IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.04.01, 00:16
Nienawidzę gotować, piec i wszystkiego co się wiąże z kuchnią. To jest
beznadziejne, dla 1 godzny żarcia tracić czasami parę godzin. Przecież to
wszystko i tak wyląduje w klozecie. Czasami mam wrażenie jakbym poprostu
przyrządzała TO z klozetu. Nie cieszą mnie "boskie zapachy świąteczne", nie
odpoczywam przy pieczeniu i odczuwam bezsens tej roboty. Marzę o żarciu
w "pigułce". Nie jestem żadną kurą domową zmuszaną do roboty w kuchni. Ja
poprostu coraz bardziej tego nienawidzę i zdaję sobie sprawę, że to nie jest
normalne dla kobiety. Co z tym robić...
Obserwuj wątek
    • Gość: lalka Re: kuchnia IP: *.home.cgocable.net 16.04.01, 21:38
      Kupuj mrozonki. Uzyj mikrofalowki.
    • Gość: sophie Re: kuchnia IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 16.04.01, 22:17
      Nie jestem żadną kurą domową zmuszaną do roboty w kuchni. Ja
      > poprostu coraz bardziej tego nienawidzę i zdaję sobie sprawę, że to nie jest
      > normalne dla kobiety. Co z tym robić...

      Najwięcej problemu to przysparza ci chyba przekonanie, że będąc kobietą jestś
      zobligowana do kochania kuchennyh robót. Zapomnij o tym natychmiast! To bzdura,
      idiotyczny przesąd, klisza kulturowa, jaką łykamy już w dzieciństwie, i
      bezmyślnie przekazujemy dalej. Unieszcześliwiając siebie albo nasze dzieci. Każdy
      czlowiek moze lubić, co chce, i nie lubić, co chce. więc skoro nie lubisz
      gotować, rzczywiscie kupuj gotowe jedzenie, albo stołuj sięw knajpach. Bez
      wyrzutów sumienia!!! Wolno ci nie gotować!!!!
      Ale gdybys jednak chciala zmienić nastawienie (bo ja np. uwielbiam gotowanie,
      sprawia mi mase frajdy), to pomyśl o tym jak o twórczości. Przecież kreujesz coś,
      i to prawie "z niczego". wysilek i uwaga włożone w pracę dają satysfakcję, gdy
      podziwiasz rezultaty. Czyli - zjadasz. Bo jeść chyba lubisz?
      W trakcie przygotowywania, zwróć uwagę, jak zmieniają sie smaki - komponentów i
      calości potrawy. czy to nie niesamowite? Czasem wystarczy dodać szczyptę jakiegoś
      ziela, by calkowicie mienić charakter smaku. no i wrażenia estetyczne. Kolory.
      Zwróciłaś kiedyś uwagę, jak piękny, soczysty kolor mają ugotowane brokuły? Aż sie
      chce "domieszać" do tego jakąś salatkę w np. zdecydowanej czerwieni (papryka,
      pomidor), albo, przeciwnie, skomponować caly posilek w barwach zielonawych. Jest
      tyle możliwości!
      No i mówią, że najlepiej smakuje to, co się samemu przyrządziło. Bo wie sie
      dokładnie, ile kosztowalo wysilku. smacznego i pozdrawiam. sophie
      • Gość: Brokula Re: kuchnia IP: *.152.170.190.NewYork1.Level3.net 16.04.01, 22:23
        Moze jedz z klozetu, bedzie szybciej, no i na wodzie
        wiec zdrowe, smacznego.
        Swoja droga to mi ciebie zal, to jest najbardziej
        seksowne zajecie.
        • Gość: nona Re: kuchnia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.04.01, 23:01
          Gość portalu: Brokula napisał(a):

          > Moze jedz z klozetu, bedzie szybciej, no i na wodzie
          > wiec zdrowe, smacznego.
          > Swoja droga to mi ciebie zal, to jest najbardziej
          > seksowne zajecie.

          No bez przesady, w przyrodzie musi być obieg zamknięty, nie da się zjeść niczego -
          nawet z clo.
          Ale byłabym wdzięczna za wyjaśnienie "seksowności" gotowania... bo jakoś nie
          kojarzę, a może rzeczywiście byłby to argument! Czy to wynik psychoterapii, bo
          adres NY jest znaczący...
      • Gość: nona Re: kuchnia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.04.01, 22:55
        W moim przypadku jest nieco inaczej, gdyż moja "klisza kulturowa" to prowadzony
        w dość abstrakcyjny sposób dom moich rodziców, gdzie sprawy kuchenne traktowane
        były w sposób n-rzędny. W naszej kuchni stały sztalugi i słoiki z pigmentami.
        Wyszłam za mąż za faceta z "kuchenną mamą" i żeby było śmieszniej to z kolei on
        mi zazdrościł naszej kuchni-pracowni. I wszystko jest pięknie: ja chcę
        stworzyć "naszą" kuchnię, a napotykam blokadę psychiczną z dzieciństwa, jemu
        nie zależy na jedzeniu, bym nie wpadła w "pułapkę" teściowej( a jednocześnie
        jest wyrafinowanym smakoszem). Sophie - to jego słowa: niczego nie musisz, jak
        nie chesz gotować,to nie gotuj...
        W tym wszystkim pracuję 18 h na dobę i nie mam czasu - a wielka szkoda! - na
        kolorystyczno smakowe eksperymenty. Ale dzięki za list i zazdroszczę ci...
      • Gość: kuchcik Re: kuchnia IP: 195.15.57.* 17.04.01, 16:31
        Gotowanie jest OK. Akurat tak mi sie jakos w zyciu ulozylo, ze dosc co prawda
        pozno, ale w koncu musialem sie wziac za gotowanie i uwazam, ze jest to, w
        jakims tam stopniu, proces twórczy (przez male 't', rzecz jasna). Praktyczna
        porada, aby polubic gotowanie: mysle, ze dobrze jest wybrac sobie jakas kuchnie
        (francuska, wloska, chinska itd), kupic ze dwie ksiazki na ten temat i powoli
        rozwijac sie. Przy okazji poznaje sie troche kulture jakiegos kraju, a w
        dodatku jeszcze tajemna wiedze jakie wino do czego itp itd. No ale nie wolno
        poswiecac temu zbyt duzo czasu. Szkoda zycia. Polecam sluchanie muzyki przy
        gotowaniu. A Sophie znowu 'przylapuje' na madrej i sympatycznej wypowiedzi. Hm,
        ciekawe...
    • Gość: Susan Re: kuchnia IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl 16.04.01, 23:59
      Wiesz, rzuciła mi się w oczy jednak charakterystyczna dla Twojej
      wypowiedzi tresc. Kojarzysz jedzenie, posiłki, ich przygotowanie z ...
      no, niestety z produktem przemiany materii ladującym w klozecie. To
      trochę smętne. Z tego co wiadomo, podejście psychologiczne jest bardzo
      ważne we wszystkim na tym świecie. A wiec może lepiej nie gotuj, bo
      efekt smakowy moze byc ....hmmm, nieciekawy!
      I tak poza tym : DAJ SOBIE SPOKOJ, ABSOLUTNIE SIE DO NICZEGO NIE
      ZMUSZAJ! Tyle jest fajnych dań gotowych, wiec o ile oczywicie stac cie
      finansowo - daj sobie luz.
      Pozdrawiam
      • Gość: ciekawy Re: kuchnia IP: *.library.uu.nl 17.04.01, 16:37
        gotowanie to niezwykle fajna rzecz,nie wiem czemu
        kobiety tego nie lubia?Ja lubie to robic a kobieta nie
        jestem,pozatym sama kuchnia moze kojarzyc sie lepiej
        jesli zacznie sie tam uprawiac seks(na stole)-nie
        robilem tego ale widzialem na filmie wygladalo calkiem
        niezle
        • Gość: Artur Re: kuchnia IP: *.sasknet.sk.ca 17.04.01, 17:43
          Gość portalu: ciekawy napisał(a):

          > gotowanie to niezwykle fajna rzecz,nie wiem czemu
          > kobiety tego nie lubia?Ja lubie to robic a kobieta nie
          > jestem,pozatym sama kuchnia moze kojarzyc sie lepiej
          > jesli zacznie sie tam uprawiac seks(na stole)-nie
          > robilem tego ale widzialem na filmie wygladalo calkiem
          > niezle

          Widzisz Ciekawy,
          Ten stol w kuchni juz nigdy nie bedzie taki jak dawniej tylko pozostanie taki
          rozchwiany :)
          • Gość: ciekawy Re: kuchnia IP: *.library.uu.nl 17.04.01, 20:42
            i zawsze sie bedzie mile kojarzyl!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka