Gość: nona
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
16.04.01, 00:16
Nienawidzę gotować, piec i wszystkiego co się wiąże z kuchnią. To jest
beznadziejne, dla 1 godzny żarcia tracić czasami parę godzin. Przecież to
wszystko i tak wyląduje w klozecie. Czasami mam wrażenie jakbym poprostu
przyrządzała TO z klozetu. Nie cieszą mnie "boskie zapachy świąteczne", nie
odpoczywam przy pieczeniu i odczuwam bezsens tej roboty. Marzę o żarciu
w "pigułce". Nie jestem żadną kurą domową zmuszaną do roboty w kuchni. Ja
poprostu coraz bardziej tego nienawidzę i zdaję sobie sprawę, że to nie jest
normalne dla kobiety. Co z tym robić...