agnes997
17.10.05, 18:11
Napisze o tym, bo może mi coś doradzicie....Jestem spokojną osobą, wrażliwą i
przede wszystkim bezkonfliktową. W małżeństwie układa mi się super, nie
kłócimy się prawie wcale...z rodzicami, rodzeństwem i przyjaciółmi też mam
przyjazne stosunki.... ogólnie jest sympatycznie.
Moim głównym problemem jest brat męża...którego delikatnie
mówiąc...NIENAWIDZE.....normalnie mam na niego alergie...denerwuje mnie
wszystko co jest z nim związane....WSZYSTKO.... staram sie nad tym
pracować...przecież to rodzina....nie chce żeby tak było..
Często z powodu niego wpadam w furię ...dosłownie...wszyscy moi znajomi
mówią, że znają mnie lata, ale w takim stanie to mnie jeszcze nie widzieli....
Zaznaczę, ze on również się stara...ale co z tego. Po dłuższej rozmowie
pełnej grzeczności zawsze następuje złośliwa wymiana zdań...często życzę ( aż
mi wstyd) mu jak najgorzej....a potem mam wyrzuty sumienia...Co się ze mną
dzieje....????? Mam wrażenie , że to jest silniejsze ode mnie...i powoduje,
ze czuję się winna i jestem zła na samą siebie... Oboje jesteśmy
inteligentnymi i wykształconymi ludźmi...a z takimi odczuciami nie umiemy
sobie dać rady....
Co o tym myślicie? Jest dla nas jeszcze jakaś szansa?