Dodaj do ulubionych

w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 13:59
czy uważacie, że w domu powinno się nosić wygodnie, czy reprezentacyjnie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Helena Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.waw.cdp.pl 27.09.01, 14:14
      Ja sie zwykle nosze pol golo i nigdy dres, rozciagniety T-shirt, bury szlafrok,
      flanelowa koszula albo inne cudo.
      Umowmy sie ze w weekendy i wieczorami nasi partnerzy zyciowi tez maja oczy i
      nie wyzbywaja sie wrazliwosci estetycznej. Umowmy sie tez ze nikt nie bedzie
      paradowal po domu pod krawatem albo w pasie do ponczoch, piorach czy
      aksamitach. Trzeba znalezc jakis mily dla oka, ale wygodny stroj. Dla mnie to z
      reguly klapki, stringi i czasem jakas mala koszulka albo topik. Zawsze chcialam
      sobie kupic jakis uroczy jedwabny szlafroczek, ale to ostatnia rzecz o ktorej
      pamietam bedac na zakupach.
      Pozdrawiam
      • Gość: Kama Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 27.09.01, 14:20
        Ja chadzam nago, zero krępacji, nic co ludzkie nie jaet mi obce. Mój mąż też to
        lubi, bo wtedy ma swobodny dostęp i....
        • Gość: Helena Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta do Kamy IP: *.waw.cdp.pl 27.09.01, 14:48
          Ja tez dlugo chadzalam po domu calkiem nago, ale pozniej stwierdzilam, ze
          troche ta nagosc obrzydla i stala sie tak oczywsta, ze przestala byc az tak
          sexy. Dlatego teraz ja nieco graniczam wlasnie jakimis miluskimi stringami i
          innymi malymi ciuszkami.
          Pozdrawiam
      • Gość: królik Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:48
        no i super, ale w zimie stringi to jednak nie wyglądają najefektowniej, kiedy
        pupa zsinieje.
        ja jestem dresiarą, ale można fajnie wyglądać i w dresie ja preferuje taki
        biodrówkowy odsłaniający pępek, do tego koszulka nie za duża, oczywiście bez
        stanika a w lecie np.: koszulka lekko zasłaniająca "bezmajtkową" pupę. Ale
        czasem jest to niebezpieczne, bo spokojnie nic w domu zrobić nie można.
        Są jednak kobiety, które męczą się cały dzień w bardziej wyściowym stroju,
        kiedyś czytałam wywiad z Korą, kóra podobno nie pokazuje się od poranka bez
        makijażu.
        • Gość: Helena Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.waw.cdp.pl 27.09.01, 14:50
          U mnie w domu cieplo i pupa nie sinieje :-))))))))
          Poza tym to moja najladniejsza czesci ciala, dlatego chetnie ja odslaniam nawet
          ma ta moja sliczna pupa tatuaz :-))))
          Pozdrawiam
          • Gość: Anna26 Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.244.227.136.Dial1.Washington1.Level3.net 27.09.01, 15:13
            Jesli chodzi o gore - to cokolwiek jest pod reka. Dzisiaj jest to T-shirt z
            napisem "Spice Girls". Do tego czerwone majtki.
            Czasem zakladam szorty w kaczuszki.
            • Gość: Xena Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.acn.waw.pl 27.09.01, 15:33
              Najchętniej chodzę w szlafroku. Szlafroki i szlafroczki to taki mój śmieszny
              fetysz - i odkąd obwieściłam to rodzinie, regularnie otrzymaję na Gwiazdkę
              rozmaite mniej lub bardziej gustowne i nadające się do użytku wdzianka.
              Niestety, odkąd znajomi upodobali sobie składanie mi niezapowiedzianych wizyt o
              najdziwniejszych porach dniach, to jakoś mniej chętnie i odważnie ulegam tej
              szlafrokomanii.
              Pozdrawiam wszystkich w niedbałym dezabilu
            • Gość: zona? Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.gad.pl 27.09.01, 15:40
              i wygodnie i ładnie.żadne tam powyciągane bluzeczki, portki sprzed wielu
              lat ,poplamiony T-shirt itp wspomniałam o tym bo często widuję moje koleżanki w
              czymś takim -brrr lub w ciuchach sprzed wielu wielu lat i kilogramów, bo szkoda
              wyrzucić- też brrr
              ja powiem tak- bawełna i dżins , ładna flanelka ..ot by miło było posiedzieć
              przed telewizorkiem, łatwo umyć podłogę,zostać przytuloną bez wstrętu żadnego,a
              gdy sąsiadka zapuka lub inny akwizytor- by nie wystraszyć ... tak?
              ale przy tym wszystkim wyznaję zasade- ciuchy "po domu" i ciuchy "na zew.".
              bo w dresie ani na ulicę, ani do sklepu, że o pracy nie wspomnę-absolutnie nie!
              pewnie wiecie o co chodzi...to tyle...teraz mundurek (bo w pracy) a w domciu-
              bawełenka - i bluzka i bojówki...a i cieplutkie wełniane skarpeteczki- bo zimno
              • Gość: m30 Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: 213.17.193.* 27.09.01, 16:17
                Gdyby mój mąż zobaczył mnie, jak w stringach zmywam naczynka, chybaby umarł ze
                śmiechu. Uważam, że każdy niech nosi to co lubi, a idealny związek polega na
                tym, że obie strony myślą tak samo.
                W domu chcę się czuć w 100% procentach komfortowo = super miękki dres, albo
                jakaś bluza i właśnie powyciągane koszulki itd. itp.
                A tym wszystkim Paniom, które będąc ze swoim facetem myślą o tym, jak wyglądają.
                Dla mnie najważniejsza jest 100% - owa akceptacja.
                (a co się stanie, jeśli NAPRAWDĘ ciężko zachorujecie? Teżstringi i makijaż od
                rana, czy szybkie rozstanie?)
                Pozdrawiam
                • Gość: Helena Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.waw.cdp.pl 27.09.01, 16:23
                  Gość portalu: m30 napisał(a):
                  > Dla mnie najważniejsza jest 100% - owa akceptacja.
                  > (a co się stanie, jeśli NAPRAWDĘ ciężko zachorujecie? Teżstringi i makijaż od
                  > rana, czy szybkie rozstanie?)
                  > Pozdrawiam

                  Moja Droga,
                  ja nie nosze stringow, bo sa sliczne i sexy, tylko poprostu nie uznaje pelnych
                  majtek. Wiec jak sie pochoruje, albo umre, to pewnie rowniez w stringach bede
                  lezec w szpitalu i w stringach mnie pochowaja :-)))
                  A o makijazu nikt nic nie mowil....
                  Pozdrawiam

                • Gość: XOXO Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.244.227.136.Dial1.Washington1.Level3.net 27.09.01, 16:24
                  M30, bardzo dobra uwaga...
                  Ja po pewnej operacji rzygalam jak kot ...i moj chlop sie nie wystraszyl

                  Tak, facetow trzeba chartowac jak stal.
                  To mowiac zakladam podomke.
                  • Gość: paul Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.tucson1.az.home.com 27.09.01, 20:26
                    majtasy, ale nie stringi(brrrr), np.GApusie bez szwow, czyli wygodne , cotton
                    100%, a do tego koszuleczka tez cotton i juz.Moj maz lata na golasa , ja jednak
                    wole delikatny powiew textyliow.
                    • Gość: Ania Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 00:51
                      Ja noszę w domu dokładnie to, co wymieniły z odrazą Helena i zona?. Czyli:
                      poplamione T-shirty, powyciągane dresy, portki sprzed wielu lat, flanelowe
                      koszule itd. Wszystko, w czym jest mi wygodnie. Zawsze tak chodziłam po domu,
                      kiedy pierwszy raz mój Czarek (obecnie mąż, a wtedy kolega) zobaczył mnie,
                      byłam właśnie w takim stroju. Nie przeraziło go to, przeciwnie, zakochaliśmy
                      się w sobie jak wariaci. Chyba bardzo by się zdziwił, gdybym nagle zmieniła
                      swoje stare przyzwyczajenie. Kochamy się tacy, jacy jesteśmy. I dobrze mi z tym.
                      • Gość: soso Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: 195.41.66.* 28.09.01, 08:52

                        A ja nie lubie jak kobiety chodza po domu rozbabrane w starych, powyciaganych i
                        podziurawionych ciuchach. I jeszcze jak czasami ktos zadzwoni do drzwi to takie
                        wlasnie sie ukazuja agentom z Hollywoodu. Koszmar. Nie mowie w czym powinno sie
                        chodzic bo wygoda przede wszystkim, to fakt. Ale, na Boga, nie w jakichs
                        odrazajacych starych dresach. Partnerzy od was kiedys uciekna jak zobacza mila
                        i zadbana osobe.

                        Kompletny luz to obosieczna bron. Mozna obudzic sie w nocniku. Czasami kobiety
                        lubia krawat i czysta koszulke, naprawde. Podobnie panowie zauwazaja uczesane
                        wlosy i przyjemny zapach. Uwaga z tym obciachowym luzem!!!!!!!!!!!


                • Gość: kika do m3 IP: 192.168.12.* / *.scientific.de 28.09.01, 13:06
                  Gość portalu: m30 napisał(a):

                  > Gdyby mój mąż zobaczył mnie, jak w stringach zmywam naczynka, chybaby umarł ze
                  > śmiechu. Uważam, że każdy niech nosi to co lubi, a idealny związek polega na
                  > tym, że obie strony myślą tak samo.
                  > W domu chcę się czuć w 100% procentach komfortowo = super miękki dres, albo
                  > jakaś bluza i właśnie powyciągane koszulki itd. itp.
                  > A tym wszystkim Paniom, które będąc ze swoim facetem myślą o tym, jak wyglądają
                  > .
                  > Dla mnie najważniejsza jest 100% - owa akceptacja.
                  > (a co się stanie, jeśli NAPRAWDĘ ciężko zachorujecie? Teżstringi i makijaż od
                  > rana, czy szybkie rozstanie?)
                  > Pozdrawiam

                  Hej m3,

                  bravo, podoba mi sie Twoja wypowiedz, jest ludzka i bliska realiow! Stringi & co.
                  w domu jako wygodny ciuszek, chyba bym umarla ze smiechu. Moze te dziewczyny,
                  ktore to robia chca upodobac sie swojemu facetowi. Niewiem, ja tego NIEROZUMIEM -
                  chce byc w domu soba i czuc sie "na luzie" a nie na "lustracji"!

                  Pa - Kika

                  • esther Re: do kiki 02.10.01, 14:30
                    Z tymi stringami to nie zawsze jest tak:)) Ja nosze stringi na codzien, bo
                    obojetnie jakie mam spodnie czy spodnice w ciagu dnia, nienawidze jak majtki
                    odbijaja sie przez spodnie czy spodnice. Szczegolnie przy lekko obcislych
                    spodniach zarys majtek polksiezycow wyglada nieciekawie.
                    Po powrocie do domu rowniez nosze stringi bo mi tak wygodnie. W normalnych,
                    calych majtkach czuje sie jak nasze babki musialy sie czuc w cieplych
                    majtkach:))
                    W kazdym razie, dla mnie to kwestia przyzwyczajenia, i wygody. W domu cenie
                    glownie wygode i czesto nosze dres,albo luzne spodnie.
                    Pozdrawiam
                    Esther
            • Gość: Aguś Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.*.*.* 28.09.01, 09:43
              Dobrze tym, co mieszkają w blokach....ja w czasie zimy i jesieni (czyli przez
              90% roku w Polsce) noszę swetry i spodnie. Nie wygląda to źle, bo staram się
              jakoś dobierać te ciuszki, no ale w porównaniu ze stringami oczywiście
              wysiada.........
    • Gość: kitka Stringi? IP: 195.117.174.* 28.09.01, 10:39
      nie, nie lubię chodzić w bieliźnie po domu. Przede wszystkim, bo zimno (mimo
      23 stopni), poza tym się opatrzy, a po trzecie...mam dzieci.
      Zwykle chodzę w spodniach i bluzce - koszulowej lub T-shirt, ale zawsze sa to
      rzeczy ładne , nowe i takie, że można się w nich pokazać wszystkim, więc czyjaś
      wizyta nie powoduje paniki. Ubranie w domu jest przeciwieństwem ubrania do
      pracy, w moim przypadku to weekendowy luz.
    • Gość: Mar Piżama IP: 213.25.197.* 28.09.01, 11:42
      A co szanowne Panie sądzą o facecie, który po domu chodzi wyłacznie w piżamie.
      Przy czym zanzaczam, że nie są to wstrętne szpitalne flanelowe piżamy w paski,
      ale bawełniane lub jedwabnem, na ogół w jednolitym kolorze. Mam też jedną -
      szytą na miarę - w róże.
      • Gość: królik Re: Piżama IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 11:45
        Ale z Ciebie dandys, taka ekskluzywna piżama musi być niszona z wdziękiem i
        powinno się do niej dobrać odpwiednie kapcie też z klasą.
        Fajny pomysł !!!
        • Gość: Mar Re: Piżama IP: 213.25.197.* 28.09.01, 11:49
          Kapcie też mam ładne - nigdy przydeptane trepy. A do tej piżamy w róże pasują
          kapcie, które kiedyś kupiłem w supermarkecie (aż dziwne że był rozmiar 44).
          Kapcie mają kształt MISIA! Szkoda tylko, że wczesniej zużyła mi się piżama
          właśnie w misie :-(.
          • Gość: soso Re: Piżama IP: 195.41.66.* 28.09.01, 11:56
            Z tego co pamietam niejaki Kaczynski, ten od oper i baletu, kochajacy mame a
            poza tym tylko chlopcow, chodzi po domu tylko w eleganckich pizamach. Jest wiec
            zawsze gotowy na wszystko. No i jest on prawdziwym dandysem.

            Pozdrwiam Mara.





            • Gość: żna? Re: Piżama-Mar IP: *.gad.pl 28.09.01, 12:42
              czekaj czekaj..przychodzisz z pracy, garniturek do szafy, a na ciałko piżamka???
              niezależnie od godziny???no i przychodzą znajomi...powiedz mi -co wtedy?
              przebierasz w szybkim tempie czy wręcz przeciwnie robisz słodki uśmiech?
              a może oni nie przychodzą bez zapowiedzi...:))))
              też fajnie
              a ten Kaczyński w swych fatałaszkach liczył listki na swych fikusach..a Ty?
              i to co tu pisałam nie było złośliwe!
              pozdr
              • Gość: Mar Re: Piżama-Mar IP: 213.25.197.* 28.09.01, 13:07
                Gość portalu: żna? napisał(a):

                > czekaj czekaj..przychodzisz z pracy, garniturek do szafy, a na ciałko piżamka??
                > ?

                dokładnie tak

                > niezależnie od godziny???no i przychodzą znajomi...powiedz mi -co wtedy?
                > przebierasz w szybkim tempie czy wręcz przeciwnie robisz słodki uśmiech?
                > a może oni nie przychodzą bez zapowiedzi...:))))
                > też fajnie

                Uważam, że przychodzenie bez zapowiedzi to dowód braku obycia. I z takimi osobami
                nie utrzymuję kontaktów. A gdyby ktoś się odważył przyjść bez zapowiedzi, to
                zostanie przyjęty w piżamie. Sam jest sobie winien.
    • Gość: Mia Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 09:10
      Wygodnie, ale nie odstraszajaco.
    • Gość: Anika Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: 217.8.161.* 02.10.01, 12:34
      Wchodząc do domu, bez względu czy mieszkam akurat sama, czy w rodzinnym domu czy z
      facetem, przebieram się w wygodne ciuchy, ale w takie , w których ładnie wyglądam.
      • Gość: Jaś 30 Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.waw.cdp.pl 02.10.01, 14:09
        To może i ja dorzucę słowo, bo problem mnie też męczy.
        Ja swoją narzeczoną kocham i w dresie i w stringach, ale męczy mnie, że ładnie
        ubraną widzę ją tylko 5 minut przed jej wyjściem do pracy i 5 min. po powrocie,
        bo potem wbija się w dres.
        Jestem wzrokowcem, i lubię cieszyć się pięknem mojej wybranej.
        • Gość: królik Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 14:16
          a Ty pewnie cieszysz oko swojej lubej chodząc cały dzień w gajerku ?:)))
        • Gość: królik Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 14:21
          jeszcze słówko, jest na to prosta rada kup jej super wygodne i przy okazji
          pokazujace cała jej urodę wdzianka napewno się ucieszy i wychodźcie razem
          czasem na kolacje do resturacji, czasem do pupu na piwko czy do winiarni
          wiadomo na co, jest jeszcze kilka miejsc gdzie wychodząc kobieta może "zrobić
          się na bóstwo" i na pewno będzie szczęśliwa ciesząc Twoje oczy swoim widokiem.
          • Gość: żona? Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.punkt.pl 02.10.01, 15:42
            Gość portalu: królik napisał(a):

            > jeszcze słówko, jest na to prosta rada kup jej super wygodne i przy okazji
            > pokazujace cała jej urodę wdzianka napewno się ucieszy i wychodźcie razem
            > czasem na kolacje do resturacji, czasem do pupu na piwko czy do winiarni
            > wiadomo na co, jest jeszcze kilka miejsc gdzie wychodząc kobieta może "zrobić
            > się na bóstwo" i na pewno będzie szczęśliwa ciesząc Twoje oczy swoim widokiem.



            BRAWOOOO! Trafiony zatopiony...i w sedno samo...i obojgu będzie żyło się długo i
            szczęśliwie...mój mąż (jeszcze) chciał żebym stroiła się dla niego ( to mówił z
            zazdrością gdy gdzieś tam szłam) ...ale jakoś cięzko mu było gdzieś tam wybrać
            się ze mną...facetowi nie dogodzisz...

            • Gość: Sol Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.10.01, 20:21
              lubie dzinsy i krotkie koszulki. albo obcisle spodnie i top. W zime do tego
              kapcie-kroliki (bez urazy do dziewczecia o tym nicku : ))). Czsem mam ochote
              wygladac sexy wiec chodze po dobu w dluuugich botkach, ponczochch z koronka i w
              seksownej bieliznie. Mojemu lubemu staram sie nigdy nie pokazywac rozmemlana z
              tego prostego powodu, ze ja tez nie chce go takiego ogladac. zreszta ja przede
              wszystkim sobie musze sie podobac bo wtedy dobrze sie czuje - to powoduje
              spirale - dobrze sie czuje wiec lepiej wygladam itd. Czasem jednak nie da sie
              malowac mieszkania (a szczegolnie sufitu-kiedy sie stoi na drabinie) w botkach
              i sexy kiecce : ) Bywaja dni kiedy nie zakladam na siebie nic zupelnie - bo to
              tez bardzo lubie. Po prostu kobieta - wszystko zalezy od nastroju. Ale zero
              papilotow i maseczki na twarzy, rozmazanego makijazu, brudnych wlosow...Nawet
              jesli nie dla niego to dla mnie!
          • Gość: Jaś 30 Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.waw.cdp.pl 04.10.01, 16:32
            Ależ króliczku!
            Przecież nikt nie żąda chodzenia cały boży dzionek w kabaretkch, gorsecie i
            szpilkach! Analogicznie nie chodzę w gajerku tylko po ludzku ubrany, ale nie
            wkładam na siebie dresu, czy przez analogię wyciągniętego podkoszulka na
            ramiączkach. Do knajpy też chodzimy i jakoś nie jest to powodem do "zrobienia
            się". I to nie jest kwestia niechlujstwa, tylko stwierdzenia, że "to nie mój
            styl". :(((
            • Gość: królik Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 18:45
              co za kobieta, która nie lubi się dobrze ubrać na wyjście?! ?!!???
              po domu czasem można pozwolić partnerowi na luz, przeciez każdy może mieć zły
              dzień lub chwilowy zanik poczucia estetyki. Ale koszulka na ramiączkach i
              powyciągana jest raczej nie do przyjęcia.
              • Gość: Jaś 30 Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.waw.cdp.pl 05.10.01, 14:11
                Królik!
                Masz ty 100% racji. No i cóż... jednak kobieta, ale nie lubi ubrać się na
                wyjście :(((
    • Gość: ka. Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.osiedle.rybnik.net.pl 04.10.01, 21:13
      Ja o sąsiadach.
      Preferują styl na Adama i Ewę.Ona całkiem ładna,ale on!? Blady ,z wielkim
      tyłkiem i zawansowaną lustrzycą.I nie przejmuje się.
    • Gość: XX Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 17.01.02, 20:02
      Scludnie i wygodnie.Tak aby nigdy nie panikować bo ktoś dzwoni do
      drzwi.Otwieram spokojnie bo mam na sobie wygodny ale nie żenujący strój.
    • nessuna Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta 17.01.02, 20:23
      To rozkoszne. Jeśli znakomita większość, a takie się odnosi wrażenie po
      lekturze tych postów, tak dba o staranny, seksowny, a zarazem wygodny strój
      domowy, to skąd to przekonanie o powszechnym panowaniu w domowych pieleszach
      dresów, powyciąganych, starych swetrów, poplamionych podkoszulków? A może stąd,
      że te dresy i cała ta niewyszukana reszta to właśnie norma. Ja tam lubię stare,
      rozciągnięte swetry. Nie muszę uważać, jak przypadkiem się poplamię, więc w
      takim swetrze czuję się po prostu swobodnie.
    • chudyy w domu też należy dbać o wygląd 18.01.02, 09:43
      Gość portalu: królik napisał(a):
      > czy uważacie, że w domu powinno się nosić wygodnie, czy reprezentacyjnie?

      istotne jest by być schludnym i ładnym, bo dlaczego mamy się podobać na zewnątrz
      tylko. W domu to ważniejsze bo widzimy się dużo dłużej i przez więcej lat.
    • Gość: Kajka Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.pl 18.01.02, 14:38
      A ja chodzę po domu w tym w czym w pracy i przez cały dzień. Nie wymagają tam
      ode mnie kostiumu i szpilek ale też nie mogę za bardzo chodzić w dzinsach.
      Czyli noszę jakieś wygodne długie spódnice i dopasowane bluzeczki lub spodnie w
      tzw. kancik. Do tego niestety duuuuże majtasy, bo nie mieszczę się w rozmiar 38
      i niestety mam dość spory tyłek. Nie brałam pod uwagę że może on wygląda jak
      szynka, ale czy można nosić stringi przy rozmiarze 40?
      Poza tym mam tzw. brzuszek który mi te majtasy bądź co bądź TROCHĘ OPTYCZNIE
      ZMNIEJSZAJĄ???
      Poza tym nie cierpię dresów i nawet do sprzątania ubieram się tak by wyglądać
      ładnie. Zazdroszczę Tym które mogą chodzić w samych majtkach po domu i mówią że
      ich pupa to najładniejsza część ciała. Ja tak nie uważałam nawet jak nosiłam 36.
    • Gość: Jola Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 19.01.02, 05:56
      Wygodnie i elegancko. Po za tym odlotowo i bardzo, bardzo, egzotycznie. Pod
      warunkiem, że ma się kasę, aby opłacić cło, aby sporowadzić to do Polski.
      I nie ma się uprzedzeń religijnych - czyli oglądamy tylko piękne haftowane
      suknie - a nie całą resztę.
      www.alhediya.com/ Najpiękniejsze ciuchy na świecie.
      Zobaczcie sukienki i szale, ale pamiętajcie, że islam to najgorszy syf dla
      kobiety.
      • Gość: Lucyna Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 20.01.02, 15:15
        Dbam o to aby moj stroj w domu byl wygodny ale niekrepujacy.Niekoniecznie musi
        to byc dres moze byc cokolwiek aby bylo wygodne i czyste, abym mogla bez
        skrepowania otworzyc drzwi listonoszowi, sasiadce czy przyjaciolom a takze abym
        mogla zajac sie bez skrepowania pracami domowymi.
        • Gość: MM Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.chello.pl 20.01.02, 21:43
          sztruksy+polar, ew. latem sukienka
          • bukowski27 stare wytarte koszulki... 21.01.02, 09:54
            stare wytarte levisy sie zdarzaja... stara wytatra flanela... nowe, takie
            troche goralskie skarpetki... plastikowe klapki... okulary... a czasami w
            samych majtkach... albo i bez... ale to tylko jak wiem ze sassiadki w oknach
            siedza... a najbardziej to chyba lubie mojego tiszirta z gemba z pierszwego
            albumu king crimson... pare razy uslyszalem: bukowski, a ty co? satanista???
            hehe... ludzie to sie nie znaja... a majtki to wlasciwie wszystkie mam szare...
            takie znaczy sie popielate... i one nie sa wytarte...
            • tijo Re: stare wytarte koszulki... 21.01.02, 11:25
              Wcale nie muszę paradować po domu w bieliżnie i makijażu żeby podobać się
              mojemu facetowi, no bo jak potem zmyć ten makijaż żeby nie widział mnie bez
              niego? Czekać codziennie aż zaśnie? A może kłaść się spać w makijażu i rano
              budzić z rozmazanymi oczami (oczywiście wcześniej od męża)? Ja mam jedne super
              dresy takie biodrówki i do tego koszulka albo dzinsy i jest mi w tym dobrze
              zresztą mój facet po domu też chodzi w dresach i nie są to powyciągane dresy.
              Natomiast mam sąsiadkę która po domu chodzi w mini i szpilkach co sąsiadów
              doprowadza do szału bo w domu ma ułożone panele podłogowe.Nawet okna tak myje.
    • Gość: Kathtea Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: 10.0.106.* 22.01.02, 13:56
      A ja chodze w olbrzymich flanelowych męskich piżamach, im wieksza tym
      lepsza...są mieciutkie, przytulne, ogromne i wygodne..( czyste i wyprasowane)a
      do tego zakładam futrzane cukierkowo różowe ogromne kapcie (damskie!), tak
      lubie. Moj facet chodzi w dzinsach, goło na górze i w kapciach w kształcie
      goryli. Mniam mniam
      pozdr.
      k.
    • Gość: Nell Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 14:07
      Makijaz a`la gejsza, fryzura na Pamele Anderson, krolicze uszka doczepione do wlosow, muszka na
      szyi, czarny gorset, czarne ponczochy z pasem i botki do kolan, na 20 cm szpilce. 24 godzina erekcja u
      mojego faceta to jest dla mnie cel zyciowy ! :-)))
      • Gość: Michal Re: Nell IP: 213.241.35.* 22.01.02, 14:48
        ..jeżeli jesteś tak atrakcyjna to nie są konieczne żadne dodatki a erekcja 24
        godz u twojego faceta powinna być na samą myśl o Tobie...
        • Gość: Nell Re: Michal IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 14:59
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > ..jeżeli jesteś tak atrakcyjna to nie są konieczne żadne dodatki a erekcja 24
          > godz u twojego faceta powinna być na samą myśl o Tobie...

          A mialam dolaczyc do poprzedniego postu, post scriptum:" nie traktujcie powaznie, tego co napisalam."
          Jednak nie zobilam tego .Myslalam , ze forumowicze maja wyczucie tego, co jest pisane z
          przymruzeniem oka, bzdurny temat - bzdurna wypowiedz, niestety pomylilam sie...:(((

          papatki



      • Gość: sicilian Re: do NELL IP: 212.106.6.* 22.01.02, 14:54
        takie własnie mam o tobie zdanie (i chyba dużo osób po przeczytaniu twoich
        postów)
        I proszę nie wysilaj sie, doskonale wiem że starałaś się być dowcipna

        PS mój facet wcele nie jest salowym, ale zapracowanym bankowcem, a mimo to
        siedział przy mnie w dzień i w nocy i za to go jeszcze bardziej kocham
        • Gość: Nell Re:do sicilian- przeczytaj post powyzej. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 15:06
          Poza tym malo mnie obchodzi kim jest twoj facet. Gdy czytam takie teksty jak twoje, o tej
          wyidealizowanej milosci, staje sie cyniczna. Takie teksty moze wypisywac tylko egzaltowane,
          egoistyczne kobieciątko. Pisalas , ze twoj fazcet siedzial w szpitalu, przy twoim lozku dzien i noc... A
          nie pomyslalas o tym , w jakim stanie pojdzie na drugi dzien do pracy, po tym 24 godzinnym
          warowaniu przy tobie? Zejdz panienko na ziemie.
          • Gość: sicilian Re:do NELL IP: 212.106.6.* 22.01.02, 15:18
            Mój facet wziął sobie urlop, więc nie szedł zmęczony do pracy
            Wolę być "ezgaltowanym kobieciątkiem" niż cyniczną i obdartą ze złudzeń
            kobietą.
            Poza tym denerwują mnie osoby które uważają że wszystko wiedzą najlepiej. I
            denerwują mnie takie kobiety, których głównym celem w życiu jest podobanie się
            facetom
            Myślę że pasowałabyś do starożytnych Chin, tam kobiety zachowywały się właśnie
            tak jak ty a facet był panem i władcą któremu wszystko to co robiły było
            podporządkowane

            • Gość: Nell Re:do sicilian IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.01.02, 15:27
              Ciebie zycie tez pozbawi zludzen.. Spojrz na malzenstwa okolo 40stki.., co sie stalo z ich miloscia?
              Myslisz, ze bedziesz wyjatkiem? Ja tak nie mysle, wiec chucham i dmucham na milosna ułude.
              papatki
              • Gość: sicilian Re:do NELL IP: 212.106.6.* 22.01.02, 15:34
                Ja do małżeństwa mam tylko 4 miesiące więc dziwne by było gdybym nie
                idealizowała. Ale chyba nie mozna generalizować i patrzeć tylko na schematy i
                statystyki. I nie warto być pesymistą. A co do chuchania i dmuchania na związek
                to się z tobą zgadzam, ale nie do przesady. "Zagłaskać kotka..."?
                Ciao
    • Gość: Kika Re: w czym chodzicie po domu- czyli dres kontra reszta IP: 213.77.40.* 22.01.02, 15:49
      Mam z 10 par getrów w róznych kolorach.I w nich właśnie łażę po domu, bo wygodne
      ( ale czyste, bez dziur i niewyblakłe) do tego lużny, dlugi, czysty,
      wyprasowany t-shirt.Bez kapci, na boso, bo podlogi cieple.A mój facet , artysta
      lazi w domu w tym w czym w pracy,czyli przeważnie w jeansach i swetrze, ew. w
      sportowej bluzie.Ubranko wyjsciowe zdziewam, bo zdarza mi sie i podloge
      przetrzec i obiad czasami ugotowac.Ogolnie ubieram sie czysto ale luzno, tak
      zeby czuc sie swobodnie a i nie przestraszyc lubego, tudziez listonosza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka