek mojego życia.
        • kwik Re: listy milosne 02.09.02, 10:44
          przechowuje wszystkie. razem z pozytywka (zrobiona wlasnorecznie przez owego
          lubego. eh, to byly czasy:)))
          • gero1 Re: listy milosne 02.09.02, 10:48
            Mi ani bundespost ani poczta polska jeszcze zadnego nie doręczyła, wiec dla
            mnie problem nie istnieje. Zastanawiam sie tylko, co sie mogło stać z tymi,
            które sam wysłałem.
            • kwik Re: listy milosne 02.09.02, 10:51
              podejrzewam, ze sa w bezpiecznym miejscu.
              :)
              • gero1 Re: listy milosne 02.09.02, 11:01
                Koleżanka sie wyprowadziła do ciepłej Barcelony i nie nie sądzę, chciało jej
                sie zabierać takie rzeczy z zimnego kraju. W samolocie bez dopłaty można miec
                tylko 20 kg bagażu.
                • kwik Re: listy milosne 02.09.02, 11:04
                  mfg gero, wyprodukowales 20 kg listow milosnych? ladnie, ladnie, tylko
                  pozazdroscic.

                  :))
                  • gero1 MIK 02.09.02, 13:07
                    az tak lasów tropikalnych nie przetrzebiłem, ale jak sie chce zaczac nowe
                    zycie, to ze starego trzeba przeciez zabrac jakis ciuch, chociaz palto chyba
                    tam potrzebna nie jest, ksiązke, szczoteczke do zebow, niektorzy zabieraja
                    żelazko, a to wazy.
                    • kwik M W&O FG 02.09.02, 13:20
                      czasami takie listy sa ciezsze od wszystkich zelazek swiata razem wzietych.
                      a wlasnie, apropos: jak tam immanuele? udaje sie opanowac? :)
                      • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 13:26
                        Ja i immanuel jestesmy na ty, szkołą grecką prasowania nie zaprzatam sobie
                        glowy.
                        • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 13:30
                          i tak trzymaj! nie ma to tamto. porzadny i wyrazisty immanuel to podstawa. :))
                          • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 14:09
                            Kwiku,
                            załużmy, ze nawiedziłaby Cie jakaś kosmiczna potrzeba, aby sie tam udac, to czy
                            wpuściłaby Cie "selekcjonerka" do "backerei"?
                            • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 14:16
                              1. nie nawiedzila mnie jeszcze taka silna potrzeba (w backerei bylam raz i to
                              przez przypadek, powiedzmy, ze zabladzilam:)
                              2. wole poprasowac :)))))))))))))))
                              3. p/sun glassow nie nosze o wpol do trzeciej nad ranem, a usmiech mam
                              notoryczny, wiec pewnie nie chcialaby wizy:)


                              ps. jak sie sprawuje twoj nowy zel do wlosow? :))))
                              • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 14:40
                                jak juz trzy lata mieszkam w warszawie, nie byłem jeszcze ani w backerei, ani w
                                metzgerei. Pytam tylko teoretycznie, bo mnie raczej by nie wpuscili, nawet
                                gdybym przykrecilbym do samochodu niemieckie blachy (mam w domu) i podjechał z
                                piskiem opon. Takich ja tam nie lubia, bo mam fehler (nie duzy ale jest)i
                                psuje "luzna atmosfere". Nie chodzi o to, ze mam potrzebe tam pojsc, nigdy nie
                                mialem i nie bede mial. Chodzi o sama swiadomosc, ze jest miejsce gdzie nie
                                wolno mi isc.
                                • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 14:49
                                  > mialem i nie bede mial. Chodzi o sama swiadomosc, ze jest miejsce gdzie nie
                                  > wolno mi isc.

                                  nie zagracaj sobie swiadomosci taka bzdura "wolno/nie wolno".
                                  czytajac mialam mieszane reakcje. taki mamy swiat.
                                  + kazdy ma swoj wlasny, taki, jaki sam sobie stworzy.

                                  mialo byc optymistycznie, a wyszedl chyba blady smutek. dla rownowagi
                                  przesylam :)
                                  • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 15:06
                                    Natomiast byłem wczoraj na koncercie Czyżykiewicza w Lapidarium, miał niezła
                                    sekcje rytmiczną. calkiem całkiem. Nie tylko sekcja rytniczna mi sie podobała.
                                    Cały koncert całkiem całkiem, proste słowa, muzyka do tego tez prosta, ale
                                    wszystko razem szarpie kazda strune duszy, polecam sie wybrac kiedys.
                                    • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 15:24
                                      dzieki za recenzje.

                                      polecam wycieczki rowerowe oraz film "wina woltera". prosta historyjka o
                                      algierczyku we francji, ktory probuje sobie ulozyc zycie na obczyznie.
                                      cholernie prawdziwa i wzruszajaca.
                                      calkiem calkiem:)))
                                      • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 15:42
                                        Dzieki za polecenie, ale wszystko, co jest zasiegu jednego dnia pedałowania juz
                                        zjechałem, piachy kaminosu wykończyły mi już drugą piaste. Filmu nie
                                        widziałem , ale zycie na obczyźnie znam.
                                        • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 15:52
                                          polecam "trasy" nad morzem, np. w okolicach mielna, jezeli kiedys tam bedziesz.
                                          gdzie mozna pojezdzic poza powsinem i kampinosem (wykluczajac odcinki drog ze
                                          zmotoryzowanymi)?
                                          • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 16:40
                                            fajna trasa jest wzłuż rzeki swider, jedzie sie na druga strone, potem w Aninie
                                            do lasu w lesie jest szlak, wyjezdza sie z lasu kolo stacji kolejowej w
                                            marysinie, potem jest Jozefow i rzeka potem sa juz same lasy. Inna fajna trasa
                                            to niebieski szlak z powsina do konstancina, potem jest zołty do gory kalwarii
                                            lub zielony do Zalesia, tylko ten zielony łatwo zgubic w lesie. jeszcze nie
                                            udało mi się wjechać do zalesia zielonym szlakiem, zawsze go zgunie i jade
                                            jakąś inną drogą. Zółty do kalwarii idzie wzdłuż wału. Jest też troche fajnych
                                            szlaków w stone jeziora, tego no zegrzyńskiego. w tym jeden wzduż kanału.
                                            • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 16:47
                                              gero, jestes zloty chlopak:) dzieki.

                                              jezeli nie zaleje nas pod koniec wrzesnia to popedaluje na poludnie:)
                                              • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 17:03
                                                A co cie ma zalac, krew? a jak daleko na południe?
                                                • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 17:05
                                                  deszcz, gero, deszcz (pod koniec wrzesnia to moze i snieg juz byc:))

                                                  na poludnie np. do anina
                                                  albo wroclawia:) ta trasa moze potrwac kilka dni:))
                                                  • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 17:16
                                                    Przez wrocław do ja często pociągiem jadę i mijam landszafty takie sobie. Moim
                                                    zdaniem lepiej rower do pociagu wciagnąć i wyciągnąć dopiero koło Kłodzka, albo
                                                    Jeleniej Góry. Schroniska sacałkiem całkiem, wiem bo sprawdzałem kilka
                                                    empirycznie.
                                                  • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 17:19
                                                    albo polanica, duszniki, zloty stok, sobotka, wioski za walbrzychem, aj aj aj,
                                                    rozmarzylam sie, a tu praca czeka :)
                                                  • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 17:23
                                                    już o Przełęczy Okraj, Kowarach, Karpnikach, Wojanowie, Cieplicach,
                                                    Piechowicach, Szklarskiej Porębie, Jakuszycach nie wspominając
                                                  • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 17:24
                                                    wobec tego uczcijmy to minuta ciszy.
                                                    :)
                                                  • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 17:31
                                                    minuta mineła. polecam też trasy wokół Krzeszowa, Kamiennej Góry, Janowic
                                                    Wielkich i bardzo fajmna acz męcżaca trasę na góre miedziankę. Ale to juz dla
                                                    twardzieli.
                                                  • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 17:34
                                                    call me: twardziel.
                                                    :))

                                                    dzieki za trasy poludniowe. moze sie wybiore wiosna
                                                  • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 17:37
                                                    I tak juz jesteś MIKiem, MIK jest z definicji twardy. Ale chciałbym zobaczyć
                                                    jak wjeżdzasz na Miedziankę.
                                                  • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 17:39
                                                    przygotuje sie kondycyjnie i nie ma sprawy:))

                                                    ps. na ucho:jaka wysokosc miedzianki i kat nachylenia?:))
                                                  • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 17:42
                                                    wysokość taka, ze zdążysz przeklnąć cały świat trzy razy, a jeszcze nie będzie
                                                    końca góry a kąt nachylenia większy im wyżej wjeżdzasz. Pod koniec brakuje
                                                    przerzutek.
                                                  • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 17:47
                                                    1. mowa byla o wjezdzaniu a nie wjechaniu :))
                                                  • gero1 Re: M W&O FG 02.09.02, 17:52
                                                    Ale trud się opłaca, potem sie zjeżdza z góry, trzeba tylko na gorze się
                                                    wysuszyc, poniewaz można dostac zapalenia płuc.
                                                  • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 18:58
                                                    sprobuje sie potrudzic. do uslyszenia:)
                                                  • kwik Re: M W&O FG 02.09.02, 17:35
                                                    call me: twardziel.
                                                    :))

                                                    dzieki za trasy poludniowe. moze sie wybiore wiosna
    • poison1 Re: listy milosne 02.09.02, 11:08
      Leżą sobie na dnie szuflady i średnio raz na 5 lat są odkurzane.
    • lastka Re: listy milosne 02.09.02, 11:29
      Mam dosyć spory stosik takich listów i przyznaję się, że lubie je przegladać...
      • naranjita Re: listy milosne 03.09.02, 01:07
        mile i milosne listy wszystkie mam.... :-)
        to milo po paru latach nagle przeczytac piekny wiersz ulozony dla ciebie przez
        kolege ktory teraz pewnie umarlby ze wstydu gdyby wiedzial ze mam to caly czas.
        czasami mozna sie rozczulic nad roznymi pieknymi okresleniami swojej osoby.
        mozna tez niestety pomyslec sobie znow o tym kims, o ktorym nie da rady
        zapomniec.....

        a slowa, ktorych wolalabym nigdy nie uslyszec? oooo te zaraz potem ida na
        strzepy i gina!!!!!!

        no wlasnie a teraz komu sie chce pisac listy? maila moge sobie jeszcze
        zachowac i wydrukowac, ale te cholerne sms-y?
        dlaczego nikomu sie nie chce wysilic troche bardziej? 125 znakow i ciach,
        wystarczy.....
    • Gość: czeko Re: listy milosne IP: *.madison.chorus.net 03.09.02, 04:33
      Jedyny w zyciu napisany nie doznal zaszczytu wyslania i jest teraz idealnym
      rozsmiesiaczem. Mozna sie smiac do lez. Odswierzam go od czasu do czasu.

      Otrzymane- pogubione.

      czeko
      • liloom Re: listy milosne 04.09.02, 17:56
        Czy to nowy temat do Wysokich Obcasow? Czy Cosmo?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka