Dodaj do ulubionych

Kalendarzyk

22.09.05, 22:52
Dziewczyny, ile z Was z ręką na sercu może powiedzieć, ze prowadzi obserwacje
swojego cyklu? Nie mówie juz o skomplikowanych metodach NPR, ale o zwykłym
zapisywaniu terminów miesiączek. Szczerze, nigdy w życiu tego nie robiłam i
zawsze dostawałam za to burę od ginów. Nie bardzo wiem dlaczego. Teraz mam
wkładkę i tym bardziej lekarz mi kazał zapisywać terminy miesiączek, a ja
nigdy o tym nie pamietam. Czemu ma to własciwie słuzyć? Nie wystarczy mu, ze
tak "na oko" są w miarę regularne?
Obserwuj wątek
    • olimpia_boa Re: Kalendarzyk 22.09.05, 22:57
      a to robiłam co miesiąc zanim nie zaczęłam brac tabletek, a robiłam tak
      dlatego, że miałam strasznie nieregularne cykle od 30 do 60 dni różnicy i przy
      każdej wizycie ginekolog chciał wiedzieć jak sie sprawy mają. ale jak są
      regularne to chyba ok...
    • tomamisia Re: Kalendarzyk 22.09.05, 22:59
      Na oko to mówi się ,że chłop w szpitalu umarł!A tak poważnie to chyba jasne dla
      każdej kobiety aby znała i zapisywała terminy miesiączek jest to wżne do
      ustalenia paru spraw np.kiedy owulacja,w jakie dni masz płodne ,długość cyklu
      itp.odpowiedzialna kobieta zapisuje terminy w kalenarzy,dlatego dostajesz burę
      od ginów bo znajomość długości cyklów to podstawowa informacja której udzieasz
      ginowi.
      • miarka.miarka Re: Kalendarzyk 22.09.05, 23:07
        I co? Na podstawie kalendarzyka są w stanie stwierdzić, kiedy są dni płodne?
        Jak? Ze średniej statystycznej? A poza tym, do czego im to własciwie kiedy mam
        dni płodne, a kiedy nie? Okres pojawia się tak co około 30 dni, wahania są
        najwyzej kilkudniowe. Tyle jestem w stanie stwierdzić bez notatek. Nadal nie
        wiem, czemu właściwie te obserwacje mają służyć? Ktoś potrafi to precyzyjnie i
        jasno wytłumaczyć?
    • tomamisia Re: Kalendarzyk 22.09.05, 23:14
      skoro dostawałaś za to burę od ginów to napewno czemuś ważnemu ma służyć
      zapisywanie terminów miesiączek.A poza tym nie przyszło ci do głowy zapytać o
      tę sprawę właśnie tych lekarzy? Oni chyba najlepiej by ci to wyjaśnili od ręki
      i nie miałabyś już więcej takich dylematów.
      • miarka.miarka Re: Kalendarzyk 22.09.05, 23:22
        No własnie jakoś nie przyszło, a może się balam jeszcze ich denerwować?
        Gdybym wiedziała po co te obserwacje, to bym nie pytała.
    • kohol Re: Kalendarzyk 23.09.05, 08:54
      Tomamisia ma rację - jest to ginom potrzebne, żeby wiedzieć, czy masz regularne
      miesiączki, kiedy miałaś okres, kiedy owulację.
      Oczywiście, że notuję.
    • reniatoja Re: Kalendarzyk 23.09.05, 08:57
      Przez kilka dlugich lat (siedem) notowalam kazda miesiaczke, kazdziutenka.
      Teraz nie notuje, ale zawsze po prostu pamietam kiedy mialam ostatni raz
      miesiaczke. Moja pamiec obejmuje tak mniej wiecej dwa trzy okresy wstecz -
      pamietam okolicznosci, dni tygodnia, daty, kiedy dostawalam okres, stad wiem,
      ze sa regularne i tez pamietam, czy mialam cykl bezowulacyjny, bo tez pamietam,
      czy mialam objwy owulacji, czy nie.
      • mrs.s Re: Kalendarzyk 23.09.05, 12:51
        Gratuluje pamięci!!! Ja zapisuje, przecież nie zajmuje to znowu tyle czasu. A
        że mam regularne cykle to wiem (przynajmniej przypuszczam) kiedy mam dni płodne
        a kiedy nie (i tak się zabezpieczam, ale w danich płodnych szczególnie uważam).
        Dla mnie to poprostu przydatne informacje :-)
    • asiulka81 Re: Kalendarzyk 23.09.05, 12:53
      ja tez zawsze notuje :)
    • mala.ela Re: Kalendarzyk 23.09.05, 13:07
      zawsze notuję. Potrzebne to jest m.in. do ustalenia przewidywanego terminu
      porodu, w razie zajscia w ciążę. Nie jesteś w stanie określic jak dłuie masz
      cykle. Poza tym, nie będziesz wiedziała jak długo okres ci się spóźnia, czy po
      prostu coś złego się nie dzieje.

      Jak juz ktoś napisał, na oko to chłop w szpitalu umarł. No i wiesz ze są " w
      miarę regularne", nie wiesz czy na pewno. A to moze miec potem znaczenie jak
      będziesz chciała zajśc w ciążę,a będziesz miec problemy.
      • miarka.miarka Re: Kalendarzyk 23.09.05, 15:10
        Hmm, a mnie sie chyba nigdy nie spóźnia. Zazwyczaj pamiętam którego dnia
        miesiąca dostałam okres, w następnym miesiacu zazwyczaj dostaję mniej więcej
        dzień wcześniej niz w poprzednim cyklu, czasem dwa. Tak mówię ginom, ale to im
        nie wystarcza... Jeśli przyjde z papierkiem, będę bardziej wiarygodna, czy jak?
        Na razie nijak nie wykorzystam informacji o owulacji, dopiero w przyszłości
        zamierzam, więc dalej nie wiem po co tym lekarzom ten kalendarzyk...
    • kobieta_jakubowa Re: Kalendarzyk 23.09.05, 13:52
      Wydrukowałam sobie tabelkę i od 2000 roku co miesiąc notuję. Pozwala mi to mniej
      więcej określić kiedy mam dni płodne a kiedy nie. U gina też jest łatwiej.
    • squirrel9 Re: Kalendarzyk 23.09.05, 15:34
      Od wielu lat wykorzystuję do tego takie małe kalendarzyki wielkości karty
      bankomataowej - wygodna w portfelu, nierzucająca się w oczy a i mam pod ręką
      kalendarz gdy coś planuję. Zaznaczam na niej kiedy mam pogotowie domowe (w
      pracy), kółeczkami zanznaczam pierwszy i ostatni dzień miesiączki. Wyjeżdżam
      dość często więc wolę wiedzieć jak się przygotować. Pomijam zainteresowanie
      gina.
      Gdy zdarzyło mi się niezaznaczać nigdy nie mogłam przypamnieć sobie kiedy to
      było ostatnim razem :)Wyliczałąm np. od daty sprzed pół roku któej byłąm pewna.
      Mamła rzecz a upraszcza życie :)))
      • squirrel9 Re: Kalendarzyk 23.09.05, 15:34
        Miało być mała :))
    • mynia_pynia Re: Kalendarzyk 23.09.05, 18:46
      Z ręką na sercu mam kalendarz (w pracy) gdzie mam wynotowane wszystkie
      tegoroczne okresy, dni płodne, policzone czasem na przód (jak się gdzieś wyjazd
      szykuje)
      Co więcej jako że się w tym gubię mam z tyłu kalendarza LEGENDE !!!
      Gdzie stosuje takie oto oznaczenia:
      X - przypuszczalny dzien okresu,
      łezka - pierwszy dzień okresu,
      serduszko - owulacja wyliczona
      ??? - owulacja "wyczuta"

      I nie mówcie że ze mną coś nie tak, bo to wiem.
      Pocieszam się że tylko tym że w całej reszcie mojego życia panuje chaos.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka