tomasdyg
27.10.05, 10:19
"LIBERAŁOWIE" z PO wysunęli jako swojego kandydata na marszałka senatu,
znanego z wprost fundamentalnego liberalizmu Stefana Niesiołowskiego, dawniej
prezesaZCHN.
Przed wyborami nie maiłem złudzeń, na kogo by nie głosować, zawsze w
konsekwencji głosowało się na ZCHN. Wszak czołowi przedstawiciele PC to:
Jerzy Kropiwnicki, były prezes ZCHN i Marek Jurek, założyciel ZCHN. Pod tym
względem PO w niczym nie ustępowało, bo oprócz ST. Niesiołowskiego ma w
składzie władz H. Gronkiewicz-Waltz, którą w wyborach prezydenckich popierało
ZCHN i Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, aha! pani ta zasłynęła z tego, że
jako prezes NBP –jak sama twierdziła- ważne decyzje konsultowała nie z kim
innym, ale.... z samym Duchem Świętym.
Nie ma to jak liberalizm w polskim wydaniu.
Pytam, jak się czują Ci, którzy głosowali na PO, jako na przeciwwagę dla PC,
pytanie kieruję szczególnie do feministek?