Gość: Lena
IP: 213.25.39.*
18.09.02, 17:37
Już w pracy mnie dopadła.Kręciła się wokól moich nóg i kiedy pochyliłam się
by ją odgonić dpoadła mi do gardła. Zaatakowała nos i oczy i teraz kropelkami
wykapuje się udając,że jej tam wcale nie ma. Wracając z pracy kupiłam
coldrex, fervex, oscillococinum, aspirynę, sok malinowy, czosnek, witaminę C.
Porozpuszczałam część w szklankach ,część już połknęłam. Dla ułatwienia
powiem,że nie mam zamiaru popełniać samobójstwa ale wyleczyć się! Do soboty
muszę być zdrowa ! Mam pytanie dla tych których ostatnio też dopadła czy mam
szansę?
Teraz idę pod kołderkę przykryć moje dreszcze.