dobry związek

09.09.05, 13:05
niektórzy(właściwie większość) ludzie nie rozumieją,że dobry, udany związek
trzeba sobie wypracować
pielęgnować całe życie,
rozsądnym kompromisem w bardzo wielu sytuacjach,
że taką relację buduje się ciężką pracą(że taka praca uczy niesamowitej pokory
wobec życia i różnych jego zakrętów),
że nie liczy sie tylko "ja" i "moje"
etc. etc. etc.

i szlak mnie trafia jak słyszę bzudry w stylu *trafił Ci się dobry mąż(żona)*,
trafić to można 6 w totolotka, ale nie męża(żonę), partnera na życie dorosły
człowiek WYBIERA sobie

NO,to się wygadałam:-)))
    • mmagi Re: dobry związek 09.09.05, 13:06
      i słusznie,czasem trzeba:-)
      • kobieta_na_pasach pojscie na ustepstwa to jedno 09.09.05, 13:17
        a dobor partnerow to drugie. przy duzej roznicy w podejsciu do zycia
        umiejetnosc pojscia na kompromis jest bardzo cenna cecha, ale jeszzce lepeij,
        kiedy ludzie po prostu maja wspolne poglady na wiele spraw. tak wiec wazniejszy
        jest odpowiedni dobor partnera niz ciagle rezygnowanie z siebie.
        • tojaa33 Re: pojscie na ustepstwa to jedno 09.09.05, 15:35
          tak wiec wazniejszy
          >
          > jest odpowiedni dobor partnera niz ciagle rezygnowanie z siebie.
          *******
          dlatego napisałam o wyborze (doborze jak to nazwałaś)partnera a nie liczenie na
          ślepy traf,a o kompromisie,że rozsądnie i oczywiście nie w każdej sytuacji,

          całkowicie zgadzam się z Tobą,ze nie powinno się całkowicie rezygnować z
          siebie,ale nie zaprzeczysz,że należy stale mieć na uwadze to,ze związek to dwoje
          ludzi często o rozbieżnych pogladach,temperamentach,zapatrywaniach,preferencjach
          a nie tylko "JA" i warto wykazać się empatią i przynajmniej odrobiną dobrej woli
          w stosunku do partnera(ki)
          • margie Re: pojscie na ustepstwa to jedno 09.09.05, 15:44
            a dla mnie zwiazek to pzrede wszytskim przyjazn, akceptowanie odmiennosci
            drugiej storny, ustepliwosc tam gdzie tzreba i kiedy trzeba ( po co kruszyc
            kopie o duperele), dbanie o wlasny rozwoj osobowosciowy, i nierezygnowanie z
            samej siebie. jezeli zwiazek przymusza kogos do rezygnacji z waznych spraw,
            pogladow,planow, to moim zdaniem predzej czy pozniej spowoduje to frustracje i
            powazne utrudnienia. pamietajcie, ze ludzie czesto zaczynaj byc ze soba, bo
            druga strona wlasnie ma te plany, zamierzenia, poglady. rezygnacja z nich dla
            jakis tam powodow powoduje, ze to juz nie jest ta osoba, w ktorej sie
            zakochalismy. Jesi partner nie rozumie, ze cos jest dla nas wazne i kaze nam z
            tego rezygnowac, to wlasnie partner mysli w kategoriach JA MNIE.
    • zonk.you Re: dobry związek 09.09.05, 16:30
      a co TY robisz dla dobra związku?
      MOże nieodpowiednio się niestarasz
    • kohol Re: dobry związek 09.09.05, 16:38
      A ja myślę, że umiejętność pracy nad związkiem, łatwość, z jaką to przychodzi -
      jest cechą osobniczą, talentem wrodzonym i kwestią wychowania.
      W tym sensie można mówić jak najbardziej - trafił ci się dobry mąż. Mąż, który
      potrafi, wie i chce.
      Mnie się trafił mąż świetny. Najdziwniejsze jest to, że nie zauważamy żadnej
      ciężkiej pracy nad związkiem.
      Wybraliśmy się i to był trafny wybór. A mogliśmy przecież na siebie nie trafić.
      Ja bym próbowała układać sobie życie z kimś innym, on pewnie tkwiłby w związku
      ze swoją poprzednią dziewczynką.
Pełna wersja