kalaruszek 10.10.05, 19:12 ...siedzicie same/sami w domu i łapiecie lekkiego doła, tęsknicie za kimś bliskim i zupełnie nie wiecie co z sobą zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tonya4 Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:13 sami w domu, bo jego nie ma w ogole, czy wyjechal? Odpowiedz Link Zgłoś
kalaruszek Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:16 przyjezdza za dwa i pół miesiąca Odpowiedz Link Zgłoś
tonya4 Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:22 Zmuszam sie do pozytywnego myslenia. I tak planuje czas, aby jak najmniej moc myslec o samotnosci. Male doly rozladowuje telefonami, smsami, czasem oczyszczajacym beczeniem w poduszke, ksiazka, dobrym filmem, spotkaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
crazy_blond Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:23 No ja mam wlasnie ten sam problem. Moja przyjaciolka byla u mnie przez weekend, teraz odjechala a ja sie poryczalam. Jest dla mnie na prawde kims bliskim. Teraz tez siedze w chacie, jest mi totalnie smutno i mam dola!!!!!!!! Znacie cos takiego? Odpowiedz Link Zgłoś
kalaruszek Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:26 no i właśnie. ja z moją przyjaciółką zobacze się dopiero w piątek. i jak tu doła nie łapać? Odpowiedz Link Zgłoś
crazy_blond Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:27 Przyjezdza do Ciebie czy Ty do niej? Najgorzej jest zostawac. Nie mam tak, kiedy wyjezdzam od niej. Ale jak ona mnie tu "zostawia", to czuje sie taka samotna ... Odpowiedz Link Zgłoś
kalaruszek Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:29 Ja do niej. w sumie widzimy sie co weekend ale to za mało :( Odpowiedz Link Zgłoś
crazy_blond Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:31 Eh, to o czym tu gadac. Ja moja widze raz na pare miesiecy, jest jak siostra :- ) A ze teraz mam nawal pracy, pojade dopiero na wiosne. Buuuuuuuuh!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:38 Umawiam się ze znajomymi na piwo, do kina idę, na trening, męczę sąsiadów muzyką, upijam się, czytam, łażę po sklepach... Generalnie rzecz biorąc, żyję :) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka.dumeige Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:46 wlasnie to mam i skupiam sie na moim lapaniu dola Odpowiedz Link Zgłoś
crazy_blond Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:49 No to mozemy sie razem skupic :-) Tylko co dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka.dumeige Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:50 dla mnie dalej bedzie smutny wieczor, beznadziejny film w TV, herbata, kapiel i zasypianie w samotnosci. :( Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:54 Czy ja jestem jakaś dziwna czy może mój związek nie taki? Mam chłopa daleko, widuję go raz na 3 miesiące i zamiast popadać w doły, zajmuję się własnym życiem i nawet mi to sprawia radość... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka.dumeige Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:56 Wlasnie jak jest ciagle daleko to mozna przywyknac. Najgorzej jak caly czas jest a nagle wyjedzie. Pusto sie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
crazy_blond Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 19:58 To gratuluje! Ja tez mam chlopa, czasem zasypiam sama - tak jak dzis. Ale nie zawsze chodzi o faceta. Na mnie wplynela wizja nastepnych miesiecy. Mam ciezki okres przed soba, mam nadzieje ze podolam. Odpowiedz Link Zgłoś
kalaruszek Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 21:10 ja swojego widuję 2-3 razy w roku. teraz przyjezdza na swieta na 2 tygodnie a pozniej dopiero latem ale za to na dluzej. generalnie ja tez żyję własnym życiem, bawię się itp ale zdażają się "cięższe dni" Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 22:09 łapać za telefon i spotkać się z przyjaciółmi - działa najlepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
vanillla3 Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 22:03 ooo widze nie jestem sama:) ja wlasnie rozmawialam z moim Misiem przez skype, ale byl tak padniety po pracy ze ledwo artykulowal dzwieki:(((. ale lipa tak samemu gdy druga polowa daleko... mozna sie przynajmniej w spokoju odchudzic:) jak On byl to albo jedlismy pizze albo gotowalo sie cos pysznego i bioderka urosly:) zapisalam sie tez na hiszpanski zeby zajac sobie czyms czas (oprocz studiow). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: A co robicie gdy... 10.10.05, 22:05 Przynajmniej masz za kim tęsknić, ja się już nawet nieszczęsliwie zakochać nie umiem:/ Odpowiedz Link Zgłoś