Śmiech przy ołtarzu

22.10.05, 22:57
Na pewno widziałyście taką scenkę:
Pan Młody i Panna Młoda składają sobie przysięgę małżeńską i nagle któreś
wybucha śmiechem. Dlaczego? Co ich tak bawi?
    • mopsik12 Re: Śmiech przy ołtarzu 22.10.05, 23:11
      To nie o to chyba chodzi...To raczej specyficzna reakcja na zdenerwowanie..
      • mmagi tez tak mysle i do tego moze nieumiejetnosc 23.10.05, 12:51
        radzenia sobie z duzymi emocjami:-))
        • starucha_izergiel To może byłoby lepiej... 23.10.05, 15:14
          ...gdyby nie kończyli wcale tej przysięgi, tylko ze śmiechem rozeszli się do
          domów?

          Może nie dojrzeli do tak poważnych decyzji?
    • valentino_g Re: Śmiech przy ołtarzu 23.10.05, 00:12
      jest to naturalna reakcja człowieka na stresująca sytuację- psycholog mi
      powiedizał. Też tak mam, zawsze zaczynam się śmiać :)
    • pinup Re: Śmiech przy ołtarzu 23.10.05, 00:14
      przysiegac sobie 'az do smierci'? smiech na sali :P
    • mrs.solis Re: Śmiech przy ołtarzu 23.10.05, 05:40
      Niektorzy na stres reaguja smiechem.
      Jak bylam w podstawowce i jakis nauczyciel byl na mnie strasznie wkurzony i
      mnie opieprzal prawie zawsze reagowalam smiechem hahahahaaa.
    • yoolcia20 Re: Śmiech przy ołtarzu 23.10.05, 14:29
      wydaje mi się, że to typowe dla stresujących sytacji:)
    • fabryka_marzen Re: Śmiech przy ołtarzu 23.10.05, 15:20
      Zapewne to śmiech histeryczny,związany z ekstremalnie stresującą sytuacją i
      presją,że wszystko powinno odbyć się idealnie.No chyba że to reakcja na
      idiotyczną minę przyszłego małżonka...
    • diverse_women Re: Śmiech przy ołtarzu 23.10.05, 15:44
      odreagowanie stresu chyba :|

      to głupie...

      uśmiech ok, śmiech nie...
    • pink.girl Re: Śmiech przy ołtarzu 23.10.05, 21:46
      W ogóle byłam na bardzo wielu ślubach i weselach, więc różne cyrki się działy.
      Byłam na takim ślubie jak Młodzi podczas przysięgi małżeńskiej się
      popłakali:))). Później miałam tę przyjemność być na ślubie, gdzie Młoda i Młody
      mieli niezłą zlewę przed ołtarzem. Powód? Młodemu spociły się rece i moja
      kumpela nie mogła założyć mu pierścionka. Zaczęli się śmiać i Młody założył
      sobie sam obrączkę:)))
      Na innym z kolei ślubie Państwo Młodzi zamotali się na który palec założyć
      obrączkę i też było słychać jak się rechtali:)).
      A na ostatnim ślubie zestresowana druhna nadepnęła na tren od sukni Młodej,
      oczywiście odpadł i też było kupę śmiechu:))). Ciekawe na jakich jeszcze będę
      ślubach:)
    • ulaa4 Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 10:35
      ja miałam ślub 8go pażdziernika. ja sie smiałam przy ołatarzu. mie potrafiłam
      być powazna. to chyba z nerwów wyszło i troche z tego ze slub to troche
      kiczoata impra jest jednak.....
    • kasitza Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 13:39
      ja sie usmialam przy okazji mojego slubu. bo bylo smiesznie. najpierw kolega
      glosno "przewijal" film o klatke dalej, nastepnie, pani nie mogla ani mojego
      imienia wypowiedziec poprawnie, a juz tragedia byla z odzcytaniem okreslenie
      zawodu swiadkini. potem zaczeli sie schodzic ludzie, ktorzy stali w korku i sie
      pospozniali, ostatni przez pomylke zgasil swiatlo w sali zaslubin. a szczytem
      wszystkiego byl fakt iz pani zaczela cytowac<malego ksiecia ktorejz to ksiazki
      moj chlop serdecznie nienawidzi.
      • ulaa4 Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 13:46
        ja po prostu ledwo mówiłam ze śmiechu.... najbardziej mnie rozśmieszył widok
        mojego ukochanego ucieszonego jak nigdy w zyciu od ucha do ucha i było juz po
        mnie.
        slub to troche taki przeżytek fajowy. niby podpisujesz papiery a potem cos
        przyrzekasz tej drugiej osobie która ci sie wydaje prawie Tobą jakies dziwne
        regułki... hihihihi
    • omcrew Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:13
      ja sie bede smial ze udalo mi sie ja oszukac :))))
      • ulaa4 Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:28
        a czemu oszukac???? jestes skrytym złoczyńcem???
        • omcrew Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:30
          nieee oszukac ze jestem dobry material na meza:)
          • ulaa4 Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:31
            a masz swoje wady?
            • omcrew Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:32
              pewnie ze mam
              • ulaa4 Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:33
                moze sie uda jakos zyc z Tobą jenak jej
                • omcrew Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:33
                  nie mowie ze sie nie uda :)
                  • ulaa4 Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:34
                    wszystko przed wami. a kiedy ten szczesliwy dzień?
                    • omcrew Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:36
                      nie predko :)
                      • ulaa4 Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:37
                        hihihi... w kazdym bądź razie polecam gorąco - mielismy kabaret.....
      • kasitza Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:31
        to teraz wiesz, dlaczego i ona sie bedzie smiac...
        • omcrew Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:33
          przynajmniej nie bede sie czul glupio... w towarzystwie zawsze razniej :)
          • kasitza Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:57
            wlasnie. zlapal kozak tatarzyna...
    • owca Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 14:47

      przy ołtarzu nie, ale na cywilnym strasznie się śmiałam

      kto by się nie śmiał, jakby oblubieniec dając swoją dłoń do włożenia obraczki
      zamiast serdecznego, wyprostowany środkowy palec wyciągnął do góry?
      ;-)))
    • kajka68 Re: Śmiech przy ołtarzu 24.10.05, 17:26
      ja wybuchnęłam śiechem mając powiedzieć "i że nie opuszcze cię aż do śmierci"-
      bo cały czas bałam się że powiem " i nie DOPUSZCZĘ cie"...a poza tym
      nerwy...taka reakcja
Inne wątki na temat:
Pełna wersja