Dodaj do ulubionych

Dekalog dobrej zony?

17.09.02, 11:28
Czesc Dziewczyny, dostalam to dzis od kolegi i uwazam ze to jawna prowokacja.
Prosze, wymyslmy takie cos "NA" facetow!;)

> > > > > DEKALOG DOBREJ ZONY
> > > > > -----------------------------
> > > > >
> > > > > PO PIERWSZE
> > > > > Ciesz sie, ze w ogóle ktos cie zechcial.
> > > > >
> > > > > PO DRUGIE:
> > > > > Nie mysl, ze jak juz cie zechcial, to mozesz przytyc
> 20 kg i lazic
> po
> > > domu
> > > > > jak lazega.
> > > > >
> > > > > PO TRZECIE:
> > > > > Daj mezowi troche luzu. I tak jest w szoku, ze ozenil
> sie wlasnie z
> > > Toba.
> > > > > Troche to potrwa. Jeszcze jakis czas bedzie sie
> upewnial czy wybral
> > > > > dobrze...
> > > > >
> > > > > PO CZWARTE:
> > > > > Pamietaj, piwem maz sie nie zatruje.
> > > > >
> > > > > PO PIATE:
> > > > > Nie wypytuj go stale, gdzie byl i co robil, próbuj
> sama dedukowac.
> > Nawet
> > > > nie
> > > > > masz pojecia, jak takie pytania irytuja.
> > > > >
> > > > > PO SZÓSTE:
> > > > > Uwazaj zeby zupa nie byla za slona za czesto.
> > > > >
> > > > > PO SIÓDME:
> > > > > Jak zobaczysz szminke na ustach lubego, nie wydzieraj sie
> > niepotrzebnie,
> > > > > moze ratowal komus zycie metoda usta-usta.
> > > > >
> > > > > PO ÓSME:
> > > > > Wyrzuc wszystkie kolorowe czasopisma. Tyle w nich
> madrosci ile w
> > glowie
> > > > > przecietnej kobiety - niewiele.
> > > > >
> > > > > PO DZIEWIATE:
> > > > > Nie lap meza na ciaze, bo mozesz sie przeliczyc.
> > > > >
> > > > > PO DZIESIATE:
> > > > > Wyskocz czasem do dobrego klubu nocnego, popatrz na lepsze od
> siebie.
> > > > Uczyc
> > > > > trzeba sie cale zycie.
Obserwuj wątek
    • hal9000 Re: Dekalog dobrej zony? 17.09.02, 11:34
      No może 7 i 10 są nieco przesadzone.
      Reszta może być... :-)
      • the_man Re: Dekalog dobrej zony? 17.09.02, 14:42
        hal9000 napisał:

        > No może 7 i 10 są nieco przesadzone.
        > Reszta może być... :-)
        >
    • pamela_anderson Re: Dekalog dobrej zony? 17.09.02, 11:34
      Ten dekalog to chyba sprzed 50 lat?
      • Gość: Anton Re: Dekalog dobrej zony? IP: 195.94.207.* 17.09.02, 12:54
        A to niby dlaczego? Po uwzględnieniu uwag kol. Hala ten
        dekalog jest dość rozsądny. Żyj - i daj żyć innym.
        Pamiętam taki dowcip o młodym małżeństwie. On chce wyjść
        z kolegami na piwo, ona mu proponuje piwo w domu, ze
        wszystkimi luksusami. Na koniec wydziera się na niego
        "Nigdzie skurwysynu nie pójdziesz, bo jesteś żonaty!".
        Obrrr...
        • pamela_anderson Re: Dekalog dobrej zony? 17.09.02, 12:58
          Gość portalu: Anton napisał(a):

          > A to niby dlaczego? Po uwzględnieniu uwag kol. Hala ten
          > dekalog jest dość rozsądny. Żyj - i daj żyć innym.
          > Pamiętam taki dowcip o młodym małżeństwie. On chce wyjść
          > z kolegami na piwo, ona mu proponuje piwo w domu, ze
          > wszystkimi luksusami. Na koniec wydziera się na niego
          > "Nigdzie skurwysynu nie pójdziesz, bo jesteś żonaty!".
          > Obrrr...

          Bo ja nic z tego dekalogu nie rozumiem. Ja chyba jakaś niedzisiejsza jestem...
          albo męża mam jakiegoś dziwnego.
          • Gość: Anka Re: Dekalog dobrej zony? IP: *.datastar.pl 17.09.02, 13:07
            pamela_anderson napisała:

            > Bo ja nic z tego dekalogu nie rozumiem. Ja chyba jakaś niedzisiejsza
            jestem...
            > albo męża mam jakiegoś dziwnego.

            1/ jesteś niedzisiejsza
            2/ masz dziwnego męża
            3/ Twój mąż jeszcze nie dorwał się do tego dekalogu :))
            • pamela_anderson Re: Dekalog dobrej zony? 17.09.02, 13:14
              Gość portalu: Anka napisał(a):

              > pamela_anderson napisała:
              >
              > > Bo ja nic z tego dekalogu nie rozumiem. Ja chyba jakaś niedzisiejsza
              > jestem...
              > > albo męża mam jakiegoś dziwnego.
              >
              > 1/ jesteś niedzisiejsza
              > 2/ masz dziwnego męża
              > 3/ Twój mąż jeszcze nie dorwał się do tego dekalogu :))

              To już wiem dlaczego jestem tutaj taka niepopularna. Tylko jak to się ma do
              mojej popularności w realu?
              Mąż wprawdzie umie już czytać, ale ma problemy ze zrozumieniem treści.
              • Gość: Anka Re: Dekalog dobrej zony? IP: *.datastar.pl 17.09.02, 13:29
                pamela_anderson napisała:

                > To już wiem dlaczego jestem tutaj taka niepopularna. Tylko jak to się ma do
                > mojej popularności w realu?

                to zupełnie inne światy..

                > Mąż wprawdzie umie już czytać, ale ma problemy ze zrozumieniem treści.

                i całe szczęście (przynajmniej w niektórych przypadkach)
              • suzume Re: Dekalog dobrej zony? 17.09.02, 13:52
                pamela_anderson napisała:

                > To już wiem dlaczego jestem tutaj taka niepopularna. Tylko jak to się ma do
                > mojej popularności w realu?

                nijak, Evo, nijak. :)))
              • niuniek6 Re: Dekalog dobrej zony? 17.09.02, 15:04
                > To już wiem dlaczego jestem tutaj taka niepopularna. Tylko jak to się ma do
                > mojej popularności w realu?
                > Mąż wprawdzie umie już czytać, ale ma problemy ze zrozumieniem treści.


                eee tam niepopularna
                a ja cie lubie.
    • Gość: Lena Re: Dekalog dobrej zony? IP: 213.216.82.* 17.09.02, 12:55
      Wchodzi mężczyzna do księgarni i pyta ekspedientki
      - Czy dostanę książkę "Mężczyzna - pan i władca kobiet"
      Pani zastanawia się chwilkę i odpowiada
      - Science Fiction na końcu po prawej stronie.

      Mówimy, ze mężczyźni są przyziemni a to niezrównani marzyciele.
      • Gość: Anton Re: Dekalog dobrej zony? IP: 195.94.207.* 17.09.02, 14:45
        A teraz to samo w przekładzie z polskiego na nasze:

        PO PIERWSZE
        > > > > > Ciesz sie, ze w ogóle ktos cie zechcial.

        CZYLI: Pracuj nad związkiem, staraj się, bo to nie jest
        tak, że jak odpuścisz, to będzie dobrze, bo "samo się".

        > > > > > PO DRUGIE:
        > > > > > Nie mysl, ze jak juz cie zechcial, to mozesz
        przytyc
        > 20 kg i lazic
        > po
        > > > domu
        > > > > > jak lazega.

        CZYLI: Dbaj o siebie.

        > > > > > PO TRZECIE:
        > > > > > Daj mezowi troche luzu. I tak jest w szoku,
        ze ozenil
        > sie wlasnie z
        > > > Toba.
        > > > > > Troche to potrwa. Jeszcze jakis czas bedzie sie
        > upewnial czy wybral
        > > > > > dobrze...

        Tego chyba nie trzeba przekładać. Nie bądź zaborcza. Daj
        pożyć.

        > > > > > PO CZWARTE:
        > > > > > Pamietaj, piwem maz sie nie zatruje.

        ...co najwyżej będzie miał jutro piwowstręt. Mąż też
        człowiek - musi sobie pogadać z kumplami rzy piwie. Bez
        tego skapcanieje.

        > > > > > PO PIATE:
        > > > > > Nie wypytuj go stale, gdzie byl i co robil,
        próbuj
        > sama dedukowac.
        > > Nawet
        > > > > nie
        > > > > > masz pojecia, jak takie pytania irytuja.

        Irytują, i to jak! Nie bądź zbyt wścibska. Zaufaj mu po
        prostu - to Twój mąż.

        > > > > > PO SZÓSTE:
        > > > > > Uwazaj zeby zupa nie byla za slona za czesto.

        Za słona jest niesmaczna.

        > > > > > PO SIÓDME:
        > > > > > Jak zobaczysz szminke na ustach lubego, nie
        wydzieraj sie
        > > niepotrzebnie,
        > > > > > moze ratowal komus zycie metoda usta-usta.

        Nie interpretuj wszystkiego przeciwko sobie. Czasem może
        to być głupota, z której zrobisz wielką aferę. A jeszcze
        lepiej - przez lata będziesz cierpieć z powodu
        nieporozumienia.

        > > > > > PO ÓSME:
        > > > > > Wyrzuc wszystkie kolorowe czasopisma. Tyle w
        nich
        > madrosci ile w
        > > glowie
        > > > > > przecietnej kobiety - niewiele.

        Złośliwe, ale prawda - te czasopisma nie są szczególnie
        mądre.

        > > > > > PO DZIEWIATE:
        > > > > > Nie lap meza na ciaze, bo mozesz sie przeliczyc.

        Święte słowa!

        > > > > > PO DZIESIATE:
        > > > > > Wyskocz czasem do dobrego klubu nocnego,
        popatrz na lepsze od
        > siebie.
        > > > > Uczyc
        > > > > > trzeba sie cale zycie.

        A co, wolisz odfajkować obowiązek małżeński, byle
        szybciej mieć z głowy?

        Tak tak, wszystko prawda.
      • liloom Re: Dekalog dobrej zony? 17.09.02, 14:47
        Pamela, ja mam takie pytania:
        -Zakladajac ze ten "dekalog" jest na powaznie=sprzed 50 lat, twoj maz jest
        niedzisiejszy - tzn jaki? sprzed 50 czyli pasujacy czy jednak dzisiejszy i
        niepasujacy do dekalogu;
        -Pamela sie nie roztyla, a maz jest super - TO SKAD SIE BIERZE TU PAMELA TYLE
        GODZIN NA SIECI???????
        -Maz jest super, a nie umie czytac, albo umie a nie rozumie tresci = jednak nie
        jest super?
        -Pytanie koncowe: co z poczuciem humoru?

        Bo to wszystko Pamela sie jakos kupy nie trzyma...
        • Gość: jendza Nie na temat IP: *.abo.wanadoo.fr 17.09.02, 21:57
          Czesc Lilooos!
          W porzadku?
          Wrocilas szczesliwie?
          Czekam cierpliwie na wiesci!
          j
          • liloom jendza 18.09.02, 09:16
            Siadl nam w domu komputer i dopiero wczoraj zreperowalismy, wiec dzis
            wieczorkiem usiade do emila. Nota bene: moja rodzinka z Francji przyjezdza w
            piatek, hurra:)
            • Gość: jendza zabki IP: *.abo.wanadoo.fr 18.09.02, 10:31
              Prosze pozdrow:)))
              a propos (choc tylko poniekad):
              Paryz.
              Zaba na wozku inwalidzkim wjezdza do restauracji.
              Obsluga wita ja z honorami... a nastepnie zaba
              zabiera sie do roboty...
              Podjezdza do poszczegolnych stolikow pytajac,
              jak smakowalo....
              Dobrego wieczorku!
              j
              • liloom Re: zabki 18.09.02, 10:34
                jendza, nie wszyscy wiedza ze jada sie tylko udka:)))))))))))))))))
                • Gość: jendza na szczescie IP: *.abo.wanadoo.fr 18.09.02, 10:39
                  juz wiedza...

                  (mam nadzieje, ze slowa 'zabki' nie skojarzyli
                  stomatologicznie....)

                  Wysciski!
                  j
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka