Dodaj do ulubionych

trefne knajpy:)))

16.09.05, 20:17
wczoraj był czwartek, czyli wg prywatnej tradycji babski dzień, więc
poszłyśmy z koleżankami na samotne pifo; rzadko się widujemy, bo 1 jest w
Szkocji, ja w innym mieście, a 3 zawalona pracą i uczelnią; no ale: to było
ważne, a jedna z nas się zatruła piwem, kt. podali jej w poznańskim Deja vu,
Żywcem, notabene z butelki i świętowanie skończyło się nad kiblem;

Jak się przed taką nieuczciwością knajp bronić? To musiało być stare piwo,
kilka miesięcy wcześniej,w innym miejscu, dostałam złe piwo z nalewaka. Może
by te knajpy na jakiś index wciągnąć, albo oznakować? trzeba się jakoś bronić
przed nieuczciwością...
Obserwuj wątek
    • marynia72 Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 20:26
      ... a ile tego piwa Twoja koleznka wypila? ;-))
      • haasioo Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 20:29
        1 kufel czyli 0,5l i od razu poczuła,że coś nie gra
        • super.kinia Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 20:36
          może to tzw. zlewka była? moja ex-kumpela, kiedyś pracowła w knajpie i mowiła ze
          nad ranem jak ludziom jest juz wszystko jedno, zlewa się niedopite piwa do
          czystych szklanek i podaje ludziom.
          • marta.uparta Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 20:39
            ale podobno to było pierwsze piwo (przynajmniej w tej knajpie:)
    • haasioo Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 20:45
      eee, dziewczyny, to w ogóle była nasza pierwsza kolejka i knajpa, chociaż było
      późno, bo zaczynałyśmy o 22.30; facet wlał to piwo na naszych oczach z butelki,
      którą przyniósł z magazynu; kiedy je sączyła, to niby było ok, ale gdy
      skończyła, czuła już efekt

      a ja te parę miesięcy wcześniej dostałam piwo w popularnej knajpie i z
      nalewaka, pierwsze było ok, a 2 się strułam tak, że następnego dnia rano, już
      po kilku godzinach snu i z robalami w żołądku, zemdlałam na ulicy...

      Może jakaś lista trefnych knajp by się przydała?
      • super.kinia Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 20:47
        haasioo każdy ma inny próg tolerancji, po jednym piwie może byc ok, a następne
        może cię powalić.
        • haasioo Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 20:48
          jasne, że tak, fakt, tego nie zaznaczyłam na poczatku, ale mamy mocno przelane
          gardła i duuuże doświadczenie; ta 3 się w ogóle nie upija, wczoraj piła martini
          z wódką...
          • marta.uparta Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 20:50
            ja w ogóle nie lubię piwa (pewnie mnie spotka ostracyzm), natomiast uwielbiam
            winko. Jedno na wieczór mi absolutnie styka:)
            • super.kinia Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 20:55
              kurcze, a ja nic nie moge pić, bo choruje po szklance piwa.
              • haasioo Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 21:11
                i dlatego teraz pije mus gruszkowy, nowy wynalazek, a jak będzie jesień na
                dobre, to będzie kisiel
                • super.kinia Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 21:13
                  jak robisz mus gruszkowy? sąsiad ma grusze, chyba sie nie obrazi jak mu kilka
                  gruszeczek zniknie :)
                  • haasioo Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 21:24
                    gruszki są mi szczególnie drogie, prawdę mówiąc ten jest z torebki, ale pewnie
                    można obrać taką grusię ze skórki i gotować aż się rozpadnie, nie dodając wody;
                    ewent. dodać żelatyny albo coś, żeby się ściągnęło; no właśnie , czy nie
                    prościej kupić saszetkę za 1,25? ach ta kultura instant...
                    • super.kinia Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 21:29
                      1,25 zł, hm jutro poszukam w sklepie
                      • haasioo Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 21:33
                        prawda, jakie to proste; to jest dr Oetker
                        • super.kinia Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 21:35
                          dzieki, i po co mi aerobic i odchudzanie, jak najdzie człowieka na mus gruszkowy...
                          • haasioo Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 21:36
                            ej, ja brzuszki ćwiczę co wieczór, tak mnie dziś naszedł ten mussss
                            • super.kinia Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 21:37
                              haasioo napisała:

                              > ej, ja brzuszki ćwiczę co wieczór, tak mnie dziś naszedł ten mussss


                              jak mussss to mus, nie ma zmiłuj
                              • haasioo Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 21:48
                                Tylko coś ostatnio za często znajomych spotykam na bezalkoholowym, oczywiście
                                • super.kinia Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 21:59
                                  haasioo napisała:

                                  > Tylko coś ostatnio za często znajomych spotykam na bezalkoholowym, oczywiście


                                  może esperal w modzie?
                                  • haasioo Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 22:01
                                    No, no tylko nie tym tonem; wszystko jest pod kontrolą: łajno w domu; piwo w
                                    pubach, a mocniejsze tylko na specjalne okazje; nie pijemy do lustra i nie
                                    upijamy się na smutno; przecież piwo jest najlepszym napojem na świecie, no co
                                    Ty; jesteś teatottaler?
                                    • super.kinia Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 22:08
                                      ja po piwie zdycham przez 2 dni, wiec jestem w połowie abstynentem :)
                                      mogę tylko czystą...
                                      • haasioo Re: trefne knajpy:))) 16.09.05, 22:14
                                        Mhhhhm; to Ty ekonomistką jesteś;

                                        ostatnio piłam z Ukraińcami, twierdzą, że my Polacy jesteśmy cieniasy, bo nie
                                        przegryzamy; dlatego na hotelowym dywanie przesypywały się orzeszki, czipsy i
                                        inne pogryzki; ale wymiękłam jak mi powiedzieli, że u siebie to przegryzają
                                        słoniną; w końcu alkohol w tłuszczach wolniej się trawi; polecam, ale sama nie
                                        spróbuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka